kropkaaga
14.11.09, 23:07
Pisze,bo może ktoś mi pomoże.Motam sie dziś po domu.Zresztą nie
pierwszy raz.I sama nie wiem juz co ze mną:(Samopoczucie mam
fatalne.Fizycznie kiepsko.Czuje sie niepewnie,tak jak bym miała
upaść,robi mi się gorąco,serce wali jak szalone,mdli mnie i strach
ogarnia.Boje sie,że jestem chora.Że coś mi dolega,że zostawie swoich
bliskich.Psychicznie też kiepsko.Oj,kiepsko.Cały czas martwie sie o
dziecko(które choruje przewlekle),o mame która zachorowała
niedawno,o siebie,o męża...Napewno część osób zanudzam tym co pisze
ale strasznie mi źle.Czy objawy fizyczne takie jak u mnie moga
świadczyć o depresji?Jestem skłonna w to uwierzyć ale czy aby nie
pocieszam sie ta myśla aby oddalić od siebie groźbę zachorowania na
coś poważnego.W zasadzie wystąpić u mnie może i jedno i
drugie.Szczerze mówiąc nie radze sobie emocjonalnie.A może po
porodzie tak jest?Choć moje dziecko ma juz rok to troche przeżyło a
ja wraz z nim.Miesiące w szpitalach itd.Ale czy to,że psychicznie
sobie nie radze może miec aż taki wpływ na fizyczne złe samopoczucie?
Przepraszam,że ja tak tu się rozlałam ze swoimi smutkami i
rozterkami, ale może ktoś pomoże?Z góry dziękuje.