Gość: Marghot IP: *.eranet.pl 16.11.04, 21:59 Jakoś nie mogę się przekonać do jakosci :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lunalovelight Re: Orsay... 16.11.04, 22:03 jak wszyscy tutaj. bo 'jakosc orsaya', w sensie, ze dobra jakosc, to oksymoron. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @neta Re: Orsay... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 22:07 Nie dziwie ci się. Odpowiedz Link Zgłoś
dafni Re: Orsay... 16.11.04, 23:49 Ja bym się na Twoim miejscu nawet nie zmuszała do tych ciuchów:) Rzeczywiście jakość koszmarna. Ja takie sztuczne tkaniny nazywam azbestem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julita30 Re: Orsay... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 08:27 No, nie powiedziałabym.Ja mam dwa golfy, proste, czarne-i trzymaja sie super.Mam też marynarke,czarne proste spodnie..jakośc bez zarzutu.Nie wiem czy polski Orsay ma jakościowo takie same rzeczy jak niemiecki, bo w polskim nigdy nic nie kupowałam.W niemieckim z racji tego ze mieszkam w miescie przygranicznym-tak i nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: Orsay... 17.11.04, 08:53 Eeee... Nie jest tak źle. To sklep gdzie mogę zrobić sobie często przyjemność za przyzwoitą cenę. A przyjemności lubię robić sobie naprawdę CZĘSTO;) A jakby co- bez żalu wyrzucę. Nie jestem zwolenniczką koszmarnie drogich ciuchów które nosze potem "z obowiazku". Lubię poprostu kupować. Poza tym- maja krój spodni które zawsze na mnie pasują- mam krótki stan i większość spodni sięga mi pod pachy. Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: Orsay... 17.11.04, 12:34 Zgadzam się z mariolką:) A poza tym: moja siostra znalazła w Orsayu spodnie z identycznego materiały i o prawie identycznym kroju, jak spodnie z Autografa (Galeria Centrum). Tylko, że były o 80zł tańsze... I jeszcze. Dodatek poliestru w wełnainych spodniach pochwalam jak najbardziej, bo wiem, ze wtedy nie będą się wypychać kolana, co dla tak "temperamentnej" osoby jak ja ma znaczenie:-))) Swetry, przyznaję, mają okropne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghot Re: Orsay... IP: *.eranet.pl 17.11.04, 20:57 Polyster zgoda - rzeczywiście spodnie się nie gną i to trzeba im przyznać. Jak patrzę na rzędy wieszaków z cukierkowymi sweterkami to czasem mam ochotę osłodzić sobie jesień. Do czasu aż nie włożę tegoż sweterka na gołą skórę... Elektryzują mi się włosy i chcę uciekać... :) Tak jak napisała jedna z dziewczyn rzeczywiście jest to sklep, gdzie można nakupować kilka ciuchów dla samej przyjemności kupowania, a potem bez żalu z nimi sie rozstać. Kiedyś tez uprawiałam taką metodykę, ale z czasem dałam się uwieść szlachetniejszym gatunkom i Orsaya podziwiam z daleka. Niech sobie będzie, a ja będę zbierać do świnki skarbonki na milsze ciuszki.. Ciepło pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: Orsay... 17.11.04, 21:34 obecnie w Orsayu panuje brąz i czerń, pudrowy róż, cukierkowe rzeczy zajmmują 2 wieszaki. Te sweterki sa faktycznie nie za ładne... Odpowiedz Link Zgłoś
juliette79 do julita30 21.11.04, 15:47 całkowicie sie z toba zgadzam..orsay w Polsce a w innym kraju-to całkiem dwie rózne sprawy....!!ja kupowałm pare rzeczy w orsayu we Wiedniu-i jakosc całkiem inna:)... Odpowiedz Link Zgłoś
fenistil Re: Orsay... 18.11.04, 21:28 ciekawe, czy bazarowe ciuchy, które kupują krytykanki Orsaya są lepszej jakości ? Ja od lat ubieram się w Orsayu i nigdy nie narzekałam na kolekcję i jakość. Towaru jest sporo, obsługa miła, towar można bez problemu zwrócić lub wymienić. Nie wiem o co chodzi malkontentkom. Dla was pewnie i ciuchy Diora nie trzymają jakości :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margot Re: Orsay... IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 19.11.04, 14:48 DO FENISTIL A skąd wiesz, że krytykantki Orsaya kupują ciuchy tylko na bazarku? Uważasz, że nie ma alternatyw? Orsay albo stragan? A Diora nigdy na sobie nie miałam. Jest kilka innych (uwaga: niebazarkowych marek). Ale w to pewnie nie uwierzysz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miska_malcova Re: Orsay... 19.11.04, 14:50 i wspaniale!!!!!! Kupuj tam dalej. Jeżeli ktoś psioczy na Orsaya, to od razu trzeba go skopać????? Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Orsay... 21.11.04, 13:14 ja tez bardzo lubie Orsay maja duzy wybor ciuchow o roznych kolorach i fasonach.. ceny przystepne niektore golfy nosze juz kilka lat i ani sie nie pokurczyly ani nie wyblakly itp.. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_grzeskow_czekoladowych Re: Orsay... 21.11.04, 13:16 Mam z Orsaya niebieską bluzkę i czarną rozpinaną bluzę ze smokiem na plecach :-) Obie mają 1,5 roku, ale wyglądają jak nowe ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krytykantka Re: Orsay... IP: 212.106.170.* 21.11.04, 21:44 Dziwię się Wam dziewczyny, które twierdzicie, że ubrania są tam tanie. Według mnie- cena podobna, jak w innych "markowych" sklepach, ale jakość gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: Orsay... IP: *.devs.futuro.pl 21.11.04, 21:52 Nie powiedziałabym, że gorsza... Porównywalna Czasem coś fajnego, czarnego się trafi-----> a czerń w Orsay`u ma jedną zaletę- jest zawsze czarna, a nie szara jak zdarza się gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: Orsay... 21.11.04, 22:39 Nie przesadzaj z tą jakością, mam mnóstwo ciuchów z orsaya i jakoś nie zauważyłam problemu.Za to z żakietem z zary jest ich mnóstwo. Wszedzie trafić mozna na ciuch niezły i tandetny.Do ciebie należy wybór. Ja lubię mocne kolory, mdli mnie na widok beży i zgniłych zieleni, koszmarnie w tym wygladam.Nie cierpię zwężanych spodni, a nawet tych prostych, bo i tak wyglądaja jak zwęzane. Mogę nosić tylko biodrówki, bo taka mam budowę. Lubię ciuch prosty, nieskomplikowany i nie wymagajacy zachodu (np żmudngo prasowania). Takie są ciuch z orsaya. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Orsay... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 12:10 Dla mnie Orsay ma przede wszystkim jedną zaletę - ma zawsze rozmiary na wysokie, szczupłe osoby !! Gdyby nie Orsay miałabym w szafie tylko dwie pary spodni i to tylko dżinsów, bo tylko takie udało mi się kupić gdzie indziej. Dzięki Orsayowi mam z 15 par całkiem fajnych portek. Do tego parę fajnych swetrów i bluzek z odpowiednio długimi rękawami. Dodam, że mam 178 cm wzrostu i ważę 60 kg. I zakupy w innych sklepach przyprawiają mnie o rozpacz .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibi Re: Orsay... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 12:53 Z jakoscią jest różnie zależy co trafię, ale to też się zdarza w innych markach. Mam swetry z Orseya i jestem z niech -po kilku nawet latach, bardzo zadowolona. Mam spodnie dżinsowe - bardzo fajne mimo wielu prań. Mam kurtkę taką przed kolana i tu suwak wygiął się dziwnie z czasem do przodu, nie leży więc kurtka prosto tylko wypina się do przodu. Ja przeważnie czekam na przeceny więc kupuję o wiele taniej niż te rzeczy kosztowały na początku. Bo ceny podstawowe mają wysokie, natomiast po przecenie - ujdzie. I to nie przecena w związku z wadą tylko posezonowa. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karla Re: Orsay... IP: 193.41.113.* 22.11.04, 13:35 ja ani do jakosci, ani do stylistyki ubrań... ilekroć pojawia się nowa kolekcja wpadam z nadzieją, że może tym razem znajde coś dla siebie. I nic, zupełnie NIC mi sie nie podoba, a jeśli już w ramach desperacji zdecyduje się przymierzyć coś to okazuje się, że lezy na mnie raczej kiepsko. Jesli chodzi o ceny to wcale nie są takie najniższe. Wszystko zależy jeszcze od ciucha, ale moim zdaniem często są one zbyt wysokie jak na tę jakość i styl. Osobiście zdecydowanie wolę Tally!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 I tak sobie myślę 22.11.04, 20:30 ze dobrze że sa tak różne gusta i preferencje, inaczej wszystkie wygladałybyśmy jednakowo;) Odpowiedz Link Zgłoś