Zamachy w Stambule

IP: *.wabrzezno.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 07:51
Nie boicie się jechać do tego kraju po tym co wydarzyło się w dniu
wczorajszym??????
    • Gość: kiciaw Re: Zamachy w Stambule IP: 57.66.193.* 10.08.04, 08:58
      ja lecę 5 września i trochę się boję, sama nie wiem co o tym mysleć, w sumie
      riwiera jest chyba bezpieczna, w dzisiejszych czasach wszędzie może być
      niebezpiecznie, czekam na opinie innych wczasowiczów, którzy wakacje w Turcji
      mają jeszcze przed sobą, pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Aga Re: Zamachy w Stambule IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 09:19
        Ja bede w Turcji od 25 sierpnia. Na trasie zwiedzania mamy tez Stambul. Ta
        informacja wcale mnie nie zachwycila :( Pewnie bedac w Stambule i Ankarze nie
        bede sie czula komfortowo.. ale co tam, jade.
        • Gość: Dotka Re: Zamachy w Stambule IP: 80.72.196.* 10.08.04, 14:23
          Z jakiego biura i skad jedziesz?
          • Gość: Aga Re: Zamachy w Stambule IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 14:58
            Z Warszawy - Triada 7+7 25 sierpnia.
    • Gość: Rzeznik Re: Zamachy w Stambule IP: 62.233.187.* 10.08.04, 14:02
      Ja wyjeżdżam do Turcji 14 sierpnia i też się trochę boję, bo w programie jest
      Stambuł (na szczęście jeden nocleg i jeden dzień zwiedzania), i w dodaatku w
      hotelu ** ... :-/ Jakos przezyje chyba! :-) (Swoja droga - jedzie ktoś z
      ALmaturem 14.08 do Turcji ("Odkrywamy Azję")? GG 3275563
    • Gość: Ana Re: Zamachy w Stambule IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 11.08.04, 00:10
      Nie, co ma być to będzie............
      • Gość: kaja Re: Zamachy w Stambule IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 09:30
        nie dajmy się zastraszyć, zamachy zdarzają się, zginąć można też od doniczki
        która spadnie nam na głowę w rodzimym kraju. Ja miałam okazję przeżyc zamach
        terrorystyczny we Florencji w 1993 roku. Od tego czasu uważam, że "niech się
        dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba". I jeżdżę nadal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja