Dodaj do ulubionych

Nieasertywna asertywność

17.12.10, 00:06
cały koncert był tak fatalnie przygotowany, że o kant tego i owego rozbić :
śpiewy nieczyste do bólu,
jakieś koszmarne, zacinające się półplejbeki,
ogólny bałagan - wciąż mylono kolej rzeczy i nikt nie wiedział
po kim występuje.

jednak po koniec trafił się naprawdę dobry śpiew i granie.
się zasłuchałam, a tu siedzące obok dwie starsze kobiety
zaczęły głośno tokować.
spojrzałam na nie oskarżająco i nic.
dalej nadają.
zatem powiedziałam : - Cały koncert był fatalny, ale ten występ jest bardzo dobry.
Czy dadzą mi panie szansę go wysłuchać ?

dokładnie tak - grzecznym tonem, cichutko zapytałam byłam.
a osoba towarzysząca złapała mnie za ramię, jakbym się chciała rzucić na te panie
i rzekła do mnie zadziwiona : - A ja myślałem, że ty jesteś asertywna.

a przecież ileś razy było wypominane mi, że się boję być asertywna i nie sprzeciwiam się,
gdy mi na łeb kto włazi.
wyrwalam ramię z uchwytu tego zupelnie nieasertywnie.
z zaciśniętymi zębami i piorunami w oczach.
i do końca już siedziałam usztywniona ze złości.

Obserwuj wątek
    • chenowith Re: Nieasertywna asertywność 17.12.10, 07:59
      ale o co chodzi?
      należało asertywnie milczeć?

      z osobami towarzyszącymi tak już jest -
      dopóki się wzajem w siebie nie wtrącają - super
      ale jak zaczynają wyrażać opinie - żołądek lodowacieje
    • lucyna_n Re: Nieasertywna asertywność 17.12.10, 16:28
      zauważyłam że ludzie nie rozumieją słowa asertywność i mylą je z naduprzejmością.
      jeszcze bardziej bawi mnie używanie słowa bynajmniej rozumiejąc je jako "przynajmniej".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka