Dodaj do ulubionych

TFLS pilnie proszę o opinię

    • tumek150 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 20.09.09, 12:08
      A ja ma mdoświadczenie z wieloma szkołami i zdecydownie odradzam
      TFLS. Robiłem do nich podjeścia 2 razy. Nie zdawalam sobie do końca
      sprawy z praktyk stosowanych przez tą szkołę bo to ewnement na skalę
      światową... wpłacasz cała kasę czekasz x czasu az zbierze się
      grupa...czekanie może trwać nawet miesiąc a potem jeśli nie
      zrezygnujsze w przeciągu 3 dni to musisz czekać kolejny miesiąc...
      pieniędzy odebrać nie możesz, albo płacisz chornedalne kwoty za
      zwrot postępowania rekrtacyjnego, które przypomnijmy jak głosi
      reklama jest darmowe!! i trwa 5 min.!. Do odstatniego dnia nie znasz
      miejsca prowadzenia zajęć ( tak jest wygodniej można dowolnie ludzi
      upychać w dowolnych lokalizacjach) dla mnie lokalizacja ze względu
      na dojazdy jest kluczową sprawą. Idźmy dalej... cena podawana jest
      za semestr, ale podpisujesz umowę od razu na cały kurs np 2-3
      semestry, z której nie możesz zrezygnować lub koszty rezygnacji są
      chorendalne. Co do samych zajęć: chodziłem 3 miesiące i poziom a
      raczaej zaangażowanie lektorów żenujące... no bo w sumie i co za
      motywacja skoro i tak słuchacz nie może zrezygnować i tak to cała
      grupa składała się z mniej lub bardzej zniesmaczonych słuchaczy
      tworzących karną kompanię zniechąconych uczestników zajęć
      biorących udziała tylko ze względu na chjęć ukojenia urażonego
      sumienia , skoro nie mogą odzyskać pieniędzy....
      • walk_iria Re: TFLS pilnie proszę o opinię 20.09.09, 15:14
        do tumek 150:

        >wpłacasz cała kasę czekasz x czasu az zbierze się
        > grupa...czekanie może trwać nawet miesiąc a potem jeśli nie
        > zrezygnujsze w przeciągu 3 dni to musisz czekać kolejny miesiąc...

        wiem, że niewiele to obchodzi słuchaczy, ale praktyki stosowane
        przez te szkole wobec lektorwo są rownie beznadziejne.
        Lektor czeka na zebranie sie grupy tak samo jak i sluchacz. Lektor
        moze czekac i miesiąc i więcej, podczas ktorego to czasu nie moze
        wziąć innych zajęć a za te zajęcia jeszcze mu nie płacą.

        Rynek szkoleń językowych wygląda bardzo źle.
        Wiem, że słuchaczy to nie obchodzi, ale lektorzy to często osoby o
        duzym zaangażowaniu, osoby twórcze, elokwentne, pełne zapału do
        pracy,
        które nie mają nawet szans na umowę o pracę, zarabiają coraz
        mniejsze pieniądze, bardzo niepewne, niepłatne wakacje, brak
        ubezpieczenia itd.
        Jesli chcialiby pracowac legalnie, muszą zakładać działalność
        gospodarczą, bez płatnych urlopow itd,
        ale to się im nie opłaca, bo za duże opłaty do zus a za niskie
        zarobki lektorz.
        Większosć lektorów których znam to osoby pracujące nie do końca
        legalnie, tzn, na czarno, na umowe o dzielo itd.
        To bardzo smutne, ale ludzie pełni pasji i zapału do pracy pracują
        na granicy prawa bez uprawnień.

        Czyli kto ma farta i szase dostać coś lepszego, lektorem przestaje
        być.
        I już. Szuka czegoś lepszego.
        Takie realia.
        A Słuchacze sie dziwią, że uczą ich studenci...

        Rynek szkolen jezykowych to najbardziej przykry obraz
        wykorzystywania pracownikow. a wlasciwie nie pracownikow, bo umnow o
        prace oczywiscie nie ma. :)

        pozdrawiam
        w.

        • interpersonal Re: TFLS pilnie proszę o opinię 20.09.09, 15:36
          Nie można się bardziej zgodzić z powyższą opinią. Rynek szkoleń językowych jest
          już niewydolny. Ja jestem lektorem z dyplomem magisterskim i ponad 8 letnim
          doświadczeniem i tylko dlatego, że miałem możliwość założenia własnej szkoły
          językowej(w której również ja uczę), nadal pracuję w tym zawodzie. Rozumiem
          innych lektorów, którzy uciekają z tej pracy tak szybko jak tylko nadarzy się
          jakaś okazja.

          Stawki są coraz niższe, bo jest coraz większa konkurencja i presja cenowa na
          rynku. Jest pewna dolna granica, której dobry lektor już nie przekroczy, a
          stawki właśnie się zbliżają do tej granicy, a w wielu przypadkach ją już
          przekroczyły.

          Pozostaje mi tylko apelować do szukających kursów językowych o rozważenie
          wyższych cenowo ofert, ale takie apele chyba nie wiele dają. No cóż, ale warto
          mieć nadzieję.

          • walk_iria Re: TFLS pilnie proszę o opinię 20.09.09, 16:21
            Rynek szkoleń językowych jest
            > już niewydolny.

            To prędzej czy później wuyjdzie ze szkodą dla samych słuchaczy.
            Już zresztą słuchacze tracą na jakości.
            Z drugiej strony znam mnóstwo lektorek które są świetne, robią to co
            lubią, godząc się na kiepskie warunki.
            Ale coraz więcej znam lektorek, które tylko sobie dorabiają, nie
            mając w ogóle przygotowania do nauczania, znajomośc angielskiego
            często to tylko Advanced.
            Je stać na niskie stawki i brak umowy o pracę, bo tylko sobie
            dorabiają.
            Wydaje mis ię, że ten zawód coraz bardziej będzie się stawał zawodem
            właśnie dla osób dorabiających sobie, wcale nie specjalistów.
            I nie dlatego, że specjalistów nie ma.

            To jest bardzo przykre. Słuchacze często nie zdają sobie sprawy, na
            jak złych warunkach pracy pracują ich lektorzy.
            Że jest to często na czarno. Bez uprawnień.
            Bo szkoły nie poniosą kosztów zatrudnienia, a samemu lektorowi to by
            się nie opłaciło, bo po odjęciu kosztów zus od zarobków wyszłyby
            naprawdę grosze.
            To jest naprawdę smutne. Nie chcę być złośliwa ani nic, ale to jest
            wyzysk, taki "brudny" kapitalizm w czystej formie.

            Rozumiem, że wiele osób zarabia mało.
            Kasjerka w sklepie, pracownik infonlinii.
            Tylko że w ich przypadku nikt nie reklamuje ich pracy jako "wysoce
            wykwalifikowani specjaliści w zakresie obsługi kas w marketach, z
            wyższym wykształceniem i doświadczeniem."

            Najbardziej irytuje mnie właśnie to, że szkoły językowe podają na
            stronach informacje w rodzaju "zatrudniamy lektorów specjalistów" .

            Tymczasem wcale nie zatrudniają.
            Po drugie nie zatrudniają specjalistów na zasadach, na których we
            wszystkich innych branżach zatrudniani są specjaliści.
            Warunki pracy oferują jak dla pracowników szeregowych.

            Znam bardzo wielu super lektorów i aż serce mi się kraje, kiedy
            patrzę jakie złe warunki pracy mają. To są często osoby wyjęte z
            hm. zgodnego z prawem pracy fukncjonowania.

            Rozumiem
            > innych lektorów, którzy uciekają z tej pracy tak szybko jak tylko
            nadarzy się
            > jakaś okazja.
            > Stawki są coraz niższe, bo jest coraz większa konkurencja i presja
            cenowa na
            > rynku. Jest pewna dolna granica, której dobry lektor już nie
            przekroczy,


            Ten zawód juz stał się zajęciem dodatkowym, sposobem dorabiania
            sobie do innej pensji albo pracą studencką.
            Bardzo to przykre.
            Albo zawodem początkowym, tuz po studiach, zanim złapie się coś
            lepszego.


            a
            > stawki właśnie się zbliżają do tej granicy, a w wielu przypadkach
            ją już
            > przekroczyły.
            >
            > Pozostaje mi tylko apelować do szukających kursów językowych o
            rozważenie
            > wyższych cenowo ofert, ale takie apele chyba nie wiele dają. No
            cóż, ale warto
            > mieć nadzieję.

            Słuchacz chce mieć usługę jak najwyższej jakości za jak najniższą
            cenę.
            to akurat rozumiem.
            Skoro szkoły chwalą się że "zatrudniają specjalistów",
            to słuchacz ma prawo spodziewać się specjalisty.
            I tu przekręt szkół. Bo żaden specjalista z innej branży (np.
            informatyka, finanse, bankowość) nigdy nie pracowałby na tak złych
            warunkach jak lektor.

            Rzecz rozbija się o to, że
            Tak naprawdę dwie istotne w tej sprawie strony - czyli szkoła i
            słuchacz - muszą wyjść zadowolone z tego biznesu.
            A lektor, hm, ... o wyzysku pisałam powyżej.

            Warunki pracy lektorów są tak smutne, że mówię wam...
            Tyle wspaniałych dziewczyn znam i ani nie mają szansy na kredyt, ani
            na urlop,. ani na macierzyński, ani na emeryturę, to jest zycie "na
            czarno". Za małe pieniądze i bez perspektyw poprawy nawet w miarę
            wzrastania doświadczenia.


            pozdrawiam

            w.
            • interpersonal Re: TFLS pilnie proszę o opinię 20.09.09, 20:18
              Zmieni się to tylko wtedy, kiedy klienci zaczną w końcu rozumieć, że jakość musi
              trochę kosztować. To się wydaje proste, ale niestety nie jest. Mam parę
              przykładów z prowadzenia mojej szkoły:

              1) Moja firma ubiegała się o kontrakt z jednym z ubezpieczycieli. Dostaliśmy się
              do ostatniej trójki, ale niestety kontrakt uzyskała firma, która zaoferowała
              jakąś śmieszną cenę. Usłyszałem tam, że potrzebują lektorów, którzy będą mogli
              prowadzić zaawansowany dyskurs o tematyce ubezpieczeniowej w języku angielskim.
              Ich oczekiwania finansowe oscylowały w okolicach 50 zł za godzinę lekcyjną.
              Zważywszy, że szkoła językowa musi pobrać jakąś marżę, to lektor mógłby dostać
              coś w rodzaju 35 do 40 zł za godzinę, a i to jest optymistyczny szacunek. Jest
              to oczywiście cena brutto czyli w praktyce wychodzi ok. 32-35 zł netto za
              godzinę. Oczywiście w tym jest również dojazd i przygotowanie się do zajęć,
              które w tym przypadku nie trwa 10 min. Jaki ekspert od ubezpieczeń pracowałby za
              taką stawkę?

              2) Tłumaczenia.

              Ostatnio zamarłem z niedowierzaniem, kiedy otrzymałem maila zwrotnego na moją
              ofertę od firmy, że jest ona bardzo nie konkurencyjna, bo mają gdzie indziej
              stawki o połowę niższe! To oznacza, że tłumacz (po odjęciu tych wszystkich
              kosztów pośrednich, o których pisałem wcześniej) otrzymuje ok 12 zł na rękę za
              stronę! Jaka jakość jest tych tłumaczeń? Nie wiem. Ale raczej nie ma rewelacji.

              Wydaje mi się, że po prostu z tej branży musi odejść mnóstwo ludzi, tak żeby
              znowu ludzie zaczęli doceniać ten zawód i wiedzieć, że lektor czy tłumacz to nie
              sprzątaczka czy dziadek klozetowy(nie umniejszając tym zawodom, bo też są
              potrzebne), ale wysokiej klasy specjalista, tak jak prawnik czy lekarz i ma
              prawo do godziwego zarobku.
              • walk_iria Re: TFLS pilnie proszę o opinię 21.09.09, 15:21
                > Zmieni się to tylko wtedy, kiedy klienci zaczną w końcu rozumieć,
                że jakość mus
                > i
                > trochę kosztować. To się wydaje proste, ale niestety nie jest. Mam
                parę
                > przykładów z prowadzenia mojej szkoły:

                Myślisz, że klienci to zrozumieją?
                Jesli będą niezadowoleni ze współpracy, w każdej chwili znajdą
                przecież inną szkołę.

                > 1) Moja firma ubiegała się o kontrakt z jednym z ubezpieczycieli.
                Dostaliśmy si
                > ę
                > do ostatniej trójki, ale niestety kontrakt uzyskała firma, która
                zaoferowała
                > jakąś śmieszną cenę.

                standard. też siedzę w tym biznesie. Dziś negocjowałam sobie warunki
                współpracy. Jak przeczytałam wytyczne firmy co do wyboru dostawcy
                szkolen językowych na ten rok, to aż smutno znów się zrobiło.

                Różne są standardy wyboru dobrej szkoły - klient chce, by lektorzy
                byli wykwalifikowani, żeby szkoła miała "metodyka zatrudnionego
                regularnie w szkole..." żeby używać multimediów itd.

                A wszystko to za sumy, które podajesz albo niższe.
                Nie rozumiem, jak klient może się spodziewać dobrej usługi.
                Przecież te wymagania i płacona suma stoją ze sobą w sprzeczności.
                Szkoła jest w stanie wyżyć na niskich stawkach, jesli ma wielu
                zleceniodawców, wiele firm.
                Ale wtedy to jest to pójście na ilość, tylko i wyłącznie.
                Kto bedzie regularnie wtedy zatrudniał metodyka? Ludzie.
                Kto będzie inwestował w sprzęt i technologie, a nawet w podręczniki,
                jesli chodzi tylko o jak najniższe stawki?
                Już spotykam się z sytuacjami, że koszt zakupu płyt do darmowych
                podręczników jest problemem. Nie kalkuluje się.
                Jak tu można jednocześnie chcieć super jakości i mieć takie
                wymagania?
                Szkoły językowe dostarczają lektorów do firmy i coraz bardziej stają
                się tylko pośrednikami, którzy ściągają marżę i nie dają nic poza
                znalezieniem lektora.
                Inaczej być nie może. Bo to się nie kalkuluje.
                Nie mówiąc już o jakichś dobrych szkoleniach dla lektorów, opiece
                metodycznej nad lektorem, ludzie, to w praktyce nie funkcjonuje
                wcale.

                Ale szkoły w ten sposób jakoś wyżyją.
                Bo mają duzo kursów.

                A taki lektor? Jesli ma propozycje z dojazdem 60 minut rano 8 - 9 za
                38 zł brutto za godzinę i 90 minut 16 - 17.30?
                Ile ten lektor zarobi?
                On nie jest w stanie mieć 3 lekcji na raz w tych samych godzinach.
                Kto pracuje za takie pieniądze?
                Który specjalista tak pracuje?
                Wiem, że mało pracy dziennie, ale mało n ie dlatego, że lektor nie
                chce mieć zajęć tylko dlatego, że między 9 a 16 jest martwy czas dla
                szkoleń i nie ma możliwości pracy w tym czasie.

                Jaki specjalista będzie tak pracował?

                Usłyszałem tam, że potrzebują lektorów, którzy będą mogli
                > prowadzić zaawansowany dyskurs o tematyce ubezpieczeniowej w
                języku angielskim.
                > Ich oczekiwania finansowe oscylowały w okolicach 50 zł za godzinę
                lekcyjną.
                > Zważywszy, że szkoła językowa musi pobrać jakąś marżę, to lektor
                mógłby dostać
                > coś w rodzaju 35 do 40 zł za godzinę, a i to jest optymistyczny
                szacunek. Jest
                > to oczywiście cena brutto czyli w praktyce wychodzi ok. 32-35 zł
                netto za
                > godzinę. Oczywiście w tym jest również dojazd i przygotowanie się
                do zajęć,
                > które w tym przypadku nie trwa 10 min. Jaki ekspert od ubezpieczeń
                pracowałby za taka stawkę?

                Oczywiście żaden ekspert nie będzie tak pracował.
                Lektorzy biorą te stawki i specjalistyczne zajęcia za te stawki, bo
                nie mają innego wyboru.
                Albo wezmą i mają choć te pieniądze, albo nic.
                Ja rozumiem lektorów którzy biorą te stawki.
                Stoją pod ścianą.


                Natomiast zgadzam się tu z tobą, że najmniej rozumiem firmy i
                klientów, którzy spodziewają się super usługi i SPECJALISTÓW na tych
                warunkach.

                Co do tłumaczeń - to już naprawdę no comment.


                Jak sądzisz, jak długo ta sytuacja będzie się jeszcze pogarszać?
                Do czego to doprowadzi?
                Do odejścia wielu super lektorów do inych zawodów z pewnością.
                Nie dlatego, że tego chcą ale będą musieli odejść.
                Znam super lektorki, które autentycznie się przekwalifikowują,
                zmieniają pracę, biuro, recepcja, sekretariat.
                Szkoda, że tak musi być.

                Według mnie lektorzy będą się niedługo rekrutowac sposrod samych
                studentow albo osob dorabiajacych sobie.
                Profesjionalna dzialalnosc lektorska na dzialalnosc gosp. przestanie
                byc rentowna.


                Jak to widzisz?



                I tak, wiem, że sama sobie mowilam, nie schodz ponizej pewnej
                granicy negocjujac, a negocjuje teraz glownie poza szkolami
                jezykowymi bezposrednio z klientem.
                A jednak jesli bede chciala miec jakiekolwiek zlecenia, bede
                musiala zejsc z ceny i przeliczyc czy mi się oplaca ten interes tak
                w ogole.



                pozdrawiam,
                w.


                • interpersonal Re: TFLS pilnie proszę o opinię 21.09.09, 17:26
                  Myślę, że po prostu trzeba zagryźć zęby i przeczekać. Nie mam innego pomysłu.
                  Ludzie coraz częściej widzą co jest grane, zwłaszcza kiedy przychodzą do nich
                  lektorzy, których sami muszą tak na prawdę uczyć.

                  Miałem słuchaczkę, która miała możliwość uczestniczenia w kursach zafundowanych
                  przez jej firmę. Była w grupie zaawansowanej, a tematyka to advanced business
                  English (Market Leader Advanced). Szkoła przysłała jakąś młodą dziewczynę, która
                  w życiu nie miała do czynienia z biznesem, a co dopiero z finansami. Skończyło
                  się na tym, że to moja uczennica musiała uczyć lektorkę i po jakimś czasie miała
                  dosyć i postanowiła sobie poszukać czegoś na własną rękę.

                  Ludzie będą mieli tego serdecznie dosyć i zaczną szukać czegoś lepszego, żeby de
                  facto nie marnować pieniędzy, ale na to chyba będzie trzeba trochę poczekać.
                  • walk_iria Re: TFLS pilnie proszę o opinię 21.09.09, 18:59
                    Szkoła przysłała jakąś młodą dziewczynę, któr
                    > a
                    > w życiu nie miała do czynienia z biznesem, a co dopiero z
                    finansami. Skończyło
                    > się na tym, że to moja uczennica musiała uczyć lektorkę i po
                    jakimś czasie miał
                    > a
                    > dosyć i postanowiła sobie poszukać czegoś na własną rękę.

                    Bardzo słuszna uwaga.
                    Chciałabym, żeby wzięli ją pod uwagę pracownicy działów HR w firmach.
                    :)

                    Hej hej, uwaga szanowi pracownicy HR! :)

                    Liczcie koszty. Mądrze wydajcie pieniądze.
                    Stawiajcie przede wszystkim na dobrych lektorów.
                    Nie płaćcie pośrednikom - szkołom językowym tylko za to, że
                    pośredniczą!
                    Dajcie szasę bezpośrednio pracować dobrym lektorom.
                    Lektorom, którzy sami prowadzą działalność gospodarczą w zakresie
                    nauczania.
                    Lektorom pełnym pasji i zaangażowania, którzy chcieliby doskonalić
                    się i pracować na własny rachunek.
                    Ich usługa wcale nie będzie gorsza od tej oferowanej za
                    pośrednictwem szkół.
                    Szkoły tylko pośredniczą.
                    Wierzcie mi, szkoły nie oferują lektorom żadnego wsparcia, żadnych
                    szkoleń, żadnego rozwoju zawodowego. Szkoły tylko pośredniczą.
                    Po co płacić pośrednikom??
                    :))


                    Wyjdzie taniej, a na jakości naprawdę się nie straci.
                    A lektor będzie pracował na siebie, na swoją renomę.
                    Tym bardziej będzie się starał jesli nie będzie miał pośrednictwa
                    szkół.

                    Firmy najwięcej zaoszczędziłyby zlecając lekcje lektorom - firmom.

                    Polecam firmom ten sposób działania - ja na to stawiam. :)

                    Lektor - firma wystawiłby legalną fakturę.
                    Na jakości szkolenia firmy by nie straciły.
                    Taki lektor nawet więcej by się starał niz za pośrednictwem szkoły.


                    pozdrawiam serdecznie
                    walkiria
        • 9sebo9 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 25.06.10, 19:20
          czytajac tak stary wpis, moge tylko wspolczuc jak szkoly traktuja klienta i
          lektorow, moze mala rada, zebrac sie (lektorzy) i zalozyc wlasna szkole.
    • marol81 hiszpański w tfls 04.10.09, 23:51
      czy ktoś się uczył u nich hiszpańskiego, jakie macie opinie?
    • wybzdziur [...] 04.11.09, 12:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wybzdziur [...] 10.11.09, 10:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • namate Re: TFLS pilnie proszę o opinię 04.03.10, 22:31
      Goraco odradzam! Szkola-tragedia! Zajecia w salach w podstawowce, gdzie kolega z
      grupy nie mogl normalnie siedziec bo sie w te malutkie laweczki nie mogl
      zmiescic... Grupa miala byc okolo 12 osob wiec nie wiem dlaczego bylo nas 16!
      Prawie nigdy nie mialam szansy sie wypowiedziec na zajeciach. Konwersacje
      niestaty mi nie pasowaly bo bylo tylko w piatki a wtedy mialam akurat cos innego
      do roboty. Raz sie wybralam ale lektor rozmawial tylko z tymi bardziej
      wygadanymi a ja niestety mam troche opory zeby sie samej wysilac po angielsku.
      Z ta biurokracja to tragedia, jedna dziewczyna ode mnie z grupy chciala
      wczesniej zrezygnowac bo musiala pilnie wyjechac a i tak za kurs w calosci
      zaplacila. Mi sie pod koniec juz za bardzo nie chcialo chodzic bo i tak mialam
      wrazenie ze sie nic nie ucze. Tak wiec znalazlam szkole gdzie moge miec
      indywidualne zajecia na moich warunkach i w sumie mam wrazenie ze place mniej
      jezeli liczyc tu wprost proporcjonalnie do zdobywanych umiejetnosci. A co jest
      jeszcze wazne to to ze szkola miesci sie tuz obok C.H. Klif i po zajeciach
      jeszcze moge wyskoczyc na szybkie zakupy.
      • jula372 Re: !spam! pilnie proszę o opinię 23.10.14, 13:38
        Szczerze odradzam !spam!. Dziewczyny w sekretariacie niekompetentne, rozmawiałam z czterema dziewczynami bo żadna z nich nie miała kompletnych informacji. Rozmowa wygląda tak, że co chwila któraś z nich wyglądała zza komputera lub ścianki działowej krzycząc pojedyncze zdanie. Chciałam skorzystać z oferty jaką dostałam telefoniczne od pracownika szkoły. Gdy przyszłam do biura z informacją, że chciałam skorzystać z tej oferty i mam jeszcze jedną chętną osobę, to okazało się, że nie uznają ofert przez telefon. Gdy poprosiłam aby otworzyli maila ode mnie, w którym napisałam jaką dostałam ofertę od szkoły i że chciałabym z niej skorzystać i dopiąć formalności. To po pierwsze Pan (to już 5 osobą, z którą rozmawiałam), nawet nie raczył się przedstawić stwierdził, że nie chce tego maila otwierać. Mało tego był wulgarny i nie dopuszczał mnie do słowa.
    • buli11.online Re: TFLS - Bardzo dobra szkola 29.03.10, 11:53
      Ludzie zastanówcie sie dobrze, jeśli tylko bedziecei chcieli zapisać sie do tej
      szkoły!

      UNIKAJCIE JEJ JAK OGNIA!
      • buli11.online Re: TFLS - fatalna szkoła 29.03.10, 11:53
        ODRADZAM
    • buli11.online Re: TFLS pilnie proszę o opinię- fatalna szkoła 29.03.10, 12:11

      Widać, ze szkoła świetnie inwestuje w fora - przecież wszystko tutaj jest
      wyreżyserowane przez pracowników szkoły!
      Sprawdźcie sami jakie opinie ma szkoła!
      Masakra!

      A te wysokie miejsca w rankingu to przepraszam gdzie ? o jakich rankingach mowa?

      Co do kary nałożonej przez UOKiK to sprawdźcie sami- została nałożona w
      listopadzie 2009 , wiec mogą o aktualnych umowach


      UWAGA NA TĘ SZKOŁĘ!
    • iandi serdecznie NIE polecam 05.04.10, 19:52
      nie polecam z racji F A T A L N E J obsługi w sekretariacie szkoły,
      cała procedura zapisania jest do DUPY, sprawdzenie predyspozycji też
      strasznie na szybko i bez pojęcia byleś jak najszybciej podpisał
      umowę i wpłacił kasę... kursy oczywiście są uruchamiane z olbrzymim
      opóźnieniem, a często w ogóle nie, wtedy tygodniami trzeba czekać na
      zwrot kasy, oczywiście mega się ociągają i stosują swoje kruczki w
      umowach, służące blokowaniu Twojej kasy na jak najdłużej, żeby
      zarabiać na %, nawet gdy im jasno powiesz, że i tak nie chcesz już
      czekać na rozpoczęcie kursu, bo odkąd się zapisywałeś minął już
      miesiąc.

      Co do jakości zajęć z opinii znajomych słyszałem mieszane opinie,
      zależy na kogo trafisz, może być OK albo naprawdę nędznie. Jedak
      biorąc pod uwagę KOSZMARNĄ obsługę klienta, chamstwo, głupotę
      pracujących w sekretariacie dziewcząt, ODRADZAM.

      Za te albo troszkę większe pieniądze można znaleźć dużo lepsze szkoły
      w Warszawie.


      ODRADZAM
      ODRADZAM
      i jeszcze raz ODRADZAM!
    • gosiak.1 Re: TFLS - Polecam 15.04.10, 13:53
      NIESTETY nie polecam!!!!!
      może i mają paru fajnych lektorów ale załatwić coś w sekretariacie
      koszmar!!!! Każda z Pań posiada inne (sprzeczne) informacje i one
      nie mają z tego powodu konsekwencji tylko i wyłącznie klienci
      szkoły.
      Trzymajcie się z dala od tej szkoły i ich umów!!!!!!!!
    • buli11.online Re: TFLS opinia Negatywna! 28.04.10, 12:44
      Szkoła jest nastawiona wyłacznie na kasę ! Jeżeli choć raz bedziecie musieli
      skontaktowac sie z kimkolwiek z pracowników ( pomijam umowę, bo wtedy sa bardzo
      mili :)) , to przeżyjecie szok!!!!
      Wystarczy spojrzeć na poniższe opinie- ilość negatywnych i wszyscy piszą o tym
      chamstwie , które tam panuje!
      Odradzam, za te pieniądze można znaleźć wiele lepszych szkół, gdzie będziecie
      szanowani jako Klienci! Np. Profi lingua
    • kataryna4_4 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 16.06.10, 12:39
      mam pyt. czy ktoś z Was spotkał się z propozycją możliwości wyboru miejsca zajęć
      (tfls ma kilka lokalizacji, gdzie odbywają się zajęcia), za dopłatą +50% ceny
      kursu?
    • ahittos [...] 29.07.10, 13:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • konkik_21 [...] 03.08.10, 14:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kordiel [...] 29.06.12, 18:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • blue.lola12 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 01.09.10, 09:57
      Ja miałam styczność z tą szkołą i powiem szczerze ze nie polecam.
      Panie z sekretariatu to jakies mimozy za kazdym razem mówią co
      innego wogóle nie wiedzą co sie wokoło nich dzieje- kto je
      zatrudia?!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ogólnie lekcje mi sie nie podobały i były zle prowadzone z naciskiem
      na tych uczniów którzy mówili lepiej po angielsku a reszta sie nie
      liczyła- na zajęciach moze zabrałam 2 razy zdanie i koniec...
      bardzo mało wymagający .....
      a pozatym Szkoła zachowała sie wobec mnie "nie fer"
      zapisałam sie na dwa miesiące zapłaciłam połowe za jeden miesiąc
      poczym po miesiacu zrezygnowałam a oni kazali mi zapłacic tę drugą
      część - niby koszty jakie poniesli a dokładnie to była ta kwota
      którą miała bym zapłacic za kurs.
      naprawde nie polecam tej szkoły.....
      a i jeszcze dodam, że czekałąm na grupe , która sie zbierze 3
      miesiące- to jakas porażka i farsa- nawet nie chce mi sie mówic nic
      więcej...
    • blue.lola12 Re: dobra szkoła 01.09.10, 10:06
      a ktoś nagle broni tej szkoły..
      dziwne bo czytając opinie 3/4 niest negatywnych,...
      a czy przypadkiem ta osoba broniąca nie jest pracownikiem tej
      szkoły?????????????
    • zdegustowana_1 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 09.11.10, 20:52
      Szkoła TFLS - oszuści i manipulanci!
      Wszystko jest w porządku, do czasu gdy nie masz żadnych zarzutów do sposobu prowadzenia zajęć. Zgłosiłam do szkoły niezadowolenie z zajęć prowadzonych przez wiecznie zmęczoną i znudzoną lektorkę. Zaproponowali mi rezygnację z kursu co wiązałoby się ze stratą 50% wartości całego kursu (to zwrot kosztów jakie musiałabym oddać szkole za szkody jakie jej wyrządzam rezygnując z zajęć). Ostatecznie nie zgodziłam się na takie rozwiązanie gdyż nie chciałam im płać za nic! Innym rozwiązaniem, które oczywiście również nie było dla mnie korzystne to zmiana grupy. Zgodziłam się, bo w umowie jest informacja że zmiana grupy to koszt w wysokości 80 zł - więc na takie koszta byłam przygotowana. Ale niestety (co mnie już nie dziwi) szkoła zażądała ode mnie wniesienia opłaty za wszystkie lekcje w których uczestniczyłam. To jest śmieszne, aby płacić za zajęcia, z których nie było się zadowolonym. Jedynie Rzecznik Praw Konsumenta lub założenie sprawy powaliłoby silną szajkę oszustów!
      • baba67 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 14.11.10, 10:43
        No wiesz, jesli bylas tak bardzo niezadowolona to moglas to zglosic wczesniej . Gdyby tak kazdy mogl nie placic kiedy byl niezadowolony a mimo to chodzil to co najmniej 50% kursantow by wyrazalo takie niezadowolenie i nie placilo. Ponadto pani przeciez cos tam w Wami robila. Jedyne co mnie tu burwersuje to oplata za zmiane grupy. Zmiana powinna byc bezplatna.
    • celtycka81 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 30.11.10, 21:04
      Absolutnie odradzam Szkołę TFLS - przez nich zamiast nauczyć się angielskiego od ostatniego miesiąca wymieniam pisma i telefony - nie dali mi możliwości zmiany grupy na inny poziom - i po rozmowie z ich pracownikiem zasugerowano mi rezygnację z kursu - po czym podliczono dopłatę ponad 600 złotych - oznacza to, że za 6h lekcyjnych w których uczestniczyłam muszę zapłacić ok 1200 pln.
      Oczywiście przy zapisie dają do podpisu umowę i weksel do podpisania - strasznie dużo różnych kruczków ...naprawdę warto się najpierw zastanowić zanim coś się podpisze w tej szkole.
      W swoim 30 letnim życiu uczyłam się angielskiego w 7 różnych szkołach językowych w okresie szkoły podstawowej i na studiach ( Cambridge, Archibald, English First i inne) i nigdy powtarzam nigdy!!! nie miałam podobnej sytuacji.
      Wszystkim radzę szerokim łukiem omijać TFLS .. i nie powtarzajcie mojego błędu.
      • dzerzi100 Re: Celtycka81- oj chyba się skłamało - cdn 29.12.10, 23:31
        primavera
        Początkujący


        Zarejestrowany: Dec 2010
        Posty: 1 RE: Szkoła Językowa TFLS

        --------------------------------------------------------------------------------

        Też jestem słuchaczką w TFLS. To już mój drugi kurs w tej szkole. Na pierwszym kursie miałam podobną sytuację. Chciałam zrezygnować z powodu godzin pracy, ale szkoła zgodziła zawiesić mi kurs, jak przyniosłam z pracy zaświadczenie o zmianie godzin pracy. Jestem mocno zniesmaczona tekstem i zachowaniem osoby kryjącej się za pseudonimem Celtycka. No bo jak to jest? Z jednej strony mówi, że ma umowę a z drugiej zachowuje się jakby jej w ogóle nie było, mówiąc, że pracownik powiedział jej, że koszt letora to 4 zł za godzinę. No przecież dobrze wie, że lektorzy na kursach egzaminacyjnych zarabiają dużo, dużo więcej 40-80zł za godzinę to minimum – ja to nawet w ofercie od tej szkoły mam napisane jakie są stawki za np. lekcje indywidualne. Tak więc przy 8 osobach w grupie koszt godziny pracy lektora na osobę będzie wynosił między 5 a 10zł. Poza tym z mego doświadczenia i z umowy wiem , ze w tej szkole takie kwestie jak rezygnacja i zawieszenie kursu załatwia się pisemnie. Wg mnie to Celtycka zwyczajnie mija się z prawdą, udaje tylko naiwną i manipuluje faktami. Dlaczego nie napisała do szkoły o podanie jakie są koszty wynagrodzenia lektora? Napisać maila czy list, to chyba nie jest trudno. A może napisała, tylko z jakichś względów nie chce się do tego przyznać? Przecież lektor musi mieć określone wynagrodzenie w umowie. Możliwe, że po prostu nie miała czasu się uczyć, ale to nie powód żeby obwiniać o to szkołę. Podobnie z wekslem – ja też wystawiłam weksel na wysokość rat. Wolę taki weksel wystawić niż brać kredyt w banku. Zresztą w mojej umowie jest napisane, że wcale nie muszę. Cena kursu tylko wtedy nieco wzrośnie o koszt promocji. Zgadzam się więc z opinią powyżej pomocpr. Zwłaszcza, ze w umowie jest wszystko napisane z czego składa się cena kursu i co się dzieje w przypadku nieuzasadnionej rezygnacji – a z opisu wynika, ze taka tutaj była jednak. Nie ma możliwości, aby Celtycka nie wiedziała tego – ale nie ma to jak zrzucić odpowiedzialność na pracownika szkoły, że niby coś tam powiedział, co ją wprowadziło w błąd. Tutaj wklejam też te zapisy umowy, bo przecież wszyscy mają takie same chyba.
        §4 3. Na cenę Kursu składają się następujące elementy:
        a) proporcjonalny koszt wynagrodzenia lektora wyliczany w stosunku do ilości osób na zamówionym Kursie
        b) proporcjonalny koszt najmu sal wykładowych (najem plus opłaty za media) wyliczany w stosunku do ilości
        osób na zamówionym Kursie
        c) koszt postępowania kwalifikacyjnego w kwocie 150 zł (nie dotyczy Kursów na poziomie podstawowym)
        d) koszt obsługi administracyjno-prawnej(m.in. zapisu na Kurs, sporządzania pism, niezbędnych wyliczeń oraz
        sporządzania raportów i certyfikatów na koniec Kursu) w kwocie 150 zł.
        e) proporcjonalne koszty reklamy i marketingu poniesione przez Organizatora w celu zorganizowania
        zamówionego Kursu.

        §12. 1. Jeśli Zamawiający Kurs będzie chciał z niego zrezygnować już po jego rozpoczęciu z przyczyn, za które odpowiedzialności nie ponosi Organizator i nie będzie chciał zawiesić Kursu i wznowić go na warunkach określonych w § 15 niniejszej Umowy, wówczas rezygnacja będzie uznana za rozwiązanie umowy.
        2. W takim przypadku Zamawiający zwróci Organizatorowi w terminie 7 dni od daty złożenia rezygnacji wydatki, które Organizator poniósł w celu wykonania niniejszej Umowy. Poniesione wydatki obejmują przypadające na Zamawiającego Kurs proporcjonalne wynagrodzenie lektora, proporcjonalne koszty najmu sal, proporcjonalne koszty energii elektrycznej, c.o. (proporcje te wyliczone będą w odniesieniu do ilości godzin lekcyjnych pozostałych do zrealizowania na kursie po dacie rezygnacji oraz ilości osób w grupie) oraz zryczałtowaną kwotę 150 zł z tytułu postępowania kwalifikacyjnego (nie dotyczy Kursu na poziomie podstawowym) oraz zryczałtowaną kwotę 150 zł z tytułu obsługi administracyjno-prawnej (m.in. zapisu na kurs, sporządzania pism i niezbędnych wyliczeń). Zamawiający upoważnia Organizatora do potrącenia kwoty poniesionych wydatków z podlegającej zwrotowi Zamawiającemu kwoty zapłaconej na poczet kursu.
        3. W przypadku niedotrzymania terminu określonego w pkt 2 powyżej, Zamawiający zapłaci Organizatorowi odsetki w wysokości 0,055% za każdy dzień opóźnienia. Niezależnie od powyższego, jeżeli rezygnacja nastąpiła bez ważnego powodu, Organizator zastrzega sobie możliwość dochodzenie roszczeń odszkodowawczych od Zamawiającego na zasadach ogólnych.
        4. W przypadku rezygnacji z Kursu na zasadzie niniejszego paragrafu, Zamawiający traci prawo do rabatu promocyjnego określonego §4 okt 1 zdanie 2 . W tym przypadku wszelkie rozliczenia wydatków i roszczeń odszkodowawczych, określonych w pkt 2 powyżej, będą dokonywane w oparciu o Cenę Kursu bez uwzględnienie wysokości rabatu promocyjnego.

        Wynika z tych dwóch paragrafów, ze Celtycka celowo zapomina co było napisane w umowie, którą przecież podpisała. Mówią one o tym, że w przypadku takiej rezygnacji z winy słuchacza, zwraca on koszty jakie szkoła poniosła na zorganizowanie kursu. A te koszty to nie tylko lektor. Stąd zapewne kwota 600zł, która jak się okazuje wcale nie jest żadną dopłatą tylko umownym zwrotem kosztów. No, ale może Celtycka ma inną umowę? A przecież zeskanować umowę to żaden problem. No i co z tymi klauzulami niedozwolonymi? Też przecież obiecała je dostarczyć.

        Kwestią do wyjaśnienia też jest kwalifikacja Celtyckiej na kurs. W tej szkole trzeba wykonać test, a potem jest jeszcze rozmowa z metodykiem. Trochę to trwa i jest precyzyjne, tak było w moim przypadkiem. Jeszcze jedno, na koniec musiałam jeszcze napisać czy zgadzam się z poziomem kursu (na rozmowie omówiono też o program kursu i pokazano mi podręczniki), na który zostałam zakwalifikowana.
        A pomocpr nic Celtyckiej nie sugerowal tylko zapewne zareagował na wpis o oszustach przed moderacją – sam admin to przyznaje. Poza tym, takie nazwanie szkoły oszustem jakiś czas wisiało w Internecie, więc w żadnym przypadku nie likwiduje to odpowiedzialności Celtyckiej. Tak, tak niektórym tak łatwo przychodzi pomawiać o coś innych. A jak przestają być anonimowi, to się próbują wycofać z obawy przed poniesieniem odpowiedzialności np . karnej. W tekście Celtyckiej znalazłam też inne pomówienia. Ale niech się domyśli które to.
    • black.sara75 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 14.01.11, 19:43
      Właśnie dostałam wyniki TOEFLa. Tak, uczyłam się w TFLSie, tak dostałam certyfikat a na nim 101....ALEEEE!!!
      moje pierwsze podejście: 84 (potrzebowałam 90, więc zapisałam się do tfls, 5-10 punktów więcej to w końcu pikuś i można je zdobyć na samej znajomości struktury egzaminu, a ja podchodziłam "z marszu")

      Podejście drugie: 79...;/ po ich kursie!!!!!!!! siedziałam tam jak w kompanii karnej;/;/ gdybym chciała zrezygnować, to może dostałabym 20 zł, bo odliczają sobie dosłownie za wszystko;/ (nie znam innej szkoły która tak robi)

      ile stresu się najadłam przez kolejne miesiące to tylko ja wiem, na szczęście znalazłam koleżankę koleżanki - "zwykłą" studentkę SGH, która sama miała z TOEFLa 111 i po moich usilnych namowach zgodziła się mnie uczyć przez 3 miesiące jej metodami. I co?)) Jestem od dziś szczęśliwą posiadaczką 101!!

      Ludzie znajdźcie sobie studenta do domu (wyszło mnie 200 złotych taniej niz za kurs, a wycisk był straszny) dajcie im dorobic;) ale nie idźcie do TFLSu - nie na GMATA, nie na TOEFLa, bo na was żerują.

      Egzaminy takie jak TOEFL czy GMAT to egzaminy przesiewowe - każdy je zdaje, liczy się na ile. A Widzieliście u nich grupy upper, lower, masters, tak jak w USA? Czy naprawdę jeśli uderzacie w TOEFL 90 albo GMAT 600-700 chcecie sie uczyć z ludźmi, których potencjał to TOEFL 70 a w GMAT: 500?

      Moje podstawowe pytanie jak chciałam się zapisywać na GMATa to: "ile na egzaminie miał lektor?" "oj tego nie wiem, ale ma doświadczenie...". To nie jest egzamin, w którym doświadczenie ma jakiekolwiek znaczenie. Nawet zajebiści lektorzy z anglika mówią na GMATa: "confidence killer". Jeśli Twój potencjał to 600, to NIGDY tego nie przeskoczysz. A jeśli Twój potencjał to 600, to NIGDY nie przygotujesz człowieka na 700+. Bedzie jedynie przypadkiem, że trafił do Ciebie i tyle dostał.

      Co do innych kursów - może jest lepiej. Co do tych dwóch - szkoda gadać.

      P.S
      Tak, napisałam to na kilku forach. Obiecałam sobie, że to zrobię jak tylko zdam.
    • super_bartnik Re: A co mówią statystyki? 04.02.11, 17:49
      statystyki kłamią :P

      nie sądze ze 50% jest zadowolonych albo aż 50% niezadowolonych. Przy takim rozkładzie szybko by się zawineli.
    • beatagafka Re: TFLS pilnie proszę o opinię 08.02.11, 22:55
      3200
      Ostatecznie 3000 po znizkach i czymś tam jeszcze.

      Jak dla mnie stanowczo za dużo biorąc pod uwagę to, ze TFLS sie nie popisał. I jest to bardzo eufemistyczne określenie jak na to co zaprezentował.

      I żeby nie było ze jestem klientem, który oczekuje wszystkiego za darmo dodam, ze od 1,5 roku chodzę do Archibalda na zwykły angielski i jestem zadowolona mimo ceny. Poprostu lubię gdy wiem za co płace. A o to niestety TFLS nie zadbal.
    • beatagafka Re: TFLS pilnie proszę o opinię 25.02.11, 17:34
      Nie, jedna z niewielu osób występujących tu pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem.
    • hildegarde87 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 13.06.11, 13:20
      Jeśli chodzi o kursy certyfikatowe to warto przygotowywać się w Axonie - 95% zdawalności to nie byle co. Moi znajomi zdawali tam CEA, oczywiście z pozytywnym wynikiem :)
    • barnei11 [...] 24.06.11, 16:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kasia3595 Odradzam!!!! 14.01.13, 18:46
      Zdecydowanie nie polecam tej szkoły. Nie chodzę teraz na połowę zajęć, bo kolidują mi z zajęciami na uczelni, a szkoła nie chce mnie przepisać do innej grupy, bo ponoć "nie ma wolnych miejsc". Tak więc płacę za coś z czego nie korzystam. Szkoła nie wychodzi na przeciw klientom, raczej zależy jej tylko na pieniądzach. Zajęcia odbywają się z zimnej sali w gimnazjum, gdzie nie ma nawet słownika z angielskiego. Na moje pytanie do pani z sekretariatu, dlaczego nie ma nawet słownika w sali, opowiedziałam że mogę sobie sama przynieść. Pierwszy raz spotykam się z takim brakiem profesjonalizmu. Załuję, że się zapisałam, ale teraz nic nie zrobię, bo płacić i tak muszę :/
    • jz5 Re: TFLS pilnie proszę o opinię 06.03.13, 09:13
      mój kontakt ze szkoła TFLS był na tyle negatywny, że zdecydowałam napisać do Was. Uważajcie na umowę z tą szkoła! Wynika z niej, że Wy jesteście mocno zdyscyplinowani finansowo, a szkoła może Wam tylko oddać pieniądze bez odsetek. W moim przypadku przez prawie 2 miesiące obracali moimi pieniędzmi po czym dowiedziałam się, że grupa się nie zebrała i mogą zwrócić pieniądze. Mam wrażenie, że były znikome szanse, że grupa się zbierze. Niezły sposób na nieoprocentowany kredyt obrotowy!
    • goldf-ish Re: TFLS pilnie proszę o opinię 19.03.13, 23:03
      Nie polecam.
      Od strony administracyjnej dno=Umowy pozostawiaja wiele do zyczenia, zero wychodzenia naprzeciw klientowi, duze zobowiazania i obciazenia.
      Sekretarki tam natomiast sa ewidentnie gnebione i wykorzystywane(czego kazdy potencjalny interesant moze byc swiadkiem), wiec moze stad tyle skarg na nie...
      Nie warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka