Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    katastrofa w katowicach

    28.01.06, 21:51
    kolejne zdania wraca przed oczy : ... nie znasz dnia ani godziny ...
    straszna tragedia, wspolczuje rodzinom a tym co w szpitalach: sily i zdrowia
    Obserwuj wątek
      • inaa1 Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 21:54
        tak, to smutne... a jeszcze smutniejsze, ze mozna było temu zapobiec i
        odśnieżyc ten dach...
        • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 21:55
          To nie snieg był powodem tej tragedii.;-(
      • kalinakalina Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 21:59
        a to aby modny temat?
        • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:02
          nie czepiaj sie....nie podoba sie-nie czytaj..proste.
          • kalinakalina Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:04
            do mnie mowisz?
            • tojaaneksa [...] 28.01.06, 22:09
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • n_nicky Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:15
        no proszę, nawet przykre tematy są polem do wyzwisk :/

        właśnie niedawno rozmawiałam z tatą na ten temat i za "jego" czasów, kiedy nie
        było tych wszystkich lekkich konstrukcji hal itp, podobne wypadki w ogóle się
        nie zdarzały...
        • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:19
          moj maz inzynier budowlany (tez) skomentowal twoj wpis pytaniem: czy wiesz
          dlaczego tyle budowli gotyckich zachowalo sie do dzisiaj
          • facecja Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 12:03
            > moj maz inzynier budowlany (tez) skomentowal twoj wpis pytaniem: czy wiesz
            > dlaczego tyle budowli gotyckich zachowalo sie do dzisiaj

            dokładnie...
            gotyckich, roamńskich, nawet starożytnych....
            ludzie dwa tysiące lat temu potrafili takie wspaniałe i bezpieczne konstrukcje
            bez komputera zaprojektować i bez maszyn i żelbetonu wybudować, ale dzisiaj
            wszyscy są mądrzejsi - bo co te średniowieczne ciemniaki mogli wiedzieć o
            technice....
            • pianazludzen Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 12:58
              > wszyscy są mądrzejsi - bo co te średniowieczne ciemniaki mogli wiedzieć o
              > technice

              chyba nie, myślę że konstruktorzy czują podziw dla średniowiecznych
              budowniczych. nie można jednak ich dokładnie przecież w dzisiejszych czasach
              kopiować ze względu na koszty, czas budowy, technologię. Pewnie i w
              średniowieczu nie brakwało konstrukcyjnych niewypałow, podziwiane przez was
              gotyckie konstrukcje często zdarzało się że runęły podczas budowy, bo były
              planowane intuicyjnie, ginęło też mnóstwo ludzi.

              i dwa tysiące lat później ludzie potrafią stwiać wspaniałe i bezpieczne
              konstrukcje - jednak konstruktor hali w katowicach nie był jednym z nich, no
              albo zadziałały inne czynniki.

              mniejsza z tym. myślę że zostawmy rozważania nad tym, co zawiniło, osobom do
              tego kompetentnym.

              my możemy tylko współczuć poszkodowanym. to wielka tragedia.
        • zettrzy Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:19
          a co sie stalo, bo ja nawet nie wiem?
          • edavenpo Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:20

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3135615.html
            • zettrzy Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:23
              ujj, to straszne nieszczescie
            • miska_malcova Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:24
              straszna tragedia. Nie mieli najmniejszych szans na ratunek. Stało sie to w oka
              mgnieniu :-(
              • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:26
                nie tak dawno temu zawalil sie dach lodowiska w niemczach, ostatnio wszystkie
                takie budowle byly pod obserwacja (tv roznych krajow europ), troche mnie dziwi
                ze doszlo do tragedii
        • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:20
          To jest coś strasznego..wychodzisz z domu,zostawiasz wszystko z myslą ze
          wrócisz..i nie wracasz.
          Jak się czuja teraz te rodziny osób które zginęły..nawet nie staram sie sobie
          tego wyobrazić.
          Te matki których dzieci zginęły..ci rodzice którzy zostawili dzieci..
          Masakra;-(
      • kalinakalina Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:17
        he he he
        p.s dobranoc dobra kobieto heheh
      • babunowa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:27
        czy ta katastrofa to jest w chorzowie czy w katowicach?
        bo telewizja sobie,internet sobie...
        • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:28
          w chorzowie chyba
        • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:28
          w niemieckiej i austriackiej tv podali ze katowice, gazeta tez pisze o
          katowicach
          • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:29
            a w tv mówili przed chwilą że w chorzowie..sama nie wiem.
            • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:30
              na 1 jest teraz program..o tym
              • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:31
                nie ma polskiej tv
            • babunowa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:31
              no właśnie
              tv-chorzów
              onet,gazeta-katowice
              być może oni to traktują jako jedną aglomerację...
        • miska_malcova Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:30
          to jest jakby na styku obu miast
          • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:31
            ..tam na Slasku miasta sa prawie połaczone...wiekszośc osób jest w szpikalach w
            Sosnowcu i Katowicach..
          • zettrzy Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:32
            a co za roznica gdzie dokladnie... ofiarom to zycia nie przywroci
            • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:36
              no własnie...nie wązne gdzie..
              jest tak ciemno, taki straszny mróz,a tyle ludzi działa w akcji ratunkowej..
              wyciągaja tych ludzi spod gruzów...na pewno beda jeszcze jakies ofiary
              smiertelne, tak mi sie wydaje
              to była jakas wystawa gołębi...

              Niestety-konstrukcja była byle jaka...zwyczajna blacha.Błedy konstrukcyjne...a
              nie wina sniegu.
              • pianazludzen Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 01:12
                > Niestety-konstrukcja była byle jaka...zwyczajna blacha.

                Dla ścisłości - stal. Nie istnieje konstrukcja z blachy.

                Straszna tragedia. Mój brat studiuje w Katowicach, na szczęście dziś był w
                rodzinnym mieście, przeżyłam chwile sporego niepokoju :(

                [i]
            • babunowa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:36
              taka różnica jak między nowym jorkiem a new jersey i jak między cnn,a fox.
              a co do ofiar-to prawda.
              • miska_malcova Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:42
                na całe szczęście akcja ratunkowa jest perfekcyjnie przeprowadzona
                • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:45
                  tyle ludzi jest zaangazowanych w ta akcję ratunkowa...Ale co to da?Całe
                  szczęście wiele osób uszło z zyciem,ale ci którzy zginęli...to im zycia nie
                  zwróci.
        • fergie18 Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 00:32
          ta hala leży(leżała?) dokładnie na granicy wjazdowej z chorzowa do katowic,więc
          mozna mówic tak i tak
          straszne...
        • rzepiszka Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 11:04
          droga przy ktorej sie to stalo jest katowicka, park w ktorym stala hala jest
          chorzowska a graniczy to (50 m) z siemianowicami. wiec nie wiadomo ;/
      • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 28.01.06, 22:37
        ...tak naprawde nie wiadomo co dzieje się tam w srodku pod tym zawaliskiem;-(((
      • alex_koz ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] 29.01.06, 00:50
      • hyacinth.bucket Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 01:35
        Lacze sie rowniez z ofiarami tragedii
        Mysle , ze to nie powinno sie stac , ktos nawalil i odpowiada .
        Byla to miedzynarodowa wystawa golebi , szkoda ludzi ale golebi rowniez .
        To nie powinno sie stac .
        • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 08:25
          serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35015,3135764.html?i=20
      • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 11:31
        i znowu musze uchylic rabka czapki niemcom
        ogladam wlasnie na niemieckiej tv sprawozdania z katastrofy live, cale
        przedpoludnie juz nadaja,
        pamietam jak odchodzil Papiez, tyle reportazy o Nim, tyle informacji w
        programach non stop nie widzialam na zadnej innej tv, tyle szacunku Mu okazanego

        • facecja Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 12:11
          a na tvp wczoraj: na 1 - eliminacje do eurowizji, na 2 - kabaret. już nawet
          polsat przerwał film na chwilę, żeby podać informacje.
      • ella_with_luv ['] :'( 29.01.06, 11:54
        • szafa.bojowa Re: ['] :'( 29.01.06, 12:47
          to strasznie smutne...
          poplakalam sie, kiedy czytalam relacje ludzi, ktorzy to przezyli :(
          no i w koncu Katowice sa moim miastem! Bylam zaszokowana, kiedy sie o tym dowiedzialam. Dobrze, ze nikogo z moich bliskich tam nie bylo.

          Jest jedna rzecz, ktora mnie denerwuje...
          Ten smutek na pokaz, te opisy na gg, to zapalanie wirtualnych swieczek.
          No zesz kurde, moze jestem czlowiekiem bez serca, ale jest to jak dla mnie takie... sztuczne :(. I od razu przypomnialo mi sie, co sie dzialo po smierci Jana Pawla 2.
          • tralalumpek Re: ['] :'( 29.01.06, 12:55
            kazdy na swoj sposob okazuje wspolczucie, jedni zakladaja posty na forach, inni
            zapalaja wirtuale swieczki, inni w milczeniu czytaja, jeszcze inni odmowia
            paciez za zmarlych w takich sytuacjacj, kazdy ma prawo do swojej reakcji
            zostaw to bez rozdzieranie wlosa na piecdziesiat
            ja nie jestem zwiazana z katowicami , nikt z moich znajomych tam nie byl w dniu
            katastrofy ale nie moge przejsc obok takiej katastrofy obojetnie
            • tralalumpek Re: ['] :'( 29.01.06, 12:56
              pacierz a nie paciez
            • szafa.bojowa Re: ['] :'( 29.01.06, 13:12
              alez nie Tralalumpku, nie mam zamiaru nikomu mowic co ma robic w taki dzien. Ja to poprostu w milczeniu obserwuje... i jest mi coraz bardziej smutno :(
      • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 12:54
        znam kilku hodowców, żyję na Śląsku i

        górników też znałam, którzy zginęli, przechodniów i kierowców też znałam,
        którzy zginęli. Wszyscyśmy znali i
      • eirenne Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 16:08
        no i stało się
        niech teraz studenciaki nie łażą po uczelnianych barach tylko faktycznie
        studiują te cholerne budownictwo...
        niech robotnicy na budowie, zamiast chlać pod okiem majstra, porządniej
        przykręcają śrubki
        i niech się naród polski weźmie w garść, bo napawanie się własnym nieszczęściem
        już nie jest modne
        • pianazludzen Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 16:28
          kurcze, twoja uwaga jest trochę nie na miejscu. podobne tragedie wydarzały się
          w ciągu ostatnich 20 lat w Niemczech, Rosji, Szwajcarii, Francji (pzawalil sie
          dach w jakims przejsciu na CDG). Nie rozumiem więc uwag o narodzie polskim.

          Przyczyny mogą być różne, nie oceniajmy pochopnie.

          Współczucie dla ofiar.
          • inaa1 Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 17:49
            eirenne ma sporo racji. fuszerki budowlane (czy to z niedbalstwa czy
            niedouczenia wykonawców)a potem brak właśnie odśnieżania niestety są u nas
            bardzo powszechne. oczywiście nie wykluczam, ze w wymienionych krajach również
            doszło do partactwa w wykonaniu, ale zauważ sama ile ostatnio właśnie w Polsce
            było zawaleń dachów pod naporem śniegu.
          • eirenne Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 18:03
            Nie rozumiem więc uwag o narodzie polskim.
            >
            > Przyczyny mogą być różne, nie oceniajmy pochopnie.

            Uwaga o narodzie była w kontekście tworzenia miliona pięciuset wątków złożonych
            z ochów, achów, jak również gwiazdek w kwadratowych nawiasach...

            A co do katastrof w innych państwach- co stoi na przeszkodzie, żeby Polska była
            pierwszym krajem, który częstotliwość ich występowania ograniczył?
            Tłumaczenie, że gdzieś tam też się zdarzają podobne wypadki, zupełnie do mnie
            nie przemawia, akurat jest czym się pocieszać:/ Z pewnością rodzinom zabitych
            jest w tym momencie nieporównanie lżej:P
            Żałoba narodowa, też mi coś... Do roboty, a nie stypy urządzać...
            • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 18:49
              eirenne napisała:


              > Żałoba narodowa, też mi coś... Do roboty, a nie stypy urządzać...
              >
              >


              komentarz? nie potrzeba
              • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 19:09
                Nie wiem na ile myślę jak Eir, ale

                gdyby Poly potrafili z tragedii wyciągać wnioski, gdyby każda z nich uczyła
                każdego na przyszłość, wtedy nie byłoby niesmaku, że cała Polska jest
                wstrząśnięta, choć faktycznie za 3 dni zapomni. Nie ma codziennej porządnej
                pracy, są zrywy potrzebne jak kotu dzwonek. Mnie wydaje się to lubością w
                tarzaniu się w okazjach.
                Już jutro zaczną ględzić, że ramówkę tv zmieniono, pojutrze wypomną górnikom
                ciągłe najazdy na Wawę, a gdy za tydzień nasypie pół metra znowu "zapomną" go
                odśnieżyć. Niech nawet będzie to wada konstrukcyjna, morał nie będzie
                wyciągnięty.

                I myślę chyba właśnie tak jak Eir, pomimo tego, że znam wielu hodowców, bo w
                pewnych obszarach co drugi trzyma gołębie, i pewnei któryś z nich, a mnie
                niezręcznie się tego dowiadywać, poszedł kwiatki wąchać na niebieskie łąki. I
                nie jest to mój ból w żadnym razie, powinna być nauczka tylko. A tu co, smutnmo
                mi boże, o boże, zapalmy świeczki w oknach o 17,15, jacy jesteśmy solidarni, o
                jak mi smutno, o laboga. Mohery jedne.

                I nie chodzi o 66 zabitych, a być może więcej, bo zamarzło już 200 i nikt nie
                płakał po nich, chodzi o niedorozwój ośrodka wyciągania wniosków, o zatrzymanie
                się na poziomie nastolatka zależnego od grupy i z grupą trzymającego bardziej
                niż ze zdrowym rozsądkiem, o czerpanie przyjemności z sensacji, bo można być
                Polakiem tylko niecodziennym, codzienny Polak jest pojedynczy i gucio go
                obchodzi czy innemu się krzywda dzieje.

                • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 19:15
                  r.richelieu napisała:

                  > I nie chodzi o 66 zabitych, a być może więcej, bo zamarzło już 200 i nikt nie
                  > płakał po nich, chodzi o niedorozwój ośrodka wyciągania wniosków, o
                  zatrzymanie się na poziomie nastolatka zależnego od grupy i z grupą
                  trzymającego bardziej
                  > niż ze zdrowym rozsądkiem, o czerpanie przyjemności z sensacji, bo można być
                  > Polakiem tylko niecodziennym, codzienny Polak jest pojedynczy i gucio go
                  > obchodzi czy innemu się krzywda dzieje.
                  >


                  ciesze sie bardzo ze zatrzymalam sie na poziomie nastolatka zaleznego do grupy,
                  mimo tej zaleznosci na szczescie nie zatracilam zdrowego rozsadku, nie czerpie
                  przyjemnosci z sensacji i zyje tak aby zaiwazac ze innym dzieje sie krzywda
                  zyjac wedlug moich zasad i moich wartosci nie potrafilabym napisac ze zaloba
                  narodowa jest glupota w tej chwili
                  • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 19:44
                    Nie, żałoba narodowa nie jest absolutnie głupotą. Mówię o tym samym zdaniu w
                    kwestii "a robić to ni ma komu". Bo co z tego, że teraz jest żałoba gdy za
                    chwilę będą identyczne błędy. Żałoba narodowa jest bardziej potrzebna narodowi,
                    a nie cierpiącym, bo cierpiącym wzystko jedno w tych chwilach. Jesteśmy z Wami,
                    slogany z tv, akurat są z cierpiącymi.
                    Powtórzę, codzienna solidna praca są dowodem na bycie z cierpiącymi, że stara
                    się jak może aby unikać dramatów. Papierek po cukierku wyrzucony przez dziecko
                    na ulicę, zamalowana ściana sprayem przez nastolatka, obsrane chodniki prze
                    właścicieli psów itd, są cegiełką dołożoną do tragedii w Katowicach. Bo to
                    wszystko nazywa się fuszerka. Po cholerę mam użyć bardziej elastycznej blachy
                    kiedy mogę cieńszą, twarszą i 3 razy tańszą. Po cholerę mam odśnieżyć lód na
                    dachu, mandatu mi nie wlepią bo nie ma takiego mandatu. A teraz ukamieniujmy
                    architekta tej hali, zarządcę MTK, więcej pokrzyczę i bardziej popłaczę w tę
                    niecodzienność to odsunę od siebie podejrzenie, że ja-codzienny jestem chodzącą
                    fuszerką.

                    a żałoba jest konieczna, choćby po to, żeby lewusy choć raz na ruski rok
                    zrobili to co do nich należy. Szkoda tylko, że zamiast ruszyć ich sumienie na
                    stałe, ruszą strach przed karą. Byłaby żałoba prawdziwie konieczna gdyby każdy
                    z nas starał się jeszcze bardziej w solidności, ale nikt pewnie nie pomyśli, że
                    swoim lewactwem przyczynia się do społecznej akceptacji lewactwa, że dramat w
                    Katowicach go dotyczy tyle, że może napisać an forum dwa nawiasy i gwiazdkę,
                    mieć temat do rozmowy na tydzień i pochlipać z nieokreślonego żalu. A że
                    wszyscy mamy na sumieniu jakieś niedoróbki więc dotyczy nas wszystkich i
                    wszyscyśmy sprawcami.
                    • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 19:54
                      swiat funkcjonuje dokladnie tak samo wszedzie, wszystko jedno czy to polska ,
                      nimcy czy chiny
                      wszedzie sa niedorobki, wszedzie sa bezdomni, wszedzie jest zlo i dobro, sciany
                      sprayem pomalowane i fuszerka
                      swiat nie jest i nie bedzie doskonaly, na szczescie
                      jest jednak cos takiego co dotyczy nie lylko swiata ludzi, tzw zwierzeta nizsze
                      tez to maja a jest to tradycja lub zwyczaje do ktorych zwykle wspolczucie innym
                      tez nalezy

                      • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:05
                        Nie rozumiesz Tral. Nie mówię o zmarłych, rannych i ich rodzinach. Nie można
                        nawet w jakikolwiek sposób mówić o nich żeby odzwierciedlało ich stan.
                        Mówię o żałobie narodowej, z której nie będzie znowu pożytku. Wiem, że chcę za
                        wiele, ale mierżą mnie te osoby, które uprawiają bylejakość na codzień, a teraz
                        śmią "płakać", dokładnie tak samo jak płakali po śmierci Papieża ci, którzy bez
                        żalu recydywistycznie łamali wsystkie przykazania.
                        Niech palą sobie forumowe świeczki, po własnej skrupulatności a nie ze
                        współczucia. nastawić na chwilę stan ducha każdy gupi może, a pracować nad sobą
                        to się nie chce.
                        • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:17
                          ja mysle jednak ze ja rozumiem, rozumiem swiat wedlug swoich wartosci
                          i podam ci teoretycznie kompletnie bezsensowny przyklad
                          kiedy zmarl moj Tato przebieg mszy pogrzebowej/zalobnej nie byl przez nas
                          czyli najblizsza rodzine ustalany, nie mielismy kompletnie glowy do tego,
                          pomimo tego ze Tato chorowal, smierc zaskoczyla nas bardzo
                          koledzy Taty zarzadzili pogrzeb z honorami, warte przy trumnie, kuzyni
                          Mamy/spiewacy poprowadzili muzycznie msze ....
                          gdyby mnie ktos dzisiaj spytal kto byl na mszy - nie pamietam! ale jedno
                          pamietam, rozmowy z ludzmi o tym pomagaly mi, rozmowy ludzi o tym rowniez mi
                          pomagaly
                          mieszkam w austrii jak wiesz, tutaj nie ma tej zasciankowej mody jaka jest
                          noszenie zaloby po zmarlym, ja jednak tak zostalam wychowana, nosilam zalobe po
                          smierci mojego Taty, ja szpilkach i malej czarnej, w kostimie czarnym ....i tak
                          przez pare miesiecy....nikomu to nie pomoglo, mojemu Tacie z pewnoscia nie ale
                          mnie bardz bo tradycja jest silniejsza od ...
                          ja mysle ze ja w poiprzednim wpisie odpisalam ci trafnie na twoje zdanie i to
                          nie ja nie rozumiem
                          • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:38
                            a czy poszkodowanym pomoże widok kolejnych niedoróbek i kolejnego olewania
                            porządności? 3 dni podtrzymywać na duchu będzie ich żałoba nar., 3 dni, w
                            czasie których obcy ludzie będą potakiwać głowami "rozumiem cię bardzo dobrze,
                            bo kiedy ja, ja, ja". Bez ty.
                            Nie chcę rozmawiać o pogrzebie Twojego Taty bo się nie nadaję.
                            • felinecaline Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:42
                              ...nie pytaj, komu bije dzwon...
                            • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:43
                              ja tez nie chce rozmawiac o pogrzebie...chcialam ci tylko pewne rzeczy tym
                              przykladem zasugerowac
                              i jeszcze raz, jestes madra dziewczyna, nie rozkladaj swiata na czynniki
                              pierwsze tam gdzie nie trzeba, czasem wydaje mi sie ze gubisz sie w szczegolach
                              • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 22:33
                                nie, tylko ponad zwykłe współczucie oczekuję działania. A ci, którzy mi gadają
                                o problemach być może kończą na samym współczuciu
                                • tralalumpek Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 22:42
                                  dzialania oczekujesz....
                                  swiat jest jaki jest, dzialania zmieniaja i nie zmieniaja swiata
                                  katastrofa sie zdarzyla i niestety jeszcze niejedna sie zdarzy, to czy ktos
                                  dobrze czy zle pracuje nic tu nie zmieni,







                                  • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 22:57
                                    tak, tyle, że w sytuacji permamentnego olewactwa i nie do końca porządności
                                    zamiast żałoby narodowej powinno się ogłosić wstyd narodowy
                • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 19:29
                  Nie uwazam aby głosne wypowiadanie swoich mysli, wspólczucia,zalu...bylo
                  objawem moheroberectwa.Każdy może byc moherowym beretem,ale nie ja;-)nim jestem
                  z całą pewnością.
                  I skąd wiesz że nikt nie płakal nad tymi bezdomnymi którzy pozamarzali???
                  Skad wiesz czy ja tego np nie przezywałam??
                  Sama oddałam 3 koce i jeden spiwór osobom ktore sypiaja na klatce schodowej w
                  bloku mojej mamy...
                  • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:06
                    To Ci się chwali, jednak chodzi mi właśnie o hipokrytów, którzy dziś zapalają
                    świeczki, a jutro znowu wrócą do bylejakości
                    • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:26
                      tak,takiej hipokryzjii tez nienawidzę;-/
                      przypomnij sobie jak bylo w dzień gdy zaczynało się źle dziać z Papiezem
                      JPII..i tego dnia jak zmarł..i kilka dni póxniej..Kazdy mówił tylko o tym.Moim
                      skromnym zdaniem-było az za dużo tego gadania.
                      Minął mmiesiąc,wszystko wróciło do porzadku dziennego.Tak samo bedzie w tym
                      przypadku-za kilka dni sprawa przycichnie,skończy sie gadanie w radiu i tv
                      tylko o tym..Ludzi których bezposrednio ta sprawa nie dotknęła-zapomna...
                      A rodziny które straciły kogos bliskiego w tej tragedii beda muusiały dac sobie
                      rade z tym bólem..niestety takie poje....jest to zycie.
                      Mnie najbardziej jednakk przeraża smierc tych dzieci.Nie wiecie w jakkim wieku
                      były te dzieciaczki?Nigdzie nie podali wieku..
                    • miska_malcova Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:42
                      niestety hipokrytów jest pełno...
                • eirenne Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:32
                  r.richelieu napisała:

                  > Nie wiem na ile myślę jak Eir, ale
                  >

                  Myślisz dokładnie to samo, co ja.
                • apfel27 Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 22:09
                  wiesz, mysle ze macie z eirenne cholerny problem. potraficie tylko bic piane i
                  narzekac. na nic sie to nikomu nie zda, wam tym bardziej. we mnie to co
                  napisalyscie budzi niesmak.
                  kazdy ma prawo przezywac tragedie jak uwaza za stosowne. to, ze osoby ktore nie
                  stracily w tej katastrofie nikogo bliskiego czuja smutek to normalna reakcja.
                  nie rozumiem jak mozna twierdzic ze zaloba narodowa jest bzdura!
                  najprawdopodobniej rodziny ofiar nie czerpia z tej zaloby pocieszenia nie
                  zmienia to jednak faktu ze jest wiele osob ktore nie potrafia przejsc nad tym
                  zdarzeniem obojetnie i chca uczcic pamiec wszystkich, ktorzy tam zgineli.
                  czytam twoje slowa i sadze, ze piszesz glupoty! polskim zwyczajem jest podobno
                  rowniez wieczne narzekanie i malkontenctwo. wiec popisalyscie sie nimi obie.
                  bzdura jest twierdzenie, ze tragedia ta niczego ludzi nie nauczy. sadze, ze
                  wiele osob wyciagnie z niej odpowiednie wnoski. szkoda, ze tyle osob musialo
                  stracic zycie aby tak sie stalo ale czasu nikt nie cofnie a winni zostana mam
                  nadzieje ukarani (chociaz zycia ofiarom to nie zwroci). ja sama bylam
                  zdziwiona, ze po tylu przypadkach zawalenia sie dachow w polsce i nie tylko
                  doszlo do tej tragedii ale nie wierze ze niczego to nie nauczy organizatorow
                  imprez czy architektow. piszesz, ze ludzie pogadaja 3 dni i zapomna... wydaje
                  mi sie, ze wiekszosc polakow jednak nie zapomni tej tragedii, ale oczywiste
                  jest to, ze nie beda w nieskonczonosc o niej rozmyslac. jednak to jak
                  wspolczuja teraz ofiarom i ich rodzinom jest szczere, nawet bardzo.
                  opie..czy jest mnostwo, wszedzie ale takie pieprzenie bzdur slyszy sie
                  najczesciej w polsce.
                  co do ludzi ktorzy zamarzli tej zimy. dlaczego sadzisz, ze nikt sie nimi nie
                  przejmuje?? dlaczego uwazasz, ze ten tragiczny bilans na nikim nie robi
                  wrazenia??
                  mysle, ze niemoznosc zrozumienia przez was pewnych kwestii jest tak samo smutna
                  jak smierc ludzi w wypadkach i katastrofach.
                  • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 22:29
                    Było mnóstwo tragedii, kilka żałób narodowych, żadnych widocznych efektów. Ta
                    tragedia jest tym bardziej tragiczna, że nikt nie poczuwa się do
                    odpowiedzialności, co powtarzam. Poczuwa się do chwilowego współczucia, nie
                    poczuwa się do bycia lepszym. Czy dzieci i młodzież płacząca dzisiaj przestanie
                    ściągać tak aby w przyszłości bym dobrymi fachowcami?

                    Nie neguję żaloby narodowej przecież, tylko Ty mówisz o tym, że przynosi to
                    efekty, a ja, że Polacy dobrzy są tylko w takich zrywach. na codzień nadal będą
                    się opieprzać w robocie i uważać na cwaniaka tego, co zarobił a się nie
                    narobił. Jakie efekty? Papież umarł i 38 milionów płakało. Przez tydzień.. W
                    końcu powiedział aby budować pomniki działaniem, a nie odlewami i dłutami.
                    Teraz też chodzi wyłącznie o to aby współczucie wyrazić wzięciem się za siebie.
                    Sęk w tym, że każdy jest bez zarzutu, a przynajmniej czepialska baba z forum
                    nie będzie im tego wytykać. Dlatego nie chcę wytykać, a daję tylko do
                    pomyślenia.
                    Wolno każdemu okazywać smutek jakmu się podoba, właśnie, świeczki w oknach, co
                    za piękny gest, a za łopatę to żaden się nie weźmie

                    zaś w intencji zamarzniętej dwusetki nie ogłaszano żadnej żałoby, bo
                    1. umierali na raty
                    2. napewno byli jakimiś menelami spitymi i nie czującymi zimna
                    3. nie było winnego, któremu możnaby łatkę przypiąć
                    4. każdej zimy ktoś w ten sposób umiera
                    Dwieście pojedynczych ludzi, ot normalka, psia mać

                    • pianazludzen Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 22:59
                      > Było mnóstwo tragedii, kilka żałób narodowych, żadnych widocznych efektów. Ta
                      > tragedia jest tym bardziej tragiczna, że nikt nie poczuwa się do
                      > odpowiedzialności, co powtarzam.

                      Ja się poczuwam. Jeśli będę w przyszłości projektować konstrukcje, a duże takie
                      prawdopodobieństwo istnieje, moge cię zapewnić, wierz mi, że nie będzie
                      przypadku gdy nie przeleci mi przez głowę wspomnienie tej tragedii.

                      Nie masz ani ja nie mam monopolu na wiedzę o świecie, ani wglądu w ludzkie
                      sumienia i myśli głębszego, niż ci na to pozwala twoja intuicja, doświadczenie,
                      domysły. Dlatego uważam, że powinnaś unikać w swoich wypowiedziach
                      słów "zadnych", "nikt", "wszyscy".
                    • apfel27 Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 23:49
                      jakich efektow oczekujesz i dlaczego uwazasz ze nikt nie poczuwa sie do bycia
                      lepszym po takiej czy innej tragedii? nie rozumiem do konca o co tobie chodzi.
                      to, ze sa osoby, ktore beda swoja prace olewac zawsze i wszedzie jest raczej
                      jasne. dla mnie jasne jest rowniez to ze ta tragedia pozwoli uswiadomic wielu
                      osobom, ze na bezpieczenstwie ludzi oszczedzac nie mozna. tragiczne jest to, ze
                      musialo dojsc do smierci tylu osob aby tak sie stalo.
                      co do smierci papieza. jestem ateistka. w wielu kwestiach sie z postawa
                      kosciola i papieza nie zgadzalam i nie zgadzam. znam jednak przynajmniej dwie
                      osoby, ktore jego smierc w pewnym sensie odmienila. nie bede pisac co sie w ich
                      zyciu odmienilo ale powiem jedno: sa to sprawy wazne dla nich i ich bliskich.
                      jak widac jednak nie dla wszystkich byl to zwykly zryw:)
                      co do zamarznietej dwusetki. po czesci masz racje, umierali na raty wiec nie
                      dotarlo to w tak wstrzasajacy sposob do wiadomosci innych ludzi. ale bez
                      wzgledu na brak zaloby narodowej smierc tych ludzi nie byla normalka, zapewniam
                      cie.
                      dziwi mnie jeszcze jedno w twoich wypowiedziach. mam wrazenie, ze uwazasz sie
                      za jedyna osobe, ktora potrafi niesc pomoc, w odpowiedni sposob tylko ty
                      potrafisz okazywac wspolczucie. cala reszta (przynajmniej na tym forum) to
                      nieczule, egoistyczne panienki. zrozum, ze nie kazdy kto pomaga innym trabi o
                      tym na prawo i lewo na forach (nawet kiedy jest zabezpieczony nickiem). sa
                      osoby, ktore potrafia pomagac innym ze zwyklej potrzeby serca i nie czuja sie
                      dzieki temu lepsze. nie czuja tez sie na tyle madre aby mowic innym w jaki
                      sposob maja pomagac, czuc i komu pomagac moga (zwierzeta sa be!) a komu nie.
                      jak juz napisalam bijesz piane i momentami pieprzysz od rzeczy. szczegolnie
                      zarzucajac niemal wszystkim polakom (niemal bo siebie uwazasz za krysztalowa
                      jak sadze) notoryczne niedbalstwo, chodzenia na łatwizne, cwaniactwo i sto
                      innych grzechów.
                      • r.richelieu Re: katastrofa w katowicach 30.01.06, 14:48
                        Nie, siebie jako pierwszą oskarżyłam o olewactwo i jeszcze w żadnym chyba
                        poście nie napisałam niczego o mojej potencjalnej charytatywności.

                        ad poczuwanie się do bycia lepszym. Czy uważasz, że ta tragedia zdziała więcej
                        niż skuteczne nakładanie dużych mandatów? Średnio biorąc, bo znowu mi wypomną
                        nadużywanie zawsze, nigdy, Polacy są solidarni w grupie, ale niesolidni w
                        pojedynkę. Dobrze gdy coś jest sporadycznie, grupowo i z fanfarami. Na codzień
                        wrócą do starych nawyków tłumacząc się tym, że wszysy tak robią. Zarządca MTK
                        też tak się tłumaczył. Jak dziecko, które gdy nie dostanie po łapach nie
                        przestanie podbierać rodzicom drobnych z kieszeni. Cóż, z braku kultury
                        erotycznej Polacy podniecają się wszystkim innym.

                        Zaś ad to forum.. Tral uważam za jedną z najbliższych mi forumowych osób, a
                        przecież z nią dyskutuję. Niektóre wg mnie są dziećmi i pewnie popłakanie i
                        powzruszanie się to wszystko na co je stać.
                        • rupertgiles Re: katastrofa w katowicach 30.01.06, 14:52
                          Chciałam tylko dodać w temacie, że wprowadzono niezwykle surowe kary dla
                          właścicieli hal i supermarketów, które stwarzają takie zagrożenie. Otóż teraz, w
                          obliczu tragedii i tak dalej, grozi im mandat do 500 zł!!! za nieusunięcie
                          śmiegu z dachu i stwarzanie zagrożenia.

                          500 zł.

                          Ręce opadają i płakać się chce. :( To ci dopiero zryw narodowy.
            • tojaaneksa [...] 29.01.06, 19:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lady Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 18:21
        [']
      • przemkowa.b Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 19:11
        Żałoba i msze nie pomogą ofiarom. Nawet pójście do więzienia twórców hali...nic
        nie przywróci życia tym ludziom...Boże, to straszne, chcieli miło spędzić
        sobotę, no to spędzili...brak mi słów...
        • tojaaneksa Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 19:31
          ...a najgorsze jest to ze zginęło dwoje dzieci..Sama mam 10-letnia córke..i
          wiem co się dzieje w tych rodzinach teraz...
        • miska_malcova Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 19:35
          pewnie, że ofiarom juz nic nie pomoże, ale należy ich uczcić.
          • zanzare Re: katastrofa w katowicach 29.01.06, 20:04
            u mnie na Górnym Śląsku nikt nie przejmował się zwałami śniegu na dachach a
            teraz, po tej tragedii nieliczni zaczęli zrzucać go z dachów; to co mam przed
            oczami to gołębie gromadzące się na ścianach ruiny i czekające na
            właścicieli....
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka