Dodaj do ulubionych

Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele

IP: *.chello.pl 18.05.09, 08:02
Metro promuje e-głosowanie, w którym aby wziąć udział nalezy odebrać
w urzędzie dwie koperty. To absurd. Czy dziennikarze przeczytali o
tym co promuja?
Obserwuj wątek
    • Gość: aka Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 18.05.09, 08:03
      rzeczywiście żyjemy w innym kraju !!!! DONOSICIELSTWO NIE JEST JUZ
      SPOSOBEM NA ŻYCIE!!! JEST NATOMIAST PRZEPUSTKĄ DO PUBLICZNYCH
      STANOWISK
    • Gość: pepo Pojedźcie np. do Czech... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 08:06
      Pierwsze co się rzuca w oczy, to: "wow tu nie ma dziurawych dróg".
      20 lat minęło a Polska ma drogi jak kraj 3go świata.

      Co z tego, ze mi pensja wzrosła 1523 razy skoro 5 lat zginąłem na drodze?
      • Gość: bunio Re: Pojedźcie np. do Czech... IP: *.wip.pl 18.05.09, 08:12
        Jeśli chodzi o drogi to pamiętaj że im wiekszy kraj tym trudniej
        zmodernizować jego infrastrukturę. Im więcej lidzi żyje na wsi tym
        region biedniejszy. W Polsce 2/3 ludzi meiszka na wsiach i małych
        miejscowościach stąd mamy dziurawe drogi i srdno niskie pensje.
        Czechy od zawsze były mieszczańskie a Polska wiejsko szlachecka.
        Stąa te roznice w poziomie rozwoju
        • va-sq Re: Pojedźcie np. do Czech... 18.05.09, 08:46
          Gość portalu: bunio napisał(a):

          > Jeśli chodzi o drogi to pamiętaj że im wiekszy kraj tym trudniej
          > zmodernizować jego infrastrukturę. Im więcej lidzi żyje na wsi tym
          > region biedniejszy. W Polsce 2/3 ludzi meiszka na wsiach i małych
          > miejscowościach stąd mamy dziurawe drogi i srdno niskie pensje.
          > Czechy od zawsze były mieszczańskie a Polska wiejsko szlachecka.
          > Stąa te roznice w poziomie rozwoju

          No toś wymislił. W jakim sensie większy. Więcej ludzi to większe
          podatki. Jak słyszę takie głupoty o mi włosy dęba stają. Po drugie
          Czech posiadają podobną gęstość zaludnienia co Polska, po trzecie
          poziom urbanizacji jest tylko parę procent wyższy, co ma bardzo i te
          parę procent pewnie ma niewielki wpływ na przedmiotowy problem.
          Jeżeli zaś codzi o wielkość miast, to o ile pamiętam w Czechach
          najwięcej osób na świecie mieszka w małych miasteczkach.
          Tak zauważyłem wiele się gada aby usprawiedliwic naszą impotencję w
          zakresie inwestycji infrastrukturalnych.
          • Gość: bunio Re: Pojedźcie np. do Czech... IP: *.wip.pl 18.05.09, 09:18
            Napisałeś: "Więcej ludzi to większe podatki" Pod warunkiem że tych
            wiecej jest mieszkańców bogatych regionów najczęściej miast.
            Wiecej ludzi na wsi to więcej osób korzystających z KRUS i wszelkich
            pomocy socjalnych. Przeciętny mieszkaniec Warszawy płaci 4 krotnie
            więcej podatku niż mieszkaniec Białej Podlaski.
            Tak wiec nie w liczebosci nasza siła gospodarcza tylko w
            zurbanizowaniu.
            • va-sq Re: Pojedźcie np. do Czech... 18.05.09, 10:17
              Gość portalu: bunio napisał(a):

              > Napisałeś: "Więcej ludzi to większe podatki" Pod warunkiem że
              tych
              > wiecej jest mieszkańców bogatych regionów najczęściej miast.
              > Wiecej ludzi na wsi to więcej osób korzystających z KRUS i
              wszelkich
              > pomocy socjalnych. Przeciętny mieszkaniec Warszawy płaci 4 krotnie
              > więcej podatku niż mieszkaniec Białej Podlaski.
              > Tak wiec nie w liczebosci nasza siła gospodarcza tylko w
              > zurbanizowaniu.

              W takim razie w Irlandii to dopiero powinna być bieda stopień
              urbanizacji 59%, a u nas 63% czy 61%. Poza tym jeżeli mowa o
              Warszawie, podatki w warszawie płacą także firmy prowadzące
              działalność w pozostałych częściach kraju, a mające tylko siedzibę w
              Warszawie w Białej Podlasce nie wiem czy w ogóle są takie fimy. Poza
              tym w Czechach poziom urbanizacji jest niewiele większy, oni są po
              prostu lepiej zorganizowani i tyle.
              • Gość: hh Re: Pojedźcie np. do Czech... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 19:45
                dokladnie

                -------
                www.rvbcosmetics.pl
        • Gość: Klara Re: Pojedźcie np. do Czech... IP: *.dyn.optonline.net 18.05.09, 16:08
          2/3 ludzi jest zameldowanych na wsi, wielu z nich mieszka w miastach.
          Ze względu na komunistyczny system ewidencji ludności, nie ma w Polsce
          dokładnych danych dotyczących liczby mieszkańców.
      • Gość: sd Re: Pojedźcie np. do Czech... IP: *.domainunused.net 18.05.09, 10:25
        Bez przesady z tymi drogami! Dawniej nawet pasów, linii i innych
        malowanych znaków nie było, a na Śląsku koleiny znaczyły szlak
        wywozu węgla. Teraz - fakt - węgla mniej, ale w ogóle jakość dróg
        jakby lepsza.
      • mara571 Skonczcie z tymi porownaniami 18.05.09, 10:33
        Porownania z Czechami sa bardzo nietrafne.
        Wlasciwie to braci Czechow powinien trafiac szlag. W koncu w latach 30
        dwudziestego wieku to wlasnie we Francji i w Czechoslowacji zylo sie w Europie
        najlepiej. A czeski przemysl byl jednym z najnowoczesniejszych. Z tamtych czasow
        pozostala im wysoka kultura techniczna i kultura pracy.
    • bibek222 Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele 18.05.09, 08:10
      z tym wyższym wykształceniem to nie przesadzajmy, śmiem zakładać że większość
      studentów przechodzi dzięki ściąganiu, zlecaniu lub przepisywaniu prac a potem
      co niektórzy w ten pobieżny sposób podpisują opcje walutowe nie rozumiejąc ich
      znaczenia. heh to co zarobimy swą przedsiębiorczością często uwalimy przez
      głupotę i brak zorganizowania. Niestety
      • Gość: bunio Coś w tym jest IP: *.wip.pl 18.05.09, 08:15
        Pamiętam ze jak moi rodzice pod koniec lat 80 kupowali pralkę
        automatyczną to musieli na nią wydac równiwartość dóch pensji. Teraz
        z jednej pensji moge sonie cztery takie pralki kupić. Kwesta nie
        tylko wynika ze wzrostu dochodów ale spadku cen produktów RTV i AGD.

        Ciekawe jak to było z kupnem mieszkań ile trzeba było wydac pensji
        na metr mieszkania
        • Gość: Misiek Re: Coś w tym jest IP: *.sds.uw.edu.pl 18.05.09, 08:50
          > Ciekawe jak to było z kupnem mieszkań ile trzeba było wydac pensji
          > na metr mieszkania

          Lata 60-poczatek 70 - czekanie 15 lat ...

          Lata 00 - kredyt na 35 lat ...

        • Gość: Ciekawy Re: Coś w tym jest IP: *.omi.pl 18.05.09, 09:02
          Mnie też jako pierwsze naszło porównanie z pralką.
          Pamietam iż pralka: Polar-Wrocław kosztowała 10,5 tys złotych co
          było równowazne 2 przeciętnym pensjom lub 1 bardzo dobrej...
          Pralka ta pierze do dzisiaj!!!!!!!!!!!!!!

          Kupowałem 2 lata temu pralkę ze średniej półki i zapłaciłem 1500
          pln, co jest faktycznie równoważne 1/2 podobno niezłej pensji.
          Maluch, dzisiejszy odpowiednik (przy uwzglednieniu postepu
          technicznego) np "cienko- cienko" kosztował z poczatku 69 ? tys. pln
          tylko,że go nie można było za ta cene kupić, a cena wolnorynkowa
          na giełdzie koształtowała się na poziomie 120 tys. tj. 30
          przeciętnych wówczas pensji.
          Dzisaiaj "cienkol" kosztuje ok. 25? tys co równa się 12 przeciętnym
          pensjom.
          No tak ale żywność zdrożała nieporównywalnie, mieszkania obecnie to
          kredyt na całe życie, (wówczas praktycznie też nie do zdobycia-
          chyba ,że ktoś był "utrwalaczem" lub pracował w służbach mundurowych)
          Wczasy podrożały bar....dzo. Ale za komuny były też niełatwe do
          zdobycia, a o zagranicznych przeciętniakowi nie było co marzyć, ze
          wzgledu na ograniczoność środków dewizowych - vouczery dostawali na
          ogół "zasłużeni"...(Posiadanie waluty obcej było ...karalne!!!)

          Reasumujac zmieniło się na lepsze ale dla nielicznej procentowo
          grupy najlepiej wykształconych obywateli, a reszta zmaga się na
          poziomie podobnym (to ,że jeździmy lepszymi samochodami i buduje sie
          z dużo lepszych materiałów budowlanych to wynik postępu technicznego
          a nie wzrostu realnego poziomu naszych dochodów....
          Ceną za obecny standard życia o której rzadko sie wspomina , jest
          konieczność emigracji sporej cześci młodzieży.
          • sokolasty Re: Coś w tym jest 18.05.09, 09:17
            Wiesz, mi się wydaje, że o ile przeciętnie żyje się bezwzględnie lepiej oraz
            mało komu żyje się bezwzględnie gorzej, to z uwagi na coraz większe rozpiętości
            dochodu i zamożności wielu żyje się relatywnie gorzej, bo oto dwadzieścia lat
            temu sąsiad miał dużego fiata i ja miałem dużego fiata, a obecnie sąsiad ma
            S-klasę i helikopter, a ja Octavię (taki przykład), więc jest mi gorzej, niż kiedyś.
            • Gość: sd Re: Coś w tym jest IP: *.domainunused.net 18.05.09, 10:29
              I właśnie dlatego za komuny było tak ciężko wyjechać na Zachód,
              właśnie po to pozostawiano dewastacji pałace przedwojennych bogaczy.
              Żeby ludzi w oczy nie szczypało bogactwo, żeby ludzie się nie gryźli
              swoją relatywną biedą.
        • Gość: Monarchista Re: Coś w tym jest IP: *.mas.airbites.pl 18.05.09, 13:22
          Gość portalu: bunio napisał(a):

          Ciekawe jak to było z kupnem mieszkań ile trzeba było wydac pensji
          > na metr mieszkania

          Ceny tzw. mieszkań własnościowych w spółdzielniach były
          wręcz "porażajace", jak powiedziałbyto mój ulubieniec Ziobro. Np.
          mieszkanie kategorii M2 (kto jeszcze pamieta, co to znaczyło?) o
          pow. 24 m2, które opuściłem w 1976 r., spółdzielnia sprzedała za 210
          000 ówczesnych złotych jakiejś pani, która wróciła z zagranicy. W
          naszej spółdzielni sprzedawano też mieszkania "za dolary".
          Mieszkanie o pow. 54 m2 w budynku z wielkiej płyty kosztowało 6 000
          $. Dziś to kwota śmieszna, ale jeśli przypomnimy, że czarnorynkowa
          cena dolara USA wynosiła 100 ówczesnych złotych... Przeciętny
          zarobek w tamtych czasach sięgał ok. 2 200 netto., górnik mógł
          zarobić do 6 000, jeśli pracował w wolne soboty i niedziele. W
          dodatku nie można było wziąć tak sobie kredytu z banku, jak dziś. I
          tu też panowała ścisła reglamentacja. Można było uzyskać pewną pomoc
          w postaci pożyczki w zakładzie pracy, ale to było możliwe jedynie w
          wielkich zakładach kluczowych dla "gospodarki socjalistycznej", w
          dodatku dużo do powiedzenia miał tu "czynnik społeczny" w postaci
          sekretarza POP PZPR.
      • Gość: Misiek Nauka i edukacja? IP: *.sds.uw.edu.pl 18.05.09, 08:38
        Sorry ale akurat te 17% to mydlenie oczu...

        W nauce i edukacji mamy dalej duzy regres: na 500 najlepszych uniwerstytetow
        mamy tylko 2 w czwartej setce...

        Zadnej nagrody Nobla/medalu Fieldsa... Wysoko cytowane prace mozna policzyc na
        palcach...

        • Gość: cd Re: Nauka i edukacja? IP: *.lublin.mm.pl 18.05.09, 11:29
          Takie nagrody czy listy to prestiż i tylko tyle, z praktycznego punktu widzenia
          lepiej mieć o kilka milionów wykształconych obywateli więcej niż kilka nagród Nobla.
      • Gość: Monarchista Re: Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cel IP: *.mas.airbites.pl 18.05.09, 13:10
        bibek222 napisał:

        > z tym wyższym wykształceniem to nie przesadzajmy, śmiem zakładać
        że większość
        > studentów przechodzi dzięki ściąganiu, zlecaniu lub przepisywaniu
        prac a potem
        > co niektórzy w ten pobieżny sposób podpisują opcje walutowe nie
        rozumiejąc ich
        > znaczenia. heh to co zarobimy swą przedsiębiorczością często
        uwalimy przez
        > głupotę i brak zorganizowania. Niestety

        Czy do tych studentów zalicza się uczęszczających do różnych
        prywatnych Wyższych Szkół Czegoś i Czegoś, gdzie toleruje sie leni i
        nieuków, jesli tylko regularnie płacą czesne?
    • wlodzimierz.ilicz 10 lat składek do OFE - daje 65 zł emerytury 18.05.09, 08:14
      40 lat składek - 260 zł emerytury.
      Takie są najnowsze wyliczenia.
      I wszystko jasne w jakim kraju żyjemy.
      W kraju bogatego biznesu, kominów płacowych i nędzy reszty
      spoleczeństa.
      • Gość: kali Re: 10 lat składek do OFE - daje 65 zł emerytury IP: *.aster.pl 18.05.09, 08:35
        wlodzimierz.ilicz napisał:
        > 40 lat składek - 260 zł emerytury.

        A kto ci broni pracować więcej. Pracuj 16 h na dobę i przez 60 lat
        to będziesz miał 800 zł emerytury. Nie rozumię takiego malkontentswa.
        • va-sq Re: 10 lat składek do OFE - daje 65 zł emerytury 18.05.09, 08:56
          Gość portalu: kali napisał(a):

          > wlodzimierz.ilicz napisał:
          > > 40 lat składek - 260 zł emerytury.
          >
          > A kto ci broni pracować więcej. Pracuj 16 h na dobę i przez 60 lat
          > to będziesz miał 800 zł emerytury. Nie rozumię takiego
          malkontentswa.

          A jak będzesz pracował po 24 h 7 dni w tygodniu to może nawet
          osiągniesz pułap 1200 zł emerytury, lepiej to w ogóle nie spać tylko
          pracować i nie być malkontentem, przecież nikt nam tego nie broni. W
          gwoli wyjaśnienia Polska to kraj w UE gdzie są najwyższe kominy
          płacowe. Wśód krajów OECD wyprzedza nas tylko Turcja i Meksyk.
          Jeżeli chodzi o UE to u nas rónice dochodów są około dwukrotnie
          większe niż w krajach które znajdują się na drugim i trzecim
          miejscu. To wiele mówi o średniej płacy w Polsce dlaczego ona taka
          wysoka, że wiekszość Polaków nie potrafi tego zrozumieć.
        • samentu Re: 10 lat składek do OFE - daje 65 zł emerytury 18.05.09, 15:39
          o ile dożyjesz wieku emerytalnego;)
      • adwach Re: 10 lat składek do OFE - daje 65 zł emerytury 18.05.09, 11:00
        sam se odkładaj to odłożysz więcej. :)
      • rk111 Re: 10 lat składek do OFE - daje 65 zł emerytury 18.05.09, 14:47
        OFE to tylko 7 % składki a co za tym idzie i 7 % emerytury czyli z Zusu powinno
        wyjść po 40 latach jakieś 2000 PLN + te 260 z OFE to całkiem nieźle co.
        • samentu O nawności ludzka 18.05.09, 15:43
          1. poczytaj ustawę
          2. a z czego Twoim zdaniem dostają emeryturę Twoi rodzice? skoro z ich składek
          finansowano emerytury ICH rodziców?
    • Gość: ed zlikwidujcie nieudolne instytucje; urzedy i sady IP: *.pools.arcor-ip.net 18.05.09, 08:26
      wtakim kraju nie da sie zyc!
      • Gość: lolerro Re: zlikwidujcie nieudolne instytucje; urzedy i s IP: 193.201.167.* 18.05.09, 11:31
        Wystarczy przegonić czarnych i związkowców.
    • peperro Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele 18.05.09, 08:34
      Naprawdę nie ma czego świętować. Tyle się musiało zmienić, żeby nic nie zmienić.
      Polacy może i więcej zarabiają, ale chleb który kosztował za komuny 4 zł po
      denominacji kosztuje 2 zł (a złotówki dzielono przez 10000) - wniosek: inflacja
      tysiące % i żadnego kapitału Palakom nie udało się zbudować, oszczędności szlag
      trafił i trzeba dalej żyć z niewolniczej pracy; nasza mentalność nadal jest
      socjalistyczna, a Polak Polakowi stał się wilkiem; tzw. systemy "ochrony
      zdrowia" i emerytalny zawaliły się, o drogach itp. infrastrukturze nie ma co
      wspominać, a najważniejsze - ogromny potencjał Polaków jest marnowany: jest w
      większości praca niewolnicza za grosze, a miliony nie mogą nawet pracować, bo
      nie stać ich na zapłacenie minimalnej składki zusowskiej (chcesz coś robić, to
      najpierw zapłać ponad 830 haraczu, czy masz dochód, czy nie - inaczej ma zakaz
      pracy). Arogancja władzy i urzędników, liche prawo, bezsensy ekonomiczne,
      stosunek państwa do obywatela... Tematy można mnożyć i mnożyć... Co tu
      świętować??? I w tym wszystkim nie jestem malkontentem i pesymistą, niestety
      realistą :-(
      • Gość: erl Re: Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cel IP: *.wip.pl 18.05.09, 08:39
        Nie możesz mieć pretensji o to że drogi w Polsce nie wytrzymują
        skoro natężenie ruchu wzrosło 5 krotnie.
        Poslka taka biedna tylko skąd się wzięło dostakowe 8 milionów
        samochodów na polskich drogach?
        • wlodzimierz.ilicz To odpicowany złom ze szrotów w RFN. 18.05.09, 08:57
      • wlodzimierz.ilicz Dodaj do tego 250 mld $ długu państwowego 18.05.09, 08:55
        i nie ma żadnych wątpliwości.
        III RP jest bankrutem.
        Wszystkie wartościowe zakłady pracy i banki zostały wyprzedane za
        bezcen.
        Za te 250 mld $ niczego nie zbudowano tylko przywłaszczyli je sobie
        uprzywilejowani burżuje.
        To skutki demolowania spadku po PRL przez rządącą od 20 lat
        ekipę "S".
        • rk111 Re: Dodaj do tego 250 mld $ długu państwowego 18.05.09, 14:58
          Czyli co PRL był bogatym krajem tak ? HA ha ha ha ha ha ha ha ha
      • mara571 Jestes malkontenten i stosujesz zle porownania 18.05.09, 11:26
        chleb kosztowal 4 zl w polowie lat siedemdziesiatych. Nauczyciel czy mlodszy
        asystent netto na uniwersytecie zarabial wtedy 2880 zl.
        Gdzie wiec ta tysiac procentowa inflacja?
        • peperro Re: Jestes malkontenten i stosujesz zle porownani 18.05.09, 12:50
          Czytanie ze zrozumieniem przydaje się każdemu. Chyba po drodze była dewaluacja i
          każde 10000 starych zł zamieniono na 1 nowy zł. To chyba dla każdego jest jasne,
          że była inflacja, a nawet hiperinflacja. Porównywanie płac to nie wszystko.
          Wyraźnie zaznaczyłem, że Polakom nie udało się zbudować własnego kapitału i
          muszą żyć tylko z marniutkich pensji. Nie ma kapitalizmu bez kapitału, a
          dostrzeganie tylko wynagrodzeń za pracę najemną świadczy o ciasnym
          socjalistycznym horyzoncie. Jeśli w połowie lat 70. ktoś zarabiał ówczesnych
          2880 zł, to znaczy, że zarabiał niecałe 0,20 obecnego złotego. Jeśli wtedy z
          tego 2880 zaoszczędził 1000 zł (o,1 obecnego zł) to jeśli przyjąć, że obecnie
          nominalne ceny i płace są porównywalne do poł. lat 70. to żeby zachować realną
          wartość ówczesnych 1000 zł (0,1 obecnego) należałoby te o,1 zł pomnożyć 10000
          razy i to tłumaczy dlaczego Polacy byli, są i długo będą jeszcze biedakami.
          Jeszcze raz powiem: nie ma kapitalizmu bez kapitału. Możesz Bóg wie ile
          zarabiać, ale jak wszystko przejadasz albo system nie pozwala na oszczędzanie i
          pomnażanie majątku zawsze będziesz pracownikiem najemnym (w realiach polskich:
          pomiatanym wyrobnikiem), a skończysz w najlepszym wypadku jako biedny emeryt
          (jeśli jeszcze w tym kraju ktoś zostanie i będzie chciał być okradany, aby
          wypłacić ci jałmużnę). Życzę owocnych przemyśleń.
          • peperro Re: Jestes malkontenten i stosujesz zle porownani 18.05.09, 12:54
            Przepraszam za literówkę w powyższym wpisie nie 0,20 zł, ale oczywiście 0,29 zł
          • mara571 Re: Jestes malkontenten i stosujesz zle porownani 18.05.09, 13:44
            zapewniam cie, ze na calym swiecie jest tak, ze tylko niewielkiemu procentowi
            ludzi udaje sie zgromadzic powazny kapital. Najczesciej przez zalozenie wlasnej
            firmy. W przypadku pracownikow najemnych duze oszczednosci i trzworzenie
            kapitalu sa w dzisiejszych czasach zarezerwowane dla waskiej grupy managerow,
            ktorzy w dzisiejszych czasach osiagaja nieproporcjonalne wysokie dochody w
            stosunku do ich
            wynikow.
            Praca najemna dawala robotnikow w Europie Zachodniej do polowy lat 90 mozliwosc
            zaoszczedzenia niewielkich sum miesiecznie, ktore w poloczeniu z odziedziczonymi
            po dziadkach czy rodzicach domami dawalo im przynaleznoac do klasy sredniej.
            Od prawie 20 lat postepuje w Europie i USA proces pauperyzacji ludzi
            wykonujacych prace najemna i wydaje sie, ze jest on juz nie do odwrocenia.
            Polska spoznila sie o 40 lat.
          • mara571 denominacja a dewaluacja 18.05.09, 14:08
            wymiana 1 do 10000 to denominacja.
            Dewaluacja to troche inny problem. Hiperinflacje wywolana drukiem pustego
            pieniadza mielismy 2 razy: w latach 81/82 i po decyzji Rakowskiego w lipcu 1989
            o uwolnieniu cen bez kontroli plac w owczesnej panstwowej gospodarce.
            • peperro Re: denominacja a dewaluacja 18.05.09, 14:53
              Oczywiście denominacja, anie dewaluacja. Przepraszam za przejęzyczenie - to z
              pośpiechu. Wracając do dyskusji: oczywiście nie chodzi o gromadzenie super
              kapitałów, ale o to, że państwo nie może hamować drobnej przedsiębiorczości i
              nie wszyscy mogą i muszą pracować na etatach. Bez drobnego biznesu - a do tego
              potrzeba choć trochę pieniędzy - to państwo zginie :-(
              • mara571 Re: denominacja a dewaluacja 18.05.09, 15:11
                ja mam wrazenie, ze drobny biznes w Polsce juz funkcjonuje. Mam na mysli male
                sklepiki, biura obrachunkowe, male zaklady uslugowe, rodzinne firmy od dachow,
                ocieplania, instalacji wod-kan. i gazu,
                male firmy transportowe itp.
                Czego nie ma i co faktycznie potrzebuje juz troche wiekszego kapitalu to male
                "fabryczki" produkujace dobra na podstawie patentow ich wlascicieli. Produkty
                zwane gdzie indziej innowacyjnymi.
      • Gość: Monarchista Re: Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cel IP: *.mas.airbites.pl 18.05.09, 13:25
        peperro napisał:

        > Naprawdę nie ma czego świętować. Tyle się musiało zmienić, żeby
        nic nie zmienić...

        "Tylko jedno pytanie wraca wciąż z nową siłą:
        Ile trzeba pozmieniać, żeby nic się nie zmieniło?"
        (Jan Pietrak)
      • Gość: fjfjfj Re: Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cel IP: 217.153.137.* 18.05.09, 13:32
        ujhfsystemy "ochrony
        > zdrowia" i emerytalny zawaliły się, o drogach itp. infrastrukturze nie ma co
        > wspominać

        to byla tylko kwestia czasu zanim sie zawala, obstawanie przy socjalizmie w
        niczym by nie pomoglo.
      • rk111 Re: Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cel 18.05.09, 14:52
        4 zł za chleb to chyba w latach 70 bo pod koniec komuny kosztował 16 zł a w
        smaku przypominał trociny.
      • Gość: echtom Najgorszy jest brak jakiejkolwiek stabilizacji IP: 153.19.98.* 19.05.09, 16:26
        Szkolnictwo to nieustający eksperyment ze zmieniającą się co roku maturą i podręcznikami, przepisy w wielu branżach zmieniają się z dnia na dzień, a niedoinformowani ludzie płacą za ich nieznajomość drastyczne kary albo nie wiedzą, w co zainwestować swój kapitał i pracę, skoro za parę miesięcy mogą się obudzić w zupełnie nowej prawnej i ekonomicznej rzeczywistości. Może na początek "państwo" powinno dać obywatelom gwarancję, że, powiedzmy, przez 3 lata nie będzie majstrować w programach nauczania, podatkach, ubezpieczeniach itp., a dopiero po tym czasie zacznie stopniowo wprowadzać sensowne zmiany.
    • Gość: gość Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 08:51
      Emerytów pełno i pracują a młodzi ludzie muszą do pracy za granicę wyjeżdżać a
      jak już coś w Polsce znajdą to za 1000 zł po studiach.
    • Gość: Jan Ubek Boni zapomniał dodać ,że IP: 62.133.128.* 18.05.09, 08:51
      36 krotnie wzrosły ceny!
      • rk111 Re: Ubek Boni zapomniał dodać ,że 18.05.09, 14:56
        No nie zupełnie bo na taki telewizor kolorowy musiałeś pracować przez rok a
        dzisiaj miesiąc lub 2 miesiące i masz go bez wręczania łapówki.
    • ankecenamon To Panu się poprawilo 18.05.09, 08:54
      To jest przykład totalnego kłamstwa . Gdzie ta wolnosć panie Boni? w
      1989 roku mogłem robić co chcę , Jeździć bez pasów , zaćpać się , jak
      bym miał taki pomysł i nie opłacałem się przed pójsciem do więzienia
      płacąc za to 85 procentowy haracz od swoich dochodów!, i w ogóle
      pana Premiera Rakowskiego nie interesowało moje prywatne życie .
      Teraz wasze przepisy (trudno to nazwać prawem) zrobiły ze mnie
      niewolnika lub bydlę , które ma żreć to co mu jesć dają .Zabroniono
      mi decydować o własnym losie . Od swoich uczciwie zarobionych
      pieniędzy muszę płacić 85 procentowy haracz, wam nowej klasie nowych
      panów , byscie mieli pieniądze na gnębienie mnie , a jak tego nie
      uczynię to mnie srogo ukarzecie.
      Pisze pan ze dochody wzrosły 16 krotnie ? chyba wyłacznie pana i
      pańskich kolegów pasozytów . Normalnym ludziom siła nabywacza
      pieniądza zmalała . Co prawda za pensję można kupić więcej komputerów
      telewizorów i aut , ale to nie wasza zasługa tylko postępu techniki !
      I Jeszcze jedno , chwali się pan że teraz bardzo dużo ludzi kończy
      studia! Tak , ale studia podzielić można na dwie grupy , te których
      absolwenci podnoszą wartosć społeczeństwa np kierunki politechniczne
      , medycyna ,chemia, fizyka, biologia, historia itp.. oraz te , po
      których ukończeniu będzie się przesladować naród a więc ekonomia ,
      prawo socjologia psychologia i niestety nawet dziennikarstwo! Dziwnym
      trafem 95 procent studentów stanowi druga grupa.
      • wlodzimierz.ilicz Te studia to w dużej części zaniżanie 18.05.09, 09:01
        jakości.
        Wprowadzono pozorację wyższego wykształcenia przez tzw. licencjat.
        • Gość: bunio Wykształcenie w wielu przypadkach nie ma znaczenia IP: *.wip.pl 18.05.09, 09:31
          Sam mam ukoćczone pseudo wyższe studia licencjackie i nie
          przeszkadza mi to w piastowaniu dobrego stadnowiska za dobre
          pieniądze. Prawda jest taka, ze czy ktoś ukończył uniwerek
          warszawski czy jakąś tam prywatną gó...aną szkołe, to i tak wie tyle
          samo czyli nic. Często do nas do biura trafiąją absolwencji wyższych
          renomowanych uczelni. Jednak moja firma woli zatrudnić nawet tylko
          ze srednim ale z doświadczeniem niż wykształconego bez doswuadczenia
          który nic w marketingu nie ptrafi poza określeniem swojej pensji
          minimalnej.
          Oczywiście że kierunki inżynierskie czy medyczne są cenne, ale w
          przypadku wszytkich innych wazniejsze jest doświadczenie niż papier
          uczelni
          • Gość: Monarchista Re: Wykształcenie w wielu przypadkach nie ma znac IP: *.mas.airbites.pl 18.05.09, 13:38
            Gość portalu: bunio napisał(a):

            ...Oczywiście że kierunki inżynierskie czy medyczne są cenne, ale w
            > przypadku wszytkich innych wazniejsze jest doświadczenie niż
            papier
            > uczelni

            A gdzie owo "doświadczenie" mają zdobywać, skoro nikt ich nie chce
            zatrudnić?
            • Gość: bunio Re: Wykształcenie w wielu przypadkach nie ma znac IP: *.wip.pl 18.05.09, 14:45
              Takie osoby Muszą najpierw sobie radzić na niższych stanowiskach. Ja
              zaczynałem od telemarketingu (2 lata), potem handlowiec (rok),
              specjalista ds reklamy(dwa lata), product manager (dwa lata) teraz
              wydawca rok.

              Ścieżka kariery to podstawa. Najpierw trzeba się pomęczyć i zyskac
              wiedze na niższych stanowiskach aby móc pracować na wyższych i
              studia nic do teho nie mają
      • rk111 Re: To Panu się poprawilo 18.05.09, 15:02
        Prywaciarzom to żyło się lepiej w PRL ale to jest margines bo oni kolaborowali z
        PZPRowcami w przeciwnym razie nie mogli by prowadzić swoich szemranych interesów
        a teraz jest konkurencja i nie można już byle czego sprzedać za kupę szmalu co.
    • Gość: Sliczny70 Ale agenci sluzb komunistycznych nadal dobrze maja IP: *.Concordia.CA 18.05.09, 08:57
      Nie powinno byc miejsca w rzadzie dla Boniego. Nikt nie zapomnial o
      jego przeszlosci! Facet ma tupet!
    • Gość: gość Pensje wzrosły 16 razy??? IP: *.nfb.pl 18.05.09, 08:57
      Tylko pytam czyje!???
    • Gość: awatar a jeszcze pod Grunwaldem wygralśmy IP: *.gdynia.mm.pl 18.05.09, 09:01
      I co PO nie ma sukcesów ???
      A dodatkowo jeszcze wygralismy pod Grunwaldem-
      trezba dodać.

      Jak sie nie ma sukcesów to wtyka się jako news do
      takie banały dla poprawy psychiki.
      PO rządzi medialnie- a nie rzeczywiście. Widzicie
      to juz czy jeszcze nie.
    • lava71 ma gościu tupet ... 18.05.09, 09:02
      Chyba tylko w naszej Republice Bananowej jest możliwe aby tacy ludzie w ogóle
      się pojawiali w mediach. Samej treści nie komentuję bo jak chcę poczytać S/F to
      sięgam po Lema.
      • Gość: xnonorx To nie tupet. Oni naprawdę tak myślą. IP: *.chello.pl 18.05.09, 11:06
        Jak może być inaczej, jeśli to czym rzadzą widzą tylko za pomocą
        wskaźników, a jeśli wskaźniki są złe - tym gorzej dla wskaźników
        (przykład: wg norm europejskich w Polce było 60% ludzi na skraju
        ubóstwa. Zmieniono więc kryteria biedy i w cągu doby ubyło biedy).
        Przecież "oni" nawet korków nie zauważają, bo albo w kolumnie
        BORowców się przez ludzi przepchają, albo samolotem. Jak mają
        wiedzieć, że coś nie tak?!
    • Gość: anonymous Polska ponizej Portugalii Powyzej Meksyku, 1/2 RFN IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.09, 09:02
      Polska w oczach centralnej agencji wywiadowczej USA, CIA
      dochod na glowe 17300 USD ciagle ponizej najnizszego
      dochodu z krajow starej Unii, Portugalii 22000 USD,
      juz troche powyzej Meksyku 14200 USD z potencjalem jego dokladnego podwojenia,
      34800 USD Niemcy:

      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/
    • raveness1 Re: Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cel 18.05.09, 09:14
      Stek bzdur. Nie wierzcie politykom. Zaklamane szuje potrafia tylko
      obiecywac, i nigdy nic z tego nie wychodzi.
    • Gość: Piotr Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele IP: 149.156.52.* 18.05.09, 09:16
      Dlaczego GW pyta o 20 lat wolności faceta, który w tym czasie był TW, a resztę
      lat utopił w wódzie?
    • tow.stalin jaki badziewny wywiadzik... już się głebiej wejść 18.05.09, 09:17
      w d... nie dało? wazelinki za mało?

      "Pomińmy na razie drogi, zajmijmy się tą współodpowiedzialnością."

      NIE! nie pominiemy dróg, dosyć mamy pie...nia polityków i ich
      zaprzyjaźnionych "dziennikarzy" że trzeba zmienić mentalność
      polaków. bzdura! to całe badziewne środowisko wzajemnej adoracji
      chce nam chyba wmówić, że jesteśmy współodpowiedzialni za cały stan
      dróg... taaak, trza zmienić mentalność a nie budować drogi. jak sie
      dobrze zmieni mentalność, to nawet metrowe dziury da sie zawalić na
      kaczorów i mochery... fakt faktem, spora część polskiego
      społeczeństwa to pustaki, którym wystarczy przeczytać szmatławca i
      obejrzeć taniec na lodzie, czy inny szajs i już mają wyrobione
      zdanie i głosują na po.

      panie boni, niech pan wreszcie przestanie pieprzyć o mentalności i
      weźmie sie do roboty. chcemy dobrych dróg a nie słodkiego
      srandolenia.
      • Gość: wwa Re: jaki badziewny wywiadzik... już się głebiej w IP: *.wip.pl 18.05.09, 09:45
        Smiem twierdzić ze na PO mimo wszystko głosuja ludzie lepiej
        wykształceni i o większej wiedzy ekonomicznej niż w przypadku PIS.
        Wystarczy pojechac na pierwsza lepszą wioskę. Im niższe
        wykształcenie tym większ wsparcie dla PIS.
    • maciekgr Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele 18.05.09, 09:21
      Ciekawa logika! Jest wspaniale bo i tak jako społeczeństwo zostaliśmy
      oszukani i okradzeni w sposób umiarkowany!
    • Gość: anonymous Zacofanie technologiczne RP w HT do USA i Niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.09, 09:21
      Zacofanie technologiczne wyroslej z PRL Polski wobec USA i Niemiec na
      przykladzie wysokich technologii (high tech):

      Zlikwidowana produkcja mikroprocesorow 8-bitowych CEMI (kopia INTEL 8080):

      pl.wikipedia.org/wiki/MCY7880
      64 bitowe Microprocesory USA Pentium (INTEL)

      pl.wikipedia.org/wiki/Pentium_Dual_Core
      Superszybki pociag Niemiecki ICE (max 300 km/h):

      pl.wikipedia.org/wiki/InterCityExpress
      Najszybszy pociag Polski IC (max 160 km/h) rowny tylko niemiecki
      Regionan Express tzw. RC

      www.flickr.com/photos/15632944@N00/2549947045/
      Polskie uczelnie w rankingu swiatowym tylko UJ i UW w pierwszej piecsetce

      www.arwu.org/rank2008/EN2008.htm
      • Gość: anonymous Re: Zacofanie technologiczne RP w HT do USA i Ni IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.09, 09:35
        Dziedziny przemyslu ktorych istnienie w rodzimej gospodarce
        a szczegolnie badan i rozwoju technolgii a nie linii produkcyjnych
        obcych frim w celu uzycia taniej sily roboczej definiuje wysoki
        pozion rozwoju kraju:

        en.wikipedia.org/wiki/High_tech
      • Gość: w Re: Zacofanie technologiczne RP w HT do USA i Ni IP: *.wip.pl 18.05.09, 09:48
        Po kiego porównujesz nas do USA czy Niemiec.
        Kraje można porównywać podobne sobie i rozwijające się w podobnych
        okolicznościach lub o podobnym potencjale ekonomicznym.

        Polskę porównuj z Ukrainą, Meksykiem, Węgrami czy Litwą
        • Gość: tratatata Re: Zacofanie technologiczne RP w HT do USA i Ni IP: 216.85.7.* 18.05.09, 13:10
          Chyba powinno sie nas jednak porownywac do krajow wysoko
          rozwinietych technologicznie i procentowego udzialu PKB nakladow na
          badania. Procent polskiego PKB na badania jest jednym z najgorszych
          w Europie. Niestety kraj moze rozwijac sie tylko do pewnego stopnia
          w oparciu o uslugi. Kilka refleksji:

          - 50% PKB USA zostala wypracowana przez technologie ktore nie
          istanialy 10 lat temu, nowe technologie sa drogie, wiec mozna je
          drogo sprzedawac. Dostrzegly to kraje azjatyckie i z zacofania
          wyraznie przesuwaja sie na czolo konkurencji. USA probuje utrzymac
          swoja pozycje poprzez nowa fale inwestycji w badania. Pomimo
          ogromnego deficytu budzety najwiekszych instytucji rzadowych
          fundujacych projekty badawcze (NSF, NIH, DOD) maja zostac podwojone
          w ciagu najblizszych lat.
          - Polska obsunela sie w kwestii jakosci badan naukowych w ciagu
          ostatnich 20 lat. Spadala z 13-15 miejsca (na swiecie) pod koniec
          lat 80tych do trzeciej dziesiatki obecnie,
          - Jakosc studentow na uczelniach technicznych zostala zastapiona
          iloscia. Jako doktorant pracowalem w komisji do spraw nauki jednej z
          polskich uczelni i jednym z tematow bylo jak utrzymac ilosc
          studentow bo to wiazalo sie z dotacjami panstwa. Rozwiazaniem bylo
          obnizenie wymagan,
          - Brak mozliwosci szybkiego awansu oraz pieniedzy na badania
          powoduje ucieczke absolwentow. Na szczescie efekt jest nieco
          spowolniony przez fundusze unijne. Moim punktem odniesienia jest
          tutaj moja wlasna sytuacja oraz moich kolegow ze studiow
          doktoranckich. Z moich rocznikow ponad 50% absolwentow wyjechala i
          pracuje na uczelniach za granica. Wynagrodzenie nie jest jedynym
          wspolczynnikem. Inne parametry to wspomniane wyzej mozliwosci awansu
          oraz srodki do prowadzenia badan.
      • Gość: anonymous Re: Zacofanie technologiczne RP w HT do USA i Ni IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.09, 10:12
        Spektrum sieci kolejowej RP pokazujaca zacofoanie technologiczne
        PRL powiazanego z Rosja i ZSSR i brak dynamizmu zmiany
        ifrastruktury przez 50 lat. Nagly skok gestosci linii kolejowych
        w strone Niemiec
        na granicy cesarstwa niemieckiego Wilhelma II (mapa Polski z 1939)

        www.pkp.pl/files/polska.html.txt
        • Gość: mucha Re: Zacofanie technologiczne RP w HT do USA i Ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 10:58
          Ta mapka podobnie wygladała przed wojna. Oczywiście opóżnienie nie
          jest zwiazane z II RP ani PRL tylko z zaborcami bo nie potrafili
          przekazać nam równomiernie rozwinietej sieci :)
          III RP od poczatku zaniedbała rozwoj sieci kolejowej. Tacy Czesi
          remonty głownych szlaków robili już pod koniec lat 90tych
    • Gość: bezkomentarza Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele IP: 83.238.163.* 18.05.09, 09:30
      I 32 razy wzrosły ceny...
    • Gość: Jarek Panie Boni ...jak pan to wyliczył te 16 razy ? IP: *.xdsl.centertel.pl 18.05.09, 09:46
      Owszem za komuny zarabiałem 40 dolarów po kursie czarnorynkowym
      ale za mieszkanie płaciłem 90 centów za żłobek dziecka 70 centów
      a chleb kosztował 4 zł czyli 3 centy /kurs 130 zł za 1 $/ ......
    • Gość: Marek Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.09, 09:48
      "Po prostu wybierają lepsze warunki, nikt nie wypycha ich z Polski
      tak, jak w PRL-u. " Wypychanie z PRL-u?
      Jakze klamliwe jest to zdanie.W 1985 roku, aby wyjechac z Polski na
      Zachod musialem sie ostro nameczyc.Potem, juz po opuszczeniu Polski
      dlugie miesiace, zanim udalo mi sie sciagnac reszte rodziny ( zona i
      dwojka dzieci).A dzisiaj,gdy 1-2 razy w roku jestem w Polsce, wcale
      sie nie dziwie, ze ludzie dalej wyjezdzaja.I to nie tylko na kilka
      miesiecy czy tez lat.

      • lokalny7 Re: Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cel 18.05.09, 10:06
        Boni zejdź na ziemie !!!
        Przestań opowiadać bajki (że nie powiem kłamstwa)!
    • Gość: Wyższy Jaka Polska za 20 lat? Stać nas najwyższe cele IP: *.ip.netia.com.pl 18.05.09, 09:52
      Cytat: "Mamy też cztery razy więcej absolwentów studiów wyższych. W
      1989 r. takie wykształcenie miało 7 proc. Polaków, teraz 17 proc."

      Aha, czyli 7x4=17?
      A może ludność Polski tak wzrosła?
      Sprawdźmy:
      W 1989 roku Polska miała 38 mln obywateli.
      7% z 38 mln to 2,66 mln
      W 2009 mamy 4 razy tyle absolwentów czyli 10,64 mln
      Jest to 17% wszystkich obywateli, zatem ludność Polski w 2009 roku
      to: 62,59 mln.
      Nieźle.
      • Gość: echtom To prawda, że Metro dziwnie liczy IP: 153.19.98.* 19.05.09, 15:55
        Wczoraj w jakimś artykule podali, że wyższe wykształcenie ma 16,5 % osób powyżej 13 roku życia. Sorry, ale kto widział 14-latka z wyższym wykształceniem?
    • Gość: emil Bzdury! Co się zmieniło? IP: 84.78.211.* 18.05.09, 10:06
      Wciż jesteśmy najbiedniejszym krajem w Europie.Przeciętna wypłata
      ok.300 Euro i mniej.Wtedy to jeszcze polska była liderem w strefie
      państw komunistycznych.A teraz lepiej mają
      czesi,słowacy,słowency,chorwacii itp.Zrobiliśmy u nas tanią
      montownię na Europe by politycy i przetsiębiorcy mieli z tego
      kożyści.A klasa robotnicza zaciska pasa z najniższą płacą w
      Europie.A my nieco bogatsi gdy jedziemy na wakacje do biednej
      np.Grecjii czy Chorwacji to kelneży,sprzedawcy nas omijają bo
      wiedzą ,że biedota w naszych kieszeniach tylo ubranka mamy ładne to
      znak rozpowczy dla nich.Łapuwkastwo spada,ha,ha ha.
      • mara571 do Emila 18.05.09, 10:43
        nie moglo sie w Polsce wiele zmmienic na lepsze, skoro polskie szkoly opuszczaja
        polanalfabeci nie znajacy polskiej ortografii piszacy na forum "przetsiębiorcy",
        "kelneży" "Łapuwkastwo", nie wiedzacy, ze po polsku rzeczowniki okreslajace
        narodowosc pisze sie z duzej litery.
        daruje sobie uwagi na temat skladnii twoich zdan.
        Polska nie byla nigdy liderem w strefie panstw komunistycznych jesli chodzi o
        poziom dochodu narodowego i stope zyciowa.
        I powiem ci wiecej, bo chyba jestes bardzo mlody: zadne z panstw wschodniego
        bloku nie rozpoczynalo transformacji w tak tragicznych warunkach jak Polska, z
        hiperinfalcja, przestarzalym przemyslem i ogromnym dlugiem zagranicznym, ktore
        panstwo nie bylo w stanie obslugiwac.
      • Gość: hi Bzdury to ty piszesz IP: *.chello.pl 21.05.09, 20:26
        zawówno merytorycznie jak i ortograficznie.Mam nadzije że to 'prowokacja'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka