Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Na pogrzeb?

    19.03.12, 21:44
    Wystapienie na weselu w czarnej kiecce zostalo na forum wielokrotnie i doglebnie rozwazone, a ja mam pytanie w druga strone: czy razilyby Was kolorowe buty do czarnej kiecki na pogrzebie? I kolorowa torebka, bo torebki czarnej tez nie mam.
    Zmarl brat tescia, nie znam osobiscie ale jade z Malzonkiem na pogrzeb i po dokladnym przekopaniu szafy stwierdzilam ze poza para czarnych szpilek nie mam pogrzebowego obuwia. No i bede wygladac jakbym sie na "forumowe" wesele wybierala: mala czarna i kolorowe dodatki...
    Obserwuj wątek
      • kaga9 Re: Na pogrzeb? 19.03.12, 22:52
        Ale jakie kolorowe? Różowe, czerwone tak, raziłyby, beżowe nie.

        Uważam, że nie będąc najbliższą rodziną, nie musisz spowijać się w czerń, wystarczą stonowane barwy, czyli generalnie mnie osobiście mniej raziłaby osoba w beżu/szarości itp. niż w czarnej sukience i radosnych dodatkach.

      • nessie-jp Re: Na pogrzeb? 19.03.12, 23:02
        > No i bede wygladac jakbym sie na "forumowe" wesele wybierala:
        > mala czarna i kolorowe dodatki...

        Wiesz, jeśli ma to być dla ciebie aż taki problem, to może po prostu daruj sobie tę okazję do lansu?


        > stwierdzilam ze poza para czarnych szpilek nie mam pog
        > rzebowego obuwia.

        A co uważasz za niewłaściwe w czarnych szpilkach na pogrzeb?

        • jak_matrioszka Re: Na pogrzeb? 19.03.12, 23:05
          4 stopnie celsjusza.
          • nessie-jp Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 11:57
            jak_matrioszka napisała:

            > 4 stopnie celsjusza.

            I serio wszystkie kozaki i botki masz różowe, żółte, trawiaste i turkusowe? Ani jednych brązowych, beżowych, granatowych, czarnych, ciemnozielonych?

            Nie masz żadnych ciemnych spodni?

            • jak_matrioszka Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 12:17
              Kozaki mam czarne z gruba kremowa podeszwa, ale sa za cieple jesli wezmie sie pod uwage ze kilka godzn spedzimy w restauracji na stypie (taki model tu obowiazuje). Owszem, moge pojechac na jedne dzien z plecakiem butow i zmieniac w zaleznosci od potrzeby ;)

              Spodni ciemnych nie mam, co pewnie jest jeszcze trudniej sobie wyobrazic niz fakt nieposiadania czarnych butow i torebki. Jedyne spodnie jakie mam sa z bialego lnu i wylacznie do uzytku letniego.
              • nessie-jp Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 13:47
                > Owszem, moge pojechac na jedne dzien z plecakiem butow i zmieniac w zalez
                > nosci od potrzeby ;)

                Możesz. Możesz też się nie wygłupiać i nie jechać, skoro to takie utrudnienie.

                (Bo rozumiem, że opcja kupienia sobie jednych ciemnych spodni i jednych ciemnych mokasynów odpada).
                • jak_matrioszka Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 17:14
                  Gdyby kupienie spodni bylo naprawde takie latwe, to bym chodzila w spodniach. Naprawde, a nie po to zeby odbic tutaj pileczke.
      • alpepe Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 08:02
        nie masz po prostu ciemnych rzeczy? Wystarczy.
        • railly Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 09:29
          A nie masz kozaków w stonowanym kolorze (beż, szary, czarny, brąz, grafit)?
          Do tego ciemny płaszcz, ciemne rajstopy i już.
          Daruj sobie kolorowe dodatki (zielone, czerowne, pomarańczowe, błękitne, rózowe, białe...)
      • hankaanka11 Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 09:41
        I kolorowa torebka, bo torebki czarnej tez nie ma
        > m.

        Ja tez nie lubię czarnych toreb, ale bywają czasem sytuacje, w których jest niezbędna.
        Nie musi być trendy, nie musi byc super, wystarczy, żeby była niezauważalna.Taką torebkę można bez trudu znaleźć w lumpeksach.
        To nie jedyny pogrzeb, w którym będziesz uczestniczyć - warto mieć i taki wariant w swojej szafie, albo kogoś, kto jest gotów pozyczyc Ci niezbędne akcesoria.
      • angazetka Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 09:43
        Co to znaczy "kolorowe"? Bo czerwone buty czy zielona torebka na pogrzeb odpadają, ale nie wierzę, żebyś nie miała w szafie rzeczy brązowych, szarych, granatowych etc.
      • 5th_element Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 10:58
        jesli nawet ubierzesz sie w czern ale w wersji: mini, szpilki z czerwona podeszwa, mala blyszczaca torebka na lancuszku i okulary z je*tnym logo WersaCZe to uznałabym to za stroj nieodpowiedni.

        Kolory stonowane i nawet jakies elementy jasnego (typu popieata czy bezowa torebka) juz nie rażą.

        Rany, ze tez ludziom takie rzeczy trzeba wyjasniac.
      • kasiarec Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 11:29
        Jeśli nie masz jakiejś czarnej/w stonowanym kolorze torebki - to pożycz, na pewno jakaś znajoma ją ma.
        Nie wspomniałaś o okryciu wierzchnim, też by się takowe przydało - czarne, albo w spokojnym, ciemnym kolorze.
        Jeśli mała czarna jest zbyt kusa, to z niej zrezygnuj, bo na taką okazję to niestosowny strój.
        Jeśli te czarne szpilki nie są zbyt wyzywające to mogą być, w przeciwnym razie kup sobie odpowiednie buty.
        • ding_yun Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 11:51
          Zawsze słyszałam, że w czerń od stóp do głów spowija się najbliższa rodzina. Dalsze osoby muszą być ubrane oczywiście w stonowane kolory, najlepiej ciemne, ale beż czy jasnopopielaty również ujdą. Jeśli torebka jest krzykliwa to po prostu pożyczyłabym od mamy, siostry, koleżanki cos na tę okazje. Buty już zostawiłabym swoje bo tu trudniej coś pożyczyc.
      • jestem_73 Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 15:41
        ostatnio jakoś często bywam na pogrzebach, więc potwierdzam nauczona doświadczeniem: agresywne kolory odpadają. nie musi to być czerń, ale na pewno kolorowe buty i torebka odpadają.

        no i anegdotka funeralna: na pogrzebie ojca mojej koleżanki z pracy pojawiła się również nasza szefowa - w czarnym płaszczu i owszem, ale miała czerwony kapelusik, torebkę, rękawiczki, chyba też szalik. na cmentarzu ksiądz kończąc ceremonię powiedział: widzę, że przyjechało sporo gości spoza naszej parafii, niektórzy w takich dziwnych czapkach...:)
        • 5th_element Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 15:49
          to chyba anegdotka świadcząca o zdziadzieniu społeczeństwa. Kiedyś nie chodziło się na poważne uroczystości bez nakrycia głowy. Poza tym to chyba ostatnie łajdactwo ze strony faceta w kiecce by w TAKIEJ CHWILI dogryzać komuś za wygląd.
          • kaga9 Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 19:54
            Poza tym to chyba ostatnie łaj
            > dactwo ze strony faceta w kiecce by w TAKIEJ CHWILI dogryzać komuś za wygląd.

            Dlaczego?? Skoro tamta pani W TAKIEJ CHWILI nie potrafiła się zachować, przychodząc nieodpowiednio ubrana bynajmniej nie z powodu braków w garderobie, jak podejrzewam?

            Acz kojarzę Twoje nastawienie do wszystkiego, co jest związane z KK, więc nawet nie dziwi mnie taka reakcja;)
            • 5th_element Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 09:30
              kaga9 napisała:

              > Dlaczego?? Skoro tamta pani W TAKIEJ CHWILI nie potrafiła się zachować, przycho
              > dząc nieodpowiednio ubrana bynajmniej nie z powodu braków w garderobie, jak pod
              > ejrzewam?

              A ja myślę że pogrzeb to nie czas i miejsce na wychowywanie kogoś odnośnie ubioru. I czarna kiecka tego faceta do tego nie uprawnia.

              > Acz kojarzę Twoje nastawienie do wszystkiego, co jest związane z KK, więc nawet
              > nie dziwi mnie taka reakcja;)

              Nie wszystkiego, ale zdecydowanej większości.
              • alpepe Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 09:45
                Znów AMEN.
              • kaga9 Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 23:19

                5th_element napisała:
                > A ja myślę że pogrzeb to nie czas i miejsce na wychowywanie kogoś odnośnie ubio
                > ru. I czarna kiecka tego faceta do tego nie uprawnia.

                Ależ tak, zgadzam się, że miejscem na wychowywanie ludzi w kwestii ubioru stosownego do sytuacji jest dom rodzinny (jak widać -choćby w przypadku tej pani -proces, o ile kiedykolwiek zaistniał, był nieskuteczny). Po prostu odniosłam wrażenie, że gdyby to nie ksiądz tej pani zwrócił uwagę, nie komentowałabyś tego fragmentu sytuacji;):)
                • 5th_element Re: Na pogrzeb? 22.03.12, 10:21
                  Po prostu odniosłam wraż
                  > enie, że gdyby to nie ksiądz tej pani zwrócił uwagę, nie komentowałabyś tego fr
                  > agmentu sytuacji;):)

                  Myślę że nikomu innemu nie przyszłoby do głowy takie zachowanie (głośny komentarz) stojąc nad grobem dopiero co pochowanej osoby.
          • alpepe Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 09:45
            AMEN, Księżulo dobrodziej pewnie pochodzi z wioski i w tym momencie wieś z niego wyszła.
          • dziewczynawitryna Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 19:04
            Określenie "facet w kiecce" każe podejrzewać, że używająca go osoba musi być jakąś "pindą w czerwonym".
            • 5th_element Facet w kiecce wv. "pinda" w czerwonym 22.03.12, 10:25

              dziewczynawitryna napisała:

              > Określenie "facet w kiecce" każe podejrzewać, że używająca go osoba musi być ja
              > kąś "pindą w czerwonym".

              Myślę, że osoby spoza kruchty widzą znaczną różnicę między kolokwializmem "facet" a wulgaryzmem "pinda", do którego nawet jaśnie Kaczyński sie nie posunął. Ale widać pieski Pisowe muszą być świętsze od papieża i z "małpy" zrobią "pindę".
              • sofitell Re: Facet w kiecce wv. "pinda" w czerwonym 22.03.12, 19:25
                Osoby w kruchcie widzą, że pierwsza użyłaś obraźliwego określenia, do tego w stosunku do osoby duchowej.

                PS.Możesz wyjaśnić, po co wyjeżdżać w wątku o modzie z prowokacyjnym tekstem o Kaczyńskim? O ile mogę zrozumieć twoją niechęć wobec niefortunnej wypowiedzi księdza, to nijak nie potrafię chorych insynuacji.
                • 5th_element Re: Facet w kiecce wv. "pinda" w czerwonym 23.03.12, 09:04
                  > Osoby w kruchcie widzą, że pierwsza użyłaś obraźliwego określenia, do tego w st
                  > osunku do osoby duchowej.

                  moze tak zdejmij czarna opaske i sprobuj wyjasnic co jest obraźliwego w slowie "facet"? I dlaczego uzycie go przeze mnie uprawnia kogokolwiek do uzycia slowa "pinda"? Akurat duchownosc czy uduchownienie danej osoby nieszczegolnie mnie obchodzi szczegolnie, jesli nie potrafi sie ona zachowac na czyims pogrzebie. I chyba to on powinien sobie ze swego duchownego stanu zdac sprawe i nie tokowac o czyjejs czapce w chwili, gdy rodzina opłakuje zmarłego. Obrzydlistwo.


                  > PS.Możesz wyjaśnić, po co wyjeżdżać w wątku o modzie z prowokacyjnym tekstem o
                  > Kaczyńskim? O ile mogę zrozumieć twoją niechęć wobec niefortunnej wypowiedzi
                  > księdza, to nijak nie potrafię chorych insynuacji.


                  Zaprawde nie ja uzylam okreslenia "pinda w czerwonym", które (chyba?) bylo rozwinieciem "małpy w czerwonym" Waszego prezesa ;)

                  Klasyk katoprawicowy: sami najpierw szczekają a potem udają oburzenie.
                  • sofitell Re: Facet w kiecce wv. "pinda" w czerwonym 23.03.12, 11:48
                    Uwaga o małpie w czerwonym została przypadkowo nagrana, nie była skierowana do publiczności, jak twoja. Dwa - nie Jarosław Kaczyński ją popełnił, a jego śp brat. Zostaw umarłych w spokoju, choć w tym wątku.

                    Dalej nie rozumiem, po co mieszać politykę do "świata" mody.
                    Pozdrawiam, życzę mniej agresji.
                    • 5th_element Re: Facet w kiecce wv. "pinda" w czerwonym 23.03.12, 12:10
                      sofitell napisała:

                      > Uwaga o małpie w czerwonym została przypadkowo nagrana, nie była skierowana do
                      > publiczności, jak twoja.

                      Przypadkowo osoba publiczna uzywa takich slow. Gratuluje trzymania za opcja polityczna osob w ten sposob sie wypowiadajacych.

                      nie Jarosław Kaczyński ją popełnił, a jego śp b
                      > rat.

                      Frakcja ta sama. Śmieszy mnie ta "święta pamięć" w stosunku o osob obcych piszacemu. Moze jeszcze "beatyfikowany"?

                      >Zostaw umarłych w spokoju, choć w tym wątku.

                      Przypominam, nie ja wywołałam Wam demony histe(o)rii. Zmagajcie sie z nimi sami ;)

                      • sofitell Re: Facet w kiecce wv. "pinda" w czerwonym 23.03.12, 12:39
                        Nie napisałam, że przypadkowo użyto tych słów, a przypadkowo je nagrano. Kto, co wywołał, sprawdź dokładnie i nie insynuuj tego, o czym nie masz pojęcia.

                        PS. "Ten obcy" był prezydentem Twojego kraju. Przyzwoitość wymaga, aby to uszanować.
                        • 5th_element Re: Facet w kiecce wv. "pinda" w czerwonym 23.03.12, 12:47
                          > PS. "Ten obcy" był prezydentem Twojego kraju. Przyzwoitość wymaga, aby to usza
                          > nować.

                          Ale uświęcać już nie trzeba? Uff.
                • jestem_73 Re: Facet w kiecce wv. "pinda" w czerwonym 23.03.12, 11:47
                  wrzuciłam historyjkę mając nadzieję, że po prostu wprowadzi trochę humoru, a tu się wywiązała dyskusja polityczno-religijna... nie to było moją intencją i żałuję pochopnego kroku:(
      • mocno.zdziwiona Re: Na pogrzeb? 20.03.12, 16:50
        Jw. chyba wszystko zostało powiedziane. Może być brąz, szary, ciemny fiolet, byle nie jakieś rzucające się w oczy barwy. Oczywiście jeśli w szafie nie masz żadnych innych butów niż wściekłe różowe to trudno, musisz je założyć, ale przynajmniej przykryj je ciemnymi spodniami. A na przyszłość warto mieć coś neutralnego w szafie, niekoniecznie czarnego, ale nie wyzywającego.
        • railly Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 13:59
          matrioszka, jesli nie opłaca ci sie kupować specjalnie na te okazję ciemnych rzeczy (jak można mieć tylko jedne spodnie, naprawde nie masz dzinsów?) czy to naprawde taki wielki problem pozyczyć od kogoś (nie masz siostry, koleżanki,szwagierki?) cos odpowiedniego?
          A jesli największe emocje które budzi w tobie pogrzeb w rodzinie to "w co się ubrać", to lepiej go sobie odpuśc, niech rodzina twojego męża przezyje go sama. Bo naprawdę w pogrzebie wazniejsze jest raczej coś innego niż podeszwa butów.
      • lonely.stoner Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 14:23
        ja jak specjalnie lecialam na pogrzeb bliskiej mi osoby to jakos nie zawracalam sobie glowy strojami, byla zima i mialam na sobie czarne buty Ugg, brazowa dluga kurtke, i chyba czarne spodnie (jeansowe, ale eleganckie), w co byli ubrani inni ludzie nie pamietam??? ale raczej nikt nie przyszedl ubrany krzykliwie. Mysle ze brazy, granaty, szare i ciemne zielone,fioletowe kolory beda ok. Raczej unikaj jasnych pasteli czy krzykliwych kolorow.
        • railly Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 14:28
          Dokładnie, nawet granatowe dżinsowe dzinsy, stonowana bluzka, stonowany płaszcz i gotowe. Przecież strój może być szary, brązowy, granatowy, grafitowy, ciemnofioletowy, nie musi być tylko czarny!
          • jak_matrioszka Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 17:29
            Nie mam granatowych jeansow, ani zadnych innych jeansow, a buty na te pore roku mam zielone, pomaranczowe i jasnobezowe. I istnieje naprawde, mimo iz wiekszosci wydaje sie byc malo prawdopodobne zeby kobieta mogla chodzic wylaczne w sukienakch i spodnicach i obywac sie bez czarnych butow.
            • kasiarec Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 17:39
              Ale przecież wszyscy Ci tu tylko dobrze radzą, że pewien strój na taką okazję, z szacunku dla rodziny zmarłego, jest po prostu nieodpowiedni. Masz więc do wyboru albo coś kupić lub pożyczyć na tę okazję, albo po prostu na pogrzeb nie jechać.
              Większość prawdopodobie ma stonowane stroje i ciemne buty w szafie, bo przydają się choćby w pracy, czy na uczelni w czasie sesji.
            • angazetka Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 19:14
              I co, spódnicy/sukienki też nie masz żadnej ciemnej i niezbyt krzykliwej?
              • jak_matrioszka Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 19:27
                Mam i nie rozumiem czemu az tyle osob sie uwziela i temu zaprzecza. Napisalam wyraznie: jak na wesele czarna sukienka i kolorowe buty. Czarne sukienki mam nawet trzy, ciemna marynarke tez mam, nie mam butow ani torebki. A poniewaz tak wiele razy czytalam tu na forum ze na slub w takim zestawie to jak najbardziej pasuje, to sie zastanawiam czy na pogrzeb tez.
                • kasiarec Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 20:05
                  Rany, jak sobie nie możesz pozwolić z takich czy innych względów na nowe, ciemne buty, to idź w tym, co masz, ewentualnie pożycz torebkę. Naprawdę, w tak smutnym dniu ostatnie co ludzi obejdzie to kolor Twoich butów...
                • angazetka Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 20:08
                  A ty z kolei nie łapiesz tego, co ci wszyscy doradzają: to pożycz. Zwłaszcza z torebką nie będzie problemu, mniemam, że każda kobieta (poza tobą) ma czarną.
                  • jak_matrioszka Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 20:41
                    Mniemaj dalej. Tesciowa jest w dokladnie takiej samej sytuacji, i kazda z nas doprowadzila do tego na wlasna reke. Jedynie dziecko ma czarna torebke.

                    Lapie ze moge pozyczyc, ale Ty dalej nie lapiesz o co ja pytam :)
                    • kasiarec Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 21:32
                      Wiesz co, bez urazy, ale jakaś dziwna jesteś - piszesz jakbyś chciała jakieś badania przeprowadzić, ankietę zrobić czy wypada czy nie wypada, a nie jakbyś miała realny problem, który w dodatku łatwo da się rozwiązac poprzez pożyczenie lub zakup butów i torby co wszyscy Ci tłumaczą jak małemu Jasiowi.

                      Skoro nie łapiesz co wszyscy Ci radzą, jedźże w kolorowych butach, z kolorową torbą, a potem spisz reakcje żałobników i je opisz, bo mam wrażenie, że o to Ci chodzi. Dziwne, a może się po prostu nudzisz, bo mąż już nie ma ochoty tego wysłuchiwać.:)
            • 5th_element Re: Na pogrzeb? 22.03.12, 10:29
              nie mogę oprzeć się wrażeniu że wątek ów jest niecodziennym lansem własnej kolorowej szafy.
              Przejdź się zatem do okolicznej ciuch budy i zainwestuj jakies 5 zł w ciemny strój. Robi się ciepło, ważyć wiele nie będzie i za kg nie przepłacisz. Nikt Ci na Boga nie każe zakładać spodni. Natomiast jeśli sukienka czy spodnica to dla Ciebie jedynie cUś ledwo zakrywające pośladki to zastanawiam sie, gdzie Ty pracujesz.
      • lonely.stoner Re: Na pogrzeb? 21.03.12, 19:12
        ja bym kupila jakies tanie buty za pare zloty, czarne baleriny czy cos- specjalnie na taka okazje (pewnie za 20-30zl mozna jakiejs najtansze kupic), jak nie masz spodni to grube rajstopy i spodnica/sukienka. Torebka jakas nawet kolorowa ujdzie.
      • nessie-jp Litości... 21.03.12, 21:36
        Od trzech dni ciągniesz temat, zamiast poświęcić 2 godziny jednego z tych dni na kupno jakiejkolwiek ciemnej torebki i ciemnych butów. Odżałujże te parę złotych na ciemne buty albo daj już spokój i nie jedź na ten pogrzeb. To nie jest impra z lansem, to jest przykre i bolesne wydarzenie, podczas którego bliskich zmarłego naprawdę nie będą interesowały twoje problemy z butami.
        • jak_matrioszka Re: Litości... 21.03.12, 22:19
          Sama nie ciagne, bardzo mi pomagasz ;)

          Ja nie pytam "kochana redakcji, co robic?", ja pytam co Wy o tym myslicie, a Wy myslicie ze powinnam kupic lub pozyczyc - git. Cos takiego jak "lansowac sie na pogrzebie" nie przyszloby mi na mysl, ale kazdy ocenia na podstawie wlasnej osoby.
          • railly Re: Litości... 21.03.12, 22:25
            Ok, konczymy temat.
            Kup, pożycz, nie jedź. Rób co chcesz, Nasze zdanie i dużo rad masz, zrobisz z nimi co zechcesz. My już wyczerpalysmy temat.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka