Mój synek chodzi dwa tygodnie do żłobka i oczywiście w środę po południu
kaszel, katar, więc postanowiłam go zostawić w domu do końca tygodnia, żeby
się w domu dokurował. Jednak okazało sie to poważniejsze i na wizycie pani
doktor powiedziała, że ma siedzieć tydzień w domu. Czy powinnam zadzwonić do
żłobka, że go nie będzie? Za dni nieobecnosci zwracają kasę. Na te dwa dni
nie dzwoniłam, ale może powinnam zadzwonić? Powiedzcie, bo ja jestem
niezorientowana. No i czy trzeba jakieś usprawiedliwienia brać od lekarza?
Pozdrawiam