kochanica-francuza
23.02.06, 18:18
Widziałam wczoraj Niemkę. Była to młoda, zgrabna, szczupła dziewczyna w
eleganckim płaszczyku do kolan i dżinsach. Miała na nogach kozaczki w kratkę
Burberry, idealnie dobrane do stroju.
Wsiadała przede mną do autobusu (wraz z towarzyszem tachali duże graty), więc
przyjrzałam się dokładnie kozaczkom Burberry. Wydały mi się jakieś takie zbyt
błyszczące... ceratowe... TO BYŁY KALOSZE!
W mieście moim było wczoraj około zera, śnieg i śnieg topniejący.
Dlaczego Niemki mogą w taką pogodę chodzić w damskich eleganckich kaloszach
(i takie kalosze mieć w sklepach!), a my się katujemy w przemoczonych butach
skórzanych oraz, o zgrozo, ZAMSZOWYCH?
Dlaczego w mieście stołecznym czterdziestomilionowego kraju kalosze mozna
kupić wyłącznie w sklepach dla dzieci, żeglarskich i rybackich???
DLACZEGO??????????????!!!!!!!!!!!!