artas900
17.01.09, 17:04
Witam.
Mam problem z Relanium (5mg), biore nie duzo (7.5 mg/dobe) nie mam wzrostu
apetytu na lek, biore od ponad 15 lat. Wpadlem przez alkohol, (smierc ojca),
alkohol odstawilem, nie pije juz 15-16 lat - konkretnie przez kawe, mialem po
niej drgawki i jakis koles powiedzial ze sprawe zalatwi relanium. Na tym g...
zostalem, zycie sobie poukladalem ale od tego cholerstwa nie moge sie jakos
wyzwolic. Mam ponad 40-ke i boje sie, ze watroba ktoregos dnia odmowi mi
posluszenstwa a powoli zaczynam miec problemy trawienne. Probowalem innymi
lekami przez psychologa wyeliminowac relanium z mojego zycia, a tu figa z
makiem - dusznosci, stany lekowe czyli typowe objawy odstawienia. Polowa
piatki i dobrze sie czuje przez pol dnia, pozniej popludniu znow pol piatki i
na sen pol piatki i tak 15 lat. Jesli ktos ma doswiadczenie prosze o linki,
pomoc (nie mam czasu na detox - praca), no ale jak trzeba to ...
P.S. Nie sa to dawki piorunujace i nie zwiekszam ich (organizm sie nie domaga)
ale caly czas musi to we mnie byc bo sie dusze poprostu i mam leki.