zettrzy 23.08.05, 21:11 prawdziwi ludzie ubieraja sie tak graphics8.nytimes.com/images/2005/08/21/fashion/sundaystyles/street.650.jpg Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jpar Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.05, 21:14 Moj maz spojrzal na to przez ramie i zapytal czy to komiks? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maluch Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.05, 21:14 fajnie - pod warunkiem, że zawodowo zajmujesz się sztuką/modą/reklamą etc. albo nie pracujesz to nie jest ocena - tylko obiektywny (moim zdaniem) komentarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jpar Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.05, 21:17 albo idziesz do kina, na impreze, do klubu, pogadac z przyjaciolkami, potanczyc, polazic tak sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: na ulicach Nowego Jorku 23.08.05, 21:35 eee... wielu ludziom zdarza sie tak ubrac do pracy i to na "pozycji" w jakiejs potwornej, opanowanej przez republikanow megafirmie... no moze nie codziennie, ale przy pewnej wysokosci temperatur zakladajac brak spotkan z klientami nawet Sam Najwyzszy CEO wpadnie do pracy w bawelnianej koszulce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maluch Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.05, 21:59 zettrzy, znam takich Najwyższych CEO (w firmach innych niż komputerowe, co by jeszcze było powszechnie w miarę przyjęte), którzy w ogóle nie wychodzą z bawełnianej koszulki :) ale pomiędzy bawełnianą koszulką a ciuchami przez Ciebie wskazanymi jest pewna różnica i to raczej bardziej niż subtelna :) mnie też się zdarza ubierać do pracy różnie, gdy nie mam umówionych spotkań, ale luz ma, niestety, pewne granice :) nie mogę wyglądać np. jak totalny punk (a szkoda :) Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: na ulicach Nowego Jorku 23.08.05, 22:09 na tych zdjeciach nie ma punkow, to sa klienci Henri Bendel, tego super-sklepu gdzie jeszcze troche a bedzie sie kupowac wylacznie po zamowieniu wizyty, taki elitarny naprawde tam nie ma ani jednego dziwolaga, a pani w pistacjowej szmizjerce (srodek, na prawo od tekstu) wyglada wrecz konserwatywnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maluch Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.05, 22:20 ja nie mówię, że dziwolongi dla mnie jest super, ale raczej po godzinach Odpowiedz Link Zgłoś
mavae Re: na ulicach Nowego Jorku 23.08.05, 21:15 jpar, Twoj maz jest polakiem czy francuzem:)))? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jpar Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.05, 21:17 fr Odpowiedz Link Zgłoś
mavae Re: na ulicach Nowego Jorku 23.08.05, 21:20 ok, a w wiedniu masz mamusie? ale ja cie dreczyc nie bede, bo juz wiem co chcialam. milej zabawy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jpar Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.05, 21:26 tu sie mylisz Odpowiedz Link Zgłoś
daino Zettrzy o/t 23.08.05, 23:35 wspominalas o jakis wykladach/zajeciach? uczysz? jak idzie z czasem? mnie znowu nagabuja czy bym sie takowych nie podjela, i tak mi sie przypomnialo...ale chyba nie dam rady...ani czasu ani energii, ani zaangazowania... Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Zettrzy o/t 23.08.05, 23:50 ucze, ale ucze specyficznego przedmiotu, wiec odbywa sie to na zasadzie kursow kurs trwa iles tam tygodni, konczy sie, i potem moge przyjac nastepny albo nie, zalezy od paru czynnikow - wiec nie jest to jakies zobowiazanie na reszte zycia ale ja tak okropnie, okropnie nie lubie zyc na uwiezi, wiec zobowiazania na reszte zycia sa nie dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
daino Re: Zettrzy o/t 24.08.05, 00:05 chyba umowa jest na pelen rok akademicki.i nie wiem jakbym mogla pogodzic swe ciagle wyjazdy.po ostatnim razie obiecywalam sobie nigdy wiecej.no nic to... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninel_marx Re: na ulicach Nowego Jorku ( do Zettrzy) IP: *.ny325.east.verizon.net 24.08.05, 02:38 niestety tego typu ludzi na ulicach manhattanu nawet w nocy jest coraz mniej :( jakos mi to zdjecie przypominialo lata 90 i club kids ( well, Richy Rich - - Heatherette i cala scena z LimeLight - ah, stare dobre czasy........:) ci inni troche pod electroclash mi podchodza.... Zettrzy nie wiem ile masz lat ale moze widzialas Party Monster ? krecilas sie w NYC troche po klubach ? Nawet w miescie takim jak NYC ktore jest uwarzane za niewiadomo jak fajne, liberalne i rozniecowane ( co nie koniecznie jest prawda ) - orginalniej/inaczej ubrany czlowiek buzi zainteresowanie nie koniecznie pozytywne i jest skazany na gapiacych sie n.p. brudasow z trzeciego swita lub ludzi z bronxowego czy brooklynowego getta ...no i musi zapomniec o jakiej kolwiek wyprawie poza granice manhattanu ... Pozatym wydaje mi sie ze wielu (nie wszystkich) "artystow" cz tez innych orginalnych udzi nie stac jest w H.B. Sama kiedys sie ubieralam "dosyc ciekawie" ( nie w HB lecz bardziej w Century 21 czy Trash and Vaudville na budzecie studentki ) - wystarczajaco ciekawie ze ludzie mi foty robili na ulicy :) he he - a teraz do pracy - konserwatywnie : ( bez jakis tam wyskokow - a pozatym nawet nie mam na to czasu zeby stac nie wiem jak dlugo przed lustrem i zastnawiac sie co zalozyc...szkoda :( Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: na ulicach Nowego Jorku ( do Zettrzy) 24.08.05, 04:54 ooo, ja pamietam Manhattan szalonych lat 80, wtedy to naprawde bylo... dzisiaj Manhattan wymorfowal w nieco drozsza wersje Jackson Heights, chyba nawet DUMBO ma lepsze zycie towarzyskie niz oslawiona skalista wyspa... a kogo stac na Henri Bendel - wydaje mi sie ze tak naprawde nikogo, podejrzewam ze nawet kobiety Trumpa chodza tam tylko pogapic sie a kupuja w pobliskim Fortunoff, no moze jakas trzepnieta faszionistka obciazy hipoteke swojego coopu zeby nabyc te szczegolna torebke czy tez plaszczyk ale chyba nie jest tak zupelnie szaro-buro i bezplciowo, ostatnie dwa lata byly okropne - w tym roku przynajmniej pojawily sie te kolorowe spodnice, moze znajde jakies zdjecia i dokleje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninel_marx Re: na ulicach Nowego Jorku ( do Zettrzy) IP: *.ny325.east.verizon.net 25.08.05, 01:53 latka 80`s - chyba duzo sie dzialo na Alfabet City?? - musialo byc fajnie (ja troche mlodza jestem w takim razie :)))) co do zycia towarzyskiego to bardziej sie nie moge zgodzic - ostatnio z mezem sie zlapalismy na tym ze jak gdzies wychodzimy to na Brooklyn (wiliamsburg) ...jakos bardziej avangardowo jakos niz na east village czy soho... zastanawiam sie nad przepowadzka nawet (rent ten sam praktycznie ale zycie tansze a knajpy na miejcu i tez z reguly tansze niz na mahnattanie :) Fashion... tak moda troche ciekawsza w sklepach ale na ulicach jakas taka bieda wizualna i ponuro - tak mi sie wydaje... foty ? dawaj jak masz cos ciekawego :) Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: na ulicach Nowego Jorku ( do Zettrzy) 25.08.05, 03:54 Gość portalu: ninel_marx napisał(a): > latka 80`s - chyba duzo sie dzialo na Alfabet City?? - musialo byc fajnie (ja > troche mlodza jestem w takim razie :)))) tutaj cale forum jest mlodsze, nie ma sprawy... Alfabet City uaktywnil sie dopiero po recesji - przedtem przejazd samochodem przez Avenue D stanowil przygode dla odpornych i zdolnych zaabsorbowac iles tam set straty... teraz to tam mozna nawet chodzic piechota i nikt nie da lamiglowka w leb... Williamsburg bedzie nastepnym punktem "in", bo tam jest duzo starych fabryk i nielegalnych parkingow ktore posluza jako place budowy na nowe kondominia - juz teraz kondo przy Hope Street kosztuje tyle co co-op na Upper East Side, tyle ze to jednak kondo i no jest go wiecej - jak chcesz kupic mieszkanie to szukaj tam, bo za 2-3 lata ceny wyrownaja sie z Manhattanem a szarzyzna na ulicach - no coz jak mawia moj znajomy bankier zarobki w najlepszym wypadku zamarzly, w gorszym poszly w dol a w najgorszym zniknely (znowu sa bezdomni!) ceny wszystkiego poszly w gore to na co ci ludzie maja wydawac - donaszaja stare ciuchy i staraja sie jakos przetrwac paskudne czasy, nie chce sie zyc, najchetniej poszlabym spac i obudzila sie kiedy juz bedzie po Buszu Odpowiedz Link Zgłoś
uka_m Re: na ulicach Nowego Jorku 24.08.05, 11:26 Chętnie poczytam i obejrzę.Nie wystawiam nosa poza Europę i relacje modowe z tzw.pierwszej ręki są dla mnie bardzo cenne.Może jakieś ciekawostki,namiary na strony aktualne -co na ulicach ny się dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goldioo Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:00 Niektóre świetne:)NY to NY-państwo w mieście, nie wiem czemu ale Amerykanki kojarzą mi się ze stylem a la Britney, może za dużo MTV oglądam:)(Amerykanie w MTV news wyglądają jak wyjęci z roku 95, ciuchy, fryzury,masakra) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninel_marx Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.05, 01:20 ....a mi sie amerykanie kojaza ze stylem np. RAMONES (RIP) Kojaza mi sie z rock and roll-em - w dzinsach i w skoze - to mi sie wydaje bardziej amerykanskie niz Britney britney minie a tak naprawde to wszelkiego rodzaju BOY BANDS ( nawet te z ameryki ) sa najpierw popularni w europie i jak dobrze idzie to dopiero wchodza na amerykanski market. Mysle ze europa "kocha" pop i techno bardziej niz ameryka - a sprzedawane w eurpie z plakietka MADE IN USA jeszcze lepiej sie sprzedaje bo z HAMERYKI .... proponuje ci sie przezucic na FUSE - tam VJ-ka jest JULIA - taka not-so-sweet gothgirl bardzo oposite od Britney S. i innych plaskowych lalek..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pimkie Re: na ulicach Nowego Jorku IP: 83.238.171.* 25.08.05, 10:04 Na ulicach NY ludzie przewaznie ubieraja swoj niezmiernie gruby tylek w obcisle dzinsy i zakladaja do tego trampki. Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
a.bc Re: na ulicach Nowego Jorku 25.08.05, 10:07 koszmar przynajmniej dla mnie:) plastikowi ludzie w plastikowych strojach Poza tym to chyba nie jest do końca prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninel_marx Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.05, 01:09 A co jest jeszcze wiksza tagedja to to ze w polsce "laski" upodabniaja sie do hip-hopowej mody z np. NYC - i uwarzaja to za "fajne". Mlode polki stylizuja sie na porto-rykanskie gowno ala JLO ( jennifer lopez - ktora ani w srod bialej ani wsrod czarnej ameryki nie ma zadnego respektu czy uznania ...a wsrod latynosow tez je pewnie juz stracila ). Dodam tyko tyle ze przejmuja z mody amerykanskiej te style ktore nosza tu kolorowi z getta. W USA NIE MA bialych kobiet z warkoczykami bo czarni by je albo wysmiali albo by sie poczuli strasznie obrazeni ( jak zwykle by z czyms mieli problem) Biale kobiety nie nosza kolorowych tipsuw ! chyba ze to jakis white-trash z trailer park. A w wiekszosci ten styl jest dla czarnych z getta lub innego rodzaju robactwa trzeciego swiata co sie pasie na pomocy socijalnej. Bialy czlowiek w FUBU na ulicy NYC byl by wysmiany ( to samo zalicza sie do ECKO RED, BABY PHAT i inne ) Kedy powiedziajam czarnej dziewczynie ze kolezanka z polski kupila sobie rozowe timberlan-dy podczas wizyty w usa- ta okreslia to "very 'hood" czyli getto i ze nawet ona jak czarna tego nie nosi bo nosi to tylko pewien element ...to samo aplikuje sie do torebek baby fat czy roca ware, obcislych niskich dzinsikow, i wszelkiego rodzaju kolorowej mody hip hopowej. Ta sama czarna dziewczyna pekala ze smiechu na widok poskich BIALYCH RAPEROW i POLSKICH LASEK PRUBUJACY TRZESC TYKIEM i teledyskow hip-hopowych ( z interia.pl) i pytala sie mnie czemu samochody w teledysku maja orginalne "rims" (kolpaki)na kolach bo tu koniecznie musza byc custom made ( na zamowienie ) i zaden "respektujacy" sie raper by nawet kolo tego samochodu nie stanol... Przeraza mnie widze duzo 16 letnich polek na polskiej dzielnicy co mowia po angielsku z "hiszpanskim" czyli portorykanskim akcentem i ubieraja sie w ich stylu - a nieswiadomi rodzice ciesza sie ze dzieci sie assymiluja - gdzie tak naprade dzieci sie nie assymiluja do kultury ameryki tyko do kultury innych imigrantow z trzeciego swiata... to mnie przeraza - to jest tagedja Moge to tylko porownac z tym: Osoba ze wsi z Uzbakisatnu czy n.p. z jakiejs bylej republiki rosji przyjechala do Polski i pierwsze co chce to kupic sobie dres, walnac patyne na leb i spalic sie na solarium - a do tego rozowy "lypstyk" i "tip-sy".... No wiec to jest dla mnie tragedja.....jestem polka i wiem ze moj narod i jego mlodziesz ma wiekszy potencjal niz to co reprezentuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: na ulicach Nowego Jorku 26.08.05, 03:55 nic dodac nic ujac i jakie to irytujace, kiedy ktos sie upiera ze "ty nie mozesz byc Polka" bo cos tam cos tam, no byl w Maspeth i ma obraz chociaz spotkalam tez wielu rodakow i rodaczek na wielu atrakcyjnych pozycjach wielu atrakcyjnych firm - wiec moze po prostu dzialaja tu liczby Pareta: kazda grupa ma 20% elity i 80% barachla, elity maja tendencje do mieszania sie, a barachlo lubi siedziec w kupie - zauwaz ze kazde getto etniczne, bez wzgledu na narodowosc czy rase, przypomina bagienko aha, znalazlas to forum o Nowym Jorku? trzeba pojsc na fora prywatne, Polska i Swiat, i tam jest sekcja Polonia - a na niej nowe forum o Nowym Jorku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninel_marx Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.05, 04:42 nie, foru nowego jorku nie moglam znalezdz :((( znalazlam jakies inne polonijne ale nic ciekawego - wszyscy sie nawzajem wyzywali i szukali dziury w calym - zero dyskusji na tematy - zero wymianny opinji - tyko attaki ze ktos cos zle napisal bo mu sie palec poslizgnol i zapomnial "r" przed "z". Ah, co do bycia Polka w NY i gettach.... - poszlam do DMV ( Departament motoryzacji ) a pan w information booth spojzal na moja prawojazdy i spytal sie z ktorej czesci Rosji jestem :O Powiedzialam ze nie z Rosji tyko z Polski i pytam sie go o procedure w sprawie zmiany nazwiska ( wszlam za maz ) a pan na to ze dlaczego nie mam na imie DANUTA jak jestem z polski. Idiota byl zdziwiony bo nie mam poslkiego immienia :P - myslalam ze padne na miejscu - ale pan byl gorszym debilem niz sie moglam spodzeiewac i patrzac na moj address z Mahnattanu pyta " czemu nie mieszkasz na Greenpoincie z innmi poskimi dziewczetammi ???? po prosu slow mi braklo - poszla skarga do DMV :( Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir forum Nowy Jork 07.09.05, 02:17 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32693 Odpowiedz Link Zgłoś
daino Re: na ulicach Nowego Jorku 26.08.05, 07:28 "zettrzy napisała: chociaz spotkalam tez wielu rodakow i rodaczek na wielu atrakcyjnych pozycjach wielu atrakcyjnych firm -" takze paru uznanych polskich artystow...kino, muzyka...itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goldioo Re: na ulicach Nowego Jorku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 07:48 Co do młodych Polek - ZGADZAM SIĘ W 100%, hip-hopowy styl króluje niestety:( Odpowiedz Link Zgłoś
uka_m Re: na ulicach Nowego Jorku 07.09.05, 12:18 Super mi się czyta.Dodawajcie swoje obserwacje!Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tuskazet Re: na ulicach Nowego Jorku 07.09.05, 12:25 A ja się cieszę że tam nie mieszkam. Odpowiedz Link Zgłoś
uka_m Re: na ulicach Nowego Jorku 07.09.05, 12:30 A ja jestem zwyczajnie ciekawa i nie zamierzam wyprowadzać się z Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
sorbet Na czarno 07.09.05, 15:52 graphics8.nytimes.com/images/2005/08/28/fashion/sundaystyles/stre.650.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Na czarno 07.09.05, 17:20 to jest jeden z trendow, chociaz dosc mocny img100.imageshack.us/my.php?image=lukoil9uu.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy o kuchnia, link nie dziala 07.09.05, 17:21 tu jest poprawka img100.imageshack.us/my.php?image=lukoil9uu.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy do trzech razy sztuka 07.09.05, 17:22 img100.imageshack.us/my.php?image=lukoil9uu.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
sorbet Re: Na czarno 07.09.05, 17:40 zettrzy napisała: > to jest jeden z trendow, chociaz dosc mocny Chyba najmocniejszy:-) To taki czerń troszkę jaby połyskliwy no nie? A może to tylko zdjęcie? Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Na czarno 07.09.05, 18:04 chyba zdjecie, bo nie pamietam zebym odebrala te panie jako mocny akcent - w rzeczy samej, fotografowalam Lukoil i ich ceny (a mialy byc takie niskie) panie weszly w obiektyw przypadkiem Odpowiedz Link Zgłoś
sorbet Re: Na czarno 07.09.05, 18:28 Miałem na myśli to zdjęcie z NYTimes. Nawet byłem zdumiony, tyle osób pod rząd tak się ubiera - rzadki widok w dzisiejsej modzie:-) Aż pomyślałem że fashionweek się zaczął, hihi. No nie wiedziałem że robisz "reportaż naftowy":-) Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Na czarno 07.09.05, 18:49 wybor tych zdjec jest nieco tendencyjny, bo oni pokazuja jakis temat wiec wszystko musi byc na temat; tak naprawde na ulicach nie jest czarno, choc istotnie widzi sie wiecej czerni niz np. rozu czy turkusu nafta mnie pochlonela odkad zobaczylam te stacje Lukoilu bo wciaz pamietam jak miejscowy kapitalista zaklinal sie ze "od nich nie wezmiemy nawet za darmo" a tu prosze robimy z nimi interesy - jak te czasy sie zmieniaja Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Na czarno 07.09.05, 20:03 Mnie sie bardzo podoba ten luk (sycylijska wdowa). Jeden z nielicznych w tym sezonie, ktorego juz dawno nie bylo. Ciekawy jest tez powrot czarnej koronki i w ogole laczenie faktur, materialow, zakrytego i odkrytego przy czerni od stop do glow. Jak ktos to zrobi umiejetnie to wyglada naprawde super. Ale nie ja. Na mnie czarny zdecydowanie "nie lezy". Ostatnio od stop do glow w czerni bylam w bardzo mlodym wieku, kiedy sluchalam Joy Division. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: na ulicach Nowego Jorku 07.09.05, 20:27 tu jest inny luk - z Upper East Side: img348.imageshack.us/my.php?image=babciazpieskiem9xq.jpg (dodam ze babcia byla zachwycona kiedy zapytalam ja czy moge ja sfotografowac i nawet jak widac wrzucila lekka poze) Odpowiedz Link Zgłoś