moszt
01.10.04, 17:31
Uważajcie - ba ja się naciełam i zawiodłam strasznie.Rok temu widziałam na
pokazie przy hotelu w Side jak to super wyglądało, więc w tym roku podczas
pobytu w Alani postanowiłam spróbować.Kupiłam w biurze pacho tours,łaźnia
nazywała się 1001 nights -czy coś takiego.Miała być najlepsza, dobra obsługa,
sauna, jakuzzi, baseny -relaks na cały dzień. A tu kiszka straszna. Zawiezli
nas gdzies na koniec Alani. Gdy zobaczyłam wejscie obok jakiegoś obskurnego
slamsu, to juz mnie coś tknęło ( a na folderze wyglądało jak wejście do
osobnego pałacyku). W środku ani śladu jakuzi. Znudzone i spocone twarze
turków.Mycie i masaż pianą to - poukładali nas masowo jak śledzie, Stara
turczynka szybko potarła mnie szorstką rękawicą, ochlapała pianą i wodą, i
już gotowe, i natępny. Pomyślałam, że następny w kolejności masaż w olejkach
będzie lepszy. I znowu kicha, masaż w wykonaniu młodej turczynki też nie
trwał długo,nazwałabym go raczej myzianiem a nie masażem. A już wszelkie
granice przeszło, gdy zobaczyłam jak niby ten pachnący olejek nabiera z
plastikowej półtora-litrowej flachy jak po wodzie mineralnej, i na próżno
było się doszukiwać w nim jakiegokolwiek zapachu, cholera wie co to było.
Ledwie co zaczeła już skończyła, i szturcha mnie pokazując na tip-box
(napiwek)- po takiej fuszerce byłam taka wściekła, że miałam ochotę zasadzić
jej kopas dupas a nie żaden napiwek!!!. Potem Pani obsługująca poinformowała
mnie, że już muszę się pospieszyć bo za 10 min. przyjedzie po nas bus
powrotny do hotelu. Nawet nie podali herbatki jabłkowej, dopiero jak
poprosiłam sama, a jak już podali to taką cieniutką że smaku nie było czuć (
dobrze że pijałam już wcześniej, to wiedziałam jak ma smakować !).Tak więc
zamiast się zrelaksować wściekłam się strasznie na takie wycyckiwanie
turystów.Omijajcie więc tę łąźnię z daleka. Nie wiem jak było w innych.