peri23
12.03.06, 02:07
Wybieramy się ze znajomymi do Turcji, ale nie naszym samochodem. Teoretycznie
musimy mieć ze sobą przetłumaczoną na turecki i podbitą a ambasadzie
deklaracje, że właściciel samochodu wie i zgadza się, na takowe jego
wykorzystanie. W wersji minimum musi to być chociaż napisane po angielsku i
bez peczątki z ambasady. Ale jak to wygląda w praktyce? Czy ktoś wie z
własnego doświadczenia jak sprawa wygląda? Byłbym wdzięczny za jakieś
konkretne informacje. Z góry dziękuję.