Dodaj do ulubionych

Pytanie o Pacho Tour

IP: *.chello.pl 16.06.06, 09:47
Witam, czy ktoś mi wytłumaczy o co chodzi. Na moją prośbę o wysłanie mapki i
cennika z Pacho Tour dostałem maile już chyba od trzech osób (p. Bogusi, p.
Leny i Bonbini).

Która firma jest tą prawdziwą? Czy to jest jedno biuro i kilka agencji?
Obserwuj wątek
    • Gość: mania00077 Re: Pytanie o Pacho Tour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 11:11
      To jest jedno i to samo biuro tylko tak jak mówisz ma kilka agencji.Sprawdziłam
      to na własnej skórze.Byłam z nimi w ubiegłym tygodniu na wycieczce w Pamukkale
      i jestem zadowolona.Był przewodnik mówiący po polsku i była niska cena 25 euro
      od osoby.Polecam.Ja załatiałam wszystko u Bogusi.
      • Gość: ANNA. Re: Pytanie o Pacho Tour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 23:14
        A JA JECHAŁAM OD LENY- PRZWEODNIK MOWIACY PO POLSKU. BYŁAM NA 4 WYCIECZKACH OD
        NICH. WARTO.
    • Gość: agaosa1@wp.pl Re: Pytanie o Pacho Tour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:46
      Uprzejmość Pani Leny jest zadziwiająca przed podpisaniem umowy o świadczenie
      usług ( wycieczek ). Potem wygląda to jednak trochę inaczej. Wraz z mężem
      zakupiliśmy u niej: łaźnię turecką, rafting oraz wyjazd do Kapadocji. Ze
      względu na moją niepełnosprawność ruchową i dwudniową podróż upewniliśmy się,
      że wyjazd będzie klimatyzowanym autobusem. Dodatkowo na bilecie zawarto
      informację, że ze względu na inwalidztwo mam zagwarantowane miejsca obok
      wyjścia. Nasze zdziwienie wzbudził już pojazd, który po nas przyjechał. W
      pierwszej chwili uznałam, że bus zawiezie nas do miejsca docelowego, w którym
      przesiądziemy się do prawdziwego autokaru. Okazało się, że byłam w błędzie.
      Ciasnota w bus-ie była potworna, nie było gdzie złożyć bagażu, a o miejscach
      przy wyjściu z auta można było sobie tylko pomarzyć. Ponadto okazało się, że
      dwoje Polaków w ostatniej chwili musiało zrezygnować z wyjazdu. oczywiście
      biuro nawet nie myslało zwrócić im opłaty ( choćby częściowej ) za imprezę, za
      to sprzedało ich miejsca następnym klientom, w tym wypadku Węgrom. Sytuacja
      była kuriozalna, polski pseudoprzewodnik, ( o ile pamiętam Pan łukasz ) w
      sposób bardzo niegrzeczny i urągający dobrym obyczajom ( łącznie z
      przekleństwami ) próbował zmusić Polaków do ustąpienia miejsca. Ci ostatni nie
      wyrażaali na to zgody, ponieważ 2 jakoby wolne miejsca były przez nich
      opłacone. Słów pilota nie będę przytaczać, skończyło się to w ten sposób, że
      został on pozbawiony wyjazdu z nami, jego miejsce zastąpił Turek, który cały
      czas smucił, iż jest po 72 godz. pracy i nie bardzo umiał przekazać treści o
      zwiedzanych miejscach. Na koniec dodam, że polski przewodnik byl bardzo
      niezadowolony z postawy Polaków, jak sam powiedział o sobie, bawił się do godz.
      2,00 i zbiórka o godz.3,00 oraz zachowanie polskiej grupy, stanowią przyczynę
      jego niezadowoloenia. Trzeba przyznać, że młody człowiek był wyjątkowo
      arogancki. Dodam,że nie miałam nic wspólnego z grupą osób, która nie mogła
      skorzystać w pełnym składzie z wycieczki i z tego tytułu nadplaciła, ale wobec
      braku zwrotu gotówki gorąco ich popierałam i uważałam, że miejsca przez nich
      opłacone należą się im bez dwóch zdań.Węgrowie byli załamani, dopiero po
      wyjaśnieniach zrozumieli postawę Polaków i przyczynę nieustępowania miejsc.
      Nasza wycieczka skończyła się tym, że upchani jak śledzie jechaliśmy 600km.
      Moje siedzenie na "tylnym kole" oraz brak miejsca na nogi ( cały czas w kolana
      wbijala się siatka z fotela przede mną )to pasmo nieustannych trzęsień i zmian
      pozycji, by wytrzymać jakoś tę podróż. Na koniec dodam, że kierowca próbował
      oszczędzać na klimatyzacji, sobie otwierał okno ( pasażerowie nie mieli
      otwieranych okien ), a dla pasażerów włączał wiatrak. Skutkowało to tym, że na
      końcu pojazdu nie można było wytrzymać z gorąca. Moje liczne interwencje w tym
      przedmiocie i znajomość działania urządzeń klimatyzacyjnych poskutkowały i na
      koniec podróży klima działała bez zarzutu. Chciałabym, by każdy sobie zdawał
      sprawę, że autobus według Pani Leny to bus, że klimaryzacja w aucie może i
      jest, ale niekoniecznie musi być włączona, że gwarantowany przez nią nocleg w
      hotelu 3* to naprawdę podrzędny motel. Mam nadzieję, że niedługo takie firmy
      stracą rację bytu. Nie miałabym o to wszystko pretensji, gdybym była rzetelnie
      o tym poinformowana ( za mniejsze pieniądze mniejsza jakość ), ale jeżeli ludzi
      zapewnia się o innym standardzie, to należy wywiązać się z zawiązanej umowy.
      Takie działanie Leny wprowadza ludzi w bład i nie pozwala na rzetelne podjęcie
      decyzji.
      • Gość: Dorota Re: Pytanie o Pacho Tour IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.06, 21:08
        Ja też nie byłam zadowolona z tego biura (Pacho Turs Lena) zwłaszcza z Pamukale
        katastrofa.W Kapadocji też byłam ale tam było w miarę ok z tym autobusem to
        prawda ale ogólne wrażenia super więc wróciłam zadowolona .Natomiast Pamukale
        było straszne beznadziejny przewodnik mówił jak by miał kluski w buzi więc nic
        nie rozumiałam , bardzo męcząca bo jednodniowa w folderze jest napisane że 450
        km guzik prawda jest dużo dalej myślę że 550 napewno , pomijam fakt że Pamukale
        przereklamowane ale wiedziałam o tym i chciałam to zobaczyć , natomiast
        organizacja wycieczki okropność ,Lena powiedziała abyśmy jechali w niedzielę bo
        najlepszy przewodnik , gorszego w życiu nie widziałam beznadzieja . Po
        Kapadocji miałam miłe wspomnienia więc pomyślałam że z Pamukale będzie podobnie
        niestety zawiodłam się :(
      • agnieszkakl Re: Pytanie o Pacho Tour 20.07.06, 19:03
        Jaka szkoda ze pani trafiła do tego małego autobusu, gdyż ja też byłam na tej
        samej wycieczce w Kapadocji co pani ale trafiłam do dużego busu razem z super
        przewodnikiem Atillą który jest rewelacyjnym i kontaktowym pilotem. Tak już
        bywa czasami że brak farta ale naprawdę przecież najważniejsze jest to co
        zobaczymy w życiu a na małe niedociągnięcia można przymknąc oczy. Więc nie
        zniechęcajcie się drodzy rodacy to są rzeczywiście korzystne dla naszej
        kieszeni ceny.
        Dodam że byłam na kilku wycieczkach z tego biura i jestem bardzo zadowolona.
        Jeżeli więc macie jakieś pytania chętnie odpowiem.
        Pozdrowienia dla Leny i Atilli.
        źyczę miłych wakacji
    • Gość: artur Re: Pytanie o Pacho Tour IP: 213.199.198.* 19.07.06, 21:51
      Ludzie kupujcie tam gdzie jest najtaniej ,wycieczki sprzedają agencje . Inni
      je organizują , upewnić się czy będzie polski pilot. Ja w czerwcu
      płaciłem.Pamukale 2dni24$.Kapadocja 2dni44$. Jep safari 12$. Rafting14$
      • Gość: aneta2 Re: Pytanie o Pacho Tour IP: 81.213.175.* 20.07.06, 08:18
        A to jest akurat głupia rada. Najtaniej oznacza, że organizator żeby zarobić
        musi oszczedzać. Na czym (na kim) to oczywiste. Dziwią mnie takie straszne
        kombinacje, żeby zaoszczędzić kilka/kilkanaście euro. Ja osobiście wolę
        przepłacić ale mieć gwarancję, że wszystko będzie OK.
        • Gość: przekula Re: Pytanie o Pacho Tour IP: *.toya.net.pl 20.07.06, 18:24
          cześć, gwarancji to nie bedziesz miał nigdy,nawet jak zapłacisz wiecej.Ja byłam
          w Turcji dwa tyg.temu i tez korzystałam z wycieczek u Leny.Pisałam o tym
          wcześniej, że też były niestety problemy(głównie to chodzi o polskiego
          przewodnika).Ale małżeństwo z naszego hotelu wykupiło Kapadocje z naszego biura
          Triady placiło 87Euro i co się okazało-jechali też małym busikiem (słaba klima
          i okropne siedzenia na kole tylko w pozycji pionowej!!!).Dla tych państwa to
          była męczarnia.Poza tym hotel tak samo mieli podrzędny jak i my u Leny.Więc
          cena nie zawsze świadczy o jakości-niestety:((.
    • Gość: artur Re: Pytanie o Pacho Tour IP: 213.199.198.* 20.07.06, 21:19
      Jedziesz , zwiedzasz , mieszkasz , ten sam przewodnik tylko cena inna .
      Dotarło?????? .
    • amoniaaa Kupowałam w Bonbini - rewelacja ludzie !!! 27.07.06, 10:36
      Gorąco polecam !!!!!!!!!!!!!!
    • olgain1 Re: Pytanie o Pacho Tour 28.07.06, 10:45
      Z Leną byliśmy w Kapadocji było super.Wykupiliśmy u niej też wycieczke do
      Pamukale i to okazało się totalną porażką.
      Miał być polski przewodnik i był. Pani Renata była polką i na tym koniec.
      Nie był przewodnikiem , miała problemy żeby się pożądnie wysłowić. o pamukale
      nie wiedziała nic, nie potrafiła się porozumieć ani po angielsku ani po tutecku
      z kierowca i przewodnikiem z papierami, który owszem był w autokarze, ale robił
      za roznosiciela wody.
      Ponieważ wykupiliśmy jednego dnia wszyskie wycieczki z wieczorerem tureckim w
      Kapadocji i Łaźnię Lena powiedziała ze gratis zawiezie nas wieczorem na zamek
      aby zobaczyć panoramę Alany nocą.
      Jak do niej przyszliśmy poinformowała nas że można tam dojechać za 1 lira
      dolomuszem. Skończyło się tak że zapłacilismy za taksówkę w obie strony 20
      lirów.Nie płaćcie jej nic z góry po potem nie dotrzymuje słowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka