Dodaj do ulubionych

czas się poddać?

11.07.12, 23:14
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,12107633,Reporterka_Reutera_w_legendarnym_wiezieniu_San_Quentin.html?i=1


Obserwuj wątek
    • nihilyst Re: czas się poddać? 12.07.12, 23:27
      i po kiego być człowiekiem, skoro już jest Boo:

      deser.pl/deser/51,111858,12115288.html?i=12
      - - -
      co trzeba zrobić żeby zająć jego miejsce?
      fluffy look? od za 5 minut
      • olga_w_ogrodzie Re: czas się poddać? 13.07.12, 00:42
        jest Boo.
        " człowieczo" przez człowieka przystrojon.
    • olga_w_ogrodzie Re: czas się poddać? 13.07.12, 00:41
      poddać ?
      do klatki dać wpakować i terapeutyzować ?
      • nihilyst Re: czas się poddać? 14.07.12, 19:27
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > poddać ?
        > do klatki dać wpakować i terapeutyzować ?

        taka metoda dopiero musi przynosić efekty.
        • olga_w_ogrodzie Re: czas się poddać? 16.07.12, 20:17
          wczoraj spotkałam kilku panów.
          sami o sobie mówili, że menele oni.
          z ciekawości świata się wdałam w rozmowę, gdy poprosili o 50 gr na piwo.
          jeden z twarzą obitego boksera okazał się inteligentnym facetem.
          był po paru terapiach odwykowych, ale stwierdził, że terapię, to o kant d... rozbić i że się zamierza zachlać na śmierć jak Nicolas Cage w Zostawić Las Vegas.
          i że to świetne studium alkoholizmu, bo tak dokładnie jest.
          oraz, że to kobiety niszczą i wszystko przez nie.
          ciekawe było to, gdy opowiadał, że Żydzi wykończyli ten kraj, że chodzi na wykłady do IPN i swoje wie wkurzony taki, ale kiedy go dotknęłam - położyłam rękę mu na ramieniu , to jakby ciało się mu odsztywniło i całkiem innym tonem zaczął mówić.
          nie, że nagle poglądy zmienił, ale ton i jakby się przestał spinać.
          na koniec powiedział, że na detoks pójdzie, ale wiary temu, rzecz jasna, nie daję.
          i jeszcze spytał czy ja sobie zdaję sprawę z czego on żyje.
          - No nie bardzo - powiedziałam.
          a on, że : - Jestem po prostu złodziejem.
          zatem mocniej torebkę do siebie przytuliłam, a on, że mnie nie okradnie, bo po ludzku gadam.
          zainteresował mnie tak bardzo, bo duża wiedza : kino, polityka, filozofia - imiona, nazwiska, daty.
          no ale nikt mu nie pomoże, gdy sam nie zechce.
          dał mi obrazek z Matką Boską i nr telefonu i za nic nie chciał, bym sobie poszła.
          o tych innych panach opowiadających coś w pijanym widzie szepnął mi na ucho :
          - Się nie przejmuj. Schizofrenicy.

          masz ci los.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka