IP: *.ae1x450.dhiblang.lubman.net.pl 13.01.15, 16:49
Witam :)

W tym tygodniu wybieram się do Turcji, chciałabym zrobić prezent paru osobom w postaci "czegoś mocniejszego" najprawdopodobniej byłaby to wódka. W internecie znajduję mnóstwo sprzecznych informacji. Byłabym bardzo wdzięczna gdyby ktoś bardziej poinformowany napisał ile i czego można zabrać i czy ma to jakieś znaczenie gdzie się to kupuje (w sklepie bezcłowym czy przed poza lotniskiem) :)
Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc :)
Obserwuj wątek
    • x5656 Re: alkohol? 13.01.15, 18:58
      0,75 wódki kupisz na wolnocłowym
    • aseretka Re: alkohol? 13.01.15, 19:44
      Wódkę, nawet polską, można kupić w każdym markecie w Turcji. Ceny nie odbiegają od tych, jakie są w naszych polskich sklepach. :)
      Na lotnisku na Okęciu, już dawno nie ma czegoś takiego, jak "bezcłówka". Ceny alkoholu i papierosów są wyższe od tych, jakie znajdziesz w polskich sklepach, chociaż co prawda trochę inna cena jest, gdy lecisz do państw Unii (wyższa), a inna, gdy lecisz do państw poza UE (niższa). Przy zakupie na lotnisku musisz pokazać kartę pokładową, aby było jasne do jakiego państwa lecisz. :) Plusem jest to, że nie musisz butelki wkładać do bagażu głównego, gdzie np. może ulec stłuczeniu, ale kupując na lotnisku możesz przewieźć w podręcznym. Wolnocłowy ma też tę zaletę, że ilość nie podlega przepisom celnym. W przeciwnym razie masz ograniczenia wynikające z podatków celnych danego państwa.
      • x5656 Re: alkohol? 13.01.15, 19:59
        bezcłówka - skrót myślowy :)
      • wtopeq Re: alkohol? 14.01.15, 09:05
        Alkohol w Turcji jest droższy niż w Polsce. Markowe alkohole dużo droższe.

        Na Okęciu jest ja najbardziej strefa bezcłowa. Cena papierosów jest taka jak w normalnych sklepach albo kioskach. Ceny alkoholu przy locie poza UE są dość atrakcyjne.

        ilość wwożonego do innego kraju alkoholu nie zależy od tego czy się go wwozi w bagażu rejestrowanym czy podręcznym. Zwykle jest to jeden litr mocnego alkoholu. W praktyce nikt ci nie będzie robił problemu jeśli będziesz mieć ze sobą więcej, byle bez przesady. Oczywiście takie limity dotyczą wwozu do krajów pozaunijnych. Wewnątrz UE jest to bodajże 5l mocnego alkoholu.
        • aseretka Re: alkohol? 14.01.15, 21:52
          > Alkohol w Turcji jest droższy niż w Polsce. Markowe alkohole dużo droższe.
          Nie pijam alkoholi litrami (zwłaszcza tych markowych), ale z ciekawości pogdgladałam ceny w tureckich marketach (tam gdzie ceny są określone, a nie negocjowane, jak w prywatnych sklepikach). I nie odbiegały one zbytnio od naszych cen. Może były ciut wyższe, ale robiłoby mi to różnicę, gdybym wypijała przynajmniej pół litra dziennie. :)
          > Na Okęciu jest ja najbardziej strefa bezcłowa. Cena papierosów jest taka jak w
          > normalnych sklepach albo kioskach. Ceny alkoholu przy locie poza UE są dość
          > atrakcyjne.
          Na podstawie opowieści forumowych gawędziarzy też tak myślałam... :) Lecąc pierwszy raz 7 lat temu (do Egiptu) zaplanowałam, że papierosy kupię na Okęciu w strefie "bezcłowej". W rezultacie kosztowały mnie one więcej, niż zapłaciłabym za nie w kiosku na Okęciu, ale jeszcze przed odprawą. :) Więcej tego błędu nie popełniłam, a z nudów przed każdym wylotem po odprawie łazimy z mężem po sklepach "wolnocłowych" na lotnisku i przyglądamy się cenom. Czasami, jak jest promocja zakupimy jakieś 0,5- 0,75 l alkoholu. W ubiegłym roku lecieliśmy na Rodos lotem Enterair. Mąż zapomniał zabrać z domu "podręcznych" paczek papierosów i zakupił 2 paczki Marlboro w sklepie "wolnocłowym" po cenie 18,00 zł za paczkę. Jakież było nasze zdziwienie, gdy w samolocie te same Marlboro sprzedawano po 75,00 zł za karton (!). Dopiero w przestworzach ceny były bez należnego naszemu państwu podatku VAT i akcyzy! :) Również markowe alkohole były do nabycia na pokładzie za co najmniej o połowę niższe ceny niż na lotnisku. Zakupu nie dokonywałam, więc ceny nie pomnę. Pamiętam tylko, że jeszcze przed wylotem miałam ochotę napić się piwa piwa i za butelkę "żywca" zapłaciłam na Okęciu w sklepie "bezcłowym" całe 9,00 zł. :) Ale tak pospolitego trunku w obłokach nie sprzedawano. :(
          Jeśli więc ktoś chce wierzyć w "morskie opowieści" typu: "był raz marynarz, który żywił się wyłącznie pieprzem, sypał pieprz do konfitury i do zupy mlecznej" to niech wierzy, w niższe ceny na lotniskowych "bezcłówkach" obojętnie w jakim kraju. :) wszędzie w lotniskowych sklepach są ceny wyższe niż na mieście. Wyjątkiem jest może Egipt (z tych państw, do których ja leciałam samolotem), bo tam alkohol i papierosy można kupić po niskiej cenie w tzw. sklepach dla przyjeżdżających po dość niskich cenach, ale tylko w ciągu 48 h od przylotu, co trzeba potwierdzić wizą wydaną na lotnisku. W Turcji, choć panuje też tam islam, nie spotkałam się z takimi sklepami.
          > Oczywiście takie limity dotyczą wwozu do krajów pozaunijnych. Wewnątrz UE jest to
          > bodajże 5l mocnego alkoholu.
          Oczywiście każdy kraj ma swoje przepisy określające wwóz i wywóz przeróżnych artykułów: alkoholowych, tytoniowych, spożywczych i innych. I przed wyjazdem do danego państwa powinniśmy się z nimi zapoznać, aby uniknąć ewentualnych komplikacji.
          • Gość: Marta Re: alkohol? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.15, 07:27
            Papierosów nie palę (i nikt z mojej rodziny), więc ich ceny mnie nie interesują, ale dobre alkohole (nie wódki) czasem kupuję na bezcłówce i ceny są niższe niż w naszych sklepach (np. likiery Sheridans, Baileys ), a często zdarzają się dodatkowe promocje na te alkohole i wtedy jest jeszcze taniej, oczywiście niższe są ceny pyzy wyjeździe poza UE, przy wyjazdach do UE, ceny są praktycznie takie jak w zwykłych sklepach.
          • wtopeq Re: alkohol? 15.01.15, 09:45
            Litr Ballantine's w PL ok. 60-70 zł, w Turcji ok 25-30 euro.

            2 paczek papierosów nie kupuje się w Aelii ani Baltonie tam to na kartony , ceny "polskie"

            są dwa sklepy z "detalem" - książkami, gazetami, napojami, pamiątkami, gadżetami podróżnymi drobnym alkoholem itp, tam można kupić pojedyncze paczki, ceny "polskie"

            twoje opowieści z mchu i paproci i kupowaniu papierosów, urzekły mnie :D
            • garwena Re: alkohol? 15.01.15, 10:11
              W moim sklepie llikier Baileys kosztuje 79,90 zł (0,7l), na bezcłówce (Okęcie) kupiłam za 59,90

              A Ballantine's to chyba whisky i kto kupuje europejskie alkohole na lotnisku w Turcji? Przecież na Okęciu są dużo tańsze
              • wtopeq Re: alkohol? 16.01.15, 08:17
                Toteż napisałem że w Turcji alkohole mocne są droższe niż w PL, czy to w sklepach w porównaniu do polskich sklepów, czy to w strefie bezclowej w porównaniu do polskiej bezcłówki.

                A alkohole w bezcłówkach kupuje się bez względu na kraj ich pochodzenia. Każdy pije to co lubi i chce kupować tanio. W Dubaju za litr Lephorroaiga wołali 25 USD a za Danielsa 10 USD. Myślisz, że ktoś będzie tam szukał arabskich alkoholi, nawet gdyby istniały?
      • Gość: Ayse Re: alkohol? IP: *.229.140.226.dynamic.ttnet.com.tr 15.01.15, 14:57
        Mieszkam w Turcji i nigdy nie znalazłam alkoholu tańszego niż w Polsce, tak więc pokaż mi gdzie mogę takowy kupić. Po pierwsze nie w każdym sklepie sprzedają alkohol, po drugie jest on DUŻO droższy nie w PL, po trzecie nie ma takiego wyboru. Jedyną polską wódkę jaką dostałam to była Luksusowa ale i tak dużo drożej mnie kosztowała. Nawet zwykłego piwa nie dostanie się taniej jak za 5TL.
    • Gość: natka Re: alkohol? IP: *.ae1x450.dhiblang.lubman.net.pl 15.01.15, 10:24
      Dziękuję wszystkim za odpowiedz :))
    • Gość: vvv A dobry ton? IP: *.ists.pl 15.01.15, 17:00
      Czy w dobrym tonie będzie sprezentowanie alkoholu przez niewiernego mieszkańcowi kraju gdzie dominuje islam, który może okazać się muzułmaninem?
      • Gość: natka Re: A dobry ton? IP: *.ae1x450.dhiblang.lubman.net.pl 15.01.15, 17:34
        haha ;) W dobrym tonie, jadę tam do znajomych którzy nie są muzułmaninami, więc spokojnie. Poza tym większość muzułmaninów pije jednak alkohol ;)
        • Gość: Jarek Re: A dobry ton? IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.15, 18:42
          Muzułmanin pijący alkohol???
          Zarówno Koran jak i luźne ustne powiedzonka przypisywane przez tradycję Mahometowi tzw. hadisy, wyraźnie zabraniają picia alkoholu i to w sposób, który jest powszechnie interpretowany jako nakaz bezwzględnej abstynencji od alkoholu, a przez także (przez nadgorliwych ortodoksów) od narkotyków, tytoniu i innych używek. Ogół wyznawców islamu zdecydowanie stroni od alkoholu, ale odbija sobie kawą, papierosami i fajką wodną.
          Alkohol piją raczej tylko ludzie nie praktykujący religii, a ponieważ akurat Turcja jest najbardziej zsekularyzowanym krajem muzułmańskim to tam pije się więcej
          • kubekfr Re: A dobry ton? 15.01.15, 18:52
            Muzulmanie moze troche unikaja alkoholu ale tylko z pozoru a jak nie pija to pala Haszysz na potege. To sa Bajki tak samo ktos mogl by powiedziec ze w polscejako kraj 99% katolikow nie ma stosunkow poza malzenskich.
          • Gość: natka Re: A dobry ton? IP: *.ae1x450.dhiblang.lubman.net.pl 15.01.15, 19:04
            Mam tam dużo znajomych, niektórzy z nich to muzułmanie, oni piją alkohol. Tak samo jak większość chrześcijan - niby nie wolno ale jak sami swoi do 10 przykazań idzie w odstawkę ;) Oczywiście wypowiadam się tylko na temat Turcji ( nie znam nikogo z innych krajów muzułmańskich), która jest krajem najbardziej chyba "otwartym".
            • Gość: Anka Re: A dobry ton? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.15, 09:19
              natka napisał(a):

              > Mam tam dużo znajomych, niektórzy z nich to muzułmanie, oni piją alkohol. Tak
              > samo jak większość chrześcijan .....

              Raczej złe porównanie, religia chrześcijańska nie zabrania picia alkoholu (abstynencji), grzechem jest tylko nadmierne spożywanie alkoholu, czyli pijaństwo. Natomiast islam wyklucza picie alkoholu w ogóle, wiem, że w krajach gdzie reguły życia wyznacza Koran (np. Pakistan czy Iran) delikwent złapany na piciu alkoholu podlega w najlepszym razie karze chłosty (a można też trafić do więzienia).
              Turcja jest państwem. w którym religia to sprawa prywatna obywatela, jedni przestrzegają nakazów religijnych inni wcale, więc Turek pijący alkohol to nic dziwnego, najczęściej po prostu nie jest jest osobą religijną i nie praktykującą.
              • Gość: natka Re: A dobry ton? IP: *.play-internet.pl 16.01.15, 16:30
                Byłabyś dobrą dziennikarką ;) zdanie urwane z kontekstu :) chrześcijan porównałam nie do alkoholu a do przestrzegania 10 przykazań :) czytaj uważnie :)
                • Gość: Jola Re: A dobry ton? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.15, 17:52
                  natka napisał(a):

                  > Byłabyś dobrą dziennikarką ;) zdanie urwane z kontekstu :) chrześcijan porównał
                  > am nie do alkoholu a do przestrzegania 10 przykazań :)...

                  Faktycznie trochę się chyba zakręciłaś z tymi porównaniami, bo chyba na poważnie nie uważasz, że chrześcijanie nie przestrzegają 10 przykazań. Jednak zdecydowana większość nie zabija, nie kradnie itd. (nawet jeżeli są sami swoi)
                  • Gość: natka Re: A dobry ton? IP: *.play-internet.pl 17.01.15, 16:42
                    eee raczej nie poniosło :) Kochana, 10 przykazań to 10 przykazań :) nie dwa :) mamy jeszcze takie jak "nie cudzołóż" "dzień święty święcić" "czcij ojca swego i matkę swoją" "nie kradnij" "nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu". Nie mówię, że wszyscy nie przestrzegają wszystkich 10, wtedy na świecie nie dałoby się żyć :) Ludzie wyluzujcie trochę, wiem że na forum fajnie się powymądrzać i pospinać i łapać za słówka, ale to chyba nie odpowiedni temat na to :)
          • wtopeq Re: A dobry ton? 16.01.15, 08:22
            Nie do końca tak jest. Arabowie czy Irańczycy odwiedzający Zachód mogą zadziwić ilością wypitej wody i zachowaniami bardzo wyluzowanymi. Po powrocie do swoich krajów zmieniają się błyskawicznie w ortodoksyjnych obywateli. Islam, w nieporównywalnie większym stopniu niż chrześcijaństwo reguluje życie ludzkie, nie tylko religijne, ale i społeczne czy polityczne, więc umiejętnośc maskowania się i korzystania z życia w dogodnych momentach, jest w tych krajach znacznie lepiej rozwinięta. Jednocześnie muzułmanie wykształcili w sobie zadziwiającą umiejętność odsuwania na bok dyskomfortu moralnego powodowanego taką hipokryzją.
            • Gość: natka Re: A dobry ton? IP: *.play-internet.pl 16.01.15, 16:42
              Oczywiście, nie mogę się z tym nie zgodzić. Islam wpływa na całokształt życia osoby będącej tego wyznania. Natomiast hipokryzja jest moim zdaniem domeną katolików. Co niedziela do kościoła a na tygodniu - szkoda gadać ;) albo jeszcze lepiej "jestem ateistą, ale oczywiście że obchodzę święta bożego narodzenia i wielkiej nocy" :D Islam-terroryzm, chrześcijaństwo-wyprawy krzyżowe - najlepszy przykład bycia hipokrytą. Oczywiście nie można porównać tego w czasach, bo teraz każdy akt terroru powinien być zauważony, napiętnowany i potępiony. ufff odbiegłam sporo od tematu głównego ;) Tak czy siak dziękuję za wszystkie informacje i pomoc :)
              • wtopeq Re: A dobry ton? 18.01.15, 19:19
                Katolików...

                i wszystko jasne :D
              • monic42 Re: A dobry ton? 20.01.15, 20:49
                my w niedziele chadzamy do kościoła oni w piątki do meczetu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka