sempena
23.02.14, 10:08
ateizmu.
"ak uniknęłam używek, wpadania w złe towarzystwo w tak młodym wieku? - mówi Dorota w wywiadzie dla Kobiecym Okiem. Wydaje mi się, że bardzo istotną rzeczą jest filar w postaci rodziców czyli fundament, na którym można postawić swoje ideologie. Moim tatą jest sportowiec, więc zawsze ta higiena życia była istotna w moim domu.
Oprócz tego też uprawiałam sport, więc jeśli moi znajomi ze szkoły palili papierosy czy chodzili na imprezę to po prostu nimi gardziłam - dodaje. I to była szczera pogarda, łącznie z tym, że chodziłam po kiblach w szkole i gasiłam ludziom pety na czole. Ale ja byłam trochę taka zbuntowana."
www.pudelek.pl/artykul/64047/doda_gasilam_ludziom_pety_na_czole/
Hitler też stawiał na tężyznę fizyczną i pierwszy przeprowadził kampanię antynikotynową. A jego chłopcy gasili pety na głowach. Witalne antychrześcijańskie siły życiowe.