aza.aza
09.05.08, 21:31
Od jakiegos czasu zdarza mi sie nastepijaca rzecz: budze sie w nocy, albo o swicie i nie moge poruszyc zadna czescia ciala. Ale jestem juz zupelnie swiadoma, jak na jawie. Nie mam wladzy nad cialem, ale moge za pomoca mysli wysuwac sie z ciala. Jak na razie nie udalo mi sie na dobre wyjsc z ciala, bo jak juz troche sie wysune, to ogarnia mnie strach i wracam do ciala, i odzyskuje tez wladze nad cialem. Jak pokonac ten strach, zeby kontynuowac wychodzenie a nie przerywac je?
I jeszcze jedno. Nie zawsze sie to dzieje, ale czasami tak. Podczas wychodzenia z ciala czuje czasem taki dziwny dzwiek w glowie, jakby wiercenie wiertarki. Jest to troche nieprzyjemne. Co to jest i czy mozna sie tego jakos pozbyc?
Moje zainteresowanie wychodzeniem z ciala zaczelo sie od tego, ze zaczely sie u mnie te doznania same pojawiac, bez poszukiwania ich. Z czasem zaczely mnie one coraz bardziej interesowac i wciagac.