Dodaj do ulubionych

AWANTURA NA HUMANSKIEJ

15.10.05, 15:06
odebralam mala ze zlob ka.szlam ulica,gdy uslyszalam straszny krzyk z
ogrodu,skad byly odbierane dzieci.stanelam.jakis rodzic b.krzyczal na
opiekunke z mojej grupy.nastepnego dnia okazalo sie ze byl to dziadek
jasia.chlopiec ten stwarza b.duzo problemow,jest b.agresywny do innych
dzieci.tego dnia sam w2 ogrodku oberwal,widzial to jego opiekun,i krzyczal na
pania ze nie reagowala.w klotnie wkrecili sie kolejni rodzice,powstal jeden
krzyk....a tam byly dzieci...staly przerazone...opiekunka zaczela
b.plakac..mam mieszane uczucia.uwazam ze wsz sprawy mozna zalatwiac na
osobnosci,opiekun nie powinien krzyczec przy dzieciach.zaskoczona jestem tez
postawa opiekunki,powinna zachowac wieksza rownowage.plakala ze nie chce juz
tu pracowac...dzieci sluchaly....sama nie wiem co o tym myslec...a moze
przesadzam swoim niepokojem?...
Obserwuj wątek
    • sweet.joan Re: AWANTURA NA HUMANSKIEJ 15.10.05, 15:29
      Moim zdaniem, taka sytuacja nie powinna była się wydarzyć. Niestosownie zachował
      się opiekun dziecka, a reakcja opiekunki również była nieodpowiednia. Dziadek
      widać zapalczywy i nie umie się powstrzymać. Opiekunka też jest tylko
      człowiekiem. Sami wiemy, w jakich warunkach panie pracują. Po całym męczącym
      dniu wśród tylu dzieci, trudno o wyrozumiałość dla wybuchów emocji również
      dziadków czy rodziców. Niestety nie każdego i nie zawsze stać na trzeźwą ocenę
      sytuacji i rozsądny sposób na rozwiązanie konfliktu.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka