Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zakupowe nakręcanie się

    19.06.07, 19:34
    Pewnie zaraz zostanę zasypana słowami krytyki albo podejrzeniami o zazdrość
    ("czepia się, bo zazdrości"), ale czy nie macie wrażenia, że się wszyscy
    nawzajem nakręcamy, pytając co chwilę: "co sobie ostatnio kupiłaś/kupiłeś?".
    Czytam/słyszę takie wypowiedzi i uruchamia się potrzeba wydawania dla
    wydawania. "Skoro kupiłam już w tym tygodniu sukienkę i wydałam masę kasy, to
    może kupię sobie chociaż szaliczek za 5 zł"???
    Nie ukrywam, że spędziłam ostatnio trochę więcej czasu w "mniej
    cywilizowanych" rejonach świata, tj. mniej komercyjnych. I taka mnie naszła
    refleksja, mimo (a może właśnie dlatego) że sama też sporo wydaję i bardzo
    lubię ciuchy.
    Oczywiście, każdy robi ze swoimi pieniędzmi to, co chce i nie mam zamiaru
    komuś bronić czy kogokolwiek oceniać. Jak napisałam wyżej, sama sporo wydaję,
    ale czasem właśnie łapię się na tym, że wydaję, bo się nakręcam.
    Ale może moda to nie to samo co zakupy? :)
    Może forum "moda" to niekoniecznie forum "zakupy" ? :)
    A może podobnie jak w przypadku "slow food" czy "slow cities" chodzi o "slow
    shopping"? :)

    Pozdrawiam, wredak

    p.s. wyciągnęłam ten swój post z wątku "co sobie ostatnio kupiłać", bo tam
    chyba jednak zginie ...
    Obserwuj wątek
      • kc_mc Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 19:39
        Ja sie nie nakrecam, kupuje to co potrzebuje, a jezeli mam troche wiecej
        gotowki, to kupuje impulsywnie :)
        Mam swoj limit, ktorego nie przekrocze, chocby nie wiadomo co.
        Nie wydaje swoich oszczednosci na przyklad zbieranych na cos tam, tylko dlatego
        aby kupic cos sobie do ubrania, bo na przyklad moj limit w miesiacu sie
        wyczerpal, nie cierpie z tego powodu. To tylko zakupy.
        Owszem, chce ladnie wygladac, ale nie za wszelka cene, nie bede wydawac
        ostatniego grosza jak niektore moje znajome, tylko dlatego aby sie pokazac w
        czyms nowym itp.
      • napolnoc Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 19:41
        Nie ma takiej opcji, zeby nowa bluzka kolezanki "nakrecila" mnie na zakupy,
        hehe, skad taki durny pomysl ????

        Za to nakreca maz, jak widze ze kupil sobie kolejny gadzet/gre/czesc komp. to ja
        lece do sklepu tez wydac kase na wlasne hobby, a co !
        • kc_mc Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 19:44
          hahaha skad ja to znam :)))
          Moj juz na szczescie ( odpukac ) nie wydaje na nowe gry do PSP :P
          Ale trenuje tenisa wiec na gadzety wydaje ... No ale to hobby, wiec mozna
          wybaczyc :) Zawsze powtarzam, ze facet ma prawo kupowac sobie gadzety, zabawki,
          gorzej jakby wydawal na inne kobiety czy alkohol :P
          :)
          • foamclene Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 19:55
            :))))))))))))
            tez uwazam, ze mezczyzne nalezy rozpieszczac jak dziecko
            i nigdy, ale to nigdy nie odmawiac i nie protestowac kiedy upatrzy sobie
            nowinke techniczna chocby byla wyjatkowo niepraktyczna :)
            • nie-niebieska Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 23:08
              no co ty, nie ma niepraktycznyh nowinek technicznych :)))) z gory przyjmuje, ze
              skoro kupil to predzej czy pozniej mnie takze ulatwi to zycie :)))
              moj rekord to w odpowiedzi na super-kompa kupilam wyczesana pralke hahaha
              • foamclene Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 11:46
                tez wyznaje zasade "oko za oko" ;)
        • lilivampire Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:02
          mój ostatnio kupił sobie buty trekkingowe i ja zaraz tez poleciałam kupić takie buty, żeby nie być gorszą:///:)
      • jazza.nova Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 19:52
        Bardzo mi sie spodobal Twoj post, wredaku.
        Calkiem niedawno dokonalam tego samego odkrycia i wlaczyla mi sie czerwona
        lampka i zalozylam sie sama ze soba, ile wytrzymam bez kupienia sobie czegos
        nowego, tylko dlatego, ze moge sobie na to pozwolic.Dodam jeszcze, ze uwielbiam
        ciuchy i sporo na nie wydaje a kraj, w ktorym mieszkam jest oaza zakupowa i
        jego mieszkancy glownie tym sie zajmuja w czasie wolnym, co na pewno
        jest 'czynnikiem nakrecajacym' :)
      • foamclene Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 19:59
        mnie sie wydaje ze zaleznosc jest odwrotna
        czyli forum moda jest miejscem gdzie gromadza sie kobiety o podobnych
        preferencjach, takich dla ktorych wazny jest wizerunek, a od tego do zakupow
        juz niedaleko ;)
        wiec nie ma co ukrywac nie dlatego kupujemy, ze czytamy forum tylko czytamy to
        wlasnie forum dlatego, ze kochamy zakupy ;)
        • maly.wredak Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:09
          > wiec nie ma co ukrywac nie dlatego kupujemy, ze czytamy forum tylko czytamy
          to
          > wlasnie forum dlatego, ze kochamy zakupy ;)

          ok, foam, tylko powiedz szczerze, czy jak czytasz wątek "co kupiłaś w tym
          miesiącu/tygodniu/tego lata itd." i czytasz po kolei te wszystkie wpisy: "ja
          koszulkę, spodnie i 17 par majtek","a ja top, spódnicę dżinsową, spódnicę
          lnianą i skarpetki", "ja kupiłam ..." itd., to czy choćby przez moment nie
          przejdzie Ci przez głowę myśl "cholera, a ja nic nowego nie upolowałam"
          albo "faktycznie, przydałyby się nowe skarpetki"? tylko szczerze :)
          • foamclene Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:19
            no janse, ze tak
            mam predyspozycje ku temu :)
            dlatego czytam forum od dwoch lat :)
            to jak klub AA - grupa wsparcia dla uzaleznionych :))
            a jak czytam watki "co ostatnio kupilyscie" to jestem rozzalona, ze nie mam
            czasu poszalec w arkadii :)
            • maly.wredak Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:28
              foamclene napisała:

              > no janse, ze tak
              > mam predyspozycje ku temu :)
              > dlatego czytam forum od dwoch lat :)
              > to jak klub AA - grupa wsparcia dla uzaleznionych :))
              > a jak czytam watki "co ostatnio kupilyscie" to jestem rozzalona, ze nie mam
              > czasu poszalec w arkadii :)
              >
              no właśnie:) z tego samego powodu ja czytam to forum od kwietnia 2004 i też
              mnie te właśnie wątki rozżalają :)
              no i właśnie o to mi chodzi, że się nakręcamy. sami sobie tworzymy potrzebę.
              ja nie mówię "no shopping", ja mówię "slow shopping" :)
              • foamclene Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:41
                moj chlop tez ciagle to powtarza ;)
          • joanna_i_kropka Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:47
            mały.wredak napisała:
            czy jak czytasz wątek "co kupiłaś w tym
            > miesiącu/tygodniu/tego lata itd." i czytasz po kolei te wszystkie wpisy: "ja
            > koszulkę, spodnie i 17 par majtek","a ja top, spódnicę dżinsową, spódnicę
            > lnianą i skarpetki", "ja kupiłam ..." itd., to czy choćby przez moment nie
            > przejdzie Ci przez głowę myśl "cholera, a ja nic nowego nie upolowałam"
            ja np. się wtedy zastanawiam skąd ludzie biora tyle kasy :)
            • sztuka_konwersacji Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 21:50
              A ja dodam do tego fajnego tematu, ze tak samo jak Joanna zastanawiam sie nad
              tym, skąd ludzie biora tyle kasy, a najbardziej nad tym, po co im te wszystkie
              rzeczy.
              I nigdy nie poczulam czytajac taki wątek, ze tez musze leciec kupic sobie cos
              nowego (bo bede gorsza)
              To chyba kwestia priorytetow i horyzontow myślowych.
              • love_mode Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 21:54
                np z uczciwej pracy
      • alex_koz Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:27
        to ja dorzuce swoje grosze, ze mimo ze lubie kupowac i uwielbiam zakupy,
        baaardzo sie ciesze ze wyroslam (??) z masowego kupowania ciuchow, i ze nic
        mnie bardziej nie cieszy niz jedna fajna spodnica zamiast 5 topow kupionych nie
        wiadomo po co.
        • aniabos Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:31
          alex_koz napisała:

          > to ja dorzuce swoje grosze, ze mimo ze lubie kupowac i uwielbiam zakupy,
          > baaardzo sie ciesze ze wyroslam (??) z masowego kupowania ciuchow, i ze nic
          > mnie bardziej nie cieszy niz jedna fajna spodnica zamiast 5 topow kupionych nie
          >
          > wiadomo po co.

          O, to, to!
          Popieram.
          • alex_koz Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:36
            ale ja chyba starzeje, ostatnio coraz bardziej lubie dawac niz dostawac,
            kupowac cos dla innych niz dla siebie:))
            (mimo tego i tak szafa pelna!)
            • cioccolato_bianco Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:10
              ja tak jak obie wypowiedzi alex ;))
      • aniabos Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 20:32
        maly.wredak napisała:


        > A może podobnie jak w przypadku "slow food" czy "slow cities" chodzi o "slow
        > shopping"? :)

        Podoba mi sie ta koncepcja :-).
      • paulinaa Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 21:43
        nie, mnie takie watki nie nakręcają
        do centrow handlowych chodze srednio 2 razy w miesiącu i zupelnie mi to
        wystarcza
        nie czuje potrzeby kupienia sobie czegos, zeby sie dowartosciowac w kontekscie
        innych forumek...
        • magda.ka2 Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 22:08
          Forum mnie nie nakręca, ale co innego z babskimi gazetkami, reklamami,
          programami poświęconymi modzie...;-) Ale nie chodzi o to, że czytam nową
          gazetkę, patrzę, że modne są np. białe spodnie i tak mnie to nakręca, że nie
          mogę przestać o tym myślec, lecę do sklepu i kupuję. O nie nie nie;-)))
          Po prostu mam ochotę coś sobie kupić. Niekoniecznie białe spodenki;-)
          • paulinaa Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 22:12
            ja juz nie czytam avanti ani innych gazetek shoppingowych bo zawsze mi sie cos
            spodoba i w 95% przypadkow nie ma juz tego w sklepie jak pojde...
      • kamila29091 Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 22:13
        znowu wyjde na paniusie ale trudno. Ja zwykle kupuje bez nakrecania sama z
        siebie kiedy mi sie chce, ale jak juz zobacze jakis nowy ciuch na kolezance z
        pracy i to na niej wyglada rewelacujnie to sorry ale mam tzw chcice i musze
        sobie kupic chocby kolczyki. ale w takich wypadkach konczy sie na kupnie nowych
        butow
      • kc_mc Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 22:19
        A ja powiem wam ze mnie forum nauczylo czegos, aby dwa razy pomyslec zanim
        kupie, teraz na przyklad nie kupuje pod wplywem impulsu, zastanawiam sie do
        czego to ubrac itd. Aby moj zakup nie okazal sie kolejnym niewypalem, badz
        kolejnym czarnym topem niczym sie rozniacym od reszty ciuchow.
        I co mi sie podoba, tutaj Ci prawde napisza, wiadomo jak jest z kolezankami, nie
        zawsze Ci powie co jej lezy na sercu, a tutaj kawa na lawe, czasem dosadnie, ale
        pomaga.
        Ja to bym chetnie sfotografowala wszystkie moje ciuchy i zrobila z wami tzw
        selekcje, co zostawic, co wyrzucic, bo " swieze " i " trzezwe " oko patrzy
        inaczej, a nie mam tu nikogo kto by mi doradzil.
        :)
        • kinky5 Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 22:42
          bardzo ciekawy temat.
          Chyba moge sie nazwac "ofiara" bo ja sie nakrecam.
          Zagladam tutaj codziennie i widze tu nowa sukienka, tam nowe buty....i sama lece do miasta i tez mam
          ochote sobie cos kupic.

          Aby troche z tym powalczyc sama narzucilam sobie kwote w miesiacu i jestem bliska temu aby po raz
          pierwszy przetrwac wydajac tylko tyle ile zaplanowalam. Ale jak to mowia nie chwal dnia przed
          zachodem slonca...
          Realizujac swoj plan moje finanse sa "zaplanowane" na 3 miesiace naprzod...ale najchetniej kupilabym
          juz wszystko teraz bo przeciez za miesiac czy dwa moga nie miec mojego rozmiaru....
          Staram sie tez sama sobie tlumaczyc ze sa o wiele ciekawsze rzeczy na ktore moglabym wydac
          pieniadze- np. podroze ale z drugiej strony w wyobrazni widze te pieknie buty na swoich stopach....

          Moim idealem jest podejscie kc_mc- ktora nie dosc ze sie trzyma ustalonej kwoty, to jeszcze nie zaluje
          jesli czegos sobie nie kupila.
          • myszka_333 Re: zakupowe nakręcanie się 19.06.07, 23:07
            ja sie nakręciłam na psp (gupi brat, gupi )
            tylko nie wiem czy białą czy czarną konsolkę sobie wybrać :P
            • sankanda Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:08
              Jeszcze nikt mnie nie nakrecil na zakup, nawet w realu, gdy na shopping ide z
              kolezanka, ktora lubi nakrecac ;)
            • love_mode Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 22:41
              myszka_333 napisała:

              > ja sie nakręciłam na psp (gupi brat, gupi )
              > tylko nie wiem czy białą czy czarną konsolkę sobie wybrać :P

              PINK :))) psp jest baaardzo fajne
      • mankencja Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:22
        ja jakos nie mam ochoty na kupowanie wiecej pod wplywem takich watkow,
        zwlaszcza, ze ostatnio i tak duzo wydaje.
        z drugiej strony - im wiecej kupuje, na wiecej mam ochote. to jednak pewnie
        najlepiej wytlumaczyc tym, ze czesciej lazac po sklepach, na wiecej rzeczy
        zwracam uwage.

        a w tym tygodniu kupilam sobie kilo czeresni (5zł) i pol kilo borórek (10zł) :P
        • cioccolato_bianco Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:25
          czeresnie ;) moje ulubione owoce, zaraz po truskawkach ;))
        • love_mode Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:29
          > a w tym tygodniu kupilam sobie kilo czeresni (5zł) i pol kilo borórek (10zł) :P

          o! gdzie tak tanio czeresnie? kolo mnie na bazarku po 14zl ???
          • cioccolato_bianco Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:30
            ja w pt kupowalam tez po 14 ;(
            • sztuka_konwersacji Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:31
              Najtaniej to prosto z drzewa ;)
              • cioccolato_bianco Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:37
                no ale drzewo trzeba kupic, zasadzic, podlewac, nawozic i opryskiwac.. to tez
                kosztuje i trzeba poswiecic na to jakis czas (nastepny koszt;))
              • foamclene Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 11:44
                najtaniej to wcale nie jesc
          • mankencja Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 10:15
            u mnie w sklepie ogolnospozywczym na osiedlu :)
            • love_mode Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 10:39
              szczesciara;))
        • foamclene Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 11:43
          kurde! ;)
          u mnie czeresnie po 14 zl kg!
      • damalia27 Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 09:37
        jeśli czegoś potrzebuję to idę i to kupuję. generalnie nie mam czasu na latanie
        po sklepach i "polowanie". czasem jest tak, że jestem akurat w centrum
        handlowym( np. w banku albo na poczcie) i coś mi wpadnie w oko jak przechodzę to
        też kupuję. pomijając oczywiście sytuacje, w których naprawdę nie mogę sobie
        pozwolić na zakupy z powodów finansowych.
        nie nakręcają mnie ani nowe ciuchy u koleżanek ani forum. wyjątkiem jest
        wczorajsza sytuacja kiedy zamówiłam przez internet buty pokazywane w jednym z
        wątków, ale gdybym szła i zobaczyła je na wystawie sklepowej to reakcja byłaby
        taka sama.
        jedyne co mnie nakręca do zakupów to dół psychiczny i jak mam czas to poprawiam
        sobie humor zakupami. ale to nie jest dobre bo przeważnie kupuję wtedy coś na
        siłę i potem te rzeczy rzadko (czytaj wcale) nie noszę. na całe szczęście dla
        mojego portfela powoli się tego oduaczam.
        • kasiaczernia Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 11:17
          Lubię kupować gdy mi coś wpadnie "w oko" lub gdy mam chandrę.
          Ale o zakupowym nakręcaniu się nie ma mowy, wiem kiedy zastopować, wiem kiedy
          mogę (lub chcę)sobie na coś pozwolić a kiedy nie - wtedy omijam sklepy. Mam
          pieniądze to je wydaję bo po to są, nie mam pieniędzy to ich nie wydaję -
          proste:-)))
          Pieniądze szczęścia nie dają - tylko zakupy:-)))
        • cioccolato_bianco Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 11:57
          ktore to buty byly? ;)
          • damalia27 Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 12:20
            www.zebra-buty.pl/sklep/product/id/108,klapki-firmy-azaleia
            sama nie wiem czemu je tak spontanicznie zamówiłam.nie olśniły mnie nad wyraz. a
            nie, wiem, miałam chandrę i spodobało mi się połączenie kolorów. a poza tym cena
            jak za buty dla mnie mała więc się nawet chwili nie zastanawiałam i po prostu
            kupiłam. tak jak wspominałam wcześniej najwyżej je komuś wydam. to był mój
            pierwszy zakup przez internet. mam małą stopę i problem z dobraniem obuwia i
            przez to jestem nad wyraz ostrożna w kupowaniu przez neta.
      • sanvitalia Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 13:14
        ja tak nie mam. w ogóle mam bardzo mało czasu na chodzenie po sklepach, chyba
        ostatnio w majowy długi weekend wybrałam się na zwyczajne zakupy.

        chociaż z drugiej strony teraz urządzam mieszkanie i odwiedzam innego typu
        sklepy i tam tracę naprawdę mnóstwo czasu. no ale efekty już powoli się
        pojawiają :)))
      • tralalumpek Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 13:29
        nie jestem wyznawca filozofii duzo i byle jak
        jak wiekszosc kobiet zakupy, nowe ciuchy sprawiaja mi ogromna radosc ale nie na
        zasadzie zebym musiala ciezarowka do domu zwozic tylko dlatego zeby miec cos
        nowego, tanio i duzo nie znaczy dobrze
        • black_magic_women Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 13:36
          Nie mam pojecia czy czytanie/pisaniena FM nakreca manie kupowania,ale na pewno
          promuje cos innego-jakis zupelnie obledny konsumpcjonizm.Jak juz ktos napisal
          nie dyskutuje sie tu o stylu,modzie,projektantach tylko o zakupach,a to przeciez
          nie to samo.
          • foamclene Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 14:43
            o przepraszam :)
            tralalumpek chetnie wypowiada sie na temat stylu ;),
            ale trzeba byc szybkim zeby pzreczytac jej posty...


            zanim znikna ;)
            • tralalumpek Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 15:22
              foam siedz cicho bo cie wytna, nie prowokuj ;)
      • koala1212 Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 13:57
        jak sie wreszcie zacznie przecena w moim ulubionym sklepie to nie wiem jak to
        przetrwam. Nakrecam sie na nia juz od marca. Oby nie bylo moich rozmiarow albo
        nie dalo sie za duzych rzeczy przerobic u krawca.
        Na te przecene jestem bardzo nakrecona, a kase no coz niby mam, ale nie
        powinnam jej wydawac.
      • decembersnowdrop Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 15:15
        Zastanawiam się i zastanawiam i chyba forum nie ma większego wpływu na moje wydatki.
        Od tego roku postanowiłam, że wydaję ok. 10% moich dochodów miesięcznych na
        ciuchy i staram się trzymać tej kwoty, ale nie jakoś rygorystycznie. Lubię
        natomiast chodzić po sklepach, często wpadam żeby tylko obejrzeć, ewentualnie
        upatrzyć i czekać na wyprzedaże. Mam też zakodowane w głowie pewne granice,
        które mogę wydać na spodnie czy bluzkę i ściśle się ich trzymam - nawet jak stać
        mnie na śliczne sandałki za 250 zł to ich nie kupię, bo nie są warte więcej niż 150.
        Najczęściej stwierdzam, że coś by mi się przydało, jak otwieram szafę,
        zastanawiam się w o ubrać i brakuje mi np. określonej torebki czy butów do zestawu.
        • maly.wredak Re: zakupowe nakręcanie się 20.06.07, 22:32
          Nie do końca chodzi mi o wzrost wydatków pod wpływem forum, ale raczej o taką
          właśnie potrzebę sprawdzenia sklepów, czy przypadkiem nie ma czegoś fajnego, co
          mogłabym kupić. Nie o samo kupowanie, ale o potrzebę kupowania. Czyli właśnie
          nakręcenie.
          Przelecę przez te sklepy, nic nie znajdę, jestem wściekła. Nadal myślę "muszę
          sobie coś kupić, a tu nic nie ma. ok, sprawdzę jeszcze w jednym sklepie". nie
          oznacza to, że latam po sklepach codziennie. prawdę mówiąc, z uwagi na
          intensywną pracę w trakcie tygodnia i spędzanie weekendów poza miastem lub w
          pracy, nie mam czasu na latanie po sklepach. udaje mi się wyskoczyć średnio raz
          na miesiąc, ale cały czas mnie trzyma taka myśl "kurczę, a może by tak
          wyskoczyć chociaż na chwilę, bo w zasadzie to coś nowego by się przydało".
          chyba trzeba wypuścić powietrze :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka