Gość: piotr
IP: *.chello.pl
29.06.07, 15:29
WEZYR i jego rezydenci to porażka i skandal.
Wróciłem 29.06. z Bodrum. Oto fakty na temat beznadziejnej opieki ze strony
rezydentów Moniki, Kasi, Ani i nie wiem jak im jeszcze było na imię.
1. Przylot i zaginiony bagaż 21.06.
- laleczka siedzi w autokarze i nosa nie wyściubi bo jej gorąco.
- osoba, której zaginął bagaż sama wypełnia formularz z trudem dogadując się z
Turkami.
- bagaż znajduje się w poniedziałek w recepcji. Jest tam od niedzieli i nikt nie
informuje o tym.
- podczas tych czterech dni żadna z lalek nie interesowała się osobą, której
zaginęły wszystkie rzeczy. To samo dotyczy się firmy WEZYR.
Postawcie się w sytuacji osoby, która nie ma bielizny, ubrań, kosmetyków po
prosty nic przez prawie 5 dni w upale 50 stopni.
Totalna olewka przez rezydentki i ich przełożonych.
2. Wyjazd 28.06.
- informacja o wylocie sprawdzona 27.06. o godz. 23,00 wylot 17 wyjazd z hotelu
14,30.
- o godz. 3 w nocy roznoszone karteczki pod drzwi pokojów, ewentualne
telefoniczne powiadomienie o zmianie godz. wylotu na 13,30 wyjazd z hotelu o
10,20.
- w naszym przypadku nikt nas nie poinformował o zmianie. Przypadkowo na
śniadaniu dowiadujemy się od innych w k....nych turystów o zmianie planów.
- ciekawe, co by się stało, gdy byśmy nie byli na śniadaniu, poszli sobie na
spacer nad morski i stawili się punktualnie o 14 zgodnie z wcześniejszymi
informacjami.
- na deser pod hotel podjeżdża autobus a w nim rezydentka z innej firmy
turystycznej mówiąca po niemiecku.
Informuje nas, że nasza lala jest zajęta i daje jej listę osób wylatujących do
Polski. W międzyczasie żadna lala nie odbiera telefonów lub zwala połączenie.
To wszystko to fakty.
Ogólnie było fajnie. Hotel Grand Iskandil o.k. Pozdrowienia dla wszystkich z
wyjazdu 21-28.06.