27.06.11, 18:09
a gdy idzie o zapachy, to niektórzy dopasowują do swej osobowości.
i wyglądu nawet.
ja od zawsze najchętniej w Masumi lecę.
się mi z blondwłosym wiatrem kojarzy.
ale czasem używam duszącego, mocnego zapachu, który,
wg mnie, do brunetek silnych pasuje.
jakby mi odwagi dodawał on, choć nie jestem sobą z zapachem tym.
się mi podobało, gdy znajomi mnie z Masumi kojarzyli mocno i gadali,
że, np. w tramwaju, gdy zawiruje Masumi, to się rozglądają gdzie ja.

facecich szpanerów można po zapachu, jakiego używają,
namierzyć.
zapach ów też krzycząco szpanerskim bowiem.
a starsi panowie często pachną rewelacyjnie.
się oglądam za paniami i panami, których zapachy się mi podobają.
no bo sprawdzam sobie czy pasują one do nich.
Obserwuj wątek
    • u.nick Re: Zapachy 27.06.11, 21:28
      węchomózgowie znajduje sobie jakieś bycie

      mam przeczulenie na tym tle ale podejrzewam ,że to "zamiast"
      no , wiesz - innego , konkretu

      ale nie jestem pewna - zapach ważny , identyfikuje , uspokaja , prowadzi
      za wiele funkcji ,jakby powrót do podstawowych funkcji

      no dobra , nie narzekam , lubię stymulować tak mózg
      lepsze , niż..
      • czubata Re: Zapachy 27.06.11, 23:00
        Zgodzę się że zapach identyfikuje,a nawet wzbudza konkretne odczucia. Wśród dwudziestu mężczyzn po zapachu rozpoznałabym swojego faceta,i ten jego konkretny zapach wzbudza we mnie konkretne pozytywne uczucia, i powiedziałabym,jest zapachem niezastąpionym. Mam nawet wrażenie że gdyby nawet tych dwudziestu mężczyzn używało tych samych perfum, to i tak na każdym pachniałyby inaczej, bo perfumy specyficznie komponują się z danym ciałem. Dlatego zapach do którego przywykłam na swoim facecie uważam za niezastąpiony. Dziecko matkę też rozpozna po zapachu.
      • chamalla Re: Zapachy 28.06.11, 08:22
        u.nick napisała:

        > no dobra , nie narzekam , lubię stymulować tak mózg

        mam dla Ciebie pomysł na kolejny biznes Pani U.nick
        będziesz po tym jak Irena Eris

        > lepsze , niż..

        tamto też dobre. nie narzekaj.
    • kefirka.de Re: Zapachy 28.06.11, 22:22
      Wczoraj włożyłam do kieszeni kilka kwiatków świeżej lawendy. Poczułam najpełniej gdy leżałam już w łóżku. Bajka. Inaczej, o niebo piękniej niż taka suszona albo syntetyczna. I jeszcze bajka jak idę przez moją działkę, co kilka metrów czuję zmieniające się zapachy drzew, kwiatów, krzewów. Do upojenia.
      • olga_w_ogrodzie Re: Zapachy 26.08.11, 21:00
        a u mnie się bazylia rozbujała i podoba się mi, gdy zalatuje nią w chacie.

        ale tak dawno już, tak bardzo dawno nie czułam maciejki, której woń uwielbiam i się mi ona pięknie kojarzy.
        • kefirka.de Re: Zapachy 26.08.11, 22:33
          Rodzinny dom i zapach maciejki, sadzę teraz co roku i z reguły ginie zanim zakwitnie. Taki niefart.
          Natomiast pięknie udaje się bazylia, tyle że inne zapachy jej zapach tłumią.
          Dziś z lasu przyniosłam zielone sosnowe szyszki. Włożyłam do szafy. Może wysychając oddadzą trochę sosnowej woni.
          • olga_w_ogrodzie Re: Zapachy 27.08.11, 05:34
            a może za gęsto tę maciejkę siejesz ?
            czasem trzeba ją przerwać.
            i jeszcze, gdy jest ona na zbyt piaszczystej ziemi, to może
            nie dać rady się ukorzenić i marnieje.
            • kefirka.de Re: Zapachy 30.08.11, 22:29
              Przerywać nie było co. Mizerotki wzeszły i zaraz zginęły, choć warunki niby dobre. Mój ojciec do skrzynek na balkonie wysiewał pomiędzy inne kwiatki, zawsze mu się udawały mimo ścisku w skrzynkach. Plon w postaci maluśkich ziarenek z malutkich strączków zbierał na następny rok. Widać rękę miał do niej a ja nie.
              • olga_w_ogrodzie Re: Zapachy 31.08.11, 00:17
                a ja nigdy strączków nie doczekiwałam i nie widziałam ich.
                więc dopiero teraz się dowiedziałam, że maciejka strączki ma.
    • jdrzm Re: Zapachy 30.08.11, 23:22
      www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?&start=1220&nr=13
      banda symulantek. ja osobiscie nic nie czuje
      • olga_w_ogrodzie Re: Zapachy 31.08.11, 00:15
        jdrzm napisał:

        > banda symulantek.

        wzięli 25. depresyjnych i 25. osobową grupę kontrolną.
        po czym wyciagnęli "wnioski".
        bzdura, choć sama czasem podaję ciekawostkowo albo dla podtrzymania razgawora wyniki różnych podobnie bzdurnych badan.

        > ja osobiscie nic nie czuje

        zapachów też ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka