Dodaj do ulubionych

Późne macierzyństwo jest OK

    • Gość: Kinga Moi kochani po co te licytacje? A PEL do kobiet IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.07, 00:36
      Tu nie chodzi o przekonywanie kogokolwiek czy lepszy jest rodzic
      starszy czy mlodszy, bogatszy czy biedniejszy, z wlasnym
      mieszkaniem, czy tez bez, z ladnymi rodzicami, czy brzydszymi... Tu
      chodzi o cos calkiem INNEGO. Chodzi o PRAWO do rodzenia w
      pozniejszym wieku niz okienko wiekowe 24-27.5. w ktorym to
      macierzynstwo jest rzekomo najbardziej optymalne ze wzgledow takich
      czy innych. Chodzi o spoleczna TOLERANCJE i pokazanie kobietom, ze
      te rzekome zagrozenia zwiazane z wiekiem sa RZEKOME. Zycie jest
      wartoscia najwspanialsza. Kazdy z nas ma ten jeden, niepowtarzalny
      moment aby sie urodzic. Dlaczego odmawiac go ludziom tylko dlatego,
      ze ich matka jest po 30 czy 40? Zwracam sie rowniez do kobiet ,
      ktore chcialyby miec dziecko pierwsze czy kolejne w tym wieku: NIE
      ZWLEKAJCIE i nie bojcie sie co pomysla inni, czy dam rade itp,
      itd... Takie pytania stawia przed soba kazda kobieta, ktora mysli o
      macierzynstwie... Nie rezygnujcie z dziecka w tym wieku jesli
      chcecie je miec.
    • Gość: Luna Wszystko można-byle z ostrożna! IP: *.aster.pl 08.11.07, 06:25
      Nie rozumiem po co to naskakiwanie na matki po 35 rż. lub
      też "bronienie", jakby było czego bronić.
      Biologia pozwala kobietom mieć dzieci w wieku od mw. 15 do 45 lat.
      Kiedyś, gdy nie było antykoncepcji, kobiety wychodziły za mąż mając
      lat np. 16 i zaczynały rodzić. Ostatnie dzieci rodziły po 40. Nie
      było to szczególnie dziwne - ani te pierwsze u 16-latek, ani te
      ostatnie u 40-latek.
      Dopiero w II poł. XX wieku ludzie zaczęli wymyslać, kiedy to kobiety
      mają rodzić a kiedy za nic w świecie nie powinny. Wymyslili, że:
      - nie można za wcześnie, bo "niedojrzałe matki" etc.
      = "nie mozna za późno, bo "matki egoistki" etc.
      Ustalono jedynie słuszne widełki: jakieś 24- 28 lat, zawężając
      przyzwolenie na rozrodczość kobiet do kilku krótkich lat.
      Puknijcie się ludzie w głowe! Kobieta i macierzyństwo to nie
      zegarek, ktory będziecie regulować swoimi ideologiami!
      Kto to robi, najwyraźniej jest przerażony cudem kobiecości, który
      pozwala nam, kobietom, urodzić nowego człowieka - i wcześniej, i
      później, a ogólnie - daje nam na to mw. 30 lat czasu!.. Kto straszy
      kobiety, że za młode, że za stare, musi być jakimś zgorzkniałym
      dziadygą, któremu wszystko na świecie przeszkadza, a najbardziej
      cudze szczęście!
      Nie prześladujcie kobiet za to, że nie są zegarkami na waszym
      łańcuszku, tylko seksualnymi, żywymi istotami! Szanujcie i
      traktujcie zyczliwie mamy: I te młodziutkie, i starsze! Nie byłoby
      wiekszości kłopotów z "za wczesnym" i "za późnym" macierzyństwem,
      gdyby nie głupota społeczeństwa próbującego kontrolować sprawy
      czyjejś prokreacji.
      Pamiętajcie, ze takie głupie wydziwianie nad wiekiem matek to sprawa
      zaledwie drugiej części ostatniego stulecia, a jak świat światem,
      przez tysiące lat, kobiety rodziły w bardzo różnym wieku i nikt tego
      nie osadzal i nad tym nie wydziwiał i nie utrudniał im życia!
      • Gość: su Re: Wszystko można-byle z ostrożna! IP: 80.50.239.* 08.11.07, 11:42
        oklaski dla tej Pani :)
      • haganna Re: Wszystko można-byle z ostrożna! 08.11.07, 12:19
        Naprawdę aż tak nie rozumiesz problemu Luna?
        Chodzi o to, że i owszem kiedyś ostatnie dzieci rodziły się baaardzo
        późno ALE!!! - miały starsze rodzeństwo, które przejmowało rolę
        rodziców na wypadek śmierci lub choroby rodziców biologicznych.
        Co innego rodzić późno kolejne dziecko, a co innego rodzić późno
        PIERWSZE. O tym dyskutujemy!
        • Gość: Luna Re: Wszystko można-byle z ostrożna! IP: *.aster.pl 08.11.07, 12:32
          Kiedyś śmierć czy choroba rodziców biologicznych mających lat,
          powiedzmy, 50, była sprawą częstą statystycznie. I rzeczywiście
          wtedy rodzeństwo odgrywało rolę zastępczych opiekunów. Kiedyś ludzie
          żyli znacznie krócej, częściej zapadali na ciężkie, nieuleczalne
          choroby, szybciej się starzeli - sprawdzalne statystycznie.
          Dziś śmierć kobiety 50-60letniej to rzadki przypadek. Polki dożywają
          przeciętnie 83 lat, we wzglednym zdrowiu - mw. 75 lat. Praktycznie
          nawet rodząc dziecko w wieku 45 lat mogą je spokojnie wychować do
          dorosłości, mając na to dośc sił. Dziś się wydłużyły lata życia
          kobiet i wrosła zdrowotna jakość tego zycia. Tak, że to, co
          kiedyś "załatwieło" rodzeństwo, dziś zabezpiecza kysoka kultura
          zdrowotna świadomych, starszych mam. Na jedno wychodzi.
          • haganna Re: Wszystko można-byle z ostrożna! 08.11.07, 22:07
            Chyba jesteś bardzo młodą osobą i nie zdajesz sobie sprawy z jakości
            życia kobiety 60-65letniej.
            Chyba nie wiesz, co to jest menopauza i z jakimi objawami się wiąże
            (HTZ można stosować przez góra 5 lat, a co później).
            Ta wysoka kultura zdrowotna to jakiś mit. Tak może jest w bogatych
            krajach typu USA, ale nie w Polsce! O podstawowe wydawałoby się
            badania trzeba często błagać, a lekarze sami mają kiepskie pojęcie o
            opiece nad ludźmi -powiedzmy- w sile wieku. Poza tym ile jest mam,
            które zdołały zebrać kapitał na to, żeby żyć na normalnej stopie na
            emeryturze. Kobieta, która rodzi dziecko w wieku 45 lat przechodzi
            na (marną, bo groszową) emeryturę w momencie, kiedy jej dziecko ma
            lat 15! Co z wykształceniem takiego dziecka, co z zajęciami typu
            basen, angielski, itp. Co wreszcie ze studiami? Rozumiem, że
            powyższe, plus prywatna opieka medyczna, by zapewnić tą "wysoką
            kulturę zdrowotną" jest w zasięgu takiej 45- letniej dziś mamy,
            która ma milionowe inwestycje, z których może sobie spokojnie
            sfinansować swoją spokojną starość i przyszłość swojego dziecka.
            Ironizuję. Chciałam po prostu pokazać, że to, o czym piszesz to
            mżonki.
            • Gość: Luna Re: Wszystko można-byle z ostrożna! IP: *.aster.pl 09.11.07, 13:33
              Piszę prawdę potwierdzoną badaniami, nie są to żadne MRZONKI (słowo
              to nie pochodzi od mżawki, tylko od marzeń, marzonek - mrzonek). Czy
              naprawdę nigdy nie słyszałaś, że współczesne Polki żyją znacznie
              dłużej i w lepszym zdrowiu niż ich prababaki? Czy, mimo wszelkich
              niedociągnięć, nie jest jednak dziś lepsza opieka medyczna niż
              choćby za takiej komuny, kiedy np. dla oszczędności szczepiono całe
              klasy jedną strzykawką?
              Czy uważasz, że dzisiejsze 45-latki to fizyczne i mentalne
              babunie?.. Ja wkoło siebie widzę 45-letnie "laski" w rozkwicie
              kobiecości: zaradne, pogodne, zorientowane w świecie, usportowione,
              na ogół z przyzwoitą bazą materialną i stabilizacją życiową.
              Dlaczego miałabym takiej kobiecie, w imię niejasnych lęków, odmawiać
              prawa do urodzenia późnego dziecka?.. A niech ma ich jak najwięcej,
              bo będą to dzieci fajnej, rozumnej, spokojnej mamy - opoki,
              przewodniczki życiowej... będą mieć ciepły, spokojny dom...
              Klimakterium... Każda z nas to przejdzie, tak, jak co miesiąc
              przechodzimy miesiączki. I jakoś od tego nie umieramy i nie
              rujnujemy nikomu życia. Normalnie chodzimy do pracy, prowadzimy
              zwykłe życie, czasem wsparte tabletką na ból. PMS dotyczy nikłego
              odsetka kobiet i... badania pokazały, że wiąże się bezpośrednio z
              nieakceptacją kobiecości, przesadnie lękowym nastawieniem,
              osobowością oscylującą w stronę borderline.
              Znam wiele kobiet przechodzących menopauzę i nie zauważyłam, by poza
              rumienieniem się czy nagłym spoceniem miały jakieś dyskwalifikujące
              je objawy. Gdyby menopauza oznaczała nagły rzut choroby psychicznej,
              pewnie normą byłoby wykluczanie z życia społecznego i zawodowego pań
              ok 50-tki. Tymczasem mnóstwo ich prowadzi radosny i aktywny tryb
              życia. Menopauza to nie koniec bycia normalnym człowiekiem, tylko
              koniec płodności i przestrajanie się organizmu.
              Powtarzam: wszystko można, tylko zależy, jak! I za nic bym nie
              odradzała kobiecie po 35 rż zajscia w upragnioną ciążę i nie
              straszyłabym jej w żaden sposób. W imię czego zabraniac ludziom
              realizacji ich dobrych marzeń?.. Po co zniechęcac ludzi do zycia,
              straszyć życiem, snuć czarne scenariusze?..
              Takie zniechęcanie, straszenie późnym macierzyństwem zywo przypomina
              mi tzw. "dobre rady przyjaciółek", które odradzają koleżance
              spotykanie się z chłopakiem - bo za brzydki, za biedny, pali (śmierć
              gwarantowana!) i ma źle zalożoną lewą skarpetkę. Gdy delikwentka
              posłucha takich rad i przestróg, raz, drugi i trzeci - zostaje sama.
              A wtedy "pryjaciółeczki" z o wiele gorszymi modelami u boku śmieją
              się w kułak i głośno współczują biedaczce, co nie zaznała miłości...
              Tak samo z odradzaniem innym kobietom macierzyństwa. Niektórzy
              ludzie chętnie je straszą i zniechęcają po to, by potem fałszywie
              współczuć...
              A ja jestem kobietą solidarną z kobietami, dlatego mówię szczerze i
              z serca: dziewczyny, jeśli macie już swoje lata a marzycie o
              dziecku: Nie lekajcie się! Częściej się w życiu załuje tego, czego
              się nie zrobiło ze strachu, niż podjęcia ryzyka i poniesienia jego
              konsekwencji. Do dzieła, mamy po 35-ce! :)
    • Gość: zastara? Późne macierzyństwo jest OK IP: *.um.szczecin.pl 08.11.07, 08:26
      a ja mam taką uwage jeszcze tylko do tych osób co tak strasznie
      krzyczą na panie pragnące "późnego" macierzyństwa...
      czy te wszystkie argumenty o egoizmie, zdrowiu itede itepe
      oznaczają, że jak się jest w wieku dajmy na to lat 29, czyli
      w "ostatnim momencie" (bo przecież trzeba urodzić przed 30-tką),
      trzeba łapać pierwszego lepszego gacha z ulicy, z bramy, z podwórka,
      kolegę z pracy, no słowem KOGOKOLWIEK byle tylko zajść w ciążę i
      urodzić??
      nikt nie wspomniał, że do dzieci musi być dwoje rodziców
      nie wszystkim w życiu się tak układa, że w wieku lat 23 mają
      kochającego męża, marzącego o potomstwie...tak ja to widzę...
    • Gość: forata Późne macierzyństwo jest OK IP: 217.16.233.* 08.11.07, 08:26
      mysle, ze nie o wiek chodzi tak naprawde..stabilizacja jest bardziej
      pewna w pozniejszym wieku to oczywiste,ale wielu nmlodych ludzi
      rowniez jest w stanie poradzic sobie z ta sytuacja - tutaj pdstawa
      jest milosc, odpowiedzialnosc dwojga rodzicow tego tak naprawde
      potrzebuje dziecko. W dzisiejszych czasach nastawieni wciaz jestesmy
      na miec a nie byc...to troche przykre...
      • Gość: anakis Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: 82.109.207.* 08.11.07, 11:38
        w przypadku, gdy przecietna, studiujaca dziewczyna zachodzi w ciaze, jest to wlasnie brak jakiejkolwiek odpowiedzialnosci z jej strony. No, chyba ze jest na utrzymaniu bogatego meza. W Polsce rzado komu udaje sie w wieku 23-25 lat jednoczesnie studiowac, miec prace (trzeba sie utrzymac, zeby nie byc pasozytem u rodzicow) i jeszcze urodzic dziecko. A byc na utrzymaniu rodzicow i obciazac im wlasna rodzina uwazam za skandaliczne i szczeniackie.
    • Gość: Patrycja Późne macierzyństwo jest OK - NIE JEST OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 08:57
      Bzdura totalna Pani doktor sroktor. W Polsce nie dośc, że już teraz
      większośc kobiet robi kariere, a nie mysli o maleństwach, to jeszcze
      jak zaczną rodzić po 40 to już wogóle padnie nam populacja! I tak
      jak juz w wiekszych miastach zacznie rozwijać sie homo -
      turystyka!!! MASAKRA!
    • Gość: Patrycja Późne macierzyństwo jest OK - NIE JEST OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 08:59
      Bzdura totalna Pani doktor sroktor. W Polsce nie dośc, że już teraz
      większośc kobiet robi kariere, a nie mysli o maleństwach, to jeszcze
      jak zaczną rodzić po 40 to już wogóle padnie nam populacja! I tak
      jak juz w wiekszych miastach zacznie rozwijać sie homo -
      turystyka!!! MASAKRA! Czy już kazdy zapomniał, co znaczy być
      szczęśliwym? I że pieniądze szczęścia nie dają ? Na kogo ta Pani
      karierowiczka będzie wydawać te ogromne sumy jak sie okaże że w jej
      przypadku, tony kawy, stresu w pracy i chodzenie na szpilkach
      spowodowało, że Pani po 40 nie może mieć dziecka???? Że też
      takiwe "Panie Doktor" tworzą takie teorie!!!
    • Gość: nn Późne macierzyństwo jest OK IP: 83.238.175.* 08.11.07, 09:23
      Ani słowa o wadach genetycznych i biologicznych zagrożeniach późnego
      macierzyństwa...
    • Gość: Agnen Późne macierzyństwo jest OK IP: *.icpnet.pl 08.11.07, 09:50
      Ten artykuł jest raczej pisany po to żeby pocieszyć te panie niż rzeczywiście
      pokazać fakty. Pierwsze dziecko po czterdziestce to bardzo ryzykowne
      przedsięwzięcie. W komórkach jajowych bardzo łatwo zachodzą mutacje, i często
      rodzi się dziecko z wadą genetyczną (mimo braku takiej wady w rodzinie
      wcześniej). No ale od tego są badania prenetalne. Ciążę można usunąć... Drugi
      sprawa - trzeba ciągłej kontroli, zwłaszcza na początku, bo jest większa szansa
      na powstawanie krwiaków i oddzielanie się łożyska.
      No i jeśli chodzi o matkę - ciąża, poród i laktacja to olbrzymi wysiłek dla
      organizmu. Oczywiście są ludzie którzy są do późnych lat wystarczająco silni,
      ale większość pań będzie potrzebowała samego odpoczynku i wyjątkowo
      zrównoważonej, bogatej diety żeby to jakoś przetrwać. Sądzę że różnice w
      długości życia o których pisze autorka wynikają raczej z sytuacji majątkowej
      tych pań i nie są związane z ciążą. Nie dziwię się wcale paniom, które po
      osiągnięciu sukcesu w pracy marzą o własnej rodzinie, ale pod każdym względem
      lepiej jest zdążyć z pierwszym dzieckiem przed 30 (optimum 22-25 lat).
      Pozdrawiam wszystkie młode mamy niezależnie od wieku;)
      • Gość: ja Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.acn.waw.pl 08.11.07, 10:45
        > No i jeśli chodzi o matkę - ciąża, poród i laktacja to olbrzymi wysiłek dla
        > organizmu. Oczywiście są ludzie którzy są do późnych lat wystarczająco silni,
        > ale większość pań będzie potrzebowała samego odpoczynku i wyjątkowo
        > zrównoważonej, bogatej diety żeby to jakoś przetrwać.

        Wg ciebie to 35-40 lat jest "późnym wiekiem"? W XXI wieku?
    • anathema779 Gdzie genetyka? 08.11.07, 10:03
      Ten artykuł nie uwzględnia bardzo ważnego aspektu - ryzyka wad genetycznych,
      które wzrasta po 35 roku życia kobiety. Cóż z tego, że kobieta po 40 jest
      "psychicznie gotowa" do posiadania dziecka, jak to dziecko może okazać się
      ciężko chore, lub upośledzone? Jednym słowem - bzdety.
    • Gość: edzia Późne macierzyństwo jest OK IP: *.chello.pl 08.11.07, 10:07
      Moja mama urodziła mojego braciszka w wieku 43 lat. Szymuś ma teraz
      2 latka, jest zdrowym, dobrze rozwijającym sie maluszkiem, oczkiem w
      głowie rodziców jak i moim i mojego rodzeństwa. Mama po urodzeniu
      odmłodniała, zrobiła się bardziej wesoła i cieszy się życiem i
      macierzyństwem.
    • Gość: Krystyna Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.78-83.cust.bluewin.ch 08.11.07, 11:22
      mnie też bardzo ucieszył ten artykuł. mam 27 lat, pracuję , mam stałego partnera, świetnych przyjaciół i masę hobby. mój apetyt na życie zdaje się ciągle rosnąć i często myślę sobie, że gdybym w tym wieku miała dziecko , to z pewnością towarzyszyłaby temu frustracja z racji tego, ze nie mogę się realizować. myślę, ze za 6 lat (gdy "nazwiedzam się już", "podoświadczam życia", moja kariera będzie ustabilizowana i ukierunkowana to będzie właśnie idealny czas na dziecko. bez niepotrzebnych "napięć". Acha . społeczna "nagonka" na "późne, młode matki" jest zastanawiająca. trochę tak, jakby obecne 40-50 latki "zazdrosciły" młodszym kobietom, że te cieszą się życiem w wieku, w którym one były już matkami 10-o latków. (jak w tym sklepie z płaszczykami. pozdrawiam i nikogo nie oceniam :)
      • Gość: Nota Bene Krystyno, to nie jest takie proste... IP: 83.238.175.* 08.11.07, 11:39
        A bierzesz pod uwagę, że życia nie da się zaplanować i nie wszystko układa się
        zawsze tak szczęśliwe jak Tobie do tej pory(oby tak było)? Są zdarzenia
        nieprzewidziane - a może akurat kiedy będziesz gotowa w wieku, 33 lat okaże się
        że masz problemy z płodnością, (a wtedy z każdym rokiem leczenie jest coraz
        trudniejsze)? Skąd wiesz czy nie będziesz miała np. kłopotów w pracy, ze
        zdrowiem i wielu wielu innych? Zrozum mnie dobrze: urodzenie dziecka w wieku 30
        czy 31 lat to wcale nie jest późno - całkiem dobry wiek. Problem w tym, że wiele
        kobiet myśli wtedy: "jeszcze się nie zrealizowałam, poczekam kilka lat". W
        naszej naturze leży odkładanie trudnych, fundamentalnych decyzji, a urodzneie
        dziecka do takich należy. Trzeba mieć tylko świadomość, że czas ucieka i brać to
        pod uwagę. A ten głupawy artykuł próbuje przekonać, że jak się urodzi w wieku 38
        lat to świetnie, najważniejsze jest nasze dobre samopoczucie, a raczej
        bezrefleksyjne samozadowolenie.
      • Gość: Kinga Krysiu masz chyba obsesje z ta zazdroscia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.07, 19:03
        Chyba cos pokrecilas Krysiu z ta zazdroscia 40-50 letnich kobiet...
        To wlasnie o nich mowa z tym poznym macierzynstwem, nie o
        tobie...Kazdy robi co uwaza za stosowne, ty zyjesz jak zyjesz,, inna
        dziewczyna w twoim wieku nanczy dzieci. I to dobrze i tamto
        dobrze... Tu chodzi wlasnie o to, ze te 40-50 letnie dzis kobiety
        przecieraja ci szlak rodzac dzieci dzisiaj, aby tobie nikt sie nie
        dziwil, nie dyskryminowal kiedy juz postanowisz urodzic dziecko.
        Zreszta tu wcale NIE CHODZI o rodzenie pierwszego dziecka w
        pozniejszym wieku, tylko WOGLE o rodzenie dzieci pozniej...Mysle,
        ze najbardziej te nagonke stosuja dzis kobiety mlode z dziecmi, oraz
        mlodzi mezczyzni.
    • pinia1a Późne macierzyństwo jest OK 08.11.07, 11:25
      Macierzyństwo powinno być świadome. Nie ma na to reguły czy kobieta
      powinna rodzić w wieku 20 czy 40 lat.
      Najważniejsze, żeby była gotowa do tego psychicznie i żeby wraz z
      partnerem umieli zapewnić dziecku byt.
      Do tego trzeba mieć odpowiedni poziom też finansowy.
      Nie chodzi też o to by mnożyć się jak króliki bez względu na
      warunki.
      Zdrowie kobiety i dziecka też ma znaczenie. Nie można rodzić za
      wszelką cenę - bo ksiądz tak sugeruje. Dlaczego dziś rodzi się tyle
      chorych dzieci: bo nie robi się badań prenatalnych albo rzadko,
      ustawa zakazuje aborcji /bo życie poczęte trzeba bezwzględnie
      chronić!/.
      Może kalekie dziecko kocha się bardziej ale chyba nie o to chodzi,
      żeby rodziły się nam chore pokolenia tylko dlatego bo mamy
      restrykcyjne sztywne prawo.
      Dlaczego najwięcej dzieci rodzi się w rodzinach o niskim statusie.
      Tam jest niestety niska świadomość macierzyństwa a oliwy do tego
      ognia jeszcze dodaje to nasze bzdurne prawo. Powinna być
      dopuszczona aborcja ze względów społecznych. To kobieta ma
      decydować ile i kiedy powinna mieć dzieci a nie ustawa i ksiądz
      albo jeszcze ktoś trzeci.
      Jakie może mieć życie dziecko w rodzinie gdzie nie ma pracy,
      pieniędzy i są tylko choroby i alkohol?!
      Dziecku trzeba zapewnić godne życie a nie wegetację.
      Dlatego każdy w swoim sumieniu musi roztrzygać kiedy rozpocząć
      macierzyństwo i życie w rodzinie. Do tego nie ma nic wiek ale
      poziom życia i dojrzałość psychiczna.
    • Gość: su po co taki szum? IP: 80.50.239.* 08.11.07, 11:26
      Słuchajcie, po co od razu udowadniac, że mlode/starsze matki sa gorsze/lepsze?
      Po co pisać te tony bzdur o tym, że jak matka jest młoda, to sie niezdrowo
      odzywia i krzyczy na dziecko, a jak jest starsza to jest rozpadająca się babcią,
      której się dziecko wstydzi?

      Każde dziecko chce miec po prostu kochającą rodzinę- nieważne, czy rodzice sa
      starsi czy młodsi, ważne, zeby umieli stworzyć stabilny dom, a to niestety nie
      idzie w parze z wiekiem. I wśród młodszych i wśród starszych są ci, którzy
      umieją i ci, którzy się nigdy nie nauczą, jak to sie robi.
    • romanowskam Późne macierzyństwo jest OK 08.11.07, 11:30
      urodziłam drugie dziecko w wieku 41 lat, mój syn ma teraz 14 lat ,
      wiele zwdzięczam wspaniałej opiece lekarskiej , śpiewam hymn
      pochwalny metodom lekarskim i osobistej haryzmie doktora Antoniego
      Marcinka z Kliniki Położniczej przy ul. Siemiradzkiego w Krakowie,
      który przeprowadził mnie przez ten szczególny okres mojego życia.
      Dziękuję Doktorze,
      Marta
      • Gość: ja Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.filharmonia.lodz.pl 08.11.07, 13:25
        Witajcie
        Cieszę się, że pojawił sie głos osoby, podpisującej się "zastara?"
        (nomen omen?) ja mam 30 lat i taki sam problem. Fakt faktem, długo
        nie czułam powołania do macierzyństwa w ogóle. Ale w końcu to
        uczucie przyszło i gdybym miała odpowiedniego partnera, pewnie od
        jakichś dwóch lat byłabym matką. Czyli nie bardzi wcześnie, ale i
        nie za późno. Niestety, moje życie ułożylo się inaczej. Nie było mi
        dane związać się z kimś, kogo bardzo kochałam. Teraz jest coraz
        trudniej poznać kogoś sensownego, z kim można by założyć rodzinę. A
        chciałabym tego, bo uwielbiam dzieci i dobrze się z nimi dogaduję.
        Niestety, nie umiem "załatwić" sobie dziecka z kimkolwiek po
        dyskotece, nie umiem też związać się z kimś z wyrachowania, by mieć
        dawcę nasienia i pieniędzy. Czy to źle? Jeśli spotkam kogoś
        odpowiedniego, też będę chciała zapewne poświęcić choć parę miesięcy
        na budowanie związku, a dopiero potem zająć się, hm, rozmnażaniem ;)
        Oczywiście trzeba się liczyć z opinią drugiej strony. Wiem, że
        lepiej byłoby urodzić przynajmniej pierwsze dziecko już teraz, ale
        ja nie mogę tego zrobić. Wierzcie mi, jeśli poznam kogoś za rok,
        będę chciała za jakiś czas mieć z nim dziecko. Jeśli poznam kogoś za
        pięć czy sześć lat, też pewnie będę próbować. Czy nie powinnam?
        pozostrawiam wszystkim krytykom do przemyślenia, że nie mamy
        stuprocentowego wpływu na aswoje życie, choć miło byłoby tak mysleć.
        Jedyne, co możemy robić, to starać się grać jak najlepiej kartami,
        które da nam los.
        • Gość: podobna do ja Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 13:58
          Ciesze się na ten artykuł, bo trochę mnie pocieszył, uspokoił. Mam 32 lata i
          nadal chcę mieć dziecko. Nie miałam go wcześniej nie dlatego, że robiłam
          karierę, czy bez reszty poświęciłam się jakiemuś hobby, nie- ja po prostu nie
          miałam z kim mieć tego wymarzonego dziecka, bo jakoś tak wyszło. Obiecałam
          sobie, że będzie poczęte z miłości, a nie z chwilowego zapomnienia, czy kaprysu.
          Czekam na ojca dziecka i dałam sobie czas do 35-tego roku życia.

          Pozdrawiam wszystkie mamy bez względu na to, kiedy rodziły:) I nie dajmy sie
          zwariować dorabianiem ideologii do wczesnego, czy późnego macierzyństwa, bo na
          to składa się wiele czynników, często od nas niezależnych.
    • Gość: paula Późne macierzyństwo jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 13:23
      jetsem studentka medycyny i troche mnie ten artykul zdziwil bo pisze sie w nim o
      jakis bzdurach wogole pomijajac fakt jak bardzo wzrasta ryzyko chorob
      genetycznych u dzieci starszych matek gdy matka ma okolo 22 lat
      prawdopodobienstwo wystapienia zespolu downa wynosu okolo jeden do tysiaca , gdy
      matka jest kolo 40 - jeden do trzydziestu dwóch...
    • Gość: mamał Późne macierzyństwo jest OK IP: *.toya.net.pl 08.11.07, 13:34
      Mam 43 lata i 8 miesięcy temu urodziłam synka. Jest zdrowy, pięknie się rozwija,
      a ja mimo zaawansowanego wieku ;-) czuję się świetnie. Nie mam też fizycznych
      deformacji typu rozstępy, wróciłam szybko do linii sprzed ciąży, ale w tym
      pomógł mi synek-bo karmię piersią. Pięknie jest być późną mamą, chociaż
      otoczenie potrafi być niezbyt taktowne.Pozdrawiam. Dodam jeszcze, że wczoraj z
      ogromnym smutkiem oglądałam informacje o Zuzi noworodku podrzuconym przez mamę -
      bez środków do życia -do szpitala. Dlaczego jedyny komentarz jaki był to :
      trzeba znaleść dziewczynce kochających rodziców. DLACZEGO NIKT NIE zadeklarował
      POMOCY MAMIE ZUZI ABY TA miała SZANSE zaopiekować SIę CóRECZKą.Może można
      jeszcze coś zrobić?
    • Gość: ania_córka Późne macierzyństwo jest OK IP: *.adm.uni.wroc.pl 08.11.07, 14:44
      Gdy moja mama mnie rodziła miała 31 lat, tato 32. A mam jeszcze 5 lat mładszego
      brata, więc moich rodziców można nazwać "późnymi" - teoretycznie. Szczerze
      mówiąc nie rozumiem o co Ci chodzi. My z bratem ze swoimi rodzicami zwiedziliśmy
      cala Polskę (od gór po morze), pamietam włóczenie się z tatą po muzeach oraz
      setki przeczytanych bajek. Nie rozumiem o jakiej generation gap mówisz. Niedawno
      pracowałam z dziewczyną 2 lata młodsza niz ja, która mi nieustannie wypominała
      "mój wiek" - ale jej rodzice pracowali w pegeerze i ona też mentalnie tkwi w
      innym systemie. Natomiast z momi rodzicami żadnych problemów "komunikacyjnych"
      nigdy nie miałam. Z mamą miałam (i mam) lepszy kontakt niż wiele moich
      koleżanek, których matki zostały mamami w wieku 19 lat. Ale dobre relcje z
      ludzmi (a więc i z rodzicami) nie zależą od ich wieku, ale od tego czegoś w
      głowie. Ty też sobie coś tam poukładaj, a jeśli się okarze, że w wieku 22 lat
      nie będziesz mogła zajśc w ciąże? a leczenie potrwa kilka lat ... będziesz
      musiała zrewidowac swój pogląd na świat.
    • Gość: Anna P. Późne macierzyństwo jest OK IP: 156.17.123.* 08.11.07, 15:13
      artykul jest wlasciwie nie na temat. o tyle o ile na samym poczatku zostal
      wspomniany zarzut starszym matkom w postaci ryzykowania swojego i dziecka
      zdrowia, o tyle nie zostal on w zaden sposob dalej obroniony ani nawet
      skomentowany. caly czas temat drąży aspekty wychowawcze statusowo-finansowe,
      dojrzałość kobiety do maciezynstwaitp. to wszystko prawda, ale nie na temat. Nie
      skomentowano tu najwazniejszych kwesti taki jak:
      1.klopoty z zajsciem w ciąze po trzydziestce, czesto wywołane:
      a)biologicznym obnizeniem zdolności zaplodnienie 9starzenie sie komorek jajowych
      oraz
      b)dlugoletnia (ok.10lat) antykoncepcja, niestety czesto hormonalna
      2.znacznie podniesione ryzyko urodzenia dziecka np. z zespołem downa jak rowniez
      3.mnogie ciaze powstałe na skutek czesto kilkukrotnych (bolesnych i drogich)
      prob zapłodnienia in vitro...

      dlatego moim zdaniem artykul nie spełnia obietnic złożonych w tytule i kobiety,
      które planuja pozne maciezynstwo nie powinny przyjmowac tych artykulowych
      rozwazan za wartosciowe, jesli chodzi o aspekty zdrowotne takiej decyzji.
    • Gość: szczesliwamama Re: Późne macierzyństwo jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 15:53
      Dla mnie późne macierzyństwo jest jak najbardziej OK. Urodziłam 3
      wspaniałych dzieci między 30 a 41 r. życia. Może miałabym je
      wcześniej, ale czekałam na właściwego partnera ;). Od zakończenia
      studiów cały czas pracuję mając cudowne poczucie niezależności
      finansowej. Przed urodzeniem dzieci zobaczyłam kawał świata i po
      prostu się trochę "wyszalałam". Takie optimum.
      Co więcej - jestem zdrowa (i należę do długowiecznych), szczupła,
      mam sporo energii na zajmowanie się dziećmi (szczególnie
      najmłodszym) oraz domem. Jeździmy całą rodziną na wymarzone wakacje
      (w tym sporo aktywności sportowej - narty, windsurfing). Jak słyszę,
      że 35-latki to staruszki, to nie wiem czy śmiać się, czy płakać nad
      ciemnotą co poniektórych. A może ja żyję w innym świecie???
    • Gość: genetyk Późne macierzyństwo jest OK IP: *.toya.net.pl 08.11.07, 16:27
      to kolejne bzdury, powtarzane chyba na pożytek firm farmaceutycznych, które będą
      leczyć te dzieci...
    • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Czy pozne macierzyństwo jest OK IP: *.rev.stofanet.dk 08.11.07, 16:50
      • Gość: LUDWIGVANBEETHOVEN Re: Czy pozne macierzyństwo jest OK IP: *.rev.stofanet.dk 08.11.07, 17:22
        Ostatni duzo sie mowi o poznym rodzeniu dzieci.Ja mam dwoje,ktore
        urodzilam odpowiednio w wieku 20 i 27 lat.I musze przyznac,ze nie
        zamienila bym tego wieku.Kobieta 40 letnia byc moze jest lepiej
        ustawiona,zabezpieczona,wylatana itp.ale czy z punktu widzenia
        dziecka jest faktycznie wygrana dla dziecka?Raczej nie wydaje mi sie
        to poniewaz kobieta dobijajaca do 40-tki ma juz cialo zjechane przez
        zycie.A to problemy z kregoslupem,a to juz nie taka sama chec do
        dzikich zabaw z dzieckiem,a to jest przewrazliwona na punkcie
        bezpieczenstwa itd.Do tego nalezy dodac,ze coraz wiecej kobiet ma
        problemy z naturalnym zajsciem w ciaze i jej donoszeniem.Coraz
        wiekszy odsetek kobiet funduje sobie w tym wieku cesarskie ciecie -
        z roznych wzgledow,ale chyba z wygodnictwa najbardziej.Mezczyzni tez
        maja coraz gorsza jakosc spermy spowodowana jakoscia zycia,ciaglym
        stresem,otoczeniem sie plastikami i najrozmaitszymi sztucznymi
        dodatkami do pozywienia itp.Zyjemy coraz szybciej,wygodniej i
        sterylniej.A to pociaga za soba coraz wiecej chorob na tle np
        alergicznym.Ponadto natura mimo wszystko tak ustawila,aby rozmnazac
        sie mogly organizmy najsilniejsze i najzdrowsze.Starsze osobniki sa
        przewodnikami stad,opiekunkami i to od nich zalezy czesto przezycie
        calego stada.Niestety czlowiek musi wszystko spieprzyc na swoja
        korzysc i mieszac w naturze.Na dluzsza mete jest to petla,ktora
        zakladamy sobie sami na szyje.Ponadto nalezy dodac o sporej szansie
        przekazania przez starsza matke "zlych genow",a co za tym idzie
        coraz slabsze jednostki w przyszlosci.Te kobiety,ktore moga,chca itp
        powinny raczej wybierac mozliwosc urodzenia dziecka w wieku 20-27
        lat.Nie ryzykujmy wlasnym i dziecka zdrowiem w imie czegos,co jest
        malo wazne i nie dajmy sie oglupic przez swiat pedzacy ku zagladzie.
        • Gość: Kinga Kazda myszka swoj ogonek chwali..... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.07, 18:48
          20 lat to absolutnie nie jest optymalny wiek na rodzenie dzieci
          wedlug takich sklerotycznych i skostnialych psychicznie dam jak ty.
          Jedynie twoje drugie dziecko miesci sie w "normie" optimum , ktore
          plasuje sie miedzy 23 a 27.5 rokiem zycia kobiety. Co do przebiegu
          ciazy i rodzenia po 35 roku zycia nie masz najmniejszego pojecia,
          wobec tego koncze dyskusje z toba.Ps. Hitler tez cos tam przebakiwal
          o jakosci rasy ludzkiej...jak ty...
        • Gość: Delfina Re: Czy pozne macierzyństwo jest OK IP: 83.220.194.* 12.03.08, 23:14
          No coz, nie kazda dziewczyna w wieku 20 lat ma partnera, z ktorym chce sie
          wiazac na cale zycie, a to moim zdaniem kluczowa sprawa jesli chodzi o
          planowanie potomstwa. Mysle, ze 20 lat to dla wiekszosci kobiet zdecydowanie za
          wczesnie, 25-26 lat to juz lepszy wiek. Sama masz rozpietosc wiekowa miedzy
          dziecmi wynoszaca az 7 lat - to duzo. Moze wczesne macierzynstwo cie do tego
          stopnia przytloczylo, ze dlugo nie chcialas miec nastepnego dziecka? Optymalna
          roznica wieku miedzy dziecmi (jesli chodzi o dobre relacje miedzy nimi) to
          podobno 2-3 lata i ja tak chce miec, jestem gotowa na wyzwania zwiazane z
          kolejnym dzieckiem mimo ze jestem juz po 30stce. Nie zaluje, ze nie zostalam
          mama wczesniej - moj czas nadszedl teraz!:)
    • dziedzicznacytadelafinansjery Co to jest "profesorka"? 08.11.07, 16:57
      Czy to jest żona jakiegoś profesorka?
      Proszę nie zaśmiecać naszej mowy ojczystej!
    • Gość: beata otóż późne macierzyństwo NIE jest OK!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl 08.11.07, 19:53
      wiem to z doświadczenia, dzieci lubią młodych rodziców i tyle.
      Kiedy po raz pierwszy poszłam do szkoły mojego dziecka na zebranie
      rodzicielskie, to aż mną trząchnęło widząc starszych ludzi, w wielku
      moich rodziców... pomyślałam, że to dziadkowie przyszli na to
      zebranie rodzicielskie, ale niebawem okazało się, że to byli
      rodzice!!! okropność!
      • Gość: a Re: otóż późne macierzyństwo NIE jest OK!!!!!!!!! IP: *.resetnet.pl 08.11.07, 20:10
        aż mną trząchnęło widząc starszych ludzi, w wielku
        > moich rodziców... pomyślałam, że to dziadkowie przyszli na to
        > zebranie rodzicielskie, ale niebawem okazało się, że to byli
        > rodzice!!! okropność!

        Rzeczywiście okropność! Jak oni śmią być tacy starzy, mieć dzieci i jeszcze
        przychodzić na ich zebrania!
        • Gość: do a Re: otóż późne macierzyństwo NIE jest OK!!!!!!!!! IP: 80.53.157.* 11.11.07, 01:27
          :-)))))
      • Gość: Kinga Re: otóż.... twoja glupota NIE jest OK IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.07, 18:29
        A co ty biedulo zrobisz jak sie zestarzejesz? Sprobuj znalezc swoim
        dzieciom mlodszych rodzicow zastepczych. Napewno twoje dzieci
        bardzo sie uciesza z nich... Rodzice piekni i mlodzi niekoniecznie
        musza byc dobrymi rodzicami. Skad wiec twoje obrzydzenie w stosunku
        do starszych rodzicow ( NIE TWOICH W DODATKU)??? Czyzbys poczula
        powiem starosci na wlasnej szyi????? Nie martw sie .... starosc nie
        jest zarazliwa....
      • Gość: ewciak Re: otóż późne macierzyństwo NIE jest OK!!!!!!!!! IP: *.lns10.syd6.internode.on.net 10.03.08, 01:49
        Dlaczego okropnosc? Chyba z toba jest cos nie tak!!!! to jak wygladasz
        zewnetrznie zalezy od tego, co ubierzesz, a stroj moze dodac lub ujac lat, jaka
        masz sylwetke (otylosc czy wysportowanie), co i jak jesz,
        natomiast to jakie masz relacje z wlasnymi dziecmi zalezy wylacznie od tego, co
        masz w glowie. Duza roznica wieku miedzy rodzicami a dziecmi wcale nie jest
        przeszkoda w fajnych relacjach miedzy nimi. Znam duzo par, ktore urodzily dzieci
        miedzy 40 a 45 r. zycia i zajmuja sie nimi wiele lepiej niz pary 20-30-latkow,
        ktore znalam w Polsce. Wyglupiaja sie z dzieciakiami, tarzaja po trawie, maluja
        farbami "makijaze", ale tez wspolnie robia jedzenie i dziela obowiazki. Te
        dzieci sa zakochane w swoich "starszych" rodzicach i zapewniam cie, ze nigdy nie
        zamieniliby ich na innych z powodu wieku.
        Ale coz sie dziwic, ze takie rzeczy wypisujesz, Polska jest strasznie malo
        tolerancyjna.
    • kasia-mama2 Późne macierzyństwo jest OK 08.11.07, 22:27
      drogie Panie tylko spokojnie.wiemy, że warunki ekonomiczne,
      stabilizacja zawodowa itd. sprzyjają poczuciu pewnosci u
      cięzarnych.Świadome maciezyństwo, planowana ciąża, stabilna syt, w
      pracy itd.ALE nie zapominajcie o tym, ze z wiekiem matki rosnie
      prawdopodobieństwo wystapienia u dzieci wad genetycznych np. Zespolu
      Dawna. Mam wrażenie, że artykuł jest stronniczy - nie pokazuje
      obiektywnej prawdy o późnym macieżyństwie.
      • Gość: Kinga Prawda statystycznie nieobiektywna... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.07, 18:38
        A co to jest wedlug ciebie ta obiektywna prawda???? Statystyki
        czesto klamia, zreszta nigdy nie sa w stanie odzwierciedlic sytuacji
        jednostki... Faktem niezaprzeczalnym jest, ze NIKT nie ma zadnych
        gwarancji, ze jego dziecko bedzie 100% wartosciowe( czytaj super
        zdrowe, piekne....)Mlode matki moga urodzic dzieci z Downem, starsze
        moga urodzic super zdrowe i inteligentne.... Nie ma tu zadnych
        gwarancji, ani zadnej pewnosci. Ty sama rowniez nie mozesz byc pewna
        ze jutro nie zostaniesz kaleka i co wowczas??????????? Na odstrzal
        sie zapiszesz???????????
        • Gość: małgorzatamarta do kingi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 12:29
          Tak, mlode matki tez moga urodzic dzieci z Downem, ale ryzyko jest
          jednak znacząco mniejsze!
          • Gość: kinga Re: do malgorzatamarty IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.11.07, 06:11
            Ile ostatnio widzialas kobiet po 40 prowadzacych dziecko z zespolem
            Downa? Dzieci starszych rodzicow sa wyjatkowo inteligentne... i jest
            to fakt.
            • Gość: Delfina Re: do malgorzatamarty IP: 83.220.194.* 12.03.08, 23:01
              Tak, ale nie chodzi o to, co ty widzialas na ulicach ale o statystyke, a ta nie
              klamie
    • Gość: Asta Późne macierzyństwo jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 11:58
      Dlaczego NIKT ze specjalistów nie bierze pod uwagę iż dziecko 34-40 letniej
      kobiety będzie z nią o wiele krócej, niż z matką, która urodzi je przed 30.
      Dlaczego wszyscy myślą tylko o sobie, a nie o tym młodym człowieku, z którym
      powinno się być -jak tylko to możliwe- najdłużej.
      Jeżeli urodzi je koło 40 to dziecko średnio z rodzicami spędzi około 20 lat
      swojego życia. Dziękuję, perspektywa straty rodzica w wieku 20-25 lat to nie
      najlepszy pomysł na życie własnego dziecka.
      • Gość: eee tam wczesniej zostawia majatek :) /nt IP: *.ac.pwr.wroc.pl 19.11.07, 10:18

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka