Dodaj do ulubionych

samochodem do instambułu

06.06.08, 23:26
Wybieram sie do instambułu samochodem czekam na porady
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • isabeau Re: samochodem do instambułu 06.06.08, 23:28
      A czego konkretnie chcesz się dowiedzieć? Czy macie wytyczoną trasę? Po samym
      Stambule lepiej nie jeździć samochodem, tylko przemieszczać się transportem
      publicznym.
      • Gość: HenioL Re: samochodem do instambułu IP: *.acn.waw.pl 15.06.08, 19:20
        Też się wybieramy do Turcji i czytam tutaj posty ale wszyscy lecą samolotem. My
        jedziemy przez Bułgarię i traktujemy to jako wycieczkę wiec samolot odpada. W
        Bułgarii byliśmy w zeszłym roku i było super. teraz nie wiemy czy wiecej czasu
        zaplanować na Turcję czy Bułgarię. Bułgaria jest np tania a Rumunia droższa - z
        tego co czytam, Turcja bedzie na poziomie Rumunii.

        A jak sie jeździ samochodem po turcji. Czy potrzebna jest jakaś wiza? JAk z
        drogami czy są obowiązkowe opłaty? Jaka cena LPG i czy jest dostępne?
        • isabeau Re: samochodem do instambułu 15.06.08, 19:43
          Wiza jest potrzebna każdej osobie wjeżdżającej do Turcji, niezależnie od środka
          transportu.
          Aby wjechać autem, trzeba mieć oczywiście komplet dokumentów - dowód
          rejestracyjny, ubezpieczenie. Przy wjeździe do Turcji dane samochodu zostaną
          zapisane. Trzeba pamiętać, że można wwieźć samochód na max. 6 miesięcy, ale to
          Was chyba nie dotyczy.

          Acha - ważna sprawa - samochód najlepiej żeby był zarejestrowany na jedną z osób
          nim podróżujących. Wjechanie do Turcji samochodem użyczonym ,nawet od członka
          rodziny, wymaga dostarczenia dodatkowych dokumentów.

          LPG jest dostępne, chociaż stacji jest mniej niż w Polsce. Ceny niskie, ale
          dokładnie nie pamiętam.
    • Gość: Damian Re: samochodem do Istambułu IP: 194.126.238.* 16.06.08, 10:43
      Bylem w Turcji samochodem na przełomie kwietnia i maja. Droga jaką jechałem to
      Słowacja , Węgry, Serbia, Bułgaria. Miejscem docelowym była Alanya. Co do trasy
      to polecam te wariant właśnie z ominięciem Rumunii ze względu na komfort
      podroży. Serbia droga rewelacyjna podobnie Węgry. Słowacja standard lepszy niż w
      Polsce. Bułgaria - moim zdaniem tragedia - szczególnie pseudo obwodnica Sofi,
      potem już lepiej bo część autostrady ale uwaga sporo policji z radarami. Co do
      Turcji to podróż tam samochodem to czysta przyjemność - szerokie równe drogi.

      Opłaty - postaram się podać orientacyjne koszty ponieważ szczegółowych już nie
      pamiętam a nie notowałem takich spraw. Jak ktoś chce można to znaleźć w internecie.
      Słowacja paliwo podobna cena jak w Polsce. Płatność kartami bez problemu.
      Winieta miesięczna to koszt kilkudziesięciu złotych ( ok 40-50).
      Węgry - tak jak Słowacja winieta najlepiej wychodziła 2 x po 4 dni bo jechałem
      tylko tranzytem koszt też kilkadziesiąt złotych. Winiety kupujemy na granicy lub
      na 1 stacji benzynowej - ale uwaga bez winiety możemy dojechać autostradami
      tylko do 1 większej miejscowości za granica.
      Serbia - paliwo w podobnej cenie jak polska. Jedzie się cały czas autostradą
      tylko opłaty są na bramkach. Droga bardzo dobra. Koszt przejazdu w 1 stronę ok
      25 euro. Na bramkach jak i na stacjach najlepiej płacić kartą - 0 problemów.
      Bułgaria - dla mnie najgorsza część podróży. Opłaty na granicy przy wjazdach z
      Serbią i Turcją za dezynfekcje kół po kilka euro (nie jestem pewny czy po 2 czy
      po 5 ) - tylko gotówka . Winieta na kilka dni chyba ok 5 euro ( musiałem ją
      wykupić 2 krotnie) wiec mogła być to max 10 dniowa. Na większości stacji kłopot
      z płatnościami kartami. Płacąc euro mają kosmiczny przelicznik wiec polecam
      kupić wcześniej lewy.
      Turcja - płatne są tylko autostrady na bramkach i przejazd przez Bosfor.
      Wracając jechałem przez Kanakale i promem do europy więc prom też płatny.
      Autostrad nie ma dużo ale pozostałe drogi rewelacyjne - po kilka pasów przez
      góry. Jazda w Istanbule mimo, że byłem ok 12 w nocy i tylko tranzytem to
      niezapomniane przeżycie - polecam tylko dla osób o mocnych nerwach. Poza tym
      jazda po Turcji to przyjemnosc ale w miastach lepiej mieć oczy szeroko otwarte.
      Paliwo bardzo drogie dizel był po ok 3,20 lira czyli ok 5 złotych. Gazu nie
      tankowałem ale na większości stacji był dostępny. Ceny nie pamiętam. Wszędzie
      bez problemu zapłacić można kartą. Poza niektórymi bramkami na autostradzie. Ale
      akceptują euro. Wiza na granicy 15$ lub 10 euro. Mimo ze bardzo obawiałem się
      granicy Tureckiej ne było czego w 1 i 2 stronę bez większych problemów tylko ze
      wszystko formalnie. Samochód wbijają do paszportu i przy wyjeździe jest to
      sprawdzane.

      Jak ma ktoś jeszcze jakieś pytania to postaram się odpowiedzieć. Przepraszam za
      chaos ale tak to jest jak się robi kilka rzeczy na raz :)
      • des4 mijasz się z prawdą co do Serbii 16.06.08, 11:03
        uatostrada zaczyna się ok. 60-70 km przez Belgradem, w okolicach
        Nowego Sadu, wcześniej od granicy węgierskiej czynna jest tylko
        jedna nitka...

        tak samo jest za Nis, ponad 100 km do grnaicy bułgarski9ej jedzi się
        zwykla drogą...

        jakość nawierzchni też jest średnia - poprzeczne wyżłobienia na
        wielu odcinkach i sporo łat...

        na granicy węgierskiej i bułgarskiej też się sporo stoi...

        • Gość: Damian Re: mijasz się z prawdą co do Serbii IP: 194.126.238.* 16.06.08, 11:17
          Co do Autostrady to faktycznie - częściowo jest po 1 nitce ale jest to droga
          szeroka a z racji tego że od granic do Nis jest płatna to ruch jest mały poza
          Belgradem i spokojnie można jechać ok 140. Co do jakości - w porównaniu np do
          trasy Warszawa - Katowice - to trasa w Serbii dużo lepsza.
          Od Nis faktycznie spora część drogi jednopasmowa przez góry ale tutaj sporo
          nadrabiają widoki :)
          Co do stania na granicach - może miałem szcześćie ale poza granicą Bułgaria -
          Turcja na żadnej nie stałem dłużej jak 15 minut
          • des4 140??? 16.06.08, 11:36
            z policją czającą się pod każdym wiaduktem (stawka 10-20 euro)???

            dobre....
            • Gość: Damian Re: 140??? IP: 194.126.238.* 16.06.08, 11:56
              Tak jak napisałem w poscie ponizej odnosnie policji - nie zauwazylem zeby stali
              z radarami . Siedzieli zawsze w samochodach. Poza tym nie czaili sie jak nasi
              policjanci w Polsce w krzakach tylko stali zawsze na widoku więc z daleka było
              ich widać. Ani razu nie zostałem zatrzymany podczas całego wyjazdu więc można
              jednak w miare bezpiecznie z takimi prędkościami podrózować i unikać kontaktów z
              Policją.
              • des4 140??? 16.06.08, 12:47
                czyli zalecasz jazdę 140 km/h na zwykłej drodze z ograniczeniem 90-
                100 za granicą???

                powodzenia...
                • sowus Re: 140??? 16.06.08, 12:59
                  Nie zalecam. Każdy podejmuje decyzje za siebie i zależnie od konkretnych
                  warunków. Ja jechałem 140 i uważam że jest to bezpieczna predkosc na tej drodze
                  - maly ruch, żadnych dziur i kolein, brak całkowity terenów zabudowanych do tego
                  podczas mojego wyjazdu bardzo dobre warunki atmosferyczne.
                  • gringo68 Re: 140??? 16.06.08, 13:30
                    to chyba jakaś inna droga musiała być, ruch jest spory, przecież to
                    głowna tranzytówka do Niemiec i Europy Zachodniej oprócz trasy na
                    Zagrzeb...latem całe tłumy Turków jadą tedy w rodzinne strony nie
                    liczą tirów jadacych do Turcji i dalej na Bliski Wschód.

                    w dodatku w Belgradzie nie ma tranzytu i trzeba przeciskać sie przez
                    miasto, co prawda szeroką aleja, ale na światłach i w korkach trzeba
                    stać.
                    • Gość: Damian Re: 140??? IP: 194.126.238.* 16.06.08, 13:49
                      Ja jechałem tą drogą (przejście graniczne Szeged - Subotnica - potem na Nowy Sad
                      i Belgrad) w środku tygodnia. W tamtą stronę w godzinach porannych natomiast z
                      powrotem wczesnym popołudniem więc może to miało jakiś wpływ. Ruch był naprawdę
                      mały poza Belgradem właśnie o czym wcześniej wspomniałem. Co do tranzytu turków
                      to wybierają oni chyba inne drogi bo tutaj samochodów na tablicach niemieckich
                      czy tureckich było naprawdę mało - najwięcej było oczywiście Serbów i Węgrów.
                      Tiry nieliczne.

                      Kiedy będę jechał następny raz na południe to na 90 % wybiorę tą samą trasę.
                      jest może droższa i trochę dłuższa od tej przez Rumunię ale wg mnie dużo
                      bezpieczniejsza.
      • Gość: ulaa_1 Re: samochodem do Istambułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 14:13
        Wyczytałam w internecie ,ze przy przekraczaniu granicy tureckiej
        samochodem należy posiadac notarialnie poswiadczoną zgode
        właściciela pojazdu i to po turecku. Czy to prawda? Sprawdzaja to na
        granicy?. Ja jadę służbowym samochodem i mam taki dokument ale po
        angielsku wystawiony przez Bank(właściciel)ale bez notariusza. Czy
        to wystarczy? Prosze o szybka odp.Wyjezdzam juz w czw.21.08
        Z góry dziekuje :)
      • ulaa_1 Re: samochodem do Istambułu 18.08.08, 14:18
        Podobno ,aby przekroczyc granice turecką nie swoim samochodem należy
        posiadac dokument ze zgodą właściciela notarialnie poświadczony i to
        po turecku.Czy to prawda? Sprawdzaja to na granicy? Ja jade
        samochodem służbowym. Mam taki dokument ale po ang. i bez stempla
        notariusza. Czy to przejdzie?
        Prosze o szybka odp. wyjezdzam juz w czw. 21.08
        Z góry dziekuje :)
    • Gość: Damian Re: samochodem do instambułu IP: 194.126.238.* 16.06.08, 11:00
      Aha jeszcze podsumowując - dojazd do Alanyi z Warszawy ok 3100 km zajął mi ok 42
      godzin. Podróż porotna ok 3300 bo jechałem przez Pammukale, Efez i promem do
      Europy ok 55 godzin. Poza zwiedzaniem doszło też zmęczenie bo większość trasy
      prowadziłem sam.

      Łączny koszt podróży samochodem Ford Mondeo 2.0 TDCi przy średnim spalaniu to
      ok 6,8 to ok 2400 zł. Paliwo, winiety itp. Pare złotych przepłaciłem jednak
      własnie w Bułgarii gdzie płaciłem po 1,5 euro a cena normalna była ok 1 euro.

      Aha w poprzednim poscie nie pisałem nic o Policji więc może uzupełnie to tutaj.
      Słowacja - nie widziałem chyba ani razu chociaż podczas wcześniejszych wyjazdów
      szczególnie przy granicy z Polską można ich spotkać na ograniczeniach.
      Węgry - w drodze porotnej w ciagu dnia widzialem kilka radiowozów chyba z
      fotoradarami zainstalowanymi w środku. Ale bez problemów - nie widziałem zeby
      kogos zatrzymywali.
      Serbia - radiowozy co kilkadziesiąt kilometrow ale to chyba tylko na wypadek
      wypadku. Nie widziałem radarów i nie widziałem żeby kogoś zatrzymali.
      Bułgaria - policji sporo i dużo samochodów zatrzymują. Stoją z radarami
      rozstawionymi na dachach ale kierowcy sie ostrzegają miganiem światłami. MNie
      nie zatrzymali ani razu :)
      Turcja - na drogach można spotkac policje i zandarmerie. Miejsca kontroli dobrze
      oznakowane i wodoczne z daleka. Policja bardzo przekupna wiec nie ma z tym
      wieszego problemu. Inaczej sprawa wyglada z zandarmeria wojskową bo sami znajomi
      Turcy jej sie obawiaja ale oni chyba maja inne zadania przy drogach. Pozatym
      wszyscy nastawieni przyjaznie i inaczej patrza na turystow
      • tymon_1 Re: samochodem do instambułu 20.06.08, 11:55
        My wybieramy sie przez slowacje węgry, serbie i bułgarie. Triche
        martwia nas te opłaty za autostrady bo w sumie zbiera sie tego
        trszkę i podniosi koszty podróży. W Stambule mamy zatrzymac sie na 2-
        3 dni a potem dalej na zachod. Macie może jakis namiary na wmiare
        tanie ale sensowne noclegi?
        dziekuje za pomoc.
        • Gość: Damian Re: samochodem do instambułu IP: 194.126.238.* 20.06.08, 14:20
          Czyli jedziecie taką drogą jak ja. Niestety namiarów żadnych konkretnych nie mam.

          Co do opłat jest tego sporo (niby tylko po kilka euro ale zbiera się) a do tego
          jeszcze ceny paliwa, które cały czas idą w górę. Nie chce źle wróżyć ale w
          Turcji może być już nawet po 6 zł skoro u nas zaczyna dobijać do 5.

          Pytanie z ciekawości - na długo plaujecie wyjazd?
          • isabeau Re: samochodem do instambułu 20.06.08, 14:28
            Co do cen paliwa w Turcji - na podstawie danych z połowy czerwca 2008 (i
            średnich kursów walut) - wychodzi, że 1 litr benzyny bezołowiowej w Turcji
            kosztuje 6,16 zł. Czyli już cena przekroczyła 6 zł...
          • tymon_1 Re: samochodem do instambułu 21.06.08, 19:48
            Jedziemy na 2 tygodnie. Z czego klka dni w Stabule, kilka nad
            marmara a pozniej chyba jednak wylegiwanie si w Bułgarii.
            pozdrawiam
            • trypel Re: samochodem do instambułu 19.08.08, 08:04
              Jeżeli chodzi o noclegi w Stambule to wpisz w googla Sultanahmet i hostel i
              wybieraj... przebieraj. :)
              za każdym razem w Stambule spie gdzie indziej i nigdy sie nie zawiodłem
              (oczywiscie jak decyduje sie na hostel to wiem czego mam oczekiwać)
              Ceny od 5 do 15 euro za osobe ze sniadaniem za dobe. Przed wjazdem do Stambułu
              zaopatrz sie w plan i w cierpliwość. Zawsze wszystkim na poczatku wydaje sie że
              po tych 1,5 godzinie jazdy przez zabudowe zaraz wyjadą z miasta a potem okazuje
              sie że jeszcze do centrum hoho :)
              Mi sie tam dobrze jezdzi, korki są, ruch jest, ale ludzie pozytywnie nastawieni :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka