pannakotlasinska
16.03.11, 10:01
witam.wiem,że ten temat to na niektórych was działa jak płachta na byka ale co tam-raz kozie śmierć:D
otóż mam prawie 40 lat,wyglądam normalnie-ani przesadnie młodo ani staro-ot zwykła babka.całe życie noszę się dość młodzieżowo-znaczy dżinsy,tiszerty,styl raczej sportowy lub nie wiem jak to się teraz nazywa.
no w każdym razie organicznie nie znoszę garsonek,obcasów i strojenia się w ogólnym tego słowa znaczeniu,trwałej na głowie i pańciowatości.
mąż się śmieje,że mnie w dżinsach pochowają :D
i tak mi się ostatnio zachciało kupić sobie trampki-świetne,dość nietypowe choć bardzo proste i bez udziwnień,czarne.
i wszystko było ok dopóki mój 15-letni syn nie powiedział,że to buty dla 20-latek..:/
i wymiękłam..
czy mnie faktycznie odbiło i dokonuje się moja przemiana w tzw. ryczącą 40-tkę?
czy trampki to faktycznie głupota w moim wieku?
prosiłabym jeśli można o odp. bez złośliwości bo naprawdę mam zagwozdkę
z góry dzięki :)