Dodaj do ulubionych

Pariss, ratunku!!!

03.02.09, 21:47
Witaj Pariss,
nie wiem czy mnie pamiętasz z tamtego roku, ale ja wróciłam :-)))
Zaraziłaś mnie chorobą, która nazywa się "TURCJA" i znów lecę w tym
roku. Mąż na mnie prawie obrażony, nie rozumie, czemu nie lecimy np.
do Grecji... ja też nie rozumiem.
Powiedz, wytłumacz, na czym ta choroba polega, jak długo trwa, jak
to leczyć, czy to zaraźliwe i kiedy mi to przejdzie :-)))
Ratunku
Pozdrawiam tegorocznie
Azetka
Obserwuj wątek
    • pariss1 Re: Pariss, ratunku!!! 04.02.09, 20:44
      Merhaba Azetka!

      Pewnie, że Ciebie pamiętam.....Antalya, GTI, zmiana hotelu itp itd...
      I cieszę się, ze mimo tych przeciwnosci się Tobie podobało i
      wracasz. Niestety Twoje objawy wskazują na chorobę, jak długo trwa i
      jak się z niej wyleczyć nie wie nikt :) Mi nie przechodzi i niech
      sobie wszyscy mowią co chcą. Niech sobie Turcję krytykują i
      wybrzydzają i wyzywają nas jeżdżących od biedaków, latawic i innych
      jeszcze.

      Ja w tym roku planuję po cichu USA i Meksyk (połączone) i już mi
      tęskno, ze Turcji nie zobaczę. No chyba, ze wizy nie dostanę to
      pojadę na pewno. Bedzie tylko problem gdzie.

      A gdzie w tym roku masz zabukowane? jaki hotel i co macie w planach
      zobaczyc ewentualnie?

      Pozdrawiam
      Pariss
      • azetka100 Re: Pariss, ratunku!!! 05.02.09, 14:55
        Merhaba Pariss,
        Krytyką Turcji ABSOLUTNIE się nie przejmuję, bo o gustach kulturalni
        nie dyskutują :-)
        A co do "biedaków"- tak się składa, że całe życie mam z biedą do
        czynienia zawodowo, więc naprawdę wiem co to jest bieda :-)

        Chciałam jechać do Bodrum,ale już nie pamiętam co konkretnie
        zadecydowało, że wybrałam Kemer. Wybrałam Hotel Simena Sun Club,
        gdzie jest dużo miejsca i zieleni. W tym roku wyjeżdżamy z naszym
        młodszym synkiem - ma 3 latka i nie mogę nastawić się na wielkie
        wycieczkowanie tylko odpoczynek i podziwianie krajobrazów. Jedziemy
        na początku maja, później obawiam się, że byłoby zbyt gorąco. Mały
        jest alergikiem i też musze uważać na pewne sprawy.
        Nie mogę doczekać się wylotu, bardziej niż w tamtym roku.

        Marzą mi się nadal Włochy,ale jest tam naprawdę sporo drożej, a my
        lubimy wyjeżdżać kilka razy w roku :-)
        Włochy poczekają, bo jak wszystko dobrze pójdzie, to Grecja będzie
        następna...."dla męża", który po pierwsze dziwi się, że znów lecimy
        do Turcji a po drugie Włochy zna, bo mieszkał przez rok.

        Fajnie, że lecisz do USA i Meksyku, to już wyprawa grzechu warta :-)
        zyczę otrzymania wizy i miłej wyprawy :-)
        A jeśli faktycznie Ci nie wyjdzie, znów będziesz raczyła się
        ulubionymi miejscami, zapachami i atmosferą...

        Co do mojej choroby, hehe, zobaczę po szczęśliwym powrocie...

        Pozdrawiam Cię serdecznie
        Azetka
        • Gość: Ela Re: Pariss, ratunku!!! IP: *.sta.asta-net.com.pl 05.02.09, 15:31
          Tak się składa,że jest to choroba nieuleczalna.Jadę w tym roku 8
          raz.Już nie mogę się doczekać czerwca.
          Pozdrawiam.
          • azetka100 Re: Pariss, ratunku!!! 05.02.09, 17:52
            Witaj Ela,
            no no, widzę, że ta choroba naprawdę jest niebezpieczna...
            Napisz proszę, jakie miejsca odwiedziłaś, jakie hotele zaliczyłaś, na co jeszcze
            warto zwrócić uwagę itp. Twoje spostrzeżenia będą na pewno bardzo cenne. A gdzie
            tym razem się wybierasz.
            No a propo choroby, napisz proszę, czy naprawdę nie ma ratunku i czy naprawdę w
            inne miejsca Cię nie ciągnie...
            Pozdr
            Azetka
            • Gość: Ela Re: Pariss, ratunku!!! IP: *.sta.asta-net.com.pl 05.02.09, 21:09
              Wyjeżdżam dwa,trzy razy do roku raz gdzieś,gdzie nie byłam a raz do
              Turcji i tak z tą TURCJĄ od 12 lat.Pytałaś o hotele to po kolei:
              Mirador,Capitol Beach (dzisiaj Rheme Beach),Banana,Serapsu,Titan
              Garden,Utopia World,Orient Palace a w tamtym roku Beach Club
              Doganay.Wszystie w Alanya bądź Konakli.Zwiedziliśmy jak dla nas dużo
              tzn.Pamukalle,Kapadocja,Efez(nie mylić z
              piwem),Annopol,Istanbul,Milet.Zaliczyłam też rafting,wycieczkę na
              Cypr i chyba wszystkie dyskoteki Alanya. Wszystko to dzięki temu,że
              pokochaliśmy Turcję i jej mieszkańców.Dalej będziemy jeździli do
              TURKEY bo uwielbiamy,no może kochamy ten KRAJ.Jak byłam tam po raz
              pierwszy to patrzyli na nas jak na ludzi z Marsa.W tym roku czerwiec
              w Alanya a kwiecień w Egipcie(po raz trzeci).
              Pozdrawiam.
              • azetka100 Re: Pariss, ratunku!!! 06.02.09, 13:18
                Ela, TURCJOHOLIZM Cię dopadł...marna szansa na wyzdrowienie.
                Tylko pozazdrościć.
                Mam pytanie, dlaczego jak tam byłas pierwszy raz, patrzyli na Was
                jak na ludzi z Marsa?

                POZDR
                Azetka
                • Gość: Ela Re: do azetka100 IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.02.09, 17:02
                  W 1996r.Turcja nie była tak popularna no może poza wycieczkami
                  handlowymi,ale to głównie Istambul.Na południu region Antalya-Alanya
                  dopiero się rozwijał.W Konakli było tylko kilka hoteli w pierwszej
                  linii brzegowej.Taka pradziwa wioska turecka,z niską
                  zabudową,fajnymi knajpkami w głębi wioski.Nad morzem od strony
                  hotelu Mirador tylko jedna plaża hotelowa.W samym centrum Konakli
                  zero bazarów,extra sklepów,dyskotek tylko malutkie przytulne knajpki
                  i mini sklepiki.W tym rejonie nikt nie słyszał o Polsce,a niebieskie
                  oczy i bląd włosy u kobiety to naprawdę,dla nich było zjawisko.Od
                  1996 r.wiele się tam zmieniło,praktycznie nie do poznania.Pamiętam
                  2000r.jak tam przyjechałam to naprawdę byłam w szoku,że jestem w tym
                  samym miejscu (świadczyły o tym tylko nazwy hoteli w których
                  wcześniej byliśmy i nic poza tym).Hotele,drogi główne i
                  dojazdowe,tunele,przejścia pod drogą na
                  plażę,sklepy,butiki,markety,bazary i inne cuda rosą w tym regionie
                  jak grzyby po deszczu.Co roku zastanawiam się czy wróciliśmy w to
                  samo miejsce co prawie 13 lat temu.
                  • azetka100 Re: do azetka100 08.02.09, 19:46
                    No, to wiele wyjaśnia. Historia działa się na waszych oczach....:-)
                    Faktycznie pamiętam, jak wiele lat temu latali do Turcji w celach
                    handlowych. Dla mnie wówczas wyjazd w tamte rejony (i nie tylko) to
                    dopiero był "kosmos" :-))
                    Wiele się zmieniło, wiele....nie tylko tam :-)
                    Pozdr
                    Azetka
        • Gość: muchos Simena- azetka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 13:06
          no prosze...ja takze z synem do simeny sun club...tylko ze w drugiej
          polowie czerwca..Moj ma 7 latek...i czekamy na skonczenie
          przedszkola..
          W zeszlym roku bylem 12-26 czerwca i bylo cieplo ale nie
          tragicznie...tak 30-35 C...
          Czekam na relacje jak wrocicie, ja mam je od kolezanki z roku
          ubieglego ...byla we wrzesniu i jets baaaaaardzo zadowolona z
          simeny..
          Ja lece z Wezyra bo maja dobre opcje dla singiel + dziecko..a Wy z
          jakiego biura???
          moj email...muchospatatos@gazeta.pl
          R
          • azetka100 Re: Simena- azetka 06.02.09, 13:42
            My również lecimy z Wezyra. Dopłaciłam coś, co niby gwarantuje
            niezmienność ceny...zobaczymy.
            Wybrałam ten hotel po dłuuugich poszukiwaniach i mam nadzieję, że
            się nie zawiodę. Ja posiłkowałam sie opiniami turystów na różnych
            portalach i widzę, że oceny hotel ma wysokie.Lecimy z maluchem 3-
            latkiem i trochę mam obaw, ale może jestem przewrażliwiona.
            Po szczęśliwym powrocie, zapewne zdam relacje, bo wiem,że takie
            opinie z pierwszej ręki są cenne.
            POZDR
            Azetka
            • Gość: muchos Re: Simena- azetka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 14:11
              ja z Wezyra bylem w ubieglym roku i poza rezydentami na miejscu nie
              mialem powodu do narzekania naprawde na nich.
              O tym hotelu mysle od lata bo jesienia byla w nim kolezanka a Pani z
              Wezyra nie wiedzac o tym takze mi polecila jako jeden z 10-u.. z
              rejonow Kemer, Alanya, Marmaris.
              Widziala go wiec ufam jej, w zeszlym roku sie sprawdzilo.
              Oceny w necie rzeczywiscie ma bardzo ok..
              Moja kolezanka odradza mi wycieczke Demre-Myra-Kekova o ktorej
              pisaliscie w tym watku...uzywajac zwrotu ze takze dala sie
              nabrac...ze troche ruin...mala krypa...drogo i niewiele widac...
              Z jakiego miasta jestes?
              Ja z Poznania
              • azetka100 Do MUCHOS 08.02.09, 14:40
                Ufam Pariss i jeśli ona napisała że rejs statkiem jest interesujący,
                to na pewno tak jest, a żeby samemu mieć jakąkolwiek opinię, trzeba
                na własnej skórze sprawdzić :-)Te fakultatywne wycieczki wszystkie
                są drogie, nie uważasz? Ja w tamtym roku do delfinarium za dwie
                osoby płaciłam prawie 100 euro, więc jak sobie pomyslę i uzmysłowię,
                to naprawdę drogo (pół dnia w aquaparku, w tym pokaz delfinów).
                No, jesli zaliczę rejs, nie omieszkam o nim napisać subiektywne
                oczywiście doznania :-)))
                Jestem tez z Wielkopolski (Kalisz) ale lecę z Wrocławia (jesli nic
                się nie zmieni).
                Pozdrawiam
                Azetka
        • Gość: muchos Re: Pariss, ratunku!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 13:12
          no prosze...ja takze z synem do simeny sun club...tylko ze w drugiej
          polowie czerwca..Moj ma 7 latek...i czekamy na skonczenie
          przedszkola..
          W zeszlym roku bylem 12-26 czerwca i bylo cieplo ale nie
          tragicznie...tak 30-35 C...
          Czekam na relacje jak wrocicie, ja mam je od kolezanki z roku
          ubieglego ...byla we wrzesniu i jets baaaaaardzo zadowolona z
          simeny..
          Ja lece z Wezyra bo maja dobre opcje dla singiel + dziecko..a Wy z
          jakiego biura???
          moj email...muchospatatos@gazeta.pl
          R
      • w.p2007 Re: Pariss, ratunku!!! 05.02.09, 18:12
        Witaj Parris1. Mam nadzieja ,że nie zniecheciły Cie do Meksyku i
        Stanow chamskie wypowiedzi i docinki '' forumowiczow chamidełek''.
        Podróż napewno warta grzechu - szkoda tylko ,że ten dolar po 3,60. A
        o wize to nie powinnas sie martwić. Teraz wizy do Stanow dostaja
        praktycznie wszyscy.Będę Cie prosil / o ile mogę / o jeszcze kilka
        praktycznych rad dotyczacych mojego wyjazdu do Turcji. Pozdrawiam
        wp2007
        • pariss1 Re: Pariss, ratunku!!! 05.02.09, 18:55
          Azetka super miejsce wybrałaś. Do Kemer zawsze bede miec sentyment
          (zresztą do kazdego chyba miejsca w Turcji mam ;) )
          Czytałas to co pisałam na forum karawany? Opisałam kilka wycieczek i
          trochę Kemer.
          www.karawana.fora.pl/turcja,9/kemer-i-okolice,343.html

          Blisko jest też do Antalii, moze uda Wam sie na 1 dzien wypożyczyć
          samochód i podjedziecie:
          www.karawana.fora.pl/turcja,9/antalya-i-okolice,330.html
          Warto! I to jak najbardziej.

          Wp2007 ---> nie zraziłam się tymi osobami. Z wariatami nie dyskutuję
          i nie zaglądam na tamto forum. Znalazłam inne bardziej pomocne i
          wszystko juz wiem. DOlar niestety mnie dobija, moje koszty rosną z
          dnia na dzien a duzo mi brakuje jeszcze. Szkoda by mi było nie
          pojechać bo naprawdę wszystko mam ustalone, tylko bukować i
          jechac :)

          Co chciałbyś wiedzieć jeszcze? Pytaj śmiało.



          • azetka100 Re: Pariss, ratunku!!! 05.02.09, 20:29
            Jak daleko jest od Kemer do Demre? Czy dobrze zrozumiałam, że można
            zwiedzić to miejsce będąc na wycieczce statkiem czy tylko jadąc na
            własną rękę samochodem? My dokładnie będziemy w miejscowości
            Camyuva. Do centrum Kemer ok. 7 km. Chciałabym zwiedzić Kemer i
            okolice. Ciągnie nas wyprawa kolejką górską, bo tak się składa, że
            my dużo wypoczywamy właśnie w górach i bardzo się ucieszyłam jak
            wcześniej wyczaiłam tę kolejkę.

            Wspaniale wszystko opisujesz, jak zwykle :-) Z Twoich opisów płyną
            same dobre emocje i pozytywna energia.

            Naprawdę pomyśl o napisaniu przewodnika :-)
            Napisz proszę, czy ja z 3-latkiem (dokładnie wtedy mały będzie miał
            3 latka i 3 miesiące :-))) mogę sobie pozwolić na takie "wojaże"?
            czy widziałaś na rejsie takie małe dzieci? Napisałaś że trwał 9 h,
            ale rozumiem,że często w rejsie są przerwy? A w kolejce góskiej były
            takie maluchy? Tez spodziewałabym się, że będzie zimno na takiej
            wysokości.
            Napisz jeszcze może czy byłas w okolicach Bodrum?
            Pozdr
            Azetka
            • pariss1 Kemer 05.02.09, 21:43
              Azetka do Demre nie jest szczególnie daleko. Z Kemer z biur
              lokalnych i na pewno z rezydentem bedziesz miec wyczieczkę
              Demre/Myra - Kekova. W tym jest i przystanek w Demre w kościółku i w
              dawnej Myrze gdzie są grobowce skalne oraz teatr. Dalej jedzie sie
              do portu i na rejs. Z dzieckiem wydaje mi sie to niezbyt meczace,
              ale sama wiesz jak zniesie taką podróż. Na rejsach jest sporo dzieci
              i to w wózkach. Szczególnie Angielki nigdy sie nie ograniczają i
              biorą maluchy gdzie się da. Aha, i rejs nie trwał 9 godzin tylko od
              9 rano do ok. 16-tej ;) Są często przerwy, statek sie zatrzymuje i
              kto chetny korzysta z kąpieli w turkusowej wodzie. W cenie jest mały
              obiad, zawsze tez mozna cos kupic na statku dodatkowo. Weż liry
              tureckie i płac w lirach na statku.

              W okolicach Bodrum jeszcze nie byłam. Byłam za to ostatnio w
              Marmaris. Bardzo mi się podobały tamte rejony. Laguna w Oludeniz
              mnie powaliła na kolana. Cudo! WOda niesamowita. Fethiye z kolei to
              małe, spokojne miasteczko. Tereny górzyste, zupełnie inne niż
              Riwiera. Warto sobie kiedyś porównać.
              tutaj mozesz poczytac:
              www.karawana.fora.pl/turcja,9/marmaris,380.html

              Wycieczkę kolejką też zamówisz w biurze na ulicy. Bedzie taniej
              pewnie niz u rezydenta. Z dzieckiem nie ma problemu. Kolejka
              cichutko chodzi, nie rusza sie, są piekne widoki :)
          • Gość: wp2007 Re: do Parris1! IP: *.net87.citysat.com.pl 06.02.09, 10:21
            Witaj Parris1.Odezwę sie/bankowo/ - jak będzie juz niedaleko do
            mojego wyjazdu.
            Co do dolców to - nie wiem kiedy Masz zamiar lecieć do Stanow , ale
            uwazam / i nie tylko ja/ ,ze cena 3,60 to -apogeum, teraz moze tylko
            kurs dolara spadać , a nawet Gdybyś MUSIAŁA ciutke więcej zaplacic
            to uważam ,że Stany i Meksyk są warte ..każdych pieniedzy. Weż też
            pod uwagę ,że przewrotny los może nie pozwalić na ..drugą taka
            eskapadę.Do mnie los sie usmiechnał i ...co widziałem to moje.
            wp2007
            • Gość: Migacz Re: Do Ela IP: 94.246.131.* 06.02.09, 11:06
              Ela czytałem że byłaś w Titan Garden,czy mogłabyś napisać coś o tym
              hotelu,jakie były twoje wrażenia,może myłaś tam w czerwcu (ja jade
              03.06)czy z leżakami są problemy w tym czasie,co jest godne
              polecenia....Pozdrawiam!!!
              • Gość: Ela Re: Do Migacz IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.02.09, 17:31
                W Titan Garden byliśmy w 2004r.rok po wybudowaniu tego hotelu,więc
                moje informacje będą nieźle przedawnione.Podczas ostatniego pobytu w
                kwietniu widziałam,że został rozbudowany.Znalazłam na forum opinię w
                miarę bieżącą może Cię zainteresuje.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20943&w=14642926&a=79264705
                a poniżej oficjalna str.hotelu:
                www.titanhotels.com
    • loola_kr może to wirus? 06.02.09, 12:19
      bo ja chyba też chora...
      co prawda u mnie to początek choroby bo dopiero 3 raz jedziemy ale na pewno nie
      ostatni :)
      • isabeau Re: może to wirus? 06.02.09, 12:24
        Heh, chyba wirus, bo takie choróbska trudniej się leczy :)
        Mi się kuracja nie udała - parę lat temu postanowiłam wybrać się dla odmiany do
        Grecji, ale skończyło się na przeprawie przez Morze Egejskie na wschód, żeby
        jednak Turcję też odwiedzić.
        • loola_kr :) 06.02.09, 12:47
          fajna ta Twoja strona.
          Na początek od razu wlazłam na jedzenie bo uwielbiam gotować (zakochałam się w
          jajkach po turecku, robiłam parę razy, jak chcesz to mogę Ci wysłać zdjęcie)
          A teraz studiuję wycieczki z Kusadasi.
          • olin1980 Re: :) 06.02.09, 13:22
            A po co się leczyć z czegoś co się kocha i co daje szczęście;-)))
            Ja się nawet leczyć nie próbuję,w wielu miejscach byłam,dużo
            widziałam i choć były to miejsca może
            piękniejsze,atrakcyjniejsze,bardziej"trendy",to zawsze gdziekolwiek
            byłam myślałam-ciekawe co tam w Turcji,jaka pogoda,czy już sezon w
            pełni.
            Kocham ten kraj,tych ludzi,kulturę,jedzenie,zapachy,wilgoć w
            Alanyi,korki w Stambule,serpentyny w Górach Taurus i wszechobecne
            Yavas...
          • isabeau Re: :) 06.02.09, 16:01
            Zaciekawiły mnie te jajka po turecku - podeślij proszę jakiś przepis, no i
            oczywiście zdjęcie też chętnie obejrzę :)

            P.S. Kusadasi średnio mi przypadło do gustu, ale jako baza wypadowa do
            wycieczek, to trudno o lepsze miejsce w Turcji...
            • pariss1 Re: :) 07.02.09, 17:26
              Ja też chętna na przepis i zdjecie ;)
            • loola_kr Re: :) 07.02.09, 21:25
              ja się tymi jajkami zajadałam w zeszłym roku, nie wiem na ile one faktycznie są
              tureckie ale na angielskiej stronie (podesłanej z forum kuchnia) miały taki
              tytuł i takie rzeczywiście jadłam.
              za pierwszym razem wyszły najładniejsze ale niestety nie zrobiłam wtedy zdjęć.
              To one:
              www.kuchniawioli.pl/przekaski/jajapoturecku/jajapoturecku.htm

              P.S. padło na Kusadasi bo musimy do Efezu koniecznie :) i jeszcze jakieś inne
              wycieczki, chyba na miejscu zdecydujemy ale pewnie podzielimy się z mężem bo
              młodszy może nie wytrzymać ale starsza w sumie lubi zwiedzać.
              • isabeau Re: :) 07.02.09, 21:35
                Takich jajek w Turcji nie jadłam, ale myślę, że poeksperymentuję w kuchni -
                dzięki za przepis.

                Z wycieczek z Kusadasi najbardziej polecam jednodniową Priena-Milet-Didyma,
                zakończoną kąpielą na plaży Altnkum i połączoną z zakupami na bazarze w Soke :)
                • pariss1 jajka w koszulkach 07.02.09, 21:51
                  he he to tzw. jajka w koszulkach :) Moj Tata czesto je robi, ale bez
                  tego jogurtu i masełka, musze tak spróbować. Bardzo dobrze komponuje
                  sie ze szpinakiem, ktory uwielbiam.
                  Wyszły Tobie bardzo ładne :)
                  Nie wiedziałam, ze są tak popularne w Turcji, z tego co wiem
                  Francuzi za nimi przepadają.
                  • isabeau Re: jajka w koszulkach 08.02.09, 08:01
                    Wydaje mi się, że jajka są "po turecku" z powodu tej dekoracji rozgrzanym
                    tłuszczem z czerwonym pieprzem/chilli. Często jadałam różne potrawy tak
                    podawane, zwłaszcza manti były przepyszne :)
                    • pariss1 Re: jajka w koszulkach 08.02.09, 12:17
                      Oj, narobiłyście mi smaku tymi jajkami, manti... ;)
                      • isabeau Re: jajka w koszulkach 08.02.09, 17:11
                        Nawiozłam sobie z ostatnich wakacji sporo suszonych manti i oszczędnie zużywam w
                        kuchni, gdy mnie tęsknota weźmie. To się w sumie bardziej nadaje do wątku "co
                        przywieźć z..." :)
                        W każdym razie przesyłam wirtualnie talerz mati w sosie jogurtowym polanych
                        podsmażonym chilli!
      • azetka100 Re: może to wirus? 06.02.09, 13:14
        Może i wirus, bo zarażonych coraz więcej. Może jakąś grupę wsparcia
        zorganizujemy, nauczymy się rozpoznawać chorobę, leczyć i radzić
        sobie, hehe :-)
        Myślę, że po jednym pobycie jest jeszcze szansa wyzdrowienia, po
        trzech... to już pewnie choroba, a po ośmiu jak Ela czy inne osoby?
        To już uzależnienie :-)))
        Jeśli lek w postaci wyjazdu w inne rejony świata nie pomaga to
        pewnie marna szansa na wyzdrowienie.
        Oby tylko takie "choroby " nas nękały prawda?
        Pozdrawiam zatem wszystkich zarażonych, chorych i tych, któzy myślą,
        że się nie zarażą, hehe (tak jak ja myślałam).
        Turcja w sandałach też super!!! Ja już czytałam w zeszłym roku.
        U Pariss i Isabeau to już TURCJOHOLIZM, dzięki któremu mamy
        olbrzymie pokłady wiedzy praktycznej do wykorzystania.

        Pariss, Bodrum polecała mi pani z biura podróży. Jak wybrałam Kemer,
        to żartując prosiła, bym obiecała, że jak pojadę trzeci raz to do
        Bodrum:-) Oludeniz też brałam pod uwagę. Widać, że tam cudnie.

        Dziękuję za wskazówki o wycieczkach. Pewnie,że nie doczytałam o tym
        rejsie, haha. Od 9.00 do 16.00 pewnie z małym dam radę.

        Nie kupowałam nigdy lirów, gdzie mam je kupić? tu w Polsce czy w
        Turcji zamienić euro czy dolary? W ogóle teraz mam dylemat przy tak
        płynnym kursie walut. Nie wiem, czy kupować już teraz czy czekać.
        Prognozy są jak w pogodzie...nigdy nic nie wiadomo.

        POZDR
        Azetka


        • pariss1 Liry 07.02.09, 17:30
          Liry kupisz ostatnio coraz częsciej w kantorach, ale rownie dobrze
          mozna wymienic na miejscu w kantorze. Najlepiej jest płacic w lirach
          w knajpach za piwo, jedzenie itp. i na wycieczkach wlasnie za jakies
          jedzenie czy napoje.

          Z walutą to ja też sama nie wiem. Narazie czekam, jak dolar spadnie
          to odrazu kupuje duza ilość. Tylko czy spadnie do mojego poziomu
          jaki chce?? Tego nie wie nikt :(
          • Gość: wp2007 Re: do Parris1 IP: *.net87.citysat.com.pl 07.02.09, 22:05
            A gdzie najkorzystniej i najpewniej wymieniać walute na liry? Ktos
            pisał ,że na poczcie....ale chciał bym poznac Twoja opinie . wp2007
            • pariss1 Re: do Parris1 08.02.09, 12:22
              Ja chyba tylko raz w życiu wymieniałam pieniadze na poczcie. TO było
              w Stambule na wycieczce, ale tak nam powiedziała pilotka a czasu nie
              było za wiele na szukanie kantorów.
              Osobiście zawsze wymieniam w kantorach na mieście. Ceny nigdy nie są
              drastycznie różnie wiec w którym popadnie i który jest najbliżej.
              Raz też mi się zdarzyło, ze weszliśmy do kantoru (w Stambule) który
              miał akurat dobry kurs, dwie osoby zdążyły wymienić i wtedy pan
              zmienił sobie kurs na wyższy. Reszta zrezygnowała ;) Nigdy pozniej
              mi sie to nie zdażyło, pewnie przypadek.
              Nigdy też nie trafiłam na kantor, który pobierałby prowizję, ale
              lepiej patrzeć i szukać tych z "no comission".

          • azetka100 Re: Liry 08.02.09, 14:31
            Nie miałam takiej potrzeby ostatnim razem, bo za wszystko płaciłam
            albo dolarami albo euro (dolary miały lepszy przelicznik przy
            zakupach).
            Tak trochę popatrzyłam na kurs tych walut i myślę sobie, gdyby tak
            tylko euro chciało spaść do jakiegoś "normalnego" poziomu to chyba
            kupiłabym euro i tam na miejscu zamieniłabym na liry. Nie wiem czy
            dobrze kombinuję, ale jak tak patrzę na te przeliczniki, to chyba by
            się opłacało. Jesli jestem w błędzie, niech mnie ktoś oświeci, bo
            naprawdę to nie jest moja mocna strona ;-)
            Pozdr
            Azetka
            • Gość: Gość Ewa Re: Liry IP: *.chello.pl 08.02.09, 15:55
              Kurczę, ja też czekam na spadek euro... Wybieram się do Turcji w czerwcu. W tym roku zupełnie klapa z tym euro. Po przeliczeniu na liry mimo wszystko wychodzi jednak drogo, znacznie drożej niż w zeszłym roku, gdy kupiłam sobie w Turcji sporo rzeczy. W tym roku chyba już tak nie poszaleję z zakupami... No cóż... Mam nadzieję, że jednak euro choć trochę spadnie. Pozdrawiam, Ewa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka