Gość: pola12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 12:07 Odpowiem na pytania Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ewa Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: 80.54.174.* 26.06.08, 12:45 witam jak sobie radzilas z prasowaniem,czy zabieralas zelazko czy ew.mozna bylo skorzystac w hotelu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamwiki Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 12:50 A może była okazja zobaczyć hotel VOYAGE właśnie w Torbie. Prosiła bym o jakieś info. Oczywiśnie napisz jak wygląda sama Torba i okolice. Jakie są tam atrakcje dla dzieci i dorosłych oczywiście :0 Za każdą informacje będę wdzięczna pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:17 Hotel Voyage znajduje się poniżej Zeytinady nad samym morzem, jego opisy były w innych wątkach. Co do samej Torby to malutka miejscowość, atrakcji żadnych nie ma. Na głównej ulicy jest spory ruch samochodowy, natomiast boczne uliczki sa spokojne, więc można pospacerować. Przy głównej ulicy jest market. Plaża w Torbie jest bardzo wąska i kamienista miejscami z jeżowcami więc trzeba mieć buty do wody. Są leżaki - bezpłatne, ale jak się z nich korzysta trzeba kupić np. coś do picia. Co do atrakcji to proponuję pojechać dolmuszem do Bodrum zobaczyć przepiękną przystań z jachtami, zwiedzić zamek św. Piotra (w pon. - zamknięty; przepiękne widoki z jego murów) i urokliwe uliczki z różnymi sklepikami. Warto też "zaliczyć" bazar, który jest we wtorki i piątki. Przejazd dolmuszem z Torby do Bodrum kosztuje 1,5 euro lub 2 lity tureckie. Pieniądze najlepiej wymienić na poczcie ze względu na najwyższy kurs (oznaczone na żółto z napisem PTT). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 13:35 Nie zabieram na wakacje żelazka i nie wiem czy było w hotelu. Staram się tak pakować rzeczy, żeby za bardzo się nie wygniotły, a jeśli nawet to zupełnie mi to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDAMAX Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.3s.pl 26.06.08, 14:47 Witaj! Wybieram się do tego hotelu w lipcu. Mam pytanie jakie ogólne wrażenia z pobytu? Jak sam hotel, miejscowość i plaża? Jadę z prawie trzylatkiem i mam nadzieję, że będziemy wszyscy zadowoleni. Czy polecasz jakieś wycieczki? Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:31 Co do samej Torby to opisałam ją w poście wyżej. Hotel jest położony przy głównej ulicy, niewielki, złożony z jedno piętrowych budynków wśród mnóstwa zieleni. Pokoje są "z góry" przydzielane, ale lepiej nie trafić na ten od ulicy. Jak są wolne inne pokoje nie robią problemu i można zamienić. Pokoje są czyste, codziennie sprzątane i wymieniane ręczniki(no chyba, ze nie chcesz). W pokoju bezpłatny sejf i wypełniona lodówka, ale to już płatne. Jeśli chodzi o jedzenie to jest dużo i urozmaicone, monotonne jedynie śniadania. Są 2 baseny (głębokie 1,5 m i 1,4) i brodzik dla dzieci, przy basenie bezpłatne leżaki i ręczniki. Animacji nie było, no jeśli nie liczyć występów w sobotę grającego trio, i w kolejną pokazów tańca tureckiego w regionalnych strojach i tańca brzucha. Jak już pisałam warto zobaczyć Bodrum, ale ogólnie jeśli chodzi o wycieczki to dużo droższe są te kupowane od rezydenta, a które sprzedają zaraz na spotkaniu po przylocie. Warto się zorientować w lokalnym biurze - idąc w stronę plaży i wykupić taniej różne wycieczki u sympatycznego Alego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Twente Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: 91.198.179.* 30.06.08, 13:14 Pola - a co rozumiesz przez to, że lepiej nie trafić na pokój od ulicy? Jakieś spostrzeżenia? Gorsze wyposażenie? Ktoś gdzieś na forum napisał, że nie wszystkie pokoje mają balkony (w katalogu ITAKI jest napisane że każdy pokój posiada balkon). Lecę do Zeytinady w te wakacje i fajnie byłoby wiedzieć na co można liczyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pola12 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 08:45 Pisząc o pokoju od ulicy miałam na myśli to, że jest to ulica przelotowa ze sporym ruchem, a więc i hałasem z tym związanym. Dodać należy również, że Turcy namiętnie używają klaksonów. Z tego co widziałam są dwa rodzaje pokoi standardowe i rodzinne, ale wszystkie mają balkony. Ja byłam w standardowym i było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
szymlit plaża - hotel Zeytinada 10.07.08, 11:26 Witam serdecznie mam gorącą prośbę dotyczącą plaży ... było tysiąc opcji co do spędzenia urlopu ostatecznie wybraliśmy Zeytinadę. Wybieramy się tam 11.09.08 z 15 miesięcznym synkiem. W zasadzie zdobyłam już wiele info, brakuje mi jednak informacji na temat plaży. To co wiem to zdawkowe hasła - że hotel nie ma swojej plaży, można korzystać z jakiejś publicznej za drobną opłatą ... proszę znających temat o pomoc. Znam specyfikę tego regionu i wiem, że na super plaże nie mogę liczyć (wąska, kamienista) i z tym się liczę, chcę tylko wiedzieć gdzie można korzystać z plaży, czy na terenie innego hotelu, jak bardzo jest oddalona od Zeytinady tid itp... ? pozdr ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: plaża - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 14:04 Plaża jest wąska i kamienista, oddalona od Zeytinady ok. 400 m. (po wyjściu z hotelu trzeba zejść stromą uliczką, mija się hotel Voyage a następnie iść wzdłuż morza). Buty do wody obowiązkowo tym bardziej że są jeżowce. Leżaki na plaży jako takie nie sa płatne, ale trzeba zamówić np. coś do picia. Na pewno hotel Voyage ma prywatną plażę, ale nie wiem czy można z niej ot tak korzystać. Najlepiej zapytaj w wątku o tym hotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
szymlit Re: plaża - hotel Zeytinada 10.07.08, 14:22 dzięki a czy ta plaża nie należąca do Voyage ma leżaki. Czy da się tam ustawić mini, mini namiocik - parawan, aby dziecko 15 miesięczne uchronić przed słońcem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: plaża - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 14:56 Wyżej pisałam właśnie o leżakach na ogólno dostępnej plaży. A mini namiocik spokojnie na niej rozstawisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 18:01 Lecę do turcji zeytinada bodrum chciałam się zapytać czy są tam karaluchy???????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 17:51 Chciałam się zapytać czy na plaże warto zabierać buty na jeżowce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 12:00 Zdecydowanie tak - są jeżowce i kamienie, po których nie da się chodzić boso. Odpowiedz Link Zgłoś
szymlit Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada 28.07.08, 14:41 MAGDAMAX czy już wróciliście? ciekawa jestem twojej opinii, bo ostatnio przeczytałam parę kiepskich i mam wątpliwośći. Jedziemy z 15 miesięcznym synem i zależy mi na aktualanych info prosze odpisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 18:26 Bardzo proszę o zdjęcia brodzika dla dzieci w hotelu zeytinada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 12:04 Nie posiadam takiego zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: 83.2.123.* 28.07.08, 18:27 A co można robić tam wieczorem, jeśli np nie jedzie się do Bodrum? jest gdzie pospacerować, czy sA jakieś restauracje kafejki itp??Czy woda w morzu jest czysta???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 10:15 Torba to mała miejscowość więc nie należy się spodziewać bujnego życia nocnego. Pospacerować można, ale plażą lub uliczką wzdłuż morza, przy której są jakieś małe kafejki, ale wg bez rewelacji. Można też pochodzić po prostu uliczkami między domami. Woda w morzu jest czysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmona Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.eranet.pl 02.08.08, 14:38 witam . wybieram się do zeytinady pod koniec sierpnia i chciałabym zadać kilka pytań: 1. czy jest w torbie plaża płatna? ewentualny koszt i czy jest mocno oblegana? 2. jakie wycieczki polecasz? 3. czy w Torbie jest poczta? 4. czy wszystkie pokoje mają balkon, bądź taras? 5.czy są jakieś sporty wodne na plaży? możliwość wypożyczenia kajaków, rowerków itp.? 6. czy znasz może ceny wypozyczenia samochodu, bądź skutera? 7. jak wygląda sprawa napojów w hotelu? gdzie, czego można się napić w ramach all incl.? z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola12 Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 14:10 1. plaża jest bezpłatna, oblegana nie była 2. Na pewno Bodrum z zamkiem widocznym z daleka + muzeum z pozostałościami po mauzoleum Mauzolosa; fajne jest jeep safari (z wąwozem Saklikent); piękny jest Efez i Pammukale 3. jest malutka poczta po drodze nad morze 4. nie sprawdzałam, ale wydaje mi sie, że tak 5. nie wiem, nie korzystałam 6. w restauracji podczas posiłków soki, woda; w barze "pod chmurką" cola, sprite, mirinda oraz lokalne alkohole; herbata i kawa wystawiona jest w ogólnie dostępnym miejscu; przy basenie sa też dwa dysrybutory z sokami. Bezpłatne napoje są w godz. 10 do 23 Odpowiedz Link Zgłoś
gaelle_gaelle Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada 05.08.08, 14:47 Witam, my też się wybieramy do Zeytinady 18 września z 20 miesięcznym synkiem na 2 tygodnie :-) ponieważ poszukiwałam informacji na temat hotelu już od jakiegoś czasu, to uzbierałam kilka interesujących linków, może się Wam przydadzą: 1. strona holenderska z pokazem 50 slajdów z hotelu (robią wrażenie :-)) ) www.arke.nl/zoeken/HolidayDetailPhotos.aspx?_r=UWhpWmFwcHhNaW1YY3NsAREzPE4ZLSwpBzkgJjQ2ISkPHzwMNDAhLE8QNg44JiE5Jz 0tAzguByUNPSsDPW4GLxc3fhF9&MasterDataTypeId=509&MasterDataId=61858 2. fotki z miejscowości Torba na fotoforum gazety fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,75073312,75073312,0,2.html?v=2 3. jedna z pozytywnych opinii na Travelcheck (jest ich tam sporo) www.holidaycheck.pl/detail-oceny+hoteli_Hotel+Zeytinada-id_801269-typ_1-intTrans_0-originalID_801269-originalSprache_pl- ch_hb.html 4. strona MultiMap z mapką miasta Torba (przybliżając się jeszcze bardziej plusikiem zobaczycie drobniejsze uliczki z ich nazwami) www.multimap.com/world/TR/Mu%C4%9Fla/Bodrum/Torba_Mevkii 5. na stronie GoogleMap - widok hotelu Zeytinada z lotu ptaka maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=didyma,+Turcja&sll=37.618583,27.537231&sspn=1.80 1321,3.691406&ie=UTF8&ll=37.079909,27.456433&spn=0.001772,0.003605&t= h&z=18 6. dwie pozytywne opinie po angielsku www.tripadvisor.com/ShowUserReviews-g298663-d295815-r8132395-Hotel_Zeytinada- Torba_Bodrum_Peninsula_Mugla_Turkish_Aegean_Coast.html 7. opinie (po prawej na dole) na Travelzone po polsku travelzone.pl/hotele/turcja/wybrzeze-egejskie/zeytinada.html 8. fotki z Torby www.bodrum-bodrum.com/html/peninsula/gallery/torba/torba_image_gallery.htm 9. z forum gazety - opinia osób, które wróciły + link do fotek z hotelu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=660&w=67824181&v=2&s=0 10. drobiazgowa ocena hotelu na stronie Oceny hoteli (wszystkie 4 są pozytywne) www.ocenyhoteli.pl/index.php/hotele/zobacz/zeytinada(4) 11. na forum gazety - link do strony hotelu oraz kilka opinii (głównie pozytywne) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20943&w=19416093&v=2&s=0 12. sporo wiadomości i opinii na forum gazety forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=660&w=55008815&v=2&s=0 13. jeszcze jeden link - dwie opinie po polsku na stronie travelplanet opinie.travelplanet.pl/1822,opinie_hotel,zeytinada.html Może te informacje Wam pomogą zaspokoić ciekawość, tak jak mnie :-)) Pozdrawiam, miłych pobytów życzę (nie mogę się już doczekać 18 września) :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.static.213-200-219-9.cybernet.ch 05.08.08, 16:35 Ja też mam jeszcze jeden ciekawy link o tym hotelu, opiniach www.holidaycheck.pl/hotel-oceny+hoteli_Hotel+Zeytinada-ch_hb-hid_34577.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaelle_gaelle Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.spray.net.pl 05.08.08, 19:22 Ciekawe jest, że - majowa i czerwcowa - tegoroczne opinie są świetne: www.holidaycheck.pl/detail-oceny+hoteli_Hotel+Zeytinada-id_996969-typ_2-intTrans_0-originalID_996969-originalSprache_pl- ch_hb.html www.holidaycheck.pl/detail-oceny+hoteli_Hotel+Zeytinada-id_1047420-typ_1-intTrans_0-originalID_1047420-originalSprache_pl- ch_hb.html a późniejsza czerwcowa i lipcowa są już kiepskie: www.holidaycheck.pl/detail-oceny+hoteli_Hotel+Zeytinada-id_1056730-typ_2-intTrans_0-originalID_1056730-originalSprache_pl- ch_hb.html www.holidaycheck.pl/detail-oceny+hoteli_Hotel+Zeytinada-id_1060738-typ_2-intTrans_0-originalID_1060738-originalSprache_pl- ch_hb.html czy nie zależy to od natłoku gości w szczycie sezonu? Może wtedy mniej się stara obsługa itp? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.spray.net.pl 05.08.08, 21:59 Teraz będzie lepiej :-) pokaz-slajdow-z-zeytinady1.gu.ma/ opinia-na-travelcheck1.gu.ma/ mapa-na-googlemap1.gu.ma/ dwie-opinie-po-angielsku1.gu.ma/ travelcheck-maj-20081.gu.ma/ travelcheck-czerwiec-20081.gu.ma/ czerwiec-pozniej-20081.gu.ma/ travelcheck-lipiec-20081.gu.ma/ J. Odpowiedz Link Zgłoś
gaelle_gaelle Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada 11.08.08, 14:01 Maciek, mnie też interesuje, o co chodzi z tym złym traktowaniem? Jeśli możesz, to również poproszę o wyjaśnienia, w jakich sytuacjach poczułeś się gorzej potraktowany przez obsługę (i co to byla za obsługa - pokojówki, kelnerzy, barman, recepcja? Co robili - nie sprzątali jak trzeba czy ignorowali Cię przy obsłudze w restauracji i barze, a może kradli czy grzebali w rzeczach? Dawali gorsze porcje, oszukane drinki niż np. Niemcom? Czy w ogóle nie chcieli dawać i trzeba bylo walczyć o swoje?). Co Cię tak rozczarowało, że już tam nie wrócisz? (czy hotel znacznie różni się komfortem, wyposażeniem itp od prezentowanych zdjęć? Miałam okazję widzieć zdjęcia z zeszłorocznych pobytów, nie publikowane w necie, od osób, które sobie chwaliły i zastanawiam się, co od zeszłego roku tak mogło się zmienić na gorsze?). Było dużo gości? To był szczytowy sezon, może wtedy się nie wyrabiają albo obsługa jest "z łapanki" i gorzej wyszkolona? A dawałeś obsłudze jakieś napiwki? W różnych czytanych zeszłorocznych opiniach przewijało się, że jak się zostawiło napiwek pokojówkom, to nawet dekorowały pokój... Podobno obsługa pracuje tam w sezonie jedynie za wyżywienie, więc napiwki to ich jedyny zarobek, tak ktoś pisał... Co do przelotu - czy na pokładzie była możliwość kawy, herbaty itp? Płatna czy w cenie wycieczki? Bo jedzenia to raczej nie dają, jak czytałam... Jaki był stan techniczny samolotu? Bo ostatnio czytałam, że tymi liniami leciało też "coś" w stadium rozpadu (na wątku o Sun Express) i trochę się zaczynam bać, a jak Twoje wrażenia z lotu? Poza tym mam pytanie - czy byłeś z małym dzieckiem, rodziną? Chodzi mi o pościel do dziecinnego łóżeczka - jak często jest zmieniana, czy tak jak dla dorosłych? A może ktoś inny mi na to odpowie? Pozdrawiam i poproszę o odpowiedż :-) Mimo wszystko mam nadzieję, że jakoś przetrwamy te dwa tygodnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
szymlit Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada 12.08.08, 15:02 ja również dołączam się do prośby .... chociaż szczerze mówiąc wszystkie te relacje tylko mieszają mi w głowie i zamiast cieszyć się wyjazdem, do przeżywam czy nie będzie jakiejś masakry :)))) grunt jednak to pozytywne nastawienie ... :)))) czekamy na info .... oby pozytywne :))) miłego wypoczynku i do zobaczonka .... szymlit Odpowiedz Link Zgłoś
dr_olek Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada 12.08.08, 23:11 Szczerze mówiąc nie przejmuję się zbytnio takimi uwagami. Po pierwsze zawsze jest tak, że ktoś będzie niezadowolony i będzie szukał dziury w całym. Taka nasza cecha narodowa. Po drugie może to być konkurencja, która psuje opinię innemu operatorowi. Po trzecie nie należę do osób, które na urlopie się denerwują, bo nie dostałem drinka, albo czegoś innego. Jeśli tylko nie zaatakują mnie karaluchy albo inne robactwo, będzie się dało zjeść co dadzą nie zamierzam się denerwować. Na urlopie się wypoczywa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.3s.pl 13.08.08, 10:02 Witam. Z Zeytinady wróciłam w lipcu. My nie jesteśmy z marudzących chyba, bo naprawdę hotel polecam. Dobre jedzenie, kameralnie, spokojnie. Obsługa dla nas miła, Turcy uwielbiają dzieci. Uśmiech, krótka pogawędka i małe napiwki do box tipa na pewno nie zaszkodzą. Bardzo fajny basen i brodzik, pokoje czyste, Mehmedowi, który u nas sprzątał zostawialiśmy drobne od czasu do czasu - kwiaty na łóżku rzeczywiście były. Dobry dojazd do Bodrum. Polecam odwiedzenie miejscowości Turgutreis.Wynajęliśmy łódkę przy plaży od Memeta- przyjemny rejs po zatokach, z obiadem. Plaża miejska wąska, żwirkowa. Można przejść przez hotel Voyager na plażę gdzie można skorzystać ze skuterów itp. Jeśli pójdziecie w prawo można przy jednej z restauracji posiedzieć na plaży piaszczystej. Tak jak wszędzie w Turcji leżaki i parasol za dokonanie zakupu, np. czegoś do picia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romo Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 19:12 Witam wszystkich. Wróciłem z tego hotelu 28.08 po dwutygodniowym pobycie. W związku z postem Maćka, który napisał o jakimś "traktowaniu" - rozumiem że w negatywnym znaczeniu - chciałbym powiedzieć tylko, że dany Maciek musi mieć jakieś najoryginalniejsze na świecie wymagania co do traktowania. Zupełnie nie rozumiem, co miał na myśli, gdyż "inność" traktowania Polaków przez obsługę hotelu dała się owszem czasami zauważyć, ale TYLKO i WYŁĄCZNIE w stronę pozytywną. W czasie, kiedy tam byłem, byli tam również inni Polacy - ich wrażenia są identyczne z moimi. Nie sądzę, aby obsługa zmieniała się w trakcie sezonu, więc prawdopodobieństwo, że pracowały tam inne osoby, gdy był tam Maciek jest minimalne. Nie zdarzyło się nic, co mogłoby świadczyć o jakmiś lekceważeniu Polaków, czy też innych gości hotelu, personel był pracowity, uprzejmy, wwidać było zaangażowanie w wykonywane obowiązki, nieodłączny uśmiech na twarzy i autentyczną chęć pomocy. Sory, Maciek....chyba coś Ci się przyśniło. Ludzie, na prawdę wybór tego hotelu jest właściwy. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_olek Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada 19.09.08, 20:41 Ok. Teraz czas na małe podsumowanie po powrocie. Hotel zdecydowanie przeznaczony dla osób ceniących spokój, rodzin z dziećmi i z uwagi na dobre połączenie komunikacyjne z Bodrum (dolmusz w cenie 2 Lira lub 1,5E) nastawionym na zwiedzanie, z tym, że wyłącznie Turcji egejskiej. Jeśli ktoś chce zwiedzić Istambuł pozostaje jedynie samolot, albo hardcore w wersji rejs nocny autobusem 11h w jedną stronę. Kapadocja z oczywistych względów też odpada. Sam hotel jest dość kameralny (jak na Turcję - ok 80 pokoi) położony w ogrodzie, nieopodal drogi(której na szczęście nie słychać). Plaża kamienista oddalona ok. 300 metrów, przy restauracji. Z reguły trzeba coś zamówić, aby móc z niej skorzystać. W Torbie oprócz lokalnego biura podróży, które polecam jeśli ktoś lubi zorganizowane wycieczki, nie ma zbyt wiele do robienia (patrz wyżej dla kogo jest przeznaczony hotel). Zwiedzanie na własną rękę, głównie z uwagi na wysokie ceny paliwa jest trochę droższe niż skorzystanie z usług lokalnych biur podróży, ale nie trzeba oglądać dywanów i zwiedzać na gwizdek, co kto woli. Sieć autobusów rejsowych jest doskonała, a takiej floty pojazdów życzyłbym sobie w Polsce. Z oczywistych względów odradzam korzystanie z wycieczek polskich biur podróży, drożej o 100% i gorsza jakość usług. Do tego standardowe robienie w balona, strasznie że nie ma już wielu miejsc i dobrze jest wykupić wycieczkę I dnia u rezydenta (jak jeszcze nie zobaczy się cen lokalnych). A teraz jeszcze kilka słów, o biurze podroży Itaka. Od dawien, dawna pogodziłem się z faktem, że polscy rezydenci niewiele umieją, albo im się po prostu nie chce, bo zazwyczaj są to ludzie z łapanki mający klientów gdzieś w okolicach 4 liter. Tak było właśnie w przypadku wycieczki, w której za darmo, z uwagi na wcześniejszą rezerwację miałem wątpliwą przyjemność uczestniczyć. Co prawda darowanemu koniowi się w oczy nie patrzy, ale są też jakieś granice. Zwiedzanie na gwizdek jest normą, ale traktowanie pt. "Państwo sobie popatrzą bez żadnego komentarza na co, a ja sobie wypalę papierosa" i tak od budynku do budynku, jest nieporozumieniem. Napisać też trzeba o powrocie do Warszawy z przewoźnikiem Air Italia (do innych miast lata Sunexpress). Po przybyciu na lotnisko ok godz. 12.00 okazało się, że samolot jest opóźniony, ale obsługa lotniska nie była w stanie określić rozmiaru spóźnienia. Przez ponad 8h nikt z Itaki nie był w stanie wyjść do pasażerów i powiedzieć jaka jest sytuacja, szczególnie, że jak się potem okazało samolot w ogóle nie wyleciał z W-wy. Nie jest winą, biura podróży, że przewoźnik się spóźnia, ale w sytuacji, w której rezydentka Itaki jest na lotnisku, oczekuje na grupę, której nie może odebrać, bo samolot nie przylatuje, przyzwoitość nakazywałaby wyjść i powiedzieć otwarcie, jest taka i taka sytuacja, usiłujemy zrobić to i to, o tej godzinie dowiecie się Państwo więcej. Nic takiego nie nastąpiło. Ostatecznie do wylotu tj. godz. 9.00 wieczorem nikt nie wiedział, czy wyleci czy nie, bo sam check in ( o godz. 17.00 zresztą) o niczym nie świadczy. Moje oczekiwania dotyczące biur podróży sięgnęły rowu mariańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_olek Re: Wróciłam z Torby - hotel Zeytinada 19.09.08, 20:46 Jeszcze jedna uwaga dotycząca hotelu. Jeśli ktoś nie lubi słuchać radia, bo często leci to samo, niech lepiej nie wybiera Zeytinady. Niestety przez dwa tygodnie leciała ta sama płyta, maksymalnie co 90 min to samo. Nawet Czajkowskiego można znienawidzić :P Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada 02.10.08, 22:07 Też wróciłem :-) I już sie dzielę wrażeniami: Po pierwsze hotel. Za chwile będę strasznie marudził i narzekał, ale żeby osłodzić złe wrażenie, dodam, że pomimo tych marudzeń SAM HOTEL jest naprawde super, zdecydowanie najlepszy all inclusive jaki widziałem. Hotel jest naprawdę ładny, obsługa miła i dość uczynna (bo trzeba brać jednak poprawkę na to, że to są Turcy), w hotelu jest czysto i schludnie. A teraz będzie marudzenie: - jedzenie. To w hotelach all inclusive nigdy nie jest zbyt wymyślne i Zeytinada tutaj wypada jak pisałem całkiem nieźle, ale i tak przesadą wydaje mi się nazywanie tego jedzenia pysznym, super itp., jak niektórzy piszą. Potrawy często zimne bądź niemal zimne, baranie mielońce w różnych kształtach, wielofazowe przetwórstwo niewykorzystanych materiałów do poprzednich posiłków (2-3 reinkarnacje w kolejnych wcieleniach to norma) no i nieśmiertelne PARÓWKI. Przez dwa tygodnie z parówek nie było chyba tylko lodów parówkowych i tortu parówkowego, wszystko inne, łącznie z zupą parówkową, naleśnikami z parówkami, pizzą z parówkami i sałatkami parówkowymi było i to po wielokroć. KAŻDY posiłek (poza przekąskami i snackbarem może) dzień w dzień miał przynajmniej jedno (często więcej) danie oparte na parówkach. Takich tureckich, czerwonych... Na osobny akapit zasługują słodycze. W tej części świata słodycze są bardz słodkie z urzędu, ale potrafią być przy tym bardzo dobre, te hotelowe desery były niestety tylko słodkie. Bardzo. BARDZO!!!! Proszę sobie wyobrazić michę ciastek (takich herbatnikowych raczej) ze baru przekąskowego z dnia wczorajszego, podlanych obficie syropem składającym się z wody z cukrem, ile tylko dało się rozpuścić, do tego budyń zrobiony z dwa razy większej ilości mleka i trzy razy większej ilości cukru niż potrzeba, może jeszcze podlaną w/w cukrowym syropem kostkę z kaszki manny - o to będzie mniej więcej to. - pokoje. Generalnie ładne i czyste, ale zdarzały się problemy z kanalizacją powodujące, że w łazienkach był smrodek (pomagało zalanie wodą kratki w podłodze), pokoje rodzinne też są jedne z drzwiami rozdzielającymi sypialnię od reszty inne bez tych drzwi. Jeśli pokój się nie podoba, można go zamienić na inny ale warunki są dwa: umiejętność dogadania się z recepcjonistą (angielski, co z innymi językami - nie wiem) i kilka $ wsuniętych w skrzynkę na kontuarze recepcyjnym, zwłaszcza to ostatnie spowodowało cudowną wręcz przemianę z "przykro nam, nie mamy pokoi rodzinnych z drzwiami" na "Pan tu przyjechał na wakacje, prosze się niczym nie kłopotać, odprężyć się, wszystko się da załatwić". Na rezydenta nie ma raczej co liczyć, bo ten przy zakwaterowaniu jst właściwie nieobecny, pojawił się u nas następnego dnia dopiero i z tego co widziałem, wysłuchiwał całej litanii żalów, z tego, co widziałem, interweniował potem, ale wtedy na jakieś większe roszady mogło być już zwyczajnie za późno. W każdym razie szczegółowe uwagi dotyczące pokoju podawane przy rezerwacji w biurze podróży to zbędna troska, nie zwracają na to kompletnie uwagi (o ile Itaka to wogóle przekazuje), trzeba brać co dają, albo się dogadać. - obsługa. Generalnie złego słowa nie powiem, wszystko ok, ale denerwowała mnie nachalność w okazywaniu czułości względem małych dzieci. Byliśmy z niespełna dwuletnim dzieckiem i o ile "przybijanie piątki" czy głaskanie po głowie mogliśmy znieść, tak obcałowywanie go po czole przez obcego nam w sumie kompletnie faceta juz niekoniecznie. A byłem też świadkiem, jak kelner porwał w ramiona półtoraroczną dziewczynkę, odwrócił się z nią tyłem do jej ojca i zaczął z nią gdzieś iść... - goście hotelowi. W moim turnusie przeważali Holendrzy (w tym dwie przeżywające najwyraźniej miodowy miesiąc pary nowoczesnych holenderskich małżeństw, dwaj panowie i dwie panie), trochę Belgów, Rosjan, Polaków i pod koniec turnusu pojawiło się bardzo dużo Turków. Wszystko byłoby OK, gdyby nie te cholerne leżaki. Ja nie jestem leżakowy, więc mi niby nie zależało, ale od czasu do czasu chętnie bym sobie jednak choć przez jakiś krótki czas poleżał przy basenie, ale żeby to zrobić trzeba było wstać przed ósmą (a jeśli w dobrym miejscu, to jeszcze wcześniej) i zająć leżak. Poczym jak hotelowa większość robiła: wrócić spać, potem na śniadanie, ewentualnie po śniadaniu gdzieś się przejechać, a z zajętego cały czas leżaka skorzystać np. po obiedzie... Przez całe dwa tygodnie nigdy (pomijając krótki okres niepogody) nie było tak, żeby naokoło basenów nie były zajęte wszystkie leżaki (najwyżej poza dosłownie dwoma-trzema stojącymi w totalnym cieniu) ale i nigdy też nie było tak, żeby choć połowa z tych zajętych ręcznikami leżaków faktycznie była wykorzystana. Kusiło mnie bardzo, żeby któregoś dnia wstać skoro świt i zająć naokoło basenu wszystkie leżaki. A potem usiąść na balkonie i się przyglądać... ;-> - Sama miejscowość Torba - kompletna porażka. Opinie tu na forum są różne, myślę że to trzeba wyraźnie napisać: to nie jest taka sobie po prostu "malutka miejscowość", to jest kompletna i absolutna DZIUUUUÓÓÓÓUUURAAAAA!!!!! Zeytinada tak naprawdę jest idealna dla tych, którym poza hotelem i może paroma wycieczkami organizowanymi przez biuro nic więcej nie obchodzi, leżak przy hotelowym basenie i piwko w garści jest tym, co ich uszczęśliwi a poza hotel nie wyjdą, bo i po co się męczyć - tym można Zeytinadę polecić zdecydowanie. Wszystkim którzy chcieliby choć iść na spacer wieczorem radzę się nad wyborem zastanowić, bo w Torbie iść właściwie nie ma gdzie! Naprzeciwko hotelu jest supermarket kalibru trochę większej "żabki", trochę dalej kafejka internetowa, sklep spożywczy i "mydło-powidło-pamiątki" i jakaś pizzeria i to właściwie cała Torba. Na terenie hotelu Voyager (wstęp na teren niby tylko dla gości, ale nam nie robili problemów ani razu, chodziliśmy tamtędy też nad morze) jeszcze jubiler i jakieś ciuchy/zabawki, a jak się poszło trochę dalej w stronę portu, tam było jeszcze kilka nawet przyjemnych knajpek. O choćby marnej namiastce deptaka, nadmorskiej promenady można zapomnieć, nie ma nic, co by je choć udawało. Oczywiście, wszystko to jest w odległym o 10min jazdy dolmuszem Bodrum, ale choć krótka, jest to jednak już wyprawa, a nie spacer. - plaża. Ta hotelowa nawet nie wiem, gdzie była. My chodziliśmy poprzez teren Voyagera na całkiem znośną plażę przy knajpce hotelu Club Sunset - kupowało się coś do picia i można było leżeć do woli, była to jednak dość wąska żwirowa plaża, a dno - kamieniste, bez butów nie ma mowy o wchodzeniu do wody (nawiasem mówiąc zaglonionej i mętnawej), chyba że ktoś ma podeszwy kwalifikujące go do podkucia. W zasadzie dało się wytrzymać, ale w porównaniu z Camel Beach z drugiej strony półwyspu, czy choćby plażami Turgutreis - zgrrrrroza. Polecano tu w wątku plaże Voyagera. Mam wrażenie, że trudne by to było, bo wyraźnie ich pilnowano, żeby obcy nie korzystali, ale i przyjemność raczej żadna, ponieważ były gęsto zatłoczone. Poza tym - wiadomo: wycieczki oferowane przez rezydentów minimum 2x droższe od takich samych wycieczek wykupionych choćby w lokalnej agencyjce "za rogiem" (jedyny wyjątek- rejs na Kos, wszędzie ta sama cena równa cenie biletu na prom), wypożyczalnia samochodów w Torbie (tzn. filia wypożyczalni z Bodrum) warta polecenia, tylko dogadać się ciężko, bo Turek ją obsługujący po angielsku gada bardzo słabo, ale za to jest bardzo zaradny, jak ma klienta, to do pomocy językowej potrafi przyprowadzić choćby sklepikarza z sąsiedniego sklepu. A co do języka jeszcze - trzeba uważać ustalając cokolwiek, dwa razy się naciąłem na to, że Turcy nie rozumiejąc czegoś, na wszelki wypadek przytakują. Przy negocjacjach może to być potem problemem. Kuriozalny przykład takiej rozmowy: pracownik hotelowy przyniósł nam łóżeczko dla dziecka bez pościeli. Pytam go, co z pościelą? Odpowiada: "nie ma pościeli". Dobra, że jej nie ma, sam widzę, ale drążę temat, pytam: "why?" (dlaczego?). Odpowiedź brzmiała "Yes, why!" Wszelkie pytania: jarek.p@NOSPAM.gazeta.pl (oczywiście usunąć co trzeba z adresu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada IP: *.chello.pl 02.10.08, 22:48 A to Ty byłeś tym gościem, na którego czekaliśmy 10 minut w autokarze podczas transferu na lotnisko ? Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada 02.10.08, 22:58 Tak i już się tłumaczę, bo to nie "na mnie" czekaliście, bynajmniej :-) Klucze zdałem o czasie, ale jak się okazało, recepcjonista musiał wtedy wysłać do pokoju umyślnego, żeby ten sprawdził, czy aby do walizek muszli klozetowej nie spakowaliśmy, albo łóżka. A ów umyślny zaginął... Odnalazł się dopiero po dodatkowych telefonach z recepcji, dlatego to tyle trwało. J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada IP: *.chello.pl 02.10.08, 23:13 He he, trochę to trwało, a my na słońcu siedzieliśmy :) U nas cały autokar się zapakował w 5 minut, a tam czkaliśmy 10 minut na parę osób. To chyba Wasz dzieciak trochę hałasował w samolocie, dobrze myślę ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaelle_gaelle Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada IP: *.spray.pl 02.10.08, 23:45 Witam, dzieci w wieku naszego lub młodszych bylo w samolocie coś około pięciorga plus kilkoro ciut starszych, wszystkie siedziały w naszym pobliżu i conajmniej czworo z naszym włącznie miało swoje "pięć minut" ;-) Więc stanowimy tylko pewien procent w tym hałasie ;-) (...w końcu czego się można spodziewać po 20-miesięcznym dziecku z zapaleniem migdałków i 39 stopniową gorączką... a rozchorował się w przeddzień powrotu i nie mieliśmy na to niestety wpływu...) Pozdrawiam, acha, jeszcze dodam, bo jarek.p nie napisał - muzyka w hotelu nam znakomicie odpowiadała :-) płyt było kilka, nie przesadzajmy, za to same nasze ulubione (poza muzyką poważną także Clannad i podobne klimaty, Ennya, KennyG, Sting, jazzowe przeróbki standardów - ja przy takiej muzyce odpoczywam :-) ale oczywiście, co kto lubi. Poza tym zieleń, kwitnące pnącza, owocujące cytrusy, kilka rodzajów palm - a wśród tego dwa hamaki, o dziwo w przeciwieństwie do leżaków wcale nie oblegane :-) Ja uważam, że urlop w Zeytinadzie może być udany :-) a hotel polecam leniwcom spragnionym wypoczynku i świętego spokoju, którzy jednak potrafią się dogadać w językach obcych i zorganizować sobie czas we własnym zakresie. Na początku wątku - ktoś pytał o żelazko - hotel prowadzi pralnię oraz prasowanie usługowe (cennik w szafie), więc pewnie nie udostępniają, ale nie usiłowaliśmy sprawdzać. A pościel w łóżeczku dla dziecka zmieniają na życzenie (odmiennie od łóżek dorosłych, które codziennie są świeżo zaściełane). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada IP: *.chello.pl 03.10.08, 00:13 To z muzyki możecie się cieszyć, bo np. w Golden Age prawie codziennie leciał ruski rap i disco, coś jak disco-polo, tylko, że po rusku, tragedia. Po tygodniu można było się zrzygać tym czymś, bo to na miano muzyki nie zasługuje. Mieli jedną fajną cd Secret Garden, leciała dwa razy. Codziennie do 24ej głośne disco i inne na plaży, w pokoju słychać jak diabli, spać się nie dało. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.p Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada 03.10.08, 15:38 > dzieci w wieku naszego lub młodszych bylo w samolocie coś około > pięciorga plus kilkoro ciut starszych, wszystkie siedziały w naszym > pobliżu i conajmniej czworo z naszym włącznie miało swoje "pięć > minut" ;-) Więc stanowimy tylko pewien procent w tym hałasie ;-) Żona, bądźmy obiektywni, nasz Wyjątek wył tyle, ile reszta dzieci razem wzięta... ;-) > Pozdrawiam, acha, jeszcze dodam, bo jarek.p nie napisał - muzyka w > hotelu nam znakomicie odpowiadała :-) Ja z kolei przypadkiem całkowitym podsłuchałem fragment czyichś żalów n/t braku "dyskotrzasków" (cytat dosłowny), więc nie wszystkim to odpowiadało :-) A i jeszcze tytułem uzupełnienia - opisując posiłki zupełnie zapomniałem o śniadaniach, a te zasługują na osobny rozdział. Śniadaniami jak najbardziej można się było najeść i każdy coś dla siebie znalazł, ale w śniadaniowej ofercie było dzień w dzień dokładnie to samo i oprócz obowiązkowych parówek były to m.in. jaja w trzech postaciach. I o tych jajach właśnie chciałem. Pierwsza postać to coś, co nazywano tam "jajecznica" ("scrambled eggs"), a było to coś... no przedziwnego po prostu: jednolita budyniopodobna żółta masa wylana do metalowej formy, brunatna z wierzchu, w smaku przypominająca najbardziej jedzoną łyżką margarynę. Z formy trochę tego zwykle znikało, więc ktoś to jadł, ale chyba w charakterze pokuty za grzechy, bo moim zdaniem jeść się tego nie dało w żaden sposób, nawet przy kompletnym braku wybredności. Druga i trzecia postać to jaja gotowane. Teoretycznie osobno były na twardo, osobno na miękko, ale zwłaszcza z tymi na miękko nie było reguły - można było trafić zarówno na zupełnie ścięte, jak i na niemal surowe (białko lekko zmętniałe od temperatury jedynie), trafiłem też kiedyś na kuriozum zadziwiające: płynne, zupełnie nieścięte białko a wewnątrz ścięte na twardo żółtko. Ktoś ma pomysł, jak coś takiego zrobić? Bo mi jedynie skupianie wiązki mikrofalowej wewnątrz jaja przychodzi do głowy, a nie przypuszczam, żeby dysponowali stosownym sprzętem :-) Jaja zdarzały się też nieświeże, niestety... Na zakończenie tych marudzeń powtórzę jeszcze raz to, od czego zacząłem tą gałąź wątku: jedzenie w Zeytnadzie jest i tak najlepsze ze wszystkich znanych mi hoteli all incl., ja tutaj odmalowałem je w takich czarnych barwach, ponieważ skupiałem się na marudzeniu, ale wybór zwykle był na tyle duży, że zawsze można było coś dla siebie znaleźć i co najważniejsze, do posiłku nigdy nie trzeba było stać w żadnym ogonie, a w tych innych znanych mi hotelach było to jeśli nawet nie normą, to regularnie się zdarzało. J. Odpowiedz Link Zgłoś
voyager747 Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada 04.10.08, 00:45 He, to chyba Was pamiętam. Pytałeś moją żonę o "przewijak" w samolocie, czy jest w WC :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada IP: *.spray.pl 04.10.08, 13:39 Tak, to ja byłem :-) Pierwszy raz lecieliśmy z dzieckiem, a wcześniej na takie niuanse człowiek nie zwracał uwagi, niestety. J. Odpowiedz Link Zgłoś
voyager747 Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada 04.10.08, 14:17 My też byliśmy pierwszy raz z dzieckiem, tylko nasz był jeszcze mniejszy, 6 miesięcy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada IP: *.spray.pl 04.10.08, 15:00 Ech, tak właśnie z żoną i babcią na widok tego waszego berbecia wzdychaliśmy sobie, że z takim maluszkiem to o ile spokojniej by było, cyca mu wystarczy dać i z głowy ;-) Nasz po doświadzeniach z lotu do Turcji (bardzo źle zniósł zmiany ciśnienia przy podchodzeniu do lądowania), na powrotny był wyposażony co prawda w lizaka, ale z racji choroby, którą złapał w przeddzień wyjazdu był tak strasznie rozmarudzony, że i to nie pomogło. J. Odpowiedz Link Zgłoś
voyager747 Re: Ja też wróciłem z Torby - hotel Zeytinada 04.10.08, 16:13 No właśnie nasz jak zaczynał rozrabiać, to od razu dostawał coś do ust i się robiło spokojnie :) Też się martwiłem jak to będzie, ale nie było tak tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś