Dodaj do ulubionych

Club Verano - Side (***)

04.02.05, 14:39
zeszłoroczna nazwa hotelu - Club_Yek
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20943&w=13962772
Obserwuj wątek
    • aczerk Re: Club Verano - Side (***) 13.05.05, 14:48
      Wróciłam z Verano.

      Rewelacja. Pięknie położony, w ogrodzie, wśród kwiatów, drzew palmowych,
      pomarańczowych, fikusów, juk i innych. Dwa baseny - jeden ze zdjeżdżalnią. Dwa
      brodziki dla dzieci, plac zabaw dla dzieci. Restauracja czyściutka, jedzenie
      super. Kelnerzy mili, grzeczni, uśmiechnięci. Pokoje urządzone typowo
      turystycznie, po remoncie, czysto, choć bez większych luksusów ale
      wystarczająco. Hotel położony nad samą plażą, plaża codziennie czyszczona,
      wszędzie ochrona, nie wpuszczają nikogo z poza hotelu.

      Gorąco polecam, szczególnie dla rodzin z dziećmi!!!!
      • marcamper Re: Club Verano - Side (***) 18.05.05, 15:01
        Club Verano - REWELACJA!!! Hotel po generalnym remoncie, wszystkie budynki,
        pokoje, całe otoczenie jest ładnie odnowione, pokoje czyste, nowe meble,
        łazienka wykończona kafelkami. All inclusive - świetna sprawa, praktycznie
        przez cały dzień jest coś do jedzenia i jest tego baardzo dużo, wszystkie
        napoje i alkohole gratis w barach przy basenie i na plaży, plaża ładna duża, z
        boiskiem do siatki. Animacja nie jest rewelacyjna, ale nie jest też zła (tylko
        po angielsku i niemiecku), dobrze się bawiłem w ciągu dnia (siatka, piłka
        wodna, rzutki, itp), ale wieczorami po 22 nie było już nic, żadnej dyskoteki
        czy imprezy (podobno ma być w sezonie, ja byłem na początku maja). Ale polacy
        już na samym początku są zapraszani na animację do Kardalenu (500 m. obok), to
        polski hotel, animacja tylko po polsku, codziennie wieczorem dyskoteki i
        pokazy. Więc nie nudziliśmy się wieczorami.
        All inclusive:
        7.30-10 śniadanie
        12-14 lunch i w tym samym czasie snaki na plaży (hot dogi, hamburgery, sałatki
        itp.)
        15-16 lody i w tym samym czasie na plaży ziemniak pieczony z dodatkami
        16-17 ciastka i naleśniki z serem (smaży taka turczynka wg. tradycyjnej
        receptury)
        19-21 kolacja
        10-23 napoje na plaży, w restauracji, przy basenie: cola, fanta, sprite, woda
        mineralna, napoje soko-podobne, kawa, herbata, alkohole: piwo, gin, wodka,
        rakija, brandy

        Tu możecie obejrzeć dużą galerię aktualnych zdjęć z tego hotelu, a przy zakupie
        wycieczki w tym serwisie w ramach promocji dostaniecie przewodnik po Turcji
        gratis:
        www.podrozeonline.pl/oferty.php?id_oferty=221
    • etrusek Re: Club Verano - Side (***) 16.07.05, 13:15
      autor: Paulisia

      Club Verano jest bardzo fajnym hotelem szczególnie dla rodzin z małymi dziećmi
      mają oni do dyspozycji dużo atrakcji a animatorzy (Orka i Wendy) zawsze dbają
      żeby miały one tam jakąś rozrywke... Co do pokoji to były różne ale jeżeli komuś
      nie pasowało można było sobie zmienić jeśli się porozmawiało z rezydentami...
      jedzenia i picia było tyle że nie szło nawet spróbować każdej z tej potraw no
      chyba że ktoś ma żołądek jak wieloryb.. =) Hotel jest dość duży z piękną bujną
      roślinnością czystymi basenami (czyszczonymi rano i wieczorem) atmosfera jest
      bardzo miła i przyjazna dorośli też mogą liczyć na jakieś zajęcia organizowane
      przez animatorów (Snoopy i Hakan pozdrowionka dla nich) to są tak weseli i
      sympatyczni ludzie że nie idzie się do nich nie uśmiechnąć i miło z nimi spędzić
      czas (heheh sama wiem coś o tym =P) ostrzegam Hakan to niezły podrywacz ale jak
      już wspominałam bardzo sympatyczny =) co do jet turistic... poprostu pozostawie
      to bez komentarza (pozdrowienia dla Jarka i Rafała-rezydentów=))
      wyjazd był bardzo udany jakbym miała jeszcze możliwość to napewno tam wróce...
      to były poprostu niezapomniane wakacje... =)
      • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 17.07.05, 19:22
        Cóż, naczytałem się opini na temat tego hotelu, plaży itp. i nie mogę
        przemilczeć tych wszystkich zachwytów.

        Uważam, że opinie to jedno a fakty to drugie. Zatem, zanim ustosunkujemy się z
        żoną do tego hotelu i urlopu w nim, opiszę jak i co tam jest. Różnym ludziom
        podobają się różne rzeczy, zresztą w większości przypadków opinie są nie na
        temat, zarówno tu na forum, jak i te, które słyszałem na miejscu. Ale po kolei.

        Tak tam jest (obiektywne informacje):

        Trzy baseny w rzeczywistości oznaczają jeden basen (z częścią brodzikową) oraz
        oddzielny basenik dla dzieci (małych, woda do kolan) i zbiornik (basen?) do
        wpadania ze zjeżdżalni. Zjeżdżalnia czynna (z moich obserwacji, więc mogę się
        troche mylić) 1-2 godzin przed obiadem i podobnie po obiedzie. Basen faktycznie
        czyszczony, ale basenik dla dzieci juz nie! Prawie wszyscy z naszego turnusu
        wymieniali pokoje (mówię o Polakch); standard pokojów skrajnie różny-od
        parterowych nor śmierdzących wilgocią i grzybem po reprezentacyjne apartamenty
        faktycznie odnowione; w naszym pokoju skrajnie niewygodne materace (obiektywnie
        mówiąc, bo spało sie w zasadzie na sprężynach wbijających sie w ciało); alkohole
        rozwadniane (oprócz Rakyi, która w Grecji jest Ouzo, bo zmienia wygląd w
        połączeniu z wodą); ogród duży i piekny, ale niezadbany; hotel ukierunkowany
        jest na turystów niemieckich, których jest obok Rosjan najwięcej (ogromna
        ilość), w związku z tym animacje są po niemiecku (z angielskimi wstawkami),
        obsługa zna trochę zwrotów i słówek po niemiecku i jeszcze mniej po angielsku
        (osoby ze znajomościa angielskiego maja ogromne problemy); Szwedzi, Niemcy i
        Rosjanie a w następnej kolejności inne narody ścigaja się o to, kto wstanie
        wcześniej i zajmie ręcznikiem leżak przy basenie oraz na plaży (wlaka o pierwsze
        rzędy bliżej mrza); teraz w sezonie wszędzie, do wszystkiego są kolejki (mozna
        stać nawet 40-60 minut w niektórych); HOTEL JEST PRZEPEŁNIONY!!! Obiekt NIE jest
        przygotowany na taką ilość osób (800-1000-info od rezydentki) pod żadnym kątem:
        basen (rozmiar spotykany w hotelach do 350 osób), restauracja ( w praktyce
        prawie wszyscy rzucaja sie na posiłki przy otwarciu restauracji; brak miejsc dla
        "spóźnialskich"; w barze przy plaży po godzinie brakuje niektórych przekąsek;
        częsty brak poszczególnych napojów oraz lodu); urządzenia (problemy z prądem
        ogólne, z konkretnymi dystrybutorami chłodzącymi napoje i wodę). Plaża brudna
        (pety, psie odchody, kapsle), wejście do wody z drobnymi kamieniami; UWAGA: w
        wodzie niebezpieczne skałki/kamienie wzdłuż prawie całej plaży hotelowej. Kort
        tenisowy - ogrodzenie postawione niemalże na liniach boiska (może 10 cm poza
        linią). Wyżywienie - dużo, smacznie i jest urozmaicone!

        Zanim napiszemy o swoich odczuciach, chcemy zaznaczyć, że nie należymy do ludzi
        wymagających mercedesa za cenę malucha, że łatwo nas zadowolić, że mamy
        porównanie w przeciwieństwie do wielu innych turystów, którzy byli zachłyśnięci
        pierwszym razem w opcji All inclusive i na pytanie o pobyt zachwycaja się
        darmowymi nieograniczonymi napojami lub ciepłą wodą w morzu, która po prostu
        taka tam jest (niezależnie od hotelu).

        Nie chcę, ale muszę być złośliwy w stosunku do wielu osób, które twierdzą, że są
        zachwycone lub zadowolone z pobytu opowiadając nam jednocześnie o swoich
        śmierdzących stęchlizną pokojach, odpadającym tynku, ogromnych karaluchach
        przychodzących do zostawionego jedzenia na talerzu na noc, o dwu- lub
        trzykrotnej zamianie pokoju hotelowego, o przepłacaniu za wycieczki organizowane
        przez Jet Touristic oraz o problemach z leżakami. Cóż, każdego zachwyca cos
        innego...



        Nasza opinia (subiektywne zdanie):

        Po przyjeździe (godz. 3.00 nad ranem/w nocy) dostalismy suitę klaustrofobiczną
        (nie mozna było otworzyć całkiem drzwi do szafy, minąć się gdziekolwiek, trzeba
        było chodzic bokiem miedzy scianami a meblami. Brakowało jednego łóżka, a
        zwłaszcza miejsca na nie. Następnego dnia zamienilismy tę suitę na większą, ale
        coś za coś. Miejsca dużo, cztery łóżka, ale...stare meble, grzyb w łazience, wąż
        prysznica zakończony połamaną słuchawką i widok z tarasu na... dachy innych
        buynków z szumiącymi, brzydkimi urządzeniami klimatyzacyjno-wentylacyjnymi
        (kilka metrów przed nosem), a na dole budowa. A propos remontu pokoi: w
        przypadku naszego ciężko stwierdzić czy był odnawiany, czy nie, ponieważ okna
        miał nowe plastikowe, umywalka i muszla klozetowa nowa, ale odklejająca sie
        tapeta na cokołach, grzyb w brodziku i wszystko staro wyglądające. Łazienka z
        toaletą tak wąska, że siedząc na muszli dotykało się czołem ściany. O sprzątaniu
        słyszelismy różne opinie; w naszym przypadku było tak, że pierwsze dni sprzątała
        jedna pokojówka, która dostała napiwek (3 dni), a potem sie zmieniła i chociaż
        układała pięknie prześcieradła, ani razu nie było odkurzone, nie myta podłoga w
        łazience; brakowało duzych ręczników, małych nadmiar. Uwaga: zginęła nam bluzka
        żony i były osoby, któym zginęły różne rzeczy (złoty pierścionek, pieniądze).
        Najgorsze jest to, że recepcja, policja i przedstawiciele Jet Touristic po
        zgłoszeniu kradzieży wzruszali ramionami. Bez komentarza.
        Teraz o basenie: trudno znaleść moment, aby popływać - za dużo ludzi! O skokach
        nie wspomnę, chyba, że na kogoś! Tłok!!! Zjeżdżalnia nawet fajna, ale za krótko
        czynna. W basenie wieczorem nie mozna sie kąpać (niby z powodu chlorowania, ale
        z praktyki wiem, że mozna chlorować np. o 23.00, bo tu już od 20.00 wypędzają z
        wody). Ktos pisał o przedszkolach itp. Jest tam taka baza, zintegrowana przy
        placu zabaw, ale jako zorganizowane przedszkole widziałem tam tylko grupę
        szwedzkich dzieci ze szwedzkimi opiekunkami! To było miejsce do indywidualnych
        zabaw nas rodziców z dziećmi, jak normalny plac zabaw. Długo tam wytrzymać nie
        mozna było, bo położenie sprawiało, że czulismy sie jak w puszce (dookoła
        zamlnieta przestrzeń, nad głową płachta materiału zasłaniającego przed słońcem),
        duchota, dzieci były mokre i my też, nawet od siedzenia!
        Obsługa (kelnerzy): mili, pracowali na wysokich obrotach, ale mimo tego nie
        dawali rady z powodu przepełnienia. Zresztą urządzenia też. Zbyt częste problemy
        z napojami, zimnymi. A jak nie działało chłodzenie, to możecie sobie wyobrazić
        temperaturę napojów. W barze przy basenie nie maja lodówek, więc jedynym
        chłodzeniem alkocholi jest lód, który momentalnie się rozpuszcza w ciepłej np.
        wódce, która nie zdąża się schłodzić. Recepcja i front hotelu wygląda bardzo
        ładnie, to wizytówka. Ale potem jest rozczarowanie.
        To jasne, że nigdzie nie jest doskonale, ale gdy tych minusów robi się tak
        wiele, to trudno pozostawic to bez komentarza. Ludzie zachwycali się all
        inclusice, bo wcześniej płacili za wszystko osobno. Rozumiem ich, nawet im grzyb
        i smród nie przeszkadzał, tzn. jak sami powiedzieli: przyzwyczaili się. Woda w
        morzu cieplutka, ale to nie powód, aby zachwycać się plażą. Dlaczego tak ciężko
        znaleźć fotki plaż przy tych ofertach tureckich? Teraz wiem, bo widziałem je.
        Plaża na plaży, hotel na hotelu! Nie ma szans na spacer w samotności wybrzeżem.
        Dlaczego nikt nie napisał, że po plazy jeżdzą samochody? Dosyć często jacyś
        miejscowo raczą się przejażdżkami wzdłuż brzegu, a jeszcze częściej na
        trajkoczących motorowerach i motorach. Na naszej plaży od kilku dni biegały dwa
        psy: nikt z obsługi hotelowej nie zajął sie tym. Psy brudziły przy leżakch, przy
        wodzie.

        Wielokrotnie rozmawiałem z pewnym Turkiem, który związany jest w pewien sposób z
        tym hotelem i w jego interesie jest to, aby był duży ruch i wielu turystów.
        Ponieważ się 'zaprzyjaźniliśmy' (jeden z niewielu mówiących po angielsku),
        dowiedziałem sie wielu ciekawych rzeczy: że to jeden z najgorszych hoteli wzdłuż
        wybrzeża (juz ktoś na tym forum to napisał), z najgorszą plażą itp. Mówił o
        rozwadnianiu alkoholi: to możecie sprawdzić sami; wypiłem około 6 setek wodki z
        lodem w ciągu 2 godzin przy barze (bez jedzenia, tylko popijałem) i czułem sie
        jak po dwóch piwach w Polsce.
        • ginger82 Re: Club Verano - Side (***) 01.08.07, 12:22
          Calkowicie zgadzam sie ze wszystkim, co napisales. Mielismy tylko szczescie, ze
          nie bylo na plazypsow, o ktorych pisales, ale to chyba po prostu kwestia
          szczescia...
          Tak naprawde nic dodac, nic ujac. Cala prawda.
          Ja tylko chcialabym jeszcze skomentowac prace rezydentow Jet Touristic (Tomek i
          Olga), ktorzy poinformowani o tym, ze nie mamy ani jednego recznika (sprzataczka
          zabrala) i zginal pilot od telewizora wzruszyli tylko ramionami i nie ruszyli
          sie nawet w strone recepcji (a pracownicy recepcji wlasciwie nie sa w stanie sie
          porozumiec w zadnym jezyku!). Kiedy dowiedzieli sie natomiast, ze pojechalismy
          na wycieczke z Pacho Tour (o tym w innym watku), Tomek byl oburzony i wrecz
          obrazony!
          Slaby hotel, juz do niego nie wrocimy.
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 28.07.05, 15:53
      Nierówny standard pokoi, w sezonie maksimum 900 ludzi z czego przy opcji All.
      Robią się kolejki np. do lodów, albo tłok na jadalni, albo walka o leżaki przy
      basenie, za mało miejsc siedzących przy scenie. Luźna atmosfera szczególnie dla
      dzieci, plaża raczej do pięknych nie należy (zadaszenia przypominały mi mega
      przystanek autobusowy), przy linii wody kamyki, w wodzie głębiej większe
      kamienie, niektóre dość ostre ( dla dzieci polecam obuwie kąpielowe ). Nie
      polecałabym snobom i ludziom ogólnie wrażliwym i drażliwym np. na przyplamione
      obrusy na jadalni albo brak zmiany ręczników w pokojach.

      marioo
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 28.07.05, 15:54
      Pokoje hotelowe to loteria szczególnie dla Polaków.Wyrwane gniazdka,stare
      meble ,brudne wykładziny(zamiatane a nie odkurzane) wymiana ręczników raz,brak
      firan-szczególnie uciążliwy gdy za oknem chodzą ludzie(parter) trzeba było
      zasłaniać zasłonami a wtedy w pokoju robiło się ciemno. Brak informacji,że
      można dostać pokuj z widokiem na remontowany właśnie budynek hotelowy
      (szczególnie uciążliwy gdyż byłam z dziećmi -spanie w południe było niemożliwe-
      młoty ,wiertarki) Otoczenie hotelu bardzo ładne alejki z pięknymi
      roślinami,palmy,fikusy,podjazdy dla wózków.Plac zabaw dla dzieci wymagał napraw
      szczególnie drewniane elementy kładek (jedno dziecko wpadło pomiędzy obluzowane
      szczebelki).
      Dzięki pogodzie,otoczeniu i miłej obsłudze tygodniowy pobyt zaliczam do udanych
      pomimo braku możliwości zamiany pokoju.

      Anna
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 28.07.05, 15:54
      Polecam dla rodzin z mniejszymi dziećmi. Nastolatki mogą się trochę nudzić.
      Miło, sympatycznie i bez zadęcia częstego w większej ilości "gwiazdek".
      Zróżnicowany standard pokoi i budynków. Ogólnie pozytywne wrażenie mocno psują
      rezydenci Jet Touristic i ich absolutna niemoc by załatwić cokolwiek poza
      naciągnięciem na absurdalnie drogie wycieczki z obowiązkowymi wizytami we
      współpracujących sklepach. Plaża złota tylko o zachodzie słońca. Poza tym
      raczej brązowa - uwaga na szybko nagrzewający się piasek. Przepiękny ogród
      zapewniający sporo cienia, wrażeń estetycznych, ale niestety w niektórych
      budynkach również komary.

      Krzysztof gaaspar@gazeta.pl
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 11.08.05, 12:47
      Spędziłam dwa tygodnie z mężem i dwójką dzieci (3 i 7 lat) w CLUBIE VERANO w
      Turcji i nigdy tam nie wrócę. To co przeczytałam przed wyjazdem w internecie o
      tym hotelu ,że to jeden wielki syf to cała prawda. Jeśli masz już opłacony tam
      pobyt to po przyjeżdzie walcz o dobry pokój. My przeprowadzaliśmy się trzy
      razy.Jedną noc spędziliśmy jak szczury w zawilgoconym ,śmierdzącym pokoju o
      standardzie poniżej jednej *. Na szczęście rezydent wywalczył dla nas pokój w
      którym godnie można było mieszkać. Jedzenie okropne, dzieci przeżyły na
      naleśnikach i zakupionej przez nas wodzie oraz bananach za które płaciliśmy jak
      za kawior. Przez cały pobyt zmagaliśmy się z biegunką i silnymi bólami brzucha
      (ja miałam tak silne bóle,że spędziłam dwa dni w szpitalu) .Mąż przeprowadził
      małe śledztwo i dowiedział się ,że woda którą nam serwowali była z kranu.
      Baseny na oko czyste. Zraziło mnie tylko to gdy Turek wylał chlor z wiadra do
      brodzika podczas gdy bawiły się w nim moje i inne dzieci . Od tej pory
      chodziliśmy tylko na plaże.
      Przed wyjazdem nikt nam nie umiał lub nie chciał powiedzieć jak duży jest to
      obiekt. Okazało się ,że było tam ponad 1000 osób ,które walczyły o leżaki przy
      basenie aby leżakować jeden przy drugim jak sardynki w puszce.
      Ogólnie pobyt koszmarny. Nawet nie chcę wspominać tych wakacji a już na 100% nie
      pojedziemy nigdzie z JET TOURISTIC

      Gosia
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 03.08.06, 15:19
      Chaos organizacyjny, obsługa hotelu koszmarna, dostalismy pokoj z zepsutymi:
      lodowka, telewizorem i telefonem. Przez 3 dni non stop nie bylo cieplej wody.
      Potem okresowo tez-bez reakcji ze strony recepcji mimo codziennych monitow.
      Woda w restauracji (dystrybutor) z kranu!!! Zwroccie uwage na oryginalne
      banderole na baniakach z woda przy ich wymianie. My przylapalismy ich na
      goracym uczynku - brak banderoli. Kupilismy ta sama wode w sklepie - roznica w
      smaku kolosalna i brak problemow zoladkowych po niej...
      Naczynia i sztucce jesli ich nie brakuje to sa niedomyte. Napoje chlodzace i
      alkoholowe trudno dostepne i sa serwowane cieple. Gigantyczne kolejki w
      restauracji za wszystkim. Non stop czegos brakowalo i trzeba bylo upominac sie.
      Obowiazywala zasada: "kto pierwszy ten lepszy" W kuchni SYF. Nagminnie "psuly
      sie" automaty do napojow (szczegolnie do piwa. Serwowane lody to smiech na
      sali - limitowanie podczas gdy obsluga na oczach turystow wynosila gory lodow.
      Pomijam fakt stania w kolejce - ok. 40 minut.
      Baseny totalnie zatloczone, brak lezakow, parasole potargane, zjezdzalnie
      czynne czasami. Uwaga na nieantyposlizgowe plytki wokol basenow - ludzie glowy
      rozbijali... Noca wieksza czesc osrodka nieoswietlona (duze nierownosci terenu-
      schody)
      ---------
      Poza tym:
      Problemy w Side z bankomatami - pobranie EUR graniczy z cudem. Uwaga w
      restauracjach - lichwiarski przelicznik z lirow na euro. Doliczaja sobie tipy
      do rachunkow. Uwaga na atrakcje: Parasailnig, skutery wodne... Zero procedur
      bezpieczenstwa. Zdarzyl sie przypadek wodowania spadochronu i zatoniecia
      skutera podczas naszego pobotu.
      BARDZO ODRADZAMY!!!
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 03.08.06, 15:19
      Napisz proszę o czy pokoje są czyste i jak z posiłkami?
      *pokoje sa rozne -nasz byl w porzadku, standard *** ale dalo wyzyc, przy pokoju
      piekny duzy taras lazienka ujdzie, jakdostaniesz ten gorszy pokoj walcz o
      zamiane
      posiłki super, dobre i duzo-nie ma problemu to jeden z atutów tego hotelu

      Ile kosztuje taxi lub dolmusz do side?
      jak dobrze pamietam 5-10 lira

      Czy w poblizu jest jakiś market?
      jest praktycznie nawet na terenie hotelu mini market - ale nie bedzie raczej
      wam potrzebny-jedzenia jest naprawde masa 9oczywiscie zakladam ze macie opcje
      all??)

      Czy w Kumkoy lub Side jest tradycyjny targ dla tubylców i w jaki dzień sie
      odbywa?
      nic o tym nie wiem, to sa głównie miejscowosci tupowo turystyczne stoisk pełno
      najróżniejszych codziennie do nocy - nie wiem nic o targu

      Jak wygląda sauna, hammam i odpłatność za nią ?
      w verano nam nie polecali wiec nie korzystalismy ale w kardelenie bylo ok
      cenowo nienajgorzej-ja dokladnie nie wiem ile ale maja rabaty na karnety

      czy w pokoju są sejfy czy darmowe czy bezpłatne?

      sa (tzn w naszym był) trzeba dopłacać - my nie korzystalismy i nic nam nie
      zginęło-a nie nosilismy ze soba na plaze

      Jakie jest dno w morzu i czy ciasno na basenie?
      dno piaszczyste doslownie poj kamyki lezaki parasole free spokojnie starcza nie
      trzeba biec skoro swit, gorzej z basenem ok 8 juz nie ma lezakow-zajete-i
      strasznie ciasno, tam jest praktycznie 1 nie za duzy basen, poplywac raczej sie
      nie da

      Ewentualnie co tam nie gra i na co zwrócić uwagę?

      jak masz male dzieci-radze wziąć swój kubeczek do picia-troche brudno kubki
      plastikowe wielokrotnego uzytku, niektore dzieciaki chorowały

      pzdr.
      KIKA
      • tigga_11 Re: Club Verano - Side (***) 27.07.09, 10:10
        > posiłki super, dobre i duzo-nie ma problemu to jeden z atutów tego
        hotelu

        Już nie. No może poza tym że dużo, ale nikła to pociecha.

        > Czy w Kumkoy lub Side jest tradycyjny targ dla tubylców i w jaki
        dzień sie odbywa?

        Jest w Manavgat (niedaleko od Side). Na pewno jest we wtorki, i chyba
        piątki. Rezydent będzie wiedział. Ja polecam.

        > Jakie jest dno w morzu i czy ciasno na basenie?

        Nie jest piaszczyste, może trochę na początku. Potem szybko zaczynają
        się skały i kamienie - dość nieprzyjemne. Lepiej iść w lewo i
        skorzystać z pomostu.
        Z plażą jest jeszcze jeden problem - na wysokości plaży Clubu Verano
        jest wybudowana ostroga, wchodząca w morze. Ponieważ przeważają pływy
        w kierunku Side - zbiera się na niej mnóstwo wodorostów, które
        wyrzuca też i na brzeg. To potem ślicznie gnije i wali skorupiakami.
        Były dni, że nie dało się dojść do morza, a wywozili to niespiesznie.
    • millka8 Re: Club Verano - Side (***) 18.07.07, 14:57
      Ja osobiscie bylam pierwszy tydzien przed sezonem, a drugi w sezonie. W
      pierwszym tygodniu bylo bardzo fajnie. lezakow duzo, zero kolejek na stolowce,
      niestety w drugim tygodniu nie bylo juz tak kolorowo ;/ wszedzie kolejki, zeby
      miec lezak trzeba bylo wstac najpozniej o 7,00. Pokuj trafil nam sie niezly.
      Duzy, z widokiem na basen, czysty. Aazienka taka sobie, radze kompac sie w
      klapkach (ja tak zawsze robie)Ogolnie bylo fajnie. Pozdro
    • gwiazda_polarna Re: Club Verano - Side (***) 24.07.07, 14:32
      Zgadzam sie z przedmówcami którzy pisali o negatywnych stronach pobytu w Clubie
      Verano. Wilgoć, karaluchy w pokojach, połamane kafelki pod prysznicem, walka o
      leżaki przy brudnej plaży, tłok i żar w stołówce.Z balkonu widok na gruz
      ewentualnie pralnię hotelową i zaplecze stołówki.
      Dodam tylko albo i nie musze dodawać ..... że bylismy w części dla turystów z
      Polski...

      Zdjęcia przedstawione w folderze wogóle nie oddają rzeczywistości...
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 13.08.07, 15:28
      Właśnie wróciliśmy z Clubu Verano (08.08). Byliśmy 2 tyg z 3-
      latkiem. Dla małych dzieci jest osobny brodzik z 2 zjeżdżalniami,
      drewniany plac zabaw (ale bardzo wątpliwej jakości) i plac zabaw
      chicco (pod tarasem). Poza tym są jeszcze 2 zjeżdżalnie dla
      starszych dzieci (dorosłych)i duży basen. Animacje są codziennie:
      dla dzieci jest club ale po niemiecku od 9 do 12 i od 15 do 18,
      wieczorem dyskoteka a animacjami dla dzieci. W animacjach sportowych
      nie braliśmy udziału (jest jakby areobik przy basenie) oprócz
      siatkówki plażowej. Pokoje bardzo różne, opłaca się włożyć "wkładkę"
      do paszportu można też walczyć zmieniając pokój aż się spodoba
      (znajomi zmieniali 4 razy). Pokoje znajdują się w kilku budynkach,
      my mieliśmy nad recepcją: plus - duży i ładny pokój, minus -
      nie ma balkonu.
      Club Verano położony jest w pięknym ogrodzie i nie ma się wrażenia,
      że jest aż tak duży, oprócz posiłków niestety, kiedy kolejki dają
      się we znaki.

      km1974
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 29.07.08, 14:45
      Byliśmy w hotelu w pierwszej połowie lipca. No i tu się zaczynają
      mieszane uczucia jak to opisać. Z wakacji w Turcji jesteśmy
      zadowoleni, bo mieliśmy również objazdówkę. Hotel Verano jest
      pięknie położony, do plaży blisko, sauna leżaki za darmo, all
      inclusive też niezłe. Barmani kelnerzy bardzo uprzejmi. Tylko te
      pokoje. Oczywiście dostaliśmy pokój dla Polaków. Na nasze pytanie
      czy można go zamienić usłyszeliśmy od rezydenta Kasima, że pogadamy
      o tym póżniej i że w sezonie należy się liczyć z dopłatą 50 euro za
      tydzień. Ponieważ łazienka nam działała, klimatyzacja też
      stwierdziliśmy, że do pokoju będziemy przychodzić tylko na noc.
      Tydzień wytrzymamy. Pokój był obskurny. I nie obchodzi mnie, że
      mogłam się dogadać i dopłacić, nie obchodzi mnie, że ktoś inny
      trafił lepiej i jest zadowolony. Ja więcej ryzykować nie zamierzam i
      dostosowywać się do przypadku, w końcu zapłaciłam za hotel
      trzygwiazdkowy. Kolejna sprawa: przyjechaliśmy wieczorem, kiedy
      kolacja już prawie się kończyła i kucharz zamykał garnki. Rezydent
      Kasim nie zainteresował się, żeby zebrać grupę i zaprowadzić do
      kuchni informując kucharzy, że dotarliśmy do hotelu póżniej.
      Następna rzecz, po tygodniu ruszyliśmy w objazdówkę i po objazdówce
      na ostatnią noc wróciliśmy z powrotem do Verano. I znowu to samo: w
      pokoju brudne ręczniki po poprzednich gościach, późna kolacja to
      nędzne resztki z kolacji dla ogółu nie bardzo dające sie zjeść.
      Zgadzam się też, że Kasim inaczej traktował gości, którzy dopłacili
      do pokoju, a inaczej tych, którzy nie dopłacili. To, że jesteśmy
      zadowoleni z pobytu w Turcji wynika z tego, że umiemy się
      dostosowywać i nie psuć sobie humoru. Spędziliśmy cały tydzień poza
      pokojem w Verano, a przydałoby się czasami wejść do miłego
      klimatyzowanego pomieszczenia, żeby chociaż pół godziny odpocząć od
      upału. Poza tym mieliśmy bardzo dobrą objazdówkę po Zachodniej
      Turcji z fantastyczną przewodniczką Pauliną, sympatycznym tureckim
      przewodnikiem Adeelem i doskonałym kierowcą autokaru. Będę jednak
      poszukiwać innych firm niż Jettouristic, żeby więcej się nie narażać
      na hotelowe niespodzianki (w Ankarze też dostaliśmy obskurny pokój,
      w oklolicach Efezu zamiast należnego trzygwiazdkowego-
      dwugwiazdkowy). Szczególnie w czasie urlopu człowiek lubi zastać
      takie warunki jakie przedstawia oferta biura turystycznego i takie
      jakie widzi na zdjęciach.
      Djamila
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 16.07.09, 13:43
      Ogólne wrażanie oceniam na średnie, ja byłam w samym szczycie sezonu
      tj. w lipcu. 2008r. Był straszny tłok w stołówce i przy basenie a
      poza tym temperatury w ciągu dnia uniemożliwiały wyjście gdzieś poza
      Hotel. Na plaże nie chodziliśmy, bo piasek szary, kamienisty i
      brudno. Mało osób chodziło na plażę, poza tym woda też brudna i
      pełno kamieni w wodzie. Więc całymi dniami siedziliśmy w basenie
      albo na krzesłach bo na lezaki nie było szans, wszytskie zajęte już
      od świtu. Jedzenia było faktycznie bardzo dużo, ale mało
      urozmaicone, praktycznie prawie to samo codziennie tylko inaczej
      podane. Na stołówce brak klimatyzacji więc podczas jedzenie pot z
      nas spływał. Napoje bezalkoholowe i alkoholowe na każdym kroku. W
      pokoju klimatyzacja ledwo zipała, chłodziarka nam nie działała. Poza
      tym codziennie było sprzątane i wymieniane ręczniki, pokój duży i
      faktycznie taki jak na zdjęciach. O godzinie 23.00 na terenie hotelu
      cisza - zamykany jest bar oraz kończą się animacje, na dalsze
      imprezki trzeba iść do miasta, a to jest kawałek. To chyba wszystko
      czego można się było czepić. Ogólnie dużo niedociągnięć, ale
      wspominam z sentymentem i uważam, że chętnie ppojechałabym , ale juz
      nie w sezonie.
      Agnieszka
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 28.07.09, 13:42
      Zdjęcia, myślę że odpowiedzą. Z tego co się dowiedziałem, to ten
      hotel zjeżdża od kilku lat po równi pochyłej, stąd tak skrajne
      opinie. Poniżej zdjęcia z września 2008
      picasaweb.google.com/tigerro/HotelClubVerano#
      Co do jedzenia (darowałem sobie już tam zdjęcia) to było mało
      wyszukane, okrutnie monotonne, i do tego obowiązywała stara zasada -
      nie zjesz na śniadanie, zjesz na obiad, kolację i następne
      śniadanie.
      Rosjanie robili w restauracji awantury (obsłudze) - "gdie miaso?",
      bo faktycznie oszczędzali już na maxa. Na świeżo nie było robione
      praktycznie nic (jajka sadzone na śniadanie), chociaż może to i
      dobrze bo sprzęt do tego wyglądał jak ze złomowiska.

      "Lody" wyglądały przekomicznie, bo po prostu na 30 minut (z
      zegarkiem w ręku) wytarabaniali koło basenu ladę i gostek dosłownie
      wydzielał po dwie gałki, a kolejka kręciła się wokół basenu.
      Poprawka - nie przekomicznie a raczej poniżająco.

      Z plusów to dość przestronny pokój (mieliśmy wersję "family" +
      wkładkę w paszport). Był duży i przestronny - całość około 60 m. kw.
      "Odremontowany" niedawno. Piszę w cudzysłowie, bo faktycznie był
      remontowany (meble, kafle na podłodze, malowanie itp), tylko że
      wyglądało to tak, jakbym ja ze szwagrem po półlitrze się za to
      zabrał i miał na to 3 dni.
      Sam hotel jest też ładnie położony, bo praktycznie w środku ogrodu
      botanicznego (nie jest taki kołchozowaty). Szkoda tylko że za bardzo
      o tą roślinność nie dbają, no i uwaga KOMARY. Zamykać okna i wybijać
      przed snem każdą sztukę. Biegusiem do apteki, tylko ja polecam
      popytać się nie o chemię ale o taki fajny środek roślinny, oparty na
      geranium.

      Wiem, że za te pieniądze, te 3 gwiazdki (Kassim dowcipniś mówił że
      to 3+) to nie jest nic żeby się spodziewać cudów, ale ten hotel
      odstaje na potęgę od reszty wokół. Sami Turcy w restauracjach,
      barach kręcili głowami patrząc na nasze bransoletki.

      Jeszcze jedno - przekrój narodowościowy to głównie Rosjanie, potem
      Polacy, trochę DDRu i pod koniec sezonu Turcy. Z Rosjanami jest taki
      problem że oddychają papierosami i kipują tam gdzie stoją,leżą itp.
      W efekcie plaża jest upstrzona petami, bo pomysł żeby kipować do
      plastikowego kubeczka jest ponad ich cywilizację. Kubeczki zresztą
      walają się obok.

      Co do samego miejsca - mi nie przypadło do gustu, ale tu już jest
      kwestia co kto lubi. Kumkoy to takie plażowisko coś a'la Karwia,
      Jantar - stricte sezonowe, same budy z "turkish original", kilka
      powtarzalnych knajpek. Turcy rozbestwieni, bo Niemcy i Rosjanie się
      nie targują - więc wołają wysokie ceny i strzelają focha na jakieś
      negocjacje. Do miasta - Side - jakieś 4 km, ale z kolei porównałbym
      do Ustki, Łeby. Kawałek prawdziwej Turcji zaczyna się w
      Manavgat'cie.
      Ja bym pojechał jednak do Alany'i - i plaża ładniejsza, miejsce
      ciekawsze, prawdziwsze i miałem też wrażenie że tak nie zdzierają.

      LS
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 26.06.10, 18:28
      Podnoszę .

      Ktoś może był w tym roku w Verano
    • turhotel Re: Club Verano - Side (***) 23.07.10, 14:02
      Ostrzegam pobyt w tym hotelu był najgorszym jaki miałam w Turcji a
      byłam tam już nie pierwszy raz. Nie mam nawet ochoty pisać o
      wszystkich minusach bo były same minusy. Mogę za to ze szczerym
      sercem polecić hotel DINLER w Kargicak! Z dala od miasta i jego
      atrakcji ale animatorzy dawali z siebie ile mogli żeby zapewnić nam
      atrakcje na miejscu.

      Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka