Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta

    21.07.05, 16:20
    Wczoraj - zajęcia z angielskiego z bezmózgami studiującymi psychologię.

    Tekst po angielsku o anoreksji i bulimii.

    Facet każe mi streścić o bulimii, więc mówię m.in.(czego nie ma w
    tekście):rodziny bulimików często zamykają lodówkę na kłódkę.

    Bezmózgi studiujące psychologię: zbiorowy wybuch śmiechu.
    Obserwuj wątek
      • fanka_grzeskow_czekoladowych Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 16:26
        kochanica-francuza napisała:
        > Facet każe mi streścić o bulimii, więc mówię m.in.(czego nie ma w
        > tekście):rodziny bulimików często zamykają lodówkę na kłódkę.

        Rodziny bulimików często nie mają o niczym pojęcia.
        Zaburzenia łaknienia, jak żadne inne choroby, uczą kombinowania.
        • kochanica-francuza Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 16:29

          >
          > Rodziny bulimików często nie mają o niczym pojęcia.
          > Zaburzenia łaknienia, jak żadne inne choroby, uczą kombinowania.
          >
          > Wiem, ale jak już załapią, to zamykają.

          Sama kombinuję ukrywanie natręctw,hehe.
          >
      • Gość: Klara Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.4web.pl 21.07.05, 16:29
        Szczerze, to trochę nie rozumiem , o co chodzi...Rodziny kompulsywnych zamykają
        na klódkę:), bo bulimicy wymiotują, kompulsywni za to tyją do monstrualnych
        rozmiarów...Ale nie wiem o co chodzi i tak tylko wpadłam:)
        • kochanica-francuza Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 16:30
          Gość portalu: Klara napisał(a):

          > Szczerze, to trochę nie rozumiem , o co chodzi...Rodziny kompulsywnych zamykają
          >
          > na klódkę:), bo bulimicy wymiotują,

          a przedtem zżerają wszystko
          • Gość: Klara Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.4web.pl 21.07.05, 16:32
            Gorzej jak kódkę też zeżrą:))))
            No to ktoś sie śmiał? Trzeba było powiedziec, ze jak sie nie znaja , to się
            głupio smieją:))))
            • Gość: Klara Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.4web.pl 21.07.05, 16:32
              kłódkę, kurde:))))))0
      • Gość: Madzia z SWPS? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 16:31
        • kochanica-francuza Re: z SWPS? :) 21.07.05, 16:37
          a jak?
          • Gość: Ivre Re: z SWPS? :) IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 21.07.05, 16:39
            Ach, jak z SWPS to juz sie nie burze :P Bo z pustego, to i Salomon nie naleje ;)
            • adam.dazim OOOOOOOO.... 21.07.05, 18:55
              przepraszam...
              dwie z moich pracownic ukonczyly te uczelnie,
              obie z wyronieniami na sesjach naukowych za badania psychologiczne
              bradzo zdolne dziewczyny!
              Jedna ma dzieciatka i zaoczna psychologia byla jedynym wyjsciem
              jak wiecie na UW tylko dziennie i wieczorowo
              wiec nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora
              na kazdej uczelni mniej zdolny sie trari
              • Gość: Ivre Re: OOOOOOOO.... IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 21.07.05, 20:29
                Ja mowilam tylko o tych osobnikach, ktorych mam 'przyjemnosc' znac.
              • kochanica-francuza Re: OOOOOOOO.... 21.07.05, 22:44
                adam.dazim napisał:

                > przepraszam...
                > dwie z moich pracownic ukonczyly te uczelnie,
                > obie z wyronieniami na sesjach naukowych za badania psychologiczne
                > bradzo zdolne dziewczyny!
                > Jedna ma dzieciatka i zaoczna psychologia byla jedynym wyjsciem
                > jak wiecie na UW tylko dziennie i wieczorowo
                > wiec nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora
                > na kazdej uczelni mniej zdolny sie trari


                Potwierdzam, NAWET NA SWPS są NIELICZNI normalni , inteligentni ludzie.
      • Gość: Ivre Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 21.07.05, 16:34
        No prosze, nie wiedzialam, ze jestem bezmozgiem. Czy moze jednak nie jestem,
        gdyz masz na mysli okreslonych studentow psychologii na okreslonym kierunku...?
        Bo tak wszystkich do jednego wora, to chyba przesada. Mam alergie nie tylko na
        aspergillusa..jeszcze na uogolnienia i stereotypy :/
        • kochanica-francuza Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 16:37
          Gość portalu: Ivre napisał(a):

          > No prosze, nie wiedzialam, ze jestem bezmozgiem. Czy moze jednak nie jestem,
          > gdyz masz na mysli okreslonych studentow psychologii na okreslonym kierunku...?
          >

          Mam na myśli osoby spełniające WSZYSTKIE PONIŻSZE WARUNKI:

          - studiujące psychologię/psychiatrię
          - uważające tego typu informacje za przezabawny powód do śmiechu i kawał miesiąca
          • krowa_w_kropki Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 16:44
            Do śmiechu to ja tu akurat nic nie widzę, sama chorowałam na anoreksję, czyli
            lodówki przede mną nikt nie zamykał, przeciwnie, to ja od niej uciekałam jak
            najdalej i wpadałam na najrozmaitsze pomysły co tu zrobić z obiadem. No, pies
            sąsiadki miał ze mną dobrze.
            Swoją drogą jak jest bulimia po angielsku?
            • kochanica-francuza Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 22:45
              krowa_w_kropki napisała:

              > Do śmiechu to ja tu akurat nic nie widzę, sama chorowałam na anoreksję, czyli
              > lodówki przede mną nikt nie zamykał, przeciwnie, to ja od niej uciekałam jak
              > najdalej i wpadałam na najrozmaitsze pomysły co tu zrobić z obiadem. No, pies
              > sąsiadki miał ze mną dobrze.
              > Swoją drogą jak jest bulimia po angielsku?
              Tak samo.
          • Gość: kk moze sie smali z *Twojej* glupoty IP: *.jci.com 21.07.05, 17:04
            na drugi raz trzymaj sie tekstu ktory masz przed soba i nie dorzucaj swojej
            pseudowiedzy

            psychologia zajmuje sie od dawna i jeszcze sie nie spotkalam z zamykaniem
            lodowki na klodke przed osoba chora na bulimie, bo rodzina czesto i tak nic nie
            wie. Osoba chora jedzenie podbiera, kupuje sama (czesto po kryjomu), czasem
            nawet kradnie, ale takie jawne opustoszanie rodzinnej lodowki jest, wbrew
            pozorom, nieczeste

            Spotkalam sie natomiast z zamykaniem lodowki na klodke przed ex-malzonkiem z
            ktorym sie dalej mieszka (bo nie ma sie gdzie wyprowadzic)
            • Gość: Ivre Re: moze sie smali z *Twojej* glupoty IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 21.07.05, 18:36
              Ja rowniez w swojej 'karierze' nie spotkalam sie z takim przypadkiem, ale nie
              bede udawac autorytetu, bo to raczej 'sprawa' klinicystow, a ja inny
              specjalista jestem (to znaczy bede...mam nadzieje :P)
              • anulka_22 Re: moze sie smali z *Twojej* glupoty 21.07.05, 18:50
                to widze, ze podobna przyszlosc sie nam szykuje :)
            • kochanica-francuza Re: moze sie smali z *Twojej* glupoty 21.07.05, 22:48
              Gość portalu: kk napisał(a):

              > na drugi raz trzymaj sie tekstu ktory masz przed soba i nie dorzucaj swojej
              > pseudowiedzy

              to ten tekst był pełen pseudowiedzy - moja przyjaciółka jest bulimiczką i jako
              zywo nie "jest to związane z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi"(tak w tekście)
              a jeśli z tego - czemu mnie nie poprawili?

              >
            • byhanya Re: moze sie smali z *Twojej* glupoty 22.07.05, 17:14
              moze te lodowke sama przed soba zamykala zeby eksowi wszystkiego z calego zycia
              nie wyzygac???

              chyba sie poleje w gacie ........q ale mi sie smiac chce.....
              • kochanica-francuza Re: moze sie smali z *Twojej* glupoty 23.07.05, 19:54
                byhanya napisała:

                > moze te lodowke sama przed soba zamykala zeby eksowi wszystkiego z calego zycia
                >
                > nie wyzygac???
                >
                >hahaha, ale śmieszne...na bulimię można umrzeć...a ona mieszka z rodizcami...
      • Gość: Richelieu* Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 21.07.05, 18:43
        to w ogóle jest śmieszne, że stamtąd mają być psychologowie inni niż od
        psychologii niznesu. Bo do psychoterapii dzieciaczkom nadzianych rodziców,
        którzy gó.. wiedzą, daleko. Ewentualnie starszy, który przyszedł uzupełnić
        swoje życiowe doświadczenie o teorię, ale te bajtle? hehe
        • adam.dazim Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 19:02
          Jestem absolwentem UW WP...
          w niczym mi studenci SWPSu nie ustepuja
          uczelnia ma wielu siwtnych i zaangazowanych wykladowcow...
          Kwalifikacja na psychologie kliniczna to sito z 20 osob zostaje ok 5
          jestescie niesprawiedliwe
          • Gość: Madzia Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 19:07
            Ale laski fajne laza po szkole co?
            Agnieszka Maciag :)
            zdolna Ania Dąbrowska...
            wogole lale pierwsza klasa
            • adam.dazim Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 19:09
              Maciag :) to juz weteranka.
            • kochanica-francuza Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 22:53
              Gość portalu: Madzia napisał(a):

              > Ale laski fajne laza po szkole co?
              > Agnieszka Maciag :)
              > zdolna Ania Dąbrowska...
              > wogole lale pierwsza klasa

              Nie wiem, być może. Jam nie chłop, nie zwracam uwagi - dla mnie to raczej
              odpindrzone lanserki i lanserzy, dzieci nowobogackich.

              Jest kilka osób normalnych, ale trudno mi je z nazwiska wymieniać...
          • Gość: Richelieu* Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 21.07.05, 19:10
            mówiłeś żeś stary, hehe, pierwsza nieścisłość, bo jeśliś stary to kiedy
            kończyłeś wp na uw to o możliwości założenia swps nie marzono

            Wykładowcy to jedno, każdy niemal zarabia w kilku miejscach. Ja mówię o
            studentach 19-latkach, którzy nieskalani żaną pracą, żadnymi przykrymi
            doświadczeniami, będą leczyć ludzi, o których nei mają zielonego pojęcia ponad
            to, co wyczytali w teoriach. Dla nich to sf i szkoda, że z potrzebujących
            zrobią sobie marionetki do zapełnainia cv. Że rodzynek jakiś jest, no to
            oczywiste, mówię generalnie, a Wy tu kurcze, w te same klocki, bo ja jestem
            wyjątkiem, bo moja koleżanka to, a kolega tamto, więc nie uogólniaj. A ja
            właśnie uogólnię, że ogromna, niemal 100% większość swpsowców nie nadaje się do
            roli psychologa klinicznego. Do psychologii biznesowych czemu nie
            • adam.dazim Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 19:28
              Kariere naukowa :) zakonczylem laddych pare lat temu
              twu.. ciii.. tak nie mozna ciagle powinienem sie uczyc:) dazyc do doskonalosci

              a kontakt ze studentami SWPSu mam obecnie...
              • Gość: Richelieu* Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 21.07.05, 19:35
                córcię posłałeś do swps? ;)
                • adam.dazim Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 19:42
                  No, az tak stary to nie.
                  • Gość: Richelieu* Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 21.07.05, 19:54
                    córcię może mieć już 45-50 latek, Twoja więc starość jest hkbrcfjjjjhk* ;)

                    * wymysły kościotrupa, że jest grubasem


                    Jeśli więc masz kontakt, to
                    1. udzielasz im korepetycji
                    2. jesteś cieciem w swps
                    3. jesteś właścicielem budki z frytkami, które bardzo lubią ww studenci
                    4. jesteś alfonsem kilku z nich
                    5. mieszkasz w pobliżu i co tydzień któryś z nich wybija Ci okno książką,
                    której za cholerę nie może się nauczyć
            • kochanica-francuza Rich, ja cię kocham! 21.07.05, 22:54
              Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

              > mówiłeś żeś stary, hehe, pierwsza nieścisłość, bo jeśliś stary to kiedy
              > kończyłeś wp na uw to o możliwości założenia swps nie marzono
              >
              > Wykładowcy to jedno, każdy niemal zarabia w kilku miejscach. Ja mówię o
              > studentach 19-latkach, którzy nieskalani żaną pracą, żadnymi przykrymi
              > doświadczeniami, będą leczyć ludzi, o których nei mają zielonego pojęcia ponad
              > to, co wyczytali w teoriach. Dla nich to sf i szkoda, że z potrzebujących
              > zrobią sobie marionetki do zapełnainia cv.


              To jest to, co myslę!


              Że rodzynek jakiś jest, no to
              > oczywiste, mówię generalnie, a Wy tu kurcze, w te same klocki, bo ja jestem
              > wyjątkiem, bo moja koleżanka to, a kolega tamto, więc nie uogólniaj. A ja
              > właśnie uogólnię, że ogromna, niemal 100% większość swpsowców nie nadaje się do
              >
              > roli psychologa klinicznego. Do psychologii biznesowych czemu nie
          • kochanica-francuza Drogi Adamie 21.07.05, 22:49
            adam.dazim napisał:

            > Jestem absolwentem UW WP...
            > w niczym mi studenci SWPSu nie ustepuja
            > uczelnia ma wielu siwtnych i zaangazowanych wykladowcow...

            Świetnych wykładowców to może sobie zatrudnić każdy dresiarz, gdyby przypadkiem
            był żądny wiedzy.

            Poziom wykładowców nie świadczy o poziomie studentów.
        • Gość: Madzia Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 19:04
          a moja przyjaciolka
          konczy jest na 5 roku
          biedna z domu bardzo chciala studiowac... wziela kredyt
          ale fakt na parkingu niezle fury stoja :) pod szkola
          • Gość: Richelieu* Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 21.07.05, 19:14
            biedna i niemądra, bo jeśli pracy nie znajdzie za więcej niż 849 weźmie kolejny
            kredyt aby spłacić bieżący. Socjalne jej nie wystarczyło jeśli jest bardzo
            biedna to sporo można było dostać. Nie mówiąc o pójściu do pracy kiedy obecnie
            jest tyle możliwości mając opłacony zus
          • kochanica-francuza Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 22:55
            Gość portalu: Madzia napisał(a):

            > a moja przyjaciolka
            > konczy jest na 5 roku
            > biedna z domu bardzo chciala studiowac... wziela kredyt
            > ale fakt na parkingu niezle fury stoja :) pod szkola
            Naprawdę? Dobrze wiedzieć, ja nie odróżniam marek samochodów...
        • kochanica-francuza Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 21.07.05, 22:46
          Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

          > to w ogóle jest śmieszne, że stamtąd mają być psychologowie inni niż od
          > psychologii niznesu. Bo do psychoterapii dzieciaczkom nadzianych rodziców,
          > którzy gó.. wiedzą, daleko.

          Toteż ja się właśnie tego boję - że oni nie zajmą się "byznesem", tylko pójdą
          leczyć ludzi...
      • Gość: aniez możesz doprecyzować Kochanico? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:01
        Ty ich uczysz angielskiego, czy studiujesz razem z nimi (tymi bezmózgami)?
        • kochanica-francuza Re: możesz doprecyzować Kochanico? 21.07.05, 22:51
          Gość portalu: aniez napisał(a):

          > Ty ich uczysz angielskiego, czy studiujesz razem z nimi (tymi bezmózgami)?
          Ja studiuję . Na innym kierunku. I nigdy nie śmieję się z kalectw i cierpień.


          Wolałabym mieć glisty w łóżku niż pracować w swps(na dowolnym stanowisku).
          • Gość: Richelieu* Re: możesz doprecyzować Kochanico? IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 22.07.05, 00:09
            > Wolałabym mieć glisty w łóżku niż pracować w swps(na dowolnym stanowisku).


            Ooo, a ja całkiem przeciwnie. Co prawda trasa ekspresem to 4 h w jedną stronę,
            ale wśród prywaciarzy swps ma bardzo mocną pozycję. Więc, a ja jeśly pani
            pozwoly, z przyjemnosiom ;)
            tylko, że jestem za cianki bolek, jak zgrubnę to wtedy zacznę ich molestować o
            przyjęcie

            ps. kocham, może ja się stąd wyniosę lepiej, tyle tu pokus
            • kochanica-francuza Re: możesz doprecyzować Kochanico? 22.07.05, 00:12
              Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

              > > Wolałabym mieć glisty w łóżku niż pracować w swps(na dowolnym stanowisku)
              > .
              >
              >
              > Ooo, a ja całkiem przeciwnie. Co prawda trasa ekspresem to 4 h w jedną stronę,
              > ale wśród prywaciarzy swps ma bardzo mocną pozycję. Więc, a ja jeśly pani
              > pozwoly, z przyjemnosiom ;)

              yyyyyyyy niestety nie leży to w mojej gestii;-)


              • Gość: Richelieu* Re: możesz doprecyzować Kochanico? IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 22.07.05, 00:17
                Co to jest gestia? Bo może u mnie takie coś leży
      • kochanica-francuza Ciąg dalszy 21.07.05, 23:57
        dziś przyszłam w połowie zajęć, objawiłam się po przerwie.

        Uczestnicy gdzieś się na przerwie rozleźli ,pierwszy przy sali pojawił się chłopak.

        Spytałam go zatem, jako pierwszą spotkaną osobę, czy to on się śmiał. zaprzeczył
        i stwierdził, że..."chyba mam na jego punkcie manię prześladowczą".

        ( do tej pory nie zamieniliśmy ani słowa )

        Im bardziej wyjaśniałam, że po prostu jest pierwszy, na jakiego się natknęłam,
        tym bardziej wydawał się w swym małym móżdżku budować obraz neurotyczki opętanej
        manią prześladowczą i wydawał się być bardzo dumny ze swoich "psychologicznych"
        osiągnięć.

        • Gość: klara Re: Ciąg dalszy IP: *.4web.pl 22.07.05, 09:31
          Czy wy aby trochę nie przesadzacie? Z racji zawodowych miałam trochę do
          czynienia ze studentami platnych szkół, szczególnie jednej i fakt, być może nie
          porażają inteligencją, ale nie są też jakimić idiotami, którzy nic w ogóle nie
          rozumieją...Gwarantuję ci, że identycznego osobnika można było spotkać dwa lata
          temu na pewnym dziennym kierunku - chlopak był ogólnie zastraszony i miał
          problemu. a potem...No wląsnie..potem wyjechał i zatłukły go jakieś męty na
          Dworcu Centralnym...
        • krowa_w_kropki Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 09:34
          Swoją drogą mnie swego czasu uratowało NIE chodzenie do psychologa. Pani
          psycholog zamiast pomóc utwierdzała mnie w przekonaniu że jestem nienormalna i
          tylko Świece mi pomoże (impreza miała miejesce w Toruniu - w Świeciu k. Torunia
          jest duży szpital psychiatryczny). Jakiś instynkt samozachowawczy kazał mi
          przestać do niej chodzić i dziś wiem że to była słuszna decyzja bowiem pani
          psycholog usiłowała mi wmówić straszne głupoty. No, ale wówczas byłam
          egzaltowaną nastolatką i przejmowałam się strasznie, skutkiem była choćby
          anoreksja, dziś WIEM, że postąpiłam słusznie opuszczając jej gabinet raz na
          zawsze. To ja, ja sobie pradziłam bo miałam szczęście spotkać później na swojej
          drodze odpowiednią osobę, która mi pomogła, ale strach pomyśleć ile szkody ta
          pani wyrządziła innym ludziom, którzy zgłosili się do niej z podobnym problemem.

          Cholera ją wie, jaką uczelnię kończyła. Mocno przypuszczam że coś z Radia
          Maryja, bo mi z grzechami wyjeżdżała. No czy tak powinien mówić psycholog? Ech,
          jeszcze dziś na samo wspomnienie scyzoryk mi się otwiera.
          No dobra, temat mi bliski ale i tak za dużo powiedziałam. Jak chcesz szczegóły
          to mogę na priva.
          • anulka_22 Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 09:56
            w psychologii, jak w kazdym innym zawodzie, sa ludzie i ludziska, Ty mialas
            tego pecha, ze trafilas na "konowala"(?). radze jednak przed pojsciem do
            psychologa sprawdzic jego kwalifikacje, bo niestety w naszym kraju nie ma
            jeszcze ustawy o zawodzie psychologa i kazdy przed drzwiami swojego gabinetu
            moze napisac sobie "psychoterapeuta". tragedia, ale coz...
            swoja droga, nadal w naszym kraju pojscie do psychologa przez wiekszosc
            spoleczenstwa jest traktowane jako ujma na honorze. znam dziewczyne, ktora
            pomimo glebokiej depresji nie poszla do psychologa, bo jej rodzice stwierdzili,
            ze to wstyd i wyslali ja... do bioenergoterapeuty;)
            a zeby zostac psychologiem klinicznym trzeba przejsc dluga droge... studia to
            nic, pozniej jeszcze dodatkowe "nauki" + kilka lat "superwizji"
            tak wiec prace zaczac mozna grubo po 30-tce.
            dokladnie nie wiem, jak to w praktyce wyglada i srednio mnie to interesuje, bo
            moja specjalnosc to ps. pracy. zdecydowanie pewniej sie w niej czuje/bede
            czula, bo w sumie dopiero studiuje (na uam ;) ale wykladowcy podejrzewam w
            wiekszosci ci sami, co w w-wie)
            pozdrawiam!
            • Gość: Banderas Re: Ciąg dalszy IP: 217.17.44.* 22.07.05, 10:06
              Do Anulki: Nie zawsze /jakkolwiek to nie zabrzmi/ droga Anulko zawodowy
              psycholog odpowiednio jest w stanie pomóc, nawet po 5 letnich studiach, bardzo
              ważna jest kwestia OSOBOWOŚCI i DOŚWIADCZENIA danego psychologa itp. Biorąc to
              pod uwagę, czasem w problemach psychicznych lepiej pomoże bioenergoterapeuta z
              kojacą, dobrą energią /może nie jednorazowo, ale do psychologa też na ogół nie
              chodzi się jednorazowo/, bliska, mądra życiowo osoba, a czasem nawet
              książka/ksiązki /typu rozwój duchowy, terapie różnego rodzaju / itp.
              • anulka_22 Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 10:27
                Nie zawsze /jakkolwiek to nie zabrzmi/ droga Anulko zawodowy
                > psycholog odpowiednio jest w stanie pomóc, nawet po 5 letnich studiach,
                bardzo
                > ważna jest kwestia OSOBOWOŚCI i DOŚWIADCZENIA danego psychologa itp

                Banderas, nie musisz mi mowic tak oczywistych rzeczy :)
                wiem, z kim studiuje i czesci tych osob nie widze w gabinecie...
                zreszta, jak juz pisalam, takie zjawisko wystepuje w kazdej dziedzinie ( w
                srodowisku np.lekarzy tez zdarzaja sie tacy, ktorzy leczyc nie powinni itd.)
                Jednak nadal twierdze, ze swiadomosc tych polakow, ktorzy twierdza, ze pojscie
                do psychologa to wstyd i hanba, jest zalosna.
                • krowa_w_kropki Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 10:34
                  Hehe, z całą pewnością psycholog, który wyjeżdża z argumentem, że coś tam jest
                  grzechem nie powinien leczyć. Pomijam drobny fakt, że u pani psycholog zjawiłam
                  się już dobrych parę lat po rozstaniu z wiarą.
                  • anulka_22 Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 16:15
                    masz zupelna racje, poruszanie jakichkolwiek kwestii religijnych przez
                    psychologa jest grzechem:)
                    zreszta psycholog nie ma prawa oceniac, on jest od sluchania
            • krowa_w_kropki Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 10:26
              Cóż, nie uważam pójścia do psychologa za ujmę na honorze. Przeciwnie, sąsprawy,
              z którymi wiele osób sobie nie radzi i wówczas jest to jak najbardziej
              wskazane. Pod warunkiem, że trafi ię do psychologa dobrego i z powołania a nie
              takiego, który psychotropy zaaplikuje i uważa problem za rozwiązany.
        • Gość: Banderas Re: Ciąg dalszy IP: 217.17.44.* 22.07.05, 09:57
          Zastanawia mnie motywacja do studiowania psychologii ww. "śmiejących się" osób,
          może kasa w prywatnym gabinecie, są też inne możliwości "trzepania kasy" po tym
          kierunku, np. doradztwo różnego rodzaju itd. Z tego co widzę od dawna, na
          psychologii często są ludzie, którzy sami mają tzw. problemy ze sobą, więc mogą
          zdarzyć się "dziwne egzemplarze" /ja jestem na 5 roku psychologii, ale nie
          SWPS/.
          Podejrzewam jednak, że bractwo nie tyle śmiało się z bulimii i bulimików, ale
          po prostu z wyobrażonego obrazu "lodówki zamkniętej na kłódkę" - obraz, sam w
          sobie, dość humorystyczny, tym bardziej, że kojarzy się dość często
          z "awanturami małżeńskimi"... ;-). Nie sądzę żeby smiali się z choroby...
          Bractwo na studiach na ogół jest dość wesołe i lubi się pośmiać...
          Ale to trochę tak, jak idziemy, ktoś naprzeciwko się roześmieje, a my myślimy
          że to z nas /a tak naprawdę śmieje się do koleżanki z tematu rozmowy pomiędzy
          nimi, który nie ma z przechodzącą osobą nic wspólnego.../.Pozdrowionka
          • anulka_22 Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 10:22
            z tego, co zrozumialam to oni smiali sie, bo to, o czym mowila kochanica nie
            znajdowalo sie w tekscie...
            • kochanica-francuza Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 23:19
              anulka_22 napisała:

              > z tego, co zrozumialam to oni smiali sie, bo to, o czym mowila kochanica nie
              > znajdowalo sie w tekscie...

              kiedy mówiłam też inne rzeczy nie znajdujące się w tekście i wtedy się nie śmiali...
              • anulka_22 Re: Ciąg dalszy 22.07.05, 23:33
                moze nie smiali sie, bo nie rozumieli:)
                ehhh
                kiedy bylam na pierwszym roku mialam cwiczenia z MilosnikiemTorturPsychicznych.
                ow milosnik uwielbial doglebnie odpytywac z zadanej na cwiczenia lektury,
                kiedys sie nawet odwazylam zglosic i podac prawidlowa odpowiedz (tzw. rzucenie
                sie lwom na pozarcie). Powiedzialam Milosnikowi, ze chodzi o generalizacje
                bodzca... (1 rok studiow, pierwsza "publiczna wypowiedz" przy okazji ratujaca w
                jakis sposob grupe bo cisza panowala jak makiem zasial co grozilo "wejsciowka")
                na co milosnik z chamskim usmiechem i perfidna ironia odpowiedzial: "nooo cos
                tam pani dzwoni, ale nie wiadomo w ktorym kosciele :D chodzi o generalizacje
                bodzca!"
                od tej pory unikam publicznych wystapien:)
      • uka_m Re: Off topic, a kto nie chce, niech nie czyta 22.07.05, 10:13
        Nie jestem taka przekonana,że wszyscy wobrazili sobie lodówkę;dla mnie dość
        naiwny tok rozumowania.Szyderców nigdy nie usprawiedliwiam,czy to
        psychologia,geologia,historia czy dziennikarstwo.Żenujące zachowanie kilku
        ch..ków podśmiewajków.
        Wolę śmiać się z np.takich /rotfl.biz/fun/organ.mp3
        Miłego dnia:)
      • Gość: aga SWPS, co? IP: *.chello.pl 23.07.05, 18:46
        kochanico juz od dluzszego czasu podejrzewam że studiujesz na swps (wywalenie z
        egzaminu teraz to...)
        • kochanica-francuza Re: SWPS, co? 23.07.05, 19:54
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > kochanico juz od dluzszego czasu podejrzewam że studiujesz na swps (wywalenie z
          >
          > egzaminu teraz to...)

          No pewnie! Pisałam o tym otwarcie, ale widać nie trafiłaś na te posty.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka