Gość: k.
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.03.04, 09:51
tak sie składa ,ze ani jestem gruba ,ani przesadnie chuda, raczej niska,ale
prawie zgrabna ,właśnie to 'ale' to moje łydki - za grube i niestety krzywe,
nie widzę tu dla siebie niestety żadnej rady; a nie jestem chyba jedyną
kobietą z takimi mankamentami...może by tak wziąć pod uwagę troche więcej
kobiecych niedoskonałości pod uwagę podczas opracowywania takiego artykułu?!