Dodaj do ulubionych

na bramce w metrze

24.08.10, 02:03
podchodzi jakis spasiony facet i sie pyta czy moze wejsc ze mna na jednym
bilecie. ja to nawet nie wiem czy on wogole sie zmiesci w tej bramce. a tu
jeszcze chce sie podczepiac. o boze jak bym utknal z nim miedzy pretami, a
kamera z metra by uchwycila to 2 miliony wejsc na youtube i teleekspres.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 08:39
      ufff, chociaż dla oglądających faktycznie pewnie niezła zabawa by była.
      przeżyłam kiedyś koszmar w tunelu wykutym w skale, wąski tunel wykuty do
      klasztoru wielki meteor, taki na jednego grubszego mnicha albo dwóch mijających
      się w miarę normalnych. Długość pewnei z 15 metrow ale mi się ze strachu zrobiło
      ze 100 kiedy w tenże tunel wrąbala się baba o wielkości słonia i z każdym po
      kolei się klinowała w tej skalnej rurze. Cofnąć się nei było jak , w dwie strony
      dreptała ciasno upakowana kolejka. Myślałam że zejdę na zawal przeciskając się
      na siłę dosłownie z całej siły obok tej baby. Uczucie bycia wgniataną w czyjeś
      opuchłe, spocone ciało - bezcenne.
      Chybabym krzyczała gdybym była w stanie wziąć oddech. co to był za koszmar,
      zwlaszcza jak się "lubi" dotyk obcych ciał.
      • kara.mija Re: na bramce w metrze 24.08.10, 10:29
        Na szczęście nie byłam w tamtym miejscu więc to nie ze mną miałaś
        przyjemność ....
        • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 11:34
          ja do chudych nie należę i ikomu ie wymawiałabym, ale żeby akurat tam się
          pakować z takim obwodem to trzeba było nie mieć sumienia.
          • monte_we_mgle Re: na bramce w metrze 24.08.10, 12:26
            A mogłybyście się podzielić receptami na przytycie? Ja schudłem na
            wiosnę 9 kilo i w lecie jeszcze trzy. Wolałbym nie wyglądać jak
            upiór.
            • ellena_cyganka Re: na bramce w metrze 24.08.10, 12:37
              Podobno żywić się trzeba w fastfoodach i siedzieć na kanapie przed
              telewizorem, żeby przytyć, ale nie mam doświadczenia. Myślę, że to
              Ciebie Monte zaraz zaczną pytać w celu powielenia co też robisz, że
              tak schudłeś.
              • monte_we_mgle Re: na bramce w metrze 24.08.10, 12:42
                Eeee, nic nie robię. Zawsze byłem taki chudy. Jak brałem depakine to
                przytyłem kilkanaście kilo i zacząłem wygladać jak człowiek, po
                odstawieniu schudłem natychmiast. Na wiosnę tak gwałtownie, bo
                miałem doła z brakiem apetytu.
                • ellena_cyganka Re: na bramce w metrze 24.08.10, 13:45
                  > miałem doła z brakiem apetytu.

                  Skąd ja to znam.
                  • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 15:22
                    powiem Ci coś na pociechę, moja matka też tak miala pzez 45 lat życia, chuda i
                    cześć, aż nagle jak utyła, no mówię Ci, teraz jest z niej puszysta kobieta.
            • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 15:21
              nigdy nie miałam problemu w tą stronę, chwilowo na początku ssri miałam
              jadłowstręt, ale schudlam jakieś marne 3-4 kilogramy w kilka miesięcy
              praktycznei niejedzenia. taka konstruukcja, mega wydajny organizm, jakbym była
              samochodem to przejeżdżalabym setkę na 1 litrze.
              a Ty jedz codziennie pierogi i naleśniki z czekoladą, albo co?
              • ellena_cyganka Re: na bramce w metrze 24.08.10, 15:53
                Chude na stare lata zaczynają się zsychać to fakt, lepiej wygladają
                te lekko puszyste.
                • monte_we_mgle Re: na bramce w metrze 24.08.10, 17:37
                  No ja właśnie nie lubię słodyczy, a pierogów nigdy nie robiłem, nie
                  wiem czy bym umiał. Spróbuję, najwyżej mi nie wyjdą. Naleśniki
                  często robię i kluchy, pizzę też. Może powinienem jeść więcej mięsa,
                  to robię raz najwyżej dwa razy w tygodniu, bo się nie lubię babrać z
                  trupami.
                  • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 18:37
                    cukier rządzi, jak nie jesz cukru to nie utyjesz jakoś bardzo od zwykłego
                    jedzenia jeżeli nie masz ku temu skłonności, zwłaszcza że prawie nie jesz mięsa.
                    Kluchy na słodko to zabójstwo dla mnie a Tobie pewnie by trochę poprawiły linię:)
                • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 18:35
                  i nici z mojego wyzłośliwienia się
                  • monte_we_mgle Re: na bramce w metrze 24.08.10, 19:07
                    Kluchy na słodko? Nie przełknąłbym czegoś takiego. Słodzę kawę i
                    herbatę, poza tym zero słodkości.
                    • lafiorka-z Re: na bramce w metrze 24.08.10, 19:22
                      Dzisiaj zjadłam: cztery michałki, prince polo i oblata z masą kakaową.

                      A kluski na słodko, np. knedle ze śliwkami ze słodką śmietaną, pycha.
                      Akurat dzisiaj tego nie jadłam, ale zrobię w niedzielę.

                      Jutro się poodchudzam.
                      • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 22:09
                        ja sie trzymam dzielnei na słoneczniku i śliwkach, ale cholerka ja naprawdę
                        dobrze gotuję, co gorsza potrafię piec ciasta i co najgorsze ja to lubię robić.
                        Przerąbane, może by tak solitera łyknąć?
                        • monte_we_mgle Re: na bramce w metrze 24.08.10, 23:02
                          lucyna_n napisała:

                          > Przerąbane, może by tak solitera łyknąć?

                          A co to jest soliter?
                          • olga_w_ogrodzie Re: na bramce w metrze 25.08.10, 01:14
                            o.
                            a forum jeszcze nie jest zamknięte ?

                            w przedszkolu opowiadali, że on może, ni stąd, ni z owąd,
                            z gęby wyjść i pomachać uzbrojeniem.
                            się bałam, jak cholera wizji tej.

                            ja pierniczę.
                            nocna burza, a nie ma nikogo.
                            NIKOGO.
                            koniec pieśni.
                    • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 20:15
                      pierogi z jagodami rozumiem jadasz ze smalcem?
                      • kara.mija Re: na bramce w metrze 24.08.10, 20:44
                        1/To jaki ona miała obwód ta w tym tunelu ????
                        2/Depakina zła, złą ... bardzo zła .. !!!! 20 kg na plusie przez 3
                        miesiące bez obżarstwa.
                        3/Na przytycie zalecam:
                        Zero warzy, zero wody, sama Cola i inne gazowane, słodzone soki
                        owocowe.
                        Kluchy z masłem i cukrem, kluchy z serem białym i śmietaną i cukrem,
                        wszelkie pierogi, knedle, leniwe koniecznie ze słodką zasmażką,
                        kopytka, pyzy itp.
                        Chałka z masłem i dżemem albo miodem i serki Danio i kako na tłustym
                        mleku na śniadanie.
                        Wszelkiego rodzaju batony, czekolady a przede wszystkim ciasta z
                        kremem i szarlotka. Mleko skondensowane gotowne z puszki i nutella
                        ze słoika - najlepiej łychą po całości.
                        Buły z masłem i kiełbasa wiejska cały kawał lub parówki lub boczek
                        wędzony.
                        Herbaty i kawy nie słodzę - prawie tego co wymieniłam nie jadam a i
                        tak tyję:( Oddam Ci trochę - chcesz?
                        • monte_we_mgle Re: na bramce w metrze 24.08.10, 20:52
                          Oddaj, ale bez takich recept. Zemdliło mnie od czytania. Nie lubię
                          ani słodkiego, ani tłustego, ani gazowanych napojów, no z wyjątkiem
                          piwa.
                          • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 22:07
                            wpieprzaj nie marudź, chłop musi mieć jakąś sensowną masę żeby było w co się
                            wtulić a nie kości jakieś wystające i spodnie wiszące na pupie.
                            cholera człowiek by sobie zjadł to nie może a ten mi kręci nosem na pierogi z
                            jagodami.
                            na colę i tłuste to sobei wybrzydzać możesz bo też nei lubię, od coli to jeszcze
                            "lepsze" są oranżady w kolorze jadowicie różowym i prażynki.
                        • lucyna_n Re: na bramce w metrze 24.08.10, 22:04
                          średnica jakoś tak z 1,2 metra, a tunel był mały, niziutki, w skale kilofkiem
                          wykuty, i było to jedyne wyjście oprocz spuszczenia się w sieci na linie
                          zawieszonej nad przepaścią. bardzo żałowałam że się na tą siatkę jednak nie
                          zdecydowałam.


                          a ta nutella łyżką, oj tak, zdarzylo mis ęi parę razy zrobić coś podobnego,
                          zdumiweająco łatwo wchodzi. Nie kupuję bo wiem że bym zjadła i nawet by mnie nie
                          zmuliło. Też prawie wogóle nie jem tego co lubię czyli tego co tu wymienilaś,
                          same zdrowotnościowe rzeczy, warzywka na parze i inne takie, a i tak z ledwością
                          utrzymuję wagę, ale ja tak już od dziecka mam, byłam słodkim pączusiem cholera
                          jasna.
                          • kara.mija Re: na bramce w metrze 25.08.10, 10:12
                            Nad soliterem to już nie raz się zastanawiałam ale podobno co jakiś
                            czas część i to dość długą się wydala i jakoś to mnie zawsze
                            powstrzymywało ..... ble. Pamiętam jeszcze taką akcję z dzieciństwa
                            jak facet miał cud pigułkę na odchudzanie - działała tylko potem
                            właśnie się okazało, że wszystkie co mimo jedzenia ogromnych ilości
                            schudły miały wspólnika po spożyciu pigułki - w szmatławcu jakimś to
                            czytałam .....
                            • lucyna_n Re: na bramce w metrze 25.08.10, 11:00
                              Przed wojną ponoć modnisie kupowały jajo solitera i łyk, mnie też jednak
                              strasznie brzydzi ten sposób, choć podobno kto nie ma robali ten ma alergię.
    • nie_zdzierze Re: na bramce w metrze 26.08.10, 15:12
      pan ma fantastyczne wyczucie komizmu.
      szkoda, że pisuje pan tak rzadko.
      • ellena_cyganka Re: na bramce w metrze 26.08.10, 15:27
        A to do kogo?
        • nie_zdzierze Re: na bramce w metrze 26.08.10, 15:28
          wyżarło Ci mózg na urlopie?
    • ellena_cyganka Re: na bramce w metrze 26.08.10, 15:33
      Dobra, prosze nie wypisywac żem tępa i głupia, wiem już.
      • ellena_cyganka Re: na bramce w metrze 26.08.10, 15:45
        Z resztą co ja się będę! Spadówa od mojego mózgu!
        • nie_zdzierze Re: na bramce w metrze 26.08.10, 18:46
          może lepiej spadówa.
          Pani mózg czyni wrażenie kruchego.
          • ellena_cyganka Re: na bramce w metrze 27.08.10, 15:17
            He he ale przynajmniej emocjonalnie zrównoważony on jest, w
            przeciwieństwie do "coponiektórych" we własnym mniemaniu wybitnie
            inteligentnych mózgów.
            • szemranie Re: na bramce w metrze 27.08.10, 22:08
              ellena_cyganka napisała:

              > He he ale przynajmniej emocjonalnie zrównoważony on jest, w
              > przeciwieństwie do "coponiektórych" we własnym mniemaniu wybitnie
              > inteligentnych mózgów.

              to, że mam Pani polot w umiarkowanym poważaniu
              nie znaczy, że mam szacunek dla swojego
              to naprawdę też wymaga tłumaczeń?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka