Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy!

      • Gość: minx Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.05, 00:22
        dziewuszko - NIE mieszkankOM,a nie "nie mieszkanka", naucz sie ortografii zanim
        zalozysz wątek!
      • lucy215 Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 08.07.05, 09:27
        czasem zdarza mi się byc w stolycy, ale nie zauważyłam tej porażającej ilości
        sklepów, których nie miało by byc w Krakowie.
        A mieszkać w W-wie - nigdy! :) Najbardziej zadziwiło mnie to, że ludzie żeby
        się spotkać w celach towarzyskich umawiają się pod bankiem na jakimś
        skrzyżowaniu :o)
      • Gość: Mala Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 09:39
        MieszkankOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • monia515 Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 08.07.05, 10:42
        Nie rozumiem tytułu! O co chodzi? Ty nie mieszkasz czy mieszkasz? Ty jesteś
        mieszkanka czy nie mieszkanka? Współczujesz komu?
        A może miało być nie mieszkaOM? Czy nie mieszkankĄ?
        To ja Ci współczuję. Zamiast włóczyć się po sklepach albo siedzieć na kompie i
        zakładać głupie wątki, zerknij czasami do książek.
      • marvellous Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 08.07.05, 11:45
        Żałuj że nie mieszkasz Krakowie :DDD.
        Która z Krakowa chciałaby mieszkać w Warszawie :P ???
        • k_m_m Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 08.07.05, 12:32
          Jak na mój gust to jest typowa prowokacja: drażniący temat, na który wiadomo,
          że wszystkie spoza Wawy się wypowiedzą, wyniosły, kpiący ton autorki i jeszcze
          te błędy jak z pierwszej klasy podstawówki...
          • Gość: Zielonooka Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:34
            Zartobliwy, zartobliwy ton moja droga...
            • Gość: sumire Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: 213.17.128.* 08.07.05, 12:41
              Mnie tam jest w Kraczku dobrze, sklepy mam tu wszystkie, których potrzebuję :))
              przeprowadzać się ani mi w głowie.
              Acz gdybyśmy jeszcze mieli Top Shop i FCUK... Ecchhh... Póki co mam
              przynajmniej argument za częstymi odwiedzinami u chłopa ;)
            • k_m_m Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 08.07.05, 13:11
              > Nie wiem czy w innych wiekszych miastach Polski, jest tyle sklepow co w
              > Wawie, bo na zakupy to ja lece do Europy, a nie szukam po Polsce. Ale kiedy
              > np. czytam Avanti i patrze w spis sklepow, to widze, ze jest wiele fajnych
              > sklepow, ktore sa tylko w Warszawie.
              > Gdzie wy robicie zakupy??

              wg mnie to to na pewno nie jest żartobliwy ton zwłaszcza "gdzie wy robicie
              zakupy??"
              • Gość: Zielonooka Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:09
                To sie mylisz.
        • Gość: Lidkaa Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:59
          A która z Warszawy by chciała mieszkać w Krakowie?
          • monia515 Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 08.07.05, 13:15
            Ja bym bardzo chciała w Krakowie lub Trójmieście. Kraków ma swój klimat.. taki
            jakis poetycko-artystyczny. A Trójmiasto wydaje sie takie czyste, zielone i
            oddychające.. Warszawa jest bezduszna, a sklepy ma takie same jak w innych
            wiekszych miastach. Czym tu sie podniecać? Zresztą, sklepy to nie wszystko,
            nieprawdaż?
            • b_bb Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 08.07.05, 13:23

              > Czym tu sie podniecać? Zresztą, sklepy to nie wszystko,
              > nieprawdaż?

              Szczególnie, że autorka wątku robi zakupy i tak "w Europie" i nawet nie wie,
              jakie sklepy są w stolicy. Warszawa leży poza Europą?
            • Gość: sumire Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: 213.17.128.* 08.07.05, 13:24
              A pewnie, że nie wszystko :) ale tutejszy klimat poetycko-artystyczny to też w
              dużej mierze mit...
            • Gość: Lidkaa Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:52
              A czy Ty wogóle jesteś z Warszawy?
              • Gość: Lidkaa Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:54
                To było do moni515
          • Gość: Zielonooka Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:23
            Ja niezbyt. Jak dla mnie Krakow jest fajny zeby go zwiedzic, ale nie zeby w nim
            mieszkac.
            • Gość: sumire Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: 213.17.128.* 08.07.05, 14:42
              Aaa, no bo widzisz. Każdy ma swoje gusta, a te również miejsc dotyczą. Poza tym
              nie zawsze możemy sobie wybrać, gdzie nas rzuci :)
            • marvellous Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 11.07.05, 21:46
              "Jak dla mnie Krakow jest fajny zeby go zwiedzic, ale nie zeby w nim
              >
              > mieszkac."

              To chyba już zależy od danej osoby.
              Znajomi ze studiów od ponad dwóch lat nieprzerwanie
              zachwycają się Krakowem.
              Mało tego, w WAKACJE przyjeżdżają tu z powrotem, aby
              imprezować itd :D

              P.S. A jak tam wogóle turyści w W-wie :P ?
              Bo w Krakowie teraz jest zatrzęsienie (!!) ..
        • butik_hexe_batorego25_krakow Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 08.07.05, 13:21
          Ja bym nie chciała. Do Warszawy czasem jadę, to zakupy jakieś robię, ale
          generalnie w Krakowie ubrać się można fajnie i ze smakiem. Pod warunkiem, że się
          ów smak posiada.
      • tropicielka do Warszawy ściągnęło największe prostactwo... 08.07.05, 13:47
        z różnych wsi , mało jest rodowitych warszawiaków - także jak jestem w
        Warszawie to nie mogę się nadziwić - to po piwerwsze!
        po drugie w Warszawie ładna jest tylko starówka oraz kilka parków - reszta to
        blokowiska
        po trzecie - u mnie w mieście są dobre sklepy nie narzekam i chodzę dobrze
        ubrana - a zakupy wolę robic bardziej w Krakowie niż w Warszawie - Warszawa
        męczy - korki , natłok ludzie , brak parkingów ... brak dobrego wychowania w
        sklepach oraz na ulicach, człowiek nawet spokojnie samochodem nie może jechać ,
        bo jakis prostak zaraz się wpycha.... wrrrr!!!!
        • Gość: Lidkaa Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 13:59
          A ja uwielbiam Warszawę i nie chciałabym mieszkać nigdzie indziej. Ale nie
          współczuję nikomu kto tu nie mieszka. Inaczej jest jak się tu mieszka całe
          życie, a inaczej jak się przyjeżdża co jakiś czas, wtedy się nie zna klimatu
          Warszawy. Gdybym się urodziła, np. w Krakowie to wtedy tam bym się pewnie
          najlepiej czuła. Ale najgorsze są u nas napływy prostaków ze wsi, którzy jak
          tylko się tu przeprowadzą to wszędzie z dumą opowiadają, że są z Warszawy.
          • Gość: Zielonooka Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 14:14
            Ja sie przeprowadzilam z Francji do Warszawy w wieku 14 lat, nie mieszkalam w
            innym miescie Polski. Zwiedzilam ja, ale nie mieszkalam. Moze dlatego ja lubie?
            Niewiem, ale niewiem tez skad takie oburzenie.
      • Gość: Lidkaa Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 17:41
        Nie jest to dla mnie traumatyczne przeżycie, ale taka jest prawda. I wcale nie
        musi mi się to podobać. Tak się składa, że prawie wszyscy rodowici warszawiacy
        tak uważają.
        • Gość: nadinka Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.bpl.vectranet.pl 08.07.05, 18:38
          do ilu pokolen wstecz mozesz udokumentowac swoja "warszawskosc"?
          • sumire Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. 08.07.05, 18:51
            Oj, nie kłóćmy się :)) bo zaraz się zacznie udowadnianie, kto się gdzie urodził
            albo niesnaski na linii stolica-reszta świata, albo dyskusje o wyższości
            Krakowa nad Warszawą lub odwrotnie. Co moim zdaniem jest zupełnie pozbawione
            sensu, bo żaden z nas nie ma wpływu na to, gdzie się urodził, wielu z nas
            ląduje w innych miastach częściej z przymusu niż chęci szczerej, a szczycenie
            się tym, gdzie się mieszka (niezależnie od tego, jak bardzo się to miejsce
            lubi) moim zdaniem do dobrego tonu nie należy. Dajmy sobie spokój z
            burżuazyjnym podejściem do rzeczy, w końcu rozmawiamy o ciuchach, tak? ;)
            • Gość: nadinka Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.bpl.vectranet.pl 08.07.05, 19:14
              nie mialam zamiaru sie klocic, bo tak naprawde malo mnie obochodzi kto sie gdzie
              urodzil =)
              po prostu ruszylo mnie slowo "prostactwo". zauwazylam, ze ci, ktorzy wyrazaja
              takie poglady jak Lidkaa to przewaznie rodowici warszawiacy w pierwszym
              pokoleniu. stad moje pytanie =)
              • Gość: Lidkaa Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 19:20
                Nie w pierwszym pokoleniu. Zapewniam Cię. Mieszkaja tu moi rodzice, dziadkowie
                i mieszkali pradziadkowie, a wcześniej to nawet nie wiem. Ja też nie mam
                zamiaru się kłócić. A nikt nie może zaprzeczyć, że do Warszawy przyjeżdża teraz
                mnóstwo ludzi ze wsi.
                • Gość: nadinka Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.bpl.vectranet.pl 08.07.05, 19:26
                  Gość portalu: Lidkaa napisał(a):
                  A nikt nie może zaprzeczyć, że do Warszawy przyjeżdża teraz
                  >
                  > mnóstwo ludzi ze wsi.

                  nikt nie zaprzecza, bynajmniej nie ja =)
                  dokladnie o taka wypowiedz mi chodzilo. nie mozna bylo od razu tak napisac,
                  zamiast zarzucac ludziom ze wsi prostactwo?

                  pozdrawiam
                  • Gość: Lidkaa Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 19:34
                    Masz rację. Ja nie uważam wszystkich ludzi ze wsi za prostaków. Tylko, że
                    naprawde mnóstwo tych, którzy się tu przeprowadzają tak się zachowuje. Jak
                    tylko się przeprowadzą to od razu uważają się za nie wiadomo kogo bo mieszkają
                    w stolicy. A potem się mówi, że Warszawiacy myślą, że są najlepsi, itp.
                    • Gość: zuzu Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:05
                      masz rację. Ja nie mieszkam w W-wie, ale poznałam takich pseudo-Warszawiaków.
                      Pracuję w firmie ogólnopolskiej, stąd mam kontakty z ludźmi z różnych rejonów
                      Polski i mogę porównywać.
                      Palmę pierwszeństwa w kategorii chamstwa i prostactwa ma u mnie pewien
                      młodzian, który sam pochodząc z małego miasteczka (od czasów studiów przebywa w
                      W-wie) - wyszydza ludzi z małych miejscowości i wsi!!! Uważa się za światowca.
                      Włóczy się po warszawskich lokalach i wyżywa się na kelnerach pokazując swoją
                      wyższość.
                      • Gość: Lidkaa Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:11
                        I dokładnie o to mi chodziło. Przecież nie jestem ograniczona, żeby uważać
                        wszystkich ludzi ze wsi za prostaków. Tylko może nie do końca jasno to
                        wyraziłam. A prawda jest taka, że ci prawdziwi Warszawiacy wcale nie uważają
                        się za lepszych.
                        • Gość: zuzu Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:26
                          tak, Warszawa ma duży problem - ludzi z tzw. awansu społecznego, pewnych
                          siebie, agresywnych yuppies, grających nie fair - podających się rzecz jasna za
                          rodowitych Warszawiaków - to oni dorabiają Wam tzw. "gębę".
                          Oczywiście, wśród przyjezdnych mnóstwo też jest ludzi "dobrej woli", ale jak
                          wiadomo dobro jest ciche i nie rzucające się w oczy.
                          • Gość: Lidkaa Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:34
                            Zgadzam się. Ci normalni nie rzucają się w oczy. A ci inni to niestety tak
                            bardzo, że potem wszyscy uważają nas za zarozumialców.
                • b_bb Re: do Warszawy ściągnęło największe prostactwo.. 08.07.05, 19:27
                  W filmie "Alternatywy 4" prawdziwym warszawiakiem był niejaki Balcerek. Lepszy
                  taki typ od napływowych "wieśniaków"? Warszawa to spore miasto i nie wszyscy
                  rodowici z dziada pradziada to eleganccy i kulturalni ludzie. Jak wszędzie.
      • Gość: liss.ek Zielonooka!!! IP: *.icpnet.pl 08.07.05, 17:43
        Zamiast latać po sklepach, zajmij się nauką ojczystego języka, bo kalasz go
        niemiłosiernie! Co Ci po tych wszystkich centrach handlowych, jeżeli nawet nie
        umiesz napisać o nich tak, by było to strawne?! Zgroza!!!
        PS
        Na poznańskie sklepy nie narzekam. Byłaś tu kiedyś? A to, że "dziennikarze"
        Avanti nie wyściubiają nosa poza stolicę, to jeszcze nie dowód na to, że tylko
        tam są sklepy :P
        • Gość: Zielonooka Re: Zielonooka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 11:50
          ''Wysciubaja'', nie martw sie... :/
          A'propos, co to za slowo ''wysciubaja''?? Znalazlas je w slowniku jezyka
          ojczystego?? ''Wysciubaja'' - piekne polskie slowo nalezace do podstaw
          ojczystego jezyka.
          :///
          • b_bb Re: Zielonooka!!! 11.07.05, 12:47
            wyściubiać ndk I, ~am, ~asz, ~ają, ~aj, ~ał, ~any — wyściubić dk VIa, ~bię,
            ~bisz, ~ściub, ~bił, ~biony,
            pot. «wysuwać, wytykać, wystawiać skądś»
            Zawołany, wyściubił głowę z przyległego pokoju.
            Wyściubił nos z papierów.
            ◊ Nie wyściubiać (skądś) nosa «nigdzie się skądś nie oddalać, nie wyjeżdżać, nie
            bywać; stale przebywać w jednym miejscu»

            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=68848
            • Gość: liss.ek Re: Zielonooka!!! IP: *.icpnet.pl 11.07.05, 17:28
              Dzięki :)))
              Mi się nawet nie chciało odpowiadać. Skończyłam polonistykę ;)
              • sumire Re: Zielonooka!!! 11.07.05, 17:55
                To powinno być wobec tego "Mnie..." ;))
      • Gość: Stefcia a nie masz czego wspolczuc!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.05, 20:17
        Ja tam nie placze ze w W-wie nie mieszkam sila mnie tam nie zapedzisz hahahahha.
        Musze dodoac ze juz sie przyzwyczailam robic zakupy w Hamburgu ....no moze
        wybor nie taki jak w Warszawie bylo nie bylo wkoncu stolica ahhhh te
        zycie ...dzieki za twoje wspolczucie:)))))
      • Gość: krakowianka Re: ortografia to podstawa...:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 21:08
        bez komentarza... specjalnie napisalam to miasta mala litera, ale widze, ze sie
        nie rozierntowalas o co chodzi... hmm
        • Gość: krakowianka Re: ortografia to podstawa...:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 21:09
          zorientowalas tam ma byc-pospiech-nie musisz mnie juz poprawiac
          • Gość: Lidkaa Re: ortografia to podstawa...:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 21:14
            Rozumiem, że "ah" też specjalnie napisałaś?
        • Gość: KiTTy.DK Mam gdzies twoja Warszawe ... IP: 212.130.112.* 09.07.05, 18:42
          bo mieszkam w Danii a tu sa lepsze i inne ubrania niz w twojej Warszawie..mvh J
          • Gość: Zielonooka Re: Mam gdzies twoja Warszawe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:25
            A ja mam gleboko gdzies twoja Danie i twoje ''lepsze'' ubrania. Z Danii
            oczywiscie.
      • monia515 Re: Do Lidkaa 11.07.05, 14:42
        Owszem, jestem rodowitą Warszawianką; ale wyprowadziłam się z Warszawy zaraz po
        studich. Teraz bywam tylko raz dwa razy w miesiącu odwiedzić rodziców i
        znajonych. A o co chodzi?
      • Gość: Poznanianka Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.icpnet.pl 11.07.05, 16:32
        nic dodac nic ujac.
        • Gość: Poznanianka Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.icpnet.pl 11.07.05, 17:07
          drogie moderatorki, jezeli usuwacie wypowiedz (ktora zreszta nie zaslugiwala na
          usuniecie) to usuwajcie je z odpowiedziami. "nic dodac nic ujac" nie odnosilo
          sie do watku glownego.
      • Gość: Agutek Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.icpnet.pl 11.07.05, 17:15
        Drogie załosne moderatorki. Usuwajcie, to co powinno być usunięte. Forum
        zaśmiecone pierdołami, a te usuwają wątki krytyczne nt Warszafki.
        • Gość: Zielonooka Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:23
          WarszaWki
          • miska_malcova Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! 11.07.05, 21:28
            Warszaffki :-) albo Stolnicy :-)
            • Gość: Zielonooka Re: Wspolczuje NIE mieszkanka Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:52
              Taaaaa... i jak ostatnio rozpowszechnione ''koffam''. I to jest serio czesto
              widziane w necie:/

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka