Gość: Astrid
IP: *.org
14.02.05, 22:42
W Poznaniu,w Starym Browarze pewna kobieta kupiła buty znanej marki,za prawie
1000zł.Po niecałym tygodniu noszenia buty,delikatnie mówiąc,troszkę się
rozleciały...Zaniosła je do sklepu i nie przyjęli reklamacji,na dodatek
próbowali jej wmówić,że krzywo chodziła i to wszystko z jej winy.Żenada.Nie
mówię,że to nie z winy tej kobiety,ale czy tak traktuje się klientki w
RENOMOWANYCH butikach???