Dodaj do ulubionych

Żłobek to mój problem

21.09.06, 22:08
Nie wiem jak sobie z tym poradzić.To nie koniec świata- wiem.ale chciaąbym
posłać synka do żłobka ale nie wiem jak to będzie.MAm z nim problem bo ciągle
karmię piersią, zasypia tylko przy niej a co gorzse nie je ani mleka ani
kaszek jedynie zupki nie które ze słoików i kasze manną taką gotową ze sklepu
i to tylko z firmy Maćkowy.Jak to jest jak się posyłą dziecko do żłobka,Synek
ma 7 m-cy.
Obserwuj wątek
    • czarna_maruda Re: Żłobek to mój problem 21.09.06, 22:43
      Powiedz o problemach z jedzeniem kierownikowi żłobka, jestem pewna że jakoś
      temu zaradzicie. Moja córka ma wprawdzie 17 miesięcy i je już wszystko co
      podają w żłobku, ale widziałam, że mamy młodszych dzieci przynoszą własne
      słoiczki. Kaszę manną którą lubi możesz mu dawać w domu przed wyjściem

      I nie martw się-żłobek wcale nie jest taki zły jak go malują smile
      Za nami drugo tydzień i wcale nie było tak źle
      Pozdrawiam
      • ana119 Re: Żłobek to mój problem 22.09.06, 09:52
        obserwowałam podczas adaptacji dzieci które nie były przestawione do spania po
        południu i było mi ich szkoda kiedy przysypiały prawie na stojąco o 10. sama
        nauczyłam mojego malucha samodzielnego zasypiania bo musiałam wrócic do pracy a
        mialuch budził się w nocy od 5 razy w górę... w ciągu dnia też nie chiałam żeby
        niamia go lulała bo wymuszał zasypianie przy butli. poczytałam na ten temat i
        spróbowałam a okazało się to bardzo łatwe bo po ok 3 dniach mały załapał!
        pomyśl o tym bo panie w żłobku nie rozwiążą problemów każdego dziecka a
        maluszka szkoda. taka jest moja opinia.
    • madame_edith Re: Żłobek to mój problem 22.09.06, 10:51
      Mój łobuz chodzi do żłobka już prawie rok.
      Tam zasypia sam, w domu tylko przy piersi.
      Tam je kaszki i wszystko inne, w domu kaszką na bebilonie pepti pluł na
      kilometr. Z tego wynika, że Panie lepiej sobie z nim radzą niż ja. Matce wszedł
      na głowę i rządzi. Nie martw się na zapas tylko spróbuj.
      • isima Re: Żłobek to mój problem 22.09.06, 15:16
        Mój synek chodzi do żłobka juz 3.tydzień(ma 11.miesiecy)...i panie z totalnego
        niejadka potrafiły przeobrazić w ślicznie jedzącego chłopczyka.Zawsze
        cudowalismy przy jedzeniu,zagadując go,zabawiając i jak otwierał buźkę żeby sie
        uśmiechnąć,wtedy pakowalismy łyżkę z jedzonkiem.Przez pierwszy tydzień w żłobku
        jadł w kratkę(panie nawet nazwały Go trudnym przypadkiem;o)- ale co ważne nie
        zmuszały-mówiły tylko szczerze ,że np."dziś nie zjadł"..a teraz sam buźkę do
        jedzonka otwiera:o))Zaufaj Paniom...One mają wprawę i z niejednym niejadkiem
        sobie poradzą.Do tego po tygodniu już nie płakał...czasem wtóruje innym
        dzieciom..a jak mąż Go oddaje rankiem-wyciąga rączki do pani.To podobno dobry
        wiek na żłobkowe poczatki-im starsze tym trudniej. A żłobek to naprawdę
        przyjazne miejsce dzieciom i w wiekszosci przypadków żłobek to nasz -maminy
        problem- częściej niż problem dziecka...i choć Mimi od wczoraj załapal jakis
        katarek,to mimo wszystko nie zwalam tego na żłobek...wystaczy spojrzeć na
        pogodę za oknem(rankiem zimnica,po południu cieplutko),wiec mega róznice
        temp...typowa pogoda jesienna i przeziębieniowa...staram się myśleć
        optymistycznie i pozytywnie,a żłobka nie traktuję jak ostateczności i polecam
        takie myślenie.A maluszek widzący nas radosnych zarówno przy oddawaniu,jak i
        odbieraniu ze żłobka ,nie widzący naszych strapionych rano min-nie bedzie
        traktował żłobka jako czegoś
        smutnego,strasznego,traumatycznego..Pozdrowionka:o))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka