15.03.14, 00:34
obejrzałem ocalonego. Bardzo ciekawa historia o amerykańskim żołnierzu, który przeżył. Oddana w amerykański sposób. Jest bohaterem, przeżył dzięki amerykańskiemu szkoleniu. Choć przecież bardziej jest właśnie ocalałym dzięki pięknej arabskiej tradycji. To tak jak amerykanka z Russia Today jest bohaterką, świat się wzruszył jej buntem przed kamerami. Choć może powinna przeprosić raczej za wcześniejszą propagandę. Ale Amerykanie mają dobrą tradycję pr-ową i wiedzą jak wykreować własne bohaterstwo.
Obserwuj wątek
    • miesz2 Re: spoiler 15.03.14, 00:46
      Film jest oparty na faktach, ale zawsze wiadomo, że coś się doda. Ciekawi mnie czy rzeczywiście donieśli na nich cywile których wypuścili. Czy to na potrzeby filmu. Nie rozumiem jak mogłoby do czegoś takiego dojść. Czy ci wspaniale wyszkoleni komandosi są idiotami? Facet podaje trzy rozwiązania w sytuacji problemowej, wszystkie wskazuje jako złe, po czym wybiera najgłupsze, przy czym miał oczywiste czwarte, tylko go zaćmiło. Po prostu zabrać ze sobą jako jeńców tych cywili, a później wypuścić jak już będą bezpieczni.
    • miesz2 Re: spoiler 15.03.14, 08:40
      w sumie ten film powinien być antyreklamą amerykańskiej armii. wedle niego żołnierze amerykańscy są ekstremalnie wyszkoleni pod względem fizycznym, są wręcz bogami niezniszczalnymi. Mają najlepszy sprzęt na świecie. Tylko są debilami popełniającymi błąd na błędzie kosztujący życie ich ludzi. Chyba z tuzin czy więcej ich tam zginęło i wszystko ze względu na własne błędy. Bo na resztę szkolenia czasu zabrakło niż strzelanie i pokazywanie jaj.
      • miesz2 Re: spoiler 15.03.14, 08:52
        Plusem filmu jest piękna przyroda. Nie wiem czy to jest kręcone w Afganistanie, czy w Stanach, ale przyroda w stanach wydaje mi się najładniejsza. I mam tu na myśli nie USA choć też ma ładną i podobną, ale kazachstany, uzbekistany afganistany.
    • miesz2 Re: spoiler 17.03.14, 00:47
      Bardzo mi się muzyka w tym filmie podoba. Ten film na mnie działa bardzo uspokajająco. Przyroda, przestrzeń, zieleń, muzyka, spokojni silni ludzie, wysokie morale. Na końcu jeszcze Peter Gabriel śpiewa. Niby wojna napierdalanka, ale jakoś tak antydepresyjnie i kojąco.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka