Dodaj do ulubionych

Targowanie się i ceny

10.07.12, 12:14
Targowanie się jest powszechnym zwyczajem, którego osobiście nie lubię bo się targować nie umiem ;) Naprawdę nigdy nie wiem o ile pierwotna cena jest wyższa od tej, za którą sprzedawca będzie skłonny sprzedać towar - mogę jedynie porównać do cen w Polsce.

Będąc w maju chciałam kupić przyprawy na bazarze ale np. za mieszankę do kebabu u sprzedawców cena 'wywoławcza' wynosiła 15TRY czyli 30zł za 100gr podczas gdy w Polsce 100gr można kupić za 3-6zł (polskiej przyprawy rzecz jasna). Za ile realnie można kupić taką przyprawę?

Możecie podać jakieś własne przykłady ile udało wam się wytargować jakieś towary?
Obserwuj wątek
    • Gość: On-tur Re: Targowanie się i ceny IP: *.internetia.net.pl 10.07.12, 12:31
      > Możecie podać jakieś własne przykłady ile udało wam się wytargować jakieś towary ...

      Sklep/bazarek w Side sprzedawał damskie polo po 15 euro. Cena napisana na kartoniku.
      Oczywiście podróbki, niestety bardzo ładne ;)
      Poszłyśmy z koleżanką i naszymi dziećmi, które jak zwykle zaczęły rozrabiać.
      Po 10 minutach facet sprzedał nam po 10 lirów (ok. 5 euro).
      Dzieci to świetny argument handlowy :)))
    • olin1980 Re: Targowanie się i ceny 10.07.12, 13:05
      A po co się targować i pocić na bazarze-chyba że lubisz, idziesz do Migrosa albo innego Carefoura i kupujesz paczkę przypraw za 1 TRY.Podane ceny,spokojnie oglądasz co chcesz i z pewnością są świeższe niż te zwietrzałe bazarowe przesypywane codziennie z miejsca na miejsce.Zawsze z Turcji przywożę mnóstwo "spożywki" i nigdy nie kupuję jej na bazarach, chyba, że na takich dla lokalsów-ale tam też są ceny.
      • maigold Re: Targowanie się i ceny 10.07.12, 16:54
        Mam dokładnie takie same obserwacje. Lubię gotować więc w pierwszym dniu już kupiłam przyprawy i te herbatki owocowe oczywiście przepłacając za średnią jakość. Za to ostatniego dnia w zwykłym sklepie kupiłam tanie i jak się okazało wspaniałe przyprawy i bulgur , bo miałam niedowagę w bagażu, a kosztował równowartość złotówki za kg (u nas 8). Co spożywczego kupujesz? Jadę niedługo i kupię ten bulgur, pul biber (czyli paprykę w płatkach) i syrop z granatów do sałatek.
    • Gość: Kasia Re: Targowanie się i ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 16:01
      Przyprawy kupiłam w sklepiku z przyprawami w Antalyi (praktycznie w centrum) - 1 kilogram kosztował około 10 lirów, w zależności od tego jaka to była przyprawa. Byłam na bazarku, ale nawet nier zapytałam przy tych stoiskach ile kosztują przyprawy, więc nie mam porównania.
    • ruella Re: Targowanie się i ceny 10.07.12, 16:09
      Targowanie się to tradycja i jak się jest w kraju arabskim ,to niewątpliwie trzeba spróbować.
      Mój znajomy chwalił się kiedyś, że jest w tym świetny i rzeczywiście zbijał sporo z ceny. Z tymże raz pamiętam, kupił kurtkę skórzaną a potem siedział z nią zmartwiony. Zapytany, czemu się nie cieszy, przecież kupiec zszedł mu z ceny prawie o połowę odparł: "Ja wcale nie chciałem kupić tej kurtki" :)
      • Gość: rally Re: Targowanie się i ceny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.12, 18:11
        a od kiedy to Turcja jest krajem arabskim :o
        • Gość: Niania Re: Targowanie się i ceny IP: 91.216.239.* 11.07.12, 12:44
          Poza tym w przypadku skórzanej kurtki zejście z ceny o 50% to raczej średni interes. Z doświadczeń wiem, że sprzedawcy są skłonni sprzedać towar za 1/3 początkowej wartości a czasmi i lepiej.
        • Gość: wqrzony Droga Turcja IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.07.12, 18:13
          Ludzie, Turcja nie jest krajem arabskim i może to nie tyle niewiedza, co przyzwyczajenia i skojarzenia w tym sensie, że myślicie iż skoro 10 lat temu ceny były podobne do Egiptu i Tunezji, to nadal tak jest.
          W Turcji jest aktualnie drożej niż w Grecji, i niekiedy za głupie klapki które w drogiej Portugalii kosztują 6 euro, w tanszej Grecji 4, oni wołają 15, a po targowaniu - z 8-9.
          A już ceny wymyslane w Bodrum - tragizm.
          Wielu uczestników wycieczki Bodrum- Kos mówiło: o kurcze, co za odpoczynek od tej tureckiej drożyzny :).
          Nie dość że drogo to cen nie mają, za litr oliwy byle jakiej z 50 zł chcą, alkohol droższy niż w Grecji, wstępy do zabytków, paliwo, w knajpach etc. etc.
          A w Turcji Egejskiej - no właśnie tej mniej "orientalnej" aż tak targowac się nie chcą i nie wszystko można stargować. Tacy wielce europejscy ale się wejdzie w trzecią ulicę od morza to dacia z lat 70. i koza w ogrodzie.
          • rationally Re: Droga Turcja 12.07.12, 10:01
            Gość portalu: wqrzony napisał(a):
            > Wielu uczestników wycieczki Bodrum- Kos mówiło: o kurcze, co za odpoczynek od t
            > ej tureckiej drożyzny :)

            Byłam w maju i mam zupełnie inne spostrzeżenia. Czasem miałam wrażenie, że ceny te same tylko w Bodrum w lirach a na Kos w euro :D
      • magdalenaa_b Re: Targowanie się i ceny 05.08.12, 17:55
        ruella napisała:

        Targowanie się to tradycja i jak się jest w kraju arabskim ,to niewątpliwie trzeba spróbować.

        To Turcja jest krajem arabskim?! Coś takiego... ;)

        Targowanie się to i owszem tradycja, ale nie tylko w krajach arabskich. Na ten przykład w Turcji także. :)
    • madzi87 Re: Targowanie się i ceny 29.07.12, 12:09
      Ja kupuję tylko wtedy jak są ceny napisane na towarze, jak kupuje się więcej to można potargować, ale niekiedy po prostu nie warto bo ceny są i tak dobre. Najlepiej kupować na tych bazarach dla Turków, tam gdzie wzbudzisz sensację swoja osobą ;) na bazary dla turystów jestem wręcz uczulona, wiec omijam szerokim łukiem.

      Jak znaleźć taki fajny bazar? Najlepiej obserwować lokalnych mieszkańców, jak idą obładowani siatami z warzywami i owocami to łatwo wykryć źródło. Można sie też zapytać Pazaar nerede?, na pewno ktoś pomoże.

      Udanych zakupów:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka