carmella
25.11.05, 19:20
Śnil mi sie slub, w kosciele. Mój ślub(poki co , nie planuje slubu jako
takiego, a koscielny to juz w ogóle nie wchodzi w rachube - narzeczony jest
po rozwodzie).
Śniło mi się oczekiwanie przed kościołem, orszak weselny - ja ubrana w białą
suknię i welon (w moim wieku!!). Zostałam poprowadzona jakby przez świadków do
ołtarza, a mna szli goście. Wszystko było piękne i wzniosle - az to czułam
przez sen. Niestety przed ołtarzem nikt na mnie nie czekal. Wyglądało to jakby
pan młody miał wyjść jakby z boczego wejscia, ale nikt nie wchodzil.
W sumie nie wiem czy tak mialo byc , ze pan młody mnie olal i ślubu nie bylo,
czy tez się przebudzilam i sen sie urwał.
Cały dzień dziś czuję sie jakoś dziwnie przez ten sen. Pierwszy raz mi sie
takie cos snilo (chyba wewnetrzne gdzies tam chce takiego wlasnie slubu)
Nie wiem czy to wlasnie wyśnienie sobie czegoś czego mimo wszystko chce, czy
cos innego.
Gdzieś czytałam czy słyszałam, ze sen o ślubie, szczególnie własnym oznacza
jakieś nienajlepsze wieści (nawet o czyjejś śmierci)