Dodaj do ulubionych

Uczniu, doradź sobie sam

IP: *.ds10.agh.edu.pl 01.06.09, 18:50
Śmiem wątpić, czy taki doradca istotnie pomoże komuś w wyborze zawodu...
Obserwuj wątek
    • Gość: kingunia Re: Uczniu, doradź sobie sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 22:51
      przez całą swoją karierę ucznia, która skończyła się dość niedawno (miejmy
      nadzieję) bo jestem tegoroczną maturzystką, nie miałam ANI RAZU styczności z
      doradcą zawodowym. od kilku miesięcy miotam się, próbując wybrać kierunek
      uczelni, który odpowiadałby jednocześnie moim umiejętnościom i zainteresowaniom.
      od nas wymaga się, żebyśmy już pod koniec gimnazjum dokładnie znali przyszłą
      drogę zawodową - może niektórzy mają taką wizję, niestety większość nie ma i
      cierpi.
      • Gość: : Re: Uczniu, doradź sobie sam IP: *.ds10.agh.edu.pl 01.06.09, 23:34
        Ja też niedawno maturę zdawałem, bo dokładnie dwa lata temu i oczywiście też nie
        miałem styczności z żadnym doradcą. Ale co by mi taki doradca doradził? Coś, na
        co jest zapotrzebowanie na rynku pracy, a nie coś, co lubię i co mnie interesuje...

        Też nie miałem konkretnej wizji, ale wiedziałem, że lubię fizykę, chemię i
        matematykę. To mi wystarczyło. ;P

        Wg. mnie powinno się kierować przede wszystkim swoimi zainteresowaniami. ;P
        • Gość: qwerty byłem u doradcy parę lat temu! IP: 195.82.180.* 02.06.09, 00:51
          Porażka, w dodatku refundowana z państwowych pieniędzy, które
          mogłyby być przeznaczone na o wiele bardziej produktywne cele.

          Stanowisko "doradca" chyba zostało stworzone dla rzeszy pań
          psycholożek, które co roku masowo produkują polskie uczelnie.

          Pamiętam bardzo dobrze testy uwłaczające inteligencji przeciętnego
          człowieka, z pytaniami typu
          "Interesują cię:
          a) zagadnienia historyczne
          b) muzyka, teatr, film
          c) inne"

          Albo :
          "Twoim ulubionym przedmiotem w szkole jest:
          a) matematyka i fizyka
          b) historia i język polski
          c) biologia i chemia

          I cóż z tego, że komuś wyjdzie na koniec, że powinien być inżynierem
          budownictwa, informatykiem albo psychologiem skoro nie ma zazwyczaj
          pojęcia ani jak wyglądają studia, ani jak po tym kierunku wygląda
          praca (w doradztwie zawodowym między innymi ;) )
      • Gość: gość Re: Uczniu, doradź sobie sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 07:12
        To wybierz się do doradcy zawodowego. W każdym dawnym mieście
        wojewódzkim (a było ich 49) powinna znajdować się jednostka pod
        nazwą Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej. Znajdziesz
        tam ludzi, z którymi można porozmawiać o dalszej edukacji - nie
        zawsze trzeba wykonywać testy (zwłaszcza te "uwłaczające
        inteligencji" - jak ktoś napisał na forum).
    • Gość: gosc Uczniu, doradź sobie sam IP: *.itt.com 02.06.09, 00:40
      jaki jest sens doradcy w gimnazjum jezeli np uczen chce byc lekarzem
      a jest przepychany z klasy do klasy,majac 13 lat kazdy wie czy chce
      sie uczyc dalej czy nie dlatego ida do technikum czy zawodowki,
      widze sens doradcy w liceum przy wybiorze studiow.Pomysl zeby
      doradcami bylinauczyciele jest niemadry,minister nie ma pojecia o
      czym mowi,poza tym niedobor inzynierow wynika w duzej mierze ze
      zlikwidowano matematyke na maturze i ze nauczyciele tzw przedmiotow
      scislych stosuja 19 wieczne metody dydaktyczne i sa zupelnie
      niezdolni do przekazania wiedzy w sposob ciekawy i skuteczny
      • Gość: gosc Re: Uczniu, doradź sobie sam IP: *.itt.com 02.06.09, 00:55
        do wyboru uczelni zeby poglebiac swoje zaintersowania nie potrzebny
        jest doradca. Jezlei lubisz geografie idziesz studiowac geografie.
        Natomiast doradca jest potrzebny jezeli po tej geografii chcesz
        dostac prace i ten doradca ci powie ze nie masz szans bo w kraju np
        potrzebuja dwoch geografow np zakladzie kartografi w Warszawie i 200
        geografow nauczycieli ale ty nienawidisz uczyc przebrzydlych
        dzieciakow. I jestes zalatwiona.I tu doradca ci podpowiada , ale
        wiesz jest duze zapotrzebowanie z tendencja wzrostowa na agentow
        podrozy w agencjach turystycznych, idz na tego typu studia gdzie
        bedziesz miala rowniez geografie.Zawody przyszlosci sa w serwisie np
        ochrona zdrowia,doradctwo finansowe, ksiegowosc i finanse,masazysta,
        rehabilitant,chiropractor, fryzjer stylista, kosmetyczka,
        bioinzynier, specjalista od baz danych etc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka