Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wygodne buty - niemozliwe? ://

    28.05.09, 15:56
    Dziewczyny, powiedzcie prosze, jakich firm buty kupujecie? Stracilam
    wiare w wygodne buty... ostatnio kupilam sobie 3 rozne pary i
    wszystkie w sklepie wydawaly sie bardzo wygodne, a po zaplaceniu za
    nie i wyjsciu na miasto plakalam z bolu. Jedne buty - Bata, na
    niewielkim obcasie, zakryte palce, wygodne, ale jak sie okazalo nie
    na upaly bo noga sie strasznie poci i piecze podeszwa stopy. Inne -
    podobny model na nieco wyzszym obcasie, kolekcja letnia, palce
    zakryte; w sklepie super a po wyjsciu z domu od razu noga zsuwa sie
    w dol i bola palce. Ostatnia para - proste, plaskie balerinki ze
    skory. Wygadaloby sie ze swojskie buciki do biegania po miescie.
    Tymczasem okazalo sie ze noga sie niemilosiernie poci, a piety tak
    mi natarly ze chodzic od 2 dni nie moge. Stad moje pytania... Jakich
    firm buty kupujecie, ktore uwazacie za najwygodniejsze,
    przepuszczajace powietrze itp? Czy stosujecie jakies dezodoranty do
    stop zeby zachowac swiezosc nog w upaly jesli nie chodzicie w
    klapkach? (ja bym chodzila ale mam halluksy stad wybieram zakryte
    buty). I ostatnie pytanie - jak to niektore dziewczyny robia ze
    pomykaja w wysokich obcasach?? Te buty kupione przeze mnie mialy i
    rozsadny obcas (niewysoki i stabilny, nie szpilka) i nie byly
    wąskie.... Jedyne buty w jakich moge chodzic bez problemow to
    adidasy :/ dzieki za podpowiedzi.
    Obserwuj wątek
      • tia-dalma Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 16:03
        Ja już dawno zauważyłam, że co człowiek to ma inne stopy, także ciężko Ci będzie
        pewnie doradzić. Ja akurat nie mam żadnych problemów z butami, śmiało biegam w
        tych z Deichmanna i nic mi nie jest, a nawet wydają mi się wygodne:)

        A co do obcasów to trzeba się tego nauczyć. Widzę po koleżankach, że te, które
        wcześnie zaczęły je nosić, teraz pomykają w nich bez problemu i bez przerwy. Ja,
        jak nie muszę dużo chodzić(np. na weselach czy w klubach) to też wytrzymuję parę
        godzin. Ale biegać w nich po mieście nie potrafię :/
        • gabrielafrancuz Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 16:39
          Jeśli nic Ci się nie dzieje w butach Deichmanna, to przyjmij tylko moje
          gratulacje i wyrazy zazdrości :P
          • alpepe Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 16:44
            ja miałam kiedyś superwygodne i trwałe buty z Deichmanna, to było z 12 lat temu,
            ale buty przetrwały 4 sezony, pewnie gdybym nie przechodziła po torach
            tramwajowych stając na szynach, przetrwałyby dłużej. Linia 5th Avenue,
            kosztowały wtedy majątek. Od tamtego czasu nic w Deichmannie dla siebie nie
            znalazłam.
            • alpepe Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 16:45
              to były skórzane sandały.
          • sundry Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 12:46
            Ja mam balerinki z Deichmanna,które są super mięciutkie i chodzi się
            w nich jak w kapciach,to najwygodniejsze buty,jakie miałam.
            • gabrielafrancuz Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 13:07
              Mówię o obcasach - nie zaryzykowałabym, nawet na platformie. A byłam niedawno
              bliska, tylko coś mnie tknęło i chodziłam w nich po sklepie przez 15 minut. I
              zaczęło boleć, tradycyjnie śródstopie.
              • sundry Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 19:19
                Ja osobiście nigdy nie miała wygodnych obcasów.
                • gabrielafrancuz Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 19:23
                  Ja mam, Clarksa, ale też na platformie. Dla pobolewającego śródstopia platformy
                  niosą ulgę. :-)
                  • nessie-jp Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 19:43
                    gabrielafrancuz napisała:

                    > Ja mam, Clarksa, ale też na platformie. Dla pobolewającego śródstopia platformy
                    > niosą ulgę. :-)

                    Ano właśnie, i dlatego spędziłam dzisiaj bezowocną godzinę na poszukiwaniu
                    platform :( Clarksy, mówisz?
                    • gabrielafrancuz Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 19:45
                      Tak. Bywało, że chodziłam w nich 3 dni bez przerwy, a chodzę dużo, i nic mnie
                      nie bolało.
              • magdaksp Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 22:55
                ja mam jedne rewelacyjne szpilki z deichmanna-moge wnich chodzic kila godzin bez
                problemu
            • tia-dalma Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 20:28
              A ja dzisiaj kupiłam kolejne 2 pary butów w Deichmanie, obie na obcasie (ok 5cm)
              i w jednych odrazu przeszłam z kilometr i nic mi się nie stało :)
              • gabrielafrancuz Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 20:40
                No to gratuluję. :P
                • gabrielafrancuz Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 20:40
                  P.S. Fajna piosenka w sygnaturce :-)
                  • tia-dalma Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 20:42
                    wiem :D Mogę jej słuchać bez końca. Placebo rządzi ;)
      • alpepe Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 16:11
        hallux czy koślawy paluch? Ja mam stopy tancerki, z boku lekki hallux, boli
        mnie, bo moja półtoraroczna córka też będzie miała, a na szpilkach nie chodzi,
        taka uroda. Ja kupuję na lato buty wygodne. W nosie mam, czy ktoś będzie
        wymiotował na widok moich stóp. W lato noszę sandały, zawsze wybieram taki
        model, aby pasek przechodził tam, gdzie hallux i przez to to tak nie podpada.
        Ostatnio kupiłam sobie sandały bama, chyba w Polsce też są, bo na metce była też
        polska cena, ale gdzie, nie wiem, bo sieć Reno miała się wycofać z Polski. Poza
        tym polecam buty Scholla. Trzeba zapłacić, ale buty wygodne. No i dla mnie
        podstawa: wkładka i wyściółka skórzane lub tekstylne (żadna sztuczna skóra), jak
        bardziej przewiewne. Co do balerinek, to ja kupiłam dwa lata temu balerinki na
        wyprzedaży. Sieć danai? czy jakoś tak, całe skórzane. Na początku nie były za
        wygodne, teraz wkładam jej na gołą stopę. Stopie nic się nie dzieje, poza
        ewentualnym smrodem, jak zdejmę buty.
      • myszmusia Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 16:24
        zdecydowana więksosc posiadanych butów to ecco, troche geox, klapki birkenstock -mam halluxy i japonki birka to jedyne japonki w jakich chodze , (zreszta klapki birkenstocka sa równiez moimi butami "po domu),i kupuje tez conversy;-)
      • iluminacja256 Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 16:28
        Kazdy but w miare noszenia sie rozbija, wyjątek stanowią chyba tylko
        jakieś plastikowe buty z twardego tworzywa sztucznego. Tez nie jest
        łatwo - mam teraz przepiekne czerwone espadryle, ktre juz poraniły
        mi palce ( peep toe) . Wiem jednak, ze musze w nich chodzic, bo
        jesli będę teraz chodzic w plastrach i toche pocierpie, to za
        tydzien one sie rozbiją . I to dotyczy wiekszosci butów - zatem
        cierpie na poczatku i czesto bywa tak, z e po dwóch tygodniach
        uwazam, z emam megawygodne buty:) Aczkolwiek 10% butów po dwóch
        tygodniach jest nadal koszmarem i wtedy lepeij dac sobie spokój:)
      • nissa.fr Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 16:32
        Mam bardzo wrazliwe stopy, nawet skorzane kapcie potrafia mnie obetrzec, wiec problem z butami "od zawsze". Kupilam niedawno superwygodne mokasynki w Esprit, rozciagaja sie (dopasowuja) nawet na moich uroczo kielkujacych halluksach. Zadnych otarc, odciskow, absolutnie nic. Teraz kupilam u nich japonki, skorzana jest rowniez cala podeszwa. Poprostu chce sie chodzic. Natomiast w Bata nabylam czerwone sandaly na bardzo wysokim obcasie, stopa piekla mnie juz przy przymierzaniu, ale dokupilam naklejane wkladki zelowe Scholl - zmiana odczuwalna natychmist!
      • nessie-jp Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 17:04
        Nie ma żadnych reguł. Nigdy nie wiesz, na co trafisz. Niestety, jak ktoś ma
        wrażliwe stopy, to płaci za buty 10x tyle, co inny, bo tylko w jednej parze na
        10 kupionych daje się chodzić... :(

        Poza tym to niestety mit, że buty "drogich" firm są dobre, albo że skórzane buty
        są zawsze dobre, a z syntetyku złe. Ja też mam bardzo złe doświadczenia ze
        skórzanymi butami tzw. dobrych firm.

        Natomiast szerokie balerinki z syntetyku kupione za grosze na straganie przy
        dworcu w Krakowie (bo moje skórzane obtarły mnie do krwi już w pociągu...) noszę
        do tej pory i nic mi się w nich nie dzieje ani nie obciera. Drogie, skórzane
        buty leżą w szafie, a ja z lęku przed otarciem muszę chodzić w tych straganowych :)

        Zeby but nie obcierał, musi być luźny, ale broń Boże nie za duży; płytki na
        tyle, żeby przy chodzeniu nie tarł o ścięgno Achillesa; szeroki w palcach na
        tyle, żeby nie były ściśnięte w sposób uniemożliwiający prawidłowe anatomicznie
        chodzenie; wysokie w palcach na tyle, żeby nie tarły o stawy i nie powodowały
        odcisków na wierzchu palca.

        Moje "dobre" buty skórzane to jedna para czółenek Eksbut na niedużym obcasie i
        jedna para otwartych z boków czółenek Ryłko zapinanych na pasek (ale sandały
        Ryłko niestety do bani).

        Tylko zanim się znajdzie takie buty, i to jeszcze ładne, to człowiek zdąży
        oszaleć i pozdzierać sobie stopy do krwi...
        • myszmusia Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 17:12
          > Tylko zanim się znajdzie takie buty, i to jeszcze ładne, to człowiek zdąży
          > oszaleć i pozdzierać sobie stopy do krwi...

          nauczyłam sie nie kupowac butów,które w jakikolwiek sposób "nie leża" mi przy mierzeniu.DO tego mam małe stopy -35 - i manie kupowania butów w nadmiarze - na zasadzie,że jezeli przymierze i sa pasujace/wygodne to biore;-)
          • nessie-jp Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 17:39
            > nauczyłam sie nie kupowac butów,które w
            > jakikolwiek sposób "nie leża" mi przy m
            > ierzeniu.

            Ja też takich nigdy nie kupuję. I co z tego
        • sankanda Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 19:47
          nessie-jp napisała:

          > Nie ma żadnych reguł. Nigdy nie wiesz, na co trafisz. Niestety,
          jak ktoś ma
          > wrażliwe stopy, to płaci za buty 10x tyle, co inny, bo tylko w
          jednej parze na
          > 10 kupionych daje się chodzić... :(
          >
          > Poza tym to niestety mit, że buty "drogich" firm są dobre, albo że
          skórzane but
          > y
          > są zawsze dobre, a z syntetyku złe. Ja też mam bardzo złe
          doświadczenia ze
          > skórzanymi butami tzw. dobrych firm

          np. z jakich ?
          • nessie-jp Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 20:40
            > np. z jakich ?

            Ecco, niektóre Riekery, duża część oferty Ryłko... to z ostatnich porażek,
            innych już nie pomnę.
            • nessie-jp Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 20:40
              A, jeszcze Tamaris.
      • k1k2 mozliwe, mozliwe 28.05.09, 18:14
        sama napisalas ze adidasy sa OK :-)

        tez mam wrazliwe stopy wiec 90% czasu chodze w butach sportowych. w
        pracy juz sie przyzwyczaili. szczyt elegancji to nie jest, ale za to
        wygodnie. i nie musza to byc 'adidasy', jest mnostwo innych,
        swietnie wyprofilowanych butow sportowych ktore dobrze 'trzymaja
        sie' stopy i dzieki temu nie obcieraja

        jedne z moich ulubionych to szybkoschnace Merrel water shoes (wiele
        modeli) ktore sa totalnie przewiewne. np.

        www.campmor.com/outdoor/gear/Product___19558?CS_003=2477120&CS_010=19558

        z bardziej wyjsciowych lubie Nine West
      • blue_ula Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 18:59
        zakładasz w upały zakryte buty i się dziwisz, że cię nogi pieką. Na upały to tylko sandałki o odpowiedniej tęgości z cienkich pasków, mogą być nawet na średnim obcasie. No i koniecznie skórzane, żadna tam skóra ekologiczna czy inne podróby. Firma jest najmniej ważna.
        • bgoralska1972 Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 19:10
          Wierz mi jak ktoś ma wrażliwe stopy to i sandały potrafią odparzyć.
      • mujer82 Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 20:37
        Jak najbardziej da się kupić wygodne i ładne buty.
        Jeśli kozaki to Krimen lub Solo Femme, jeśli półbuty lub glany-Wojas, jeśli
        sandałki lub czółenka-Rieker (w sieci Zebra), S-but,Ryłko-te trzeba zwykle
        rozchodzić,na początku bywają twarde więc nie na gołą stopę,Sally
        O'Hara-sandałki na szpilce.Wygodne są tez niektóre produkcje Lasocki z CCC-mam
        od nich kilka wygodnych par wiązanych półbutów nie do zdarcia.
        Na butach nigdy nie oszczędzam, kupuję wyłącznie fasony klasyczne i wyłącznie
        te, które są wygodne.Buty należy kupować po południu, gdy nogi są już trochę
        zmęczone wtedy wybieramy najwygodniejsze buty.
        Ja wkrótce idę do CCC przejrzeć obecną kolekcję Lasocki ale butów sporo
        mam-wszystkie wygodne i wszystkie nie do zdarcia.
        Obecnie śmigam w wiązanych półbutach z metką Vivian Fashion, które kupiłam
        kiedyś w CCC na wyprzedaży za całe 25 zł.Są ciemnobrązowe, zamszowe i mam je już
        3 sezon a nie widać po nich żadnego zużycia.Kupiłam je do chodzenia po lesie a
        zostały moimi ulubionymi butami do chodzenia po mieście.
        • nessie-jp Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 15:18
          > Wygodne są tez niektóre produkcje Lasocki z CCC

          Zajrzałam dziś do CCC i przymierzyłam kilkanaście par butów Lasocki i Jennifer
      • silencia22 Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 28.05.09, 21:52
        moje najwygodniejsze buty na obcasie 8 cm to czulenka firmy Eksbut grafitowe
        lakierowane skórzane, inne wygodne na obcasie 7-8 cm to Graceland - gladiatorki,
        piptoły..poza tym wygodne są jak dla mnie rowniez CCC Jenifer - mam 2 pary i
        mimo ze nieskórzane to jakos tak mi dobrze leżą ze moge w nich ganiać - tez na
        obcasie 7-8 cm i to szpilce:)nessi dobrze gada- but musi być nie za obcisły
        czyli dawać luz stopie ale nie za duży zeby nie klapał - mało ktore spelniają
        takie kryteria, nawet skórzane - o ironio wiecej mam wygodnych butów
        nieskorzanych niż skórzanych:))
      • just-for-fun Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 08:34
        Polecam buty Ecco. Wygodniejszych nie nosiłam nigdy:).
        Również firmę Diba, Bronx, ale nie znam sklepu stacjonarnego.
        • monia515 Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 09:03
          Każde buty jak są nowe, to obcierają, potem skóra się dostosowuje do
          stopy. Ja kupuje buty na lato z miękkiej skórki, a i tak zawsze mam
          obtarte stopy na początku chodzenia.
          Myślę, że nie jest to kwestia wrazliwości stóp (tak jak tu
          piszecie), ale odporności na ból i cierpliwości w pierwszych dniach:)
          • myszmusia Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 09:23
            monia515 napisała:

            > Każde buty jak są nowe, to obcierają,

            uwierz - nie każde

            Ja kupuje buty na lato z miękkiej skórki, a i tak zawsze mam
            > obtarte stopy na początku chodzenia.
            > Myślę, że nie jest to kwestia wrazliwości stóp (tak jak tu
            > piszecie), ale odporności na ból i cierpliwości w pierwszych dniach:)

            to jest kwestia uszycia/fasonu/dopasowania a nie tylko miękkosc czy nie skóry
          • magdalaena1977 Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 10:39
            monia515 napisała:

            > Każde buty jak są nowe, to obcierają,
            Nie każde.

            > nie jest to kwestia wrazliwości stóp (tak jak tu piszecie),
            > ale odporności na ból i cierpliwości w pierwszych dniach:)
            Ale te bardziej wrażliwe stopy potrafią wytworzyć wielkie pęcherze, głębokie
            otarcia ... naprawdę to nie jest kwestia odporności na ból.
            Kiedyś poszłam w nowych butach do kościoła (15 minut spaceru + godzina stania +
            15 minut spaceru) i wróciłam z dwoma zakrwawionymi piętami.
            • yavanna86 Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 12:46
              nie każde obcierają.baleriny tamaris nie.każde inne tak.
              ecco też są hiperwygodne,caprice oraz ROZNOSZONE martensy.
              ekstremalnie SEXI to te buty nie są,co gorsza mają strasznie
              zachowawcze wzornictwo :/
            • marrgaretta Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 13:23
              Standard. Potem 2 tyg. leczenia i chodzenia w starych kapciach, żeby nie bolało
              i 2 miesiące zanim zejdzie blizna. I tak po kolei palce, pięty...
              Rok w rok to samo...
      • hottee Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 13:12
        Myślę, że nie ma reguł (ale odkrycie;).
        Raz w zyciu miałam naprawdę zmasakrowane obuwiem stopy: było to w butach Ecco.
        Ale jako że nie były najtańsze,musiałam je nosic (na zmianę z innymi).Na
        szczęście dziwnie szybko się zniszczyły. Nie kupię już raczej w Ecco nic.
        Mam kilka par z Deichmanna, które wystarczają mi lekko licząc na parę lat
        b.wygodnego, codziennego latania w nich (seria Janet D.). Za tą cenę rewelacja.Z
        kolei buty z ich serii Ariane (?) nie okazały się dla mnie wygodne ani trwałe.
        Za to rekord wygody i trwałości pobiły moje bodaj 15letnie czółenka Cacharel -
        balsam dla stóp:)) i nadal wyglądają doskonale.
        Zaznaczam, że wszystkie buty, które się da, trzymam na drewnianych prawidłach,
        dzięki temu są trwałe, nie defasonują się, co również ma moim zdaniem duzy wpływ
        na wygodę noszenia.
        • sankanda Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 19:50
          ja kupuje sobie buty tod's, bo dokonale sie w nich czuje, uwazam, ze
          sa to jedne z najwygodniejszych butow na rynku obuwniczym (zaraz
          potem sa tenisowki superga ;) . ale znam kilka pan, ktore w todsach
          nie wytrzymaja pol godziny...
          • vincentyna Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 20:59
            To chyba uroda raczej samej stopy niz buta.
            Niektorzy ludzie tak maja, ze moaga w plastikowych, wykoslawionych butach
            chodzic non stop i nic im sie nie dzieje, zas inni w najdelikatniejszych
            klapeczkach maja stopy zmasakrowane.
            W moim przypadku to jest 50-50, co druga para mi podchodzi.
            Nie kupuje butow nie skorzanych, wiec nawet nie wiem, jak moja stopa by
            reagowala na te eko-skory itp.
            90% moich butow ma tez skorzane podeszwy, a to tez wplywa na wygode.
            Np szpilki bossa zalozylam pierwszy raz na calonocne wesele i zadnych problemow,
            zero obtarc, zero bolu.
            Ale nawet i zaufane buty zaskakuja. Balerinki od j.sandera po roku uzytkowania,
            nagle mnie w zeszly poniedzialek na piecie obtarly :/
            • little-angel Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 22:42
              Ja mam ogromny problem z zakupem butów, mam wrażenie, że moje stopy to już mają trwałe ślady po otarciach. Jedynie zimą odpoczywają w emu (które nosiłabym najchętniej przez cały rok). Styl ubierania mam kompletnie niesportowy więc adidasów nie miałabym nawet do czego ubrać. Nienawidzę kupować nowych butów, bo już mnóstwo razy się przejechałam (i straciłam przy tym sporo kasy). Zgadzam się, że nie ma reguły. Ostatniego lata po długich poszukiwaniach miałam wrażenie, że znalazłam buty idealne - skórzane sandałki, mięciutenkie, z taką jakby poduszeczką pod pięte, paski z przodu odpowiednio szerokie - no jak mierzyłam to cudo! Zapłaciłam za nie dużo, ale myślałam ze warto. I kiedy wreszcie je ubrałam na wyjeździe wakacyjnym musiałam pozaklejać pół stopy plastrami. Chodziłam tak wytrwale przez tydzień modląc się, żeby się rozbiły. No ale sie wredne nie rozbiły, a moje stopy po tym tygodniu rozbijania dochodziły do siebie przez miesiąc albo i lepiej.
              A mam jedne buty z primarka, bardzo mocno wycięte baleriny i jakieś takie rozklapciane (dla 99% ludzi to ich wada, dla mnie zaleta), za 2funty, które (o ile nie chodzę w nich cały dzień) mogę ubrać na gołą stopę. Więc naprawdę nie ma reguły i cieżko cokolwiek doradzić.
              • tia-dalma Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 29.05.09, 22:55
                Skoro masz kompletnie niesportowy styl, to do czego Ci pasują Emu zimą?
                • little-angel Re: Wygodne buty - niemozliwe? :// 30.05.09, 23:22
                  > Skoro masz kompletnie niesportowy styl, to do czego Ci pasują Emu zimą?

                  do mojego jakże niesportowego zimowego płaszcza.
                  Nie rozumiem, Twoim zdaniem emu to obuwie sportowe? xD
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka