Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kasa na ciuchy

    18.03.05, 19:31
    ja przeznaczam na ciuch czesc swojego stypendium. bardzo lubie miec jakas
    fajna rzecz i staram sie odpowiednio wszystko laczyc. jesli robicie porzadek
    w szafie i macie cos zbednego w rozmiarze 38,40 to piszcie na moj adres.
    chetnie wszystko przyjme bo nie mam zbyt duzo kasy
    Obserwuj wątek
      • bez_mapy Re: kasa na ciuchy 18.03.05, 21:16
        Jak byś byłą trochę szczuplejsza, to może nawet coś by się w mojej szafie
        znalazło, ale skąd miałabym mieć pewność, że nie jesteś jaką właścicielką
        sklepu z używaną odzież, która szuka "taniego zaopatrzeniowca"?
      • Gość: keira Re: kasa na ciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:06
        ja rowniez studiuje (studia dzienne, tzw elitarny kierunek) i rowniez pracuje.
        moze wiec tez znajdz sobie prace (cos chyba potrafisz robic) zamiast zebrac na
        forum o ciuchy - dla mnie to zenada. albo lumpeksy zostaja...
        • Gość: Klara Re: kasa na ciuchy IP: 194.63.135.* 19.03.05, 13:37
          Rozumiem, że studiujesz dziennie medycynę?
          • bez_mapy Re: kasa na ciuchy 20.03.05, 18:06
            A widziałś kiedyś medycynę "nie dzienną"?
            • Gość: Klara Re: kasa na ciuchy IP: 194.63.135.* 20.03.05, 18:07
              Ozcywiście , ze tak. Choćby w Łodzi.
      • magdzie Re: kasa na ciuchy 19.03.05, 13:22
        lenkaaaa
        a klapsa byc nie chciala?
        • magdzie Re: kasa na ciuchy 19.03.05, 13:24
          dodaj jeszcze, ze zaplacisz za przesylke przedplata na konto
          bo inaczej to ciezko bedzie
          łapki i nóżki masz i do dzieła, do pracy
          student-inteligentny i zaradny czlowiek-poradzi sobie zawsze i wszedzie
          • Gość: Kaja Re: kasa na ciuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:32
            Co wam w tym przeszkadza przecież nie chce nowych ciuchów tylko używane.I nie
            prosiła o głupie komentarze tylko o ciuchy.Być może pracuje na 1/2
            etatu.Studiuje w dużym mieście opłaty są drogie,jedzenie i niestety ciuchy
            też,może rodzice nie mają kasy,może być 1000 powodów,ale nie zawsze znajdą się
            jakieś zołzy,które służą dobrą radą i wiedzą wszystko lepiej.
            • magdzie Re: kasa na ciuchy 19.03.05, 14:11
              calm down
              powtorze jeszcze raz: studentka sobie zawsze poradzi

              i prosze glupot nie pisac, bo to sie robi zenujace
              • Gość: Kaja Re: kasa na ciuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 14:15
                Bez komentarza zołzo.
                • magdzie tez ci zycze milego dnia : D n/t 19.03.05, 14:15
      • Gość: Klara Re: kasa na ciuchy IP: 194.63.135.* 19.03.05, 13:41
        W zaszadzie mam cos takiego , nigdy nie załozoną satynową spódniczkę bordową w
        chyba podobnym rozmiarze, ale raczej 36 niż 38...

        A do tych co wysylają kogos do pracy , napiszę jedno: spróbujcie pracować,
        uczyć się dziennie tak, żeby mieć stypendium i nie wylecieć ze studiów np. na
        pierwszym roku medycyny, albo nawet i polonistyki, która na pierwszym roku
        przypomina pracę w hipermarkecie ...nie kazdy ma przy tym taką zdolnośc, że
        kolokwia pisze na 5 po 2 godzinach nauki. I nie kazdy ma zdrowie konia!
        • Gość: keira Re: kasa na ciuchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:54
          no ja akurat studiuje dziennie, nie medycyne, ale architekture i urbanistyke +
          drugi kierunek architekture wnetrz. mam wysoka srednie i chyba najwyzsze
          stypendium. do tego pracuje (projektuje). ale moze faktycznie nie kazdy jest
          tak zdolny :) nie wysylam kogos do pracy na promocjach, bo to akurat raz, ze
          malo platne, dwa ze malo ambitne. dla przecietnego studenta akurat dawanie
          korepetycji, z jezyka na przyklad, to chyba nie jest problem? no, ale trzeba
          miec checi, a nie narzekac, ze o ja biedna studentka na nic nie mam kasy dajcie
          jakies ciuchy.
        • Gość: Klara Re: kasa na ciuchy IP: 194.63.135.* 19.03.05, 13:55
          Może zresztą za bardzo się uniosłam, ale pamiętam,że po cudach z pracą w nocy i
          dwoma kierunkami na drugim roku, rok trzeci zakończył się dla mnie
          dziekanką...Po prostu nie da się przeskoczyć 24 godzin, a nawet jesli się da,
          to tylko kosztem własnego zdrowia!
          Wprawdzie nigdy by mi nie przyszło do glowy prosić kogoś o ciuchy na forum, ale
          pamiętam w jakich warunkach mieszkała moja znajoma, której nie przyznano
          akademika...nie będę o tym pisac, bo znów rozpocznie się pyskówka na forum,
          powiem tylko jedno --------> na forum o wszystkim piszemy z własnego punktu
          siedzenia i widzenia, ale nie nalezy zapominać, że punkt siedzenia i widzenia
          kogoś innego moze byc o wiele niższy niż nasz.
          • loopka Re: kasa na ciuchy 19.03.05, 17:03
            ja tez studiuje. stypendium musze przeznaczac na kino i teatry, bo z tym sa
            zwiazane moje studia. milo by bylo, gdyby ktos, kto ma ciuchy, w ktorych nie
            chodzi, ma ich za duzo, z jakichs powodow mu sie nie podobaja, lubi i moze
            kupowac i juz mu sie w szafach nie mieszcza, mogl sie podzielic. mysle, ze nikt
            tu nie chce zebrac. mi sie zdarzylo oddac ubrania kolezankom( bo ubrania zrobily
            sie za male, za krotkie, zmienilam styl). mysle, ze podarowanie komus ubran,
            ktorych sie i tak samemu nie nosi jest dosyc rozsadne a przy okazji moze sprawic
            duzo radosci, dobrego samopoczucia obu stronom. juz nie mowiac o tym jak
            skorzystaloby moje wyksztalcenie, w cenie jakiegos wiosennego plaszcza moglabym
            ze 4-5 razy do teatru pojsc :)
            • Gość: Evita Re: kasa na ciuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:44
              Ja oddaje ciuchy mojej kuzynce .tylko ona niestety ubiera sie bardziej prosto.A
              ja mam duzo takich 'fiu- bździu" dyskotekowych w których juz nie chodzę. moja
              kuzynka choc ma 20 lat po dyskotekach nie chodzi :( Sporo tez oddaje kolezance
              mojej starszej siostry, tylko ona niestety przytyła ostatnio po urodzeniu
              dziecka i juz nie wchodz w mój rozmiar. I wielka szkoda, bo to bardzo miło
              patrzec na kogos, kto ładnie wyglada i robi w dodatku użytek z moich
              niechcianych juz ubran. i w dodatku sie z tego cieszy. Czasem tak sobie myslę,ze
              teraz juz jest tyle tanich firm na rynku,które jescze jak zrobia przecenę to
              każdy może sobie nakupowac do woli i nikt juz ni chce po kims ciuchów. A szkoda.
              • Gość: inga Re: kasa na ciuchy IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.05, 19:21
                ja oddaje ciuchy (czasem zalozone tylko raz)mojej kolezance.ona ma ciezka
                sytuacje w domu,sama nie moze sobie nic kupic,wiec jej oddaje.
                • Gość: NADOBNA Re: kasa na ciuchy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.05, 19:29
                  Jesteście wstrętne dziewczyny.Ktoś zwyczajnie pyta"sluchaj nie masz moze szmat
                  ktorych nie nosisz?"a wszystkie ble ble ble...zenada,wstyd,lumpeks ble ble ble
                  ble.....ja pamietam 4 lata temu jak wymienialam sie z kolezankami
                  szmatami.innymi czasy pytalam znajome,ciotki,babki czy nie maja czegos na
                  zbyciu bo PO PROSTU LUBILAM MIEC COS NOWEGO,A CO TYDZIEN W WIEKU MALOLETNIM
                  RACZEJ SZMAT NIE DOSTAWALAM.i sadze ze (nie mowie wszystkie nie skrzeczcie zaby)
                  wiele z was mialo kiedys tak samo.a wiec jesli ktos pyta o to samo i
                  usprawiedliwia to cciezka sytuacja finansowa?jesli nie macie zamiaru dac to
                  dajcie sobie siana.Moj mail ola929@wp.pl jak chcesz to napisz.co prawda
                  oddalam troche lachow siostrze,ale pewnie cos tam znajde.trzymaj sie,pa.
                  aha.pod warunkiem ze jestes z warszawy.Asia
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka