Dodaj do ulubionych

szeptuchy,podlaskie wrozki

27.12.07, 23:28
witam,
czy ma ktos sprawdzone namiary?szukam ten jednej szczegolnej osoby i
wierze ze gdzies mieszka I ktos na pewno ja zna,jednym slowem Dobra
Wrozka.
a gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • blackcat_44 Re: szeptuchy,podlaskie wrozki 29.07.16, 15:15
      jest dobra wrozka on-line. Ma na imie Donata. Polecam ja, bo zna sie nie tylko na wrozeniu, dzięki niej poprawił mi sie humor i odzyskałam kase z Zus. Kobieta dzieli sie swoja wiedza, tacy ludzie to już rzadkość. Polecam ja bez mrugnięcia powieką, bierze nieduzo; email do niej: tarot-wrozby@wp.pl
    • carlos.78 Re: szeptuchy,podlaskie wrozki 22.09.16, 21:30
      Bardzo polecam tą pare to jest coś unikatowego dwoje pracuje dla jednego. Są naprawde skuteczni. Pomogli mi odzyskać moją ukochaną. Pomogli kilku moim znajomum są naprawde skuteczni. Polecam anaxis54@gmail.com
    • cerkiewne Re: szeptuchy,podlaskie wrozki 07.02.19, 14:12
      Pewien praktykujący katolik miał raka mózgu. Zaczął jeździć do szeptuchy. Guzy na mózgu znikły. Potem jednak przemierzał pół Polski, by co najmniej raz na dwa miesiące do niej trafić. Nawet gdy zaspy unieruchamiały autobusy, brnął piechotą przez śnieg. Kilka razy nie mógł przyjechać. Skończył samobójstwem. Miał wtedy czterdzieści kilka lat i był wolny od raka.
      • camaretto Re: szeptuchy,podlaskie wrozki 10.02.19, 05:15
        To normalne,to się nazywa Prawo Murphyego. Jeżeli coś MOŻE pójść nie tak - pójdzie.
        Druga rzecz, która się nasuwa - szeptucha złamała Prawo Karmy. Życie to nie superkaruzela albo cyrk, na zasadzie "Czy się stoi,czy się leży 2000 się należy". WSZYSTKIE nasze działania mają pewną wagę karmiczną, tyle że niektóre są o niskim stopniu szkodliwości.
        Przypomina pewną historię w dawniejszej Republice ZSRR, gdzie na wsi żył spokojnie dziadek - parapsychologiczne "medium". Przyjechała do niego grupa z Ameryki, osoby wyglądające... tak po prawdzie na... wojsko psychotroniczne. Dziadek nie miał specjalnie skojarzeń, oprócz genialnych zdolności i podania Amerykanom np. numerów lotka, rozwijał dalej znajomość ze zorganizowaną grupą, która wracała do niego wiele razy, "wyciągając" coraz więcej informacji,jak się wydaje, bo mówił im jeszcze,że za sprzedawanie takich rzeczy grozi niesłychanie duża"kara".
        Umarł- rozpadłszy się wg. mieszkańców wsi,na śmierdzące resztki. KIM był, nikt nie wie. Czytałam jako udokumentowany przypadek z lat 70. Comment i podejrzenia dot.sprawy - moje...KTOŚ zawalił (też mój comment).
        Trzecia możliwość - szamanka"zablokowała się". Normaforma, do mnie (felieton na blogu)dzwonił gościu któy od razu "przyznał się" do podróży z Poznania na dniach.... z Poznania, gdzie akutrat zamordowano pewną kobietę, Ewę. "Wywaliłam" i jego,i wszelki kontakt zaginął,gościu nie chciał mnie widocznie zjadać ni mordować. Chwilę później - w Warszawie - gdzie byłam ja i moje ogłoszenia, zamordowano 2 ...niby nie powiązane osoby (nomenomen w lutym). Dlaczego mnie "nie ruszył"? Przecież nie widział realiów...o to chodziło, fantastyka i teoria,żeto TEN to efekt uboczny.
        Karma to nie sprawa ignorancji, większość z "szamanów" - również moich koleżanek z forum - ma takie już "blokady psychiczne". Choć niektóre/rzy piszą, chcą zrozumieć, dlaczego karma milionów ludzi to np.holocaust, a innych "budzi" Aniol Stróż we wlaściwym momencie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka