czubata
21.09.12, 18:42
Codziennie rano spotyka mnie miła rzecz.
Kiedy czekam na chodniku aż kierowca mnie zabierze do pracy, a schodzi się czasem nawet 10 minut, każdego dnia przychodzi do mnie i siada przy mojej nodze rudy przyjaciel. Nie wiem skąd przybywa i dlaczego, ale pojawia się, wita się ze mną, merda ogonem i siada. Jest uroczy, o całkiem lisiej urodzie. Siada, rozgląda się i czeka razem ze mną,aż wsiądę do auta i odjadę. Tak jest każdego dnia. Miałam mu dzisiaj zrobić zdjęcie ale zanim na to wpadłam już musiałam odjeżdżać. Rudy przyjaciel,dotrzymując mi towarzystwa w nudnym czekaniu urozmaica mój dzień i wprawia mnie tą serdecznością w dobry nastrój każdego poranka.
Każdy mój dzień ma dobry początek za sprawą rudego przyjaciela.