Dodaj do ulubionych

Fundacja Jazz

28.08.17, 15:14
Pomaga muzykom jazzowym ktorzy maja problemy finansowe medyczne i chce chronic tez tradycje jazzowe.

Pani O Connerowa nie ma zadnych problemow finansowych i zachwyca sie jak wszystkim moze pomoc kazdemu muzykowi...raperom, Miles Cirus, Jusine Beiber.

Szefowa Wendy jest po prostu swieta. Choc z drugiej strony moze skoro ja o tym uslyszalem to moze o tej fundacji mnostwo ludzi uslyszy w Usa.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Fundacja Jazz 28.08.17, 15:18
      Moim zdaniem to zachowanie ewidentne borderline. W wersji kobiecej, bo faceci bardziej wybiora odwrotna wersje izolacje.
      • 136ty Re: Fundacja Jazz 28.08.17, 15:49
        Nikt Cie nie bedzie leczyl Sinead (zreszta kogo leczy psychiatria), bo wlasciwie nie ma po co. Mozesz pobujac sie po jakis fundacjach. Aczkolwiek tu tez widze pole minowe. Okaze sie ze wypada cos wplacic i mozesz popasc w konflikt emocjonalny szukajac opieki.
        • 136ty Re: Fundacja Jazz 28.08.17, 16:06
          Diagnoza ofiara przemocy domowej najlepiej pokazuje z czym mamy do czynienia. Psychiatria sprzedaje towar wedle zasady klient nasz pan.
          • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 00:41
            Legalizowanie tego co robi ta kobieta uwazam za okropne. To jest czysty szantaz emocjonalny.

            Jej dzieci maja ja w dupie, wszystkie jej odebrali, pisze o nich ze sa dla niej martwe, szantazuje samobojem bo nie chca stanac po jej stronie. I ta osoba jest ofiara przemocy domowej. Pizda sie rozplacze i zalatwione. Dzieci nie sa twoim przedluzeniem. To ty ich jesli cie potrzebuja.
            • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 00:47
              Brigide Bardote lepiej tu wypada. Nie chciala miec rodziny, miala w dupie swoje dziecko, cale zycie zmieniala kochankow, miala samobojcze proby...i w pewnym momencie po prostu kupila sobie pieski. Ale ona miala trzezwiejsze spojrzenie na zycie. Dzis ludzie zyja w niesamowitych zludzeniach.
              • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 01:05
                To co zrobila druga fala feminizmu to zalegalizowanie patologicznego narcyzmu takich cip jak O Connerowa.

                Spojrzmy na osoby medialne. Z tych rocznikow.

                Kathy Gryfin, patologiczna narcystka , ktora odwoluje sie do feminizmu gdy sama zrobi gowno. Ale ludzie juz maja dosyc i zarzucili ja czapkami zamknela gembe.

                O Connerowa.

                I z tych samych rocznikow panowie od Grunge ktorzy klaniali sie w pas przed feminizmem mieli depresje i samoboje. Nawet feministka amerykanska bardziej z ducha starego feminizmu powiedziala ze nienawidzi tego jak grunge stara sie byc mily wobec kobiet.
                • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 01:09
                  Cobain zalatwiony przez Coutney Love. Nastepna pizda ktorej wlasna corka sie wyrzekla. Powiedziala tez ze ma dosc feminizmu.
                  • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 01:33
                    Zreszta czesto pojawia sie fraza

                    Abused by a narcistic mother.

                    Ciagle wpadam na takie wideo w ktorym to kobiety sie zala.

                    W usa jest tez gigantyczny wysyp antyfeminizmu. Jak nigdzie.
                    • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 02:59
                      Co to znaczy Sinead ze jestes jedna z miliona? Czujesz sie szarakiem? Czy raczej wyjatkowa.

                      To jest mikrostudium populizmu. Bohaterka ludu ktora wyraza jego cierpienie zeby wywalczyc sobie korzysci . Nie znosze takich ludzi.
                      • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 03:07
                        Roznica miedzy toba O'Connerowa a pania Oxenhorn jest taka ze ty wywalczysz sobie opieke, a ona zorganizuje opieke mnostwu ludziom. I ona jest osoba skromna a ty arogancka. I ona rzeczywiscie jest piekna, a twoja uroda zawsze byla przereklamowana.

                        Chcesz wyjsc z cierpienia wyjdz ze swojego narcyzmu. To robia ludzie na wschodzie. Tworza piekne mandale, albo rysunki codziennie z ryzu na ziemi, ktore niszczy wiatr. Stawiaja na empatie i rezygnuja z iluzji swojego ego.

                        Czas na rozwoj duchowy.
                        • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 03:24
                          Obrzydliwe jak krzyczy ze traktuja ja jak gowno bo nie umiera na raka. Jakis czas temu wyswietlil mi sie film z mloda kobieta umierajaca na raka, zostawiajaca dzieci. Ona twojej arogancji nie miala O Connerowa. Powiem ci wiecej. Nikt jej nie ma jak jest naprawde w dupie. Wtedy sie konczy arogancja jak swiat cie zgasi.
                          • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 03:52
                            O Connerowa. Ludzie z zaburzeniem osobowosci dziela sie na dwa. W zaleznosci po ktorej stronie sa fali czy po ktorej stronie kija.

                            Mam empatie do patologi dopoki takie osoby nie krzywdza innych. Swoich dzieci. Matka ktorej dzieci sie jej wyrzekly to zbyt dlugie podtrzymywanie cie w patologii. Jestes ewidentnie po podlej stronie kija.

                            Narcystycznym paniom zbyt dlugo sie wydaje ze moga krzywdzic, bo przeciez testuja mezczyzn. Pozniej testuja dzieci. Nie mam dla ciebie najmniejszej sympatii. Jedyne co by cie wyleczylo to oklady z kija.
                            • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 03:59
                              Ciekawe jest to ze ta ktora walczyla z patriarchatem teraz chce by patriarcha sie znalazl ktory sie nia zaopiekuje. Fak ju daj. Moze inni tez maja ochote sie uwolnic od toksycznej pizdy jak ty. Feministki robia duzo zeby faceci przecwiczyli swoja asertywnosc. Tylko im sie to nie spodoba.
                              • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 08:18
                                Jestem mala kobietka, ktora tylko pisala agresywne meile. Hello to rok 2017 opiekujcie sie nami. Poczucie uprawnienia wstrzasajace.

                                Prognozuje ze za dekade zacznie sie masowa fala samobojstw.
                                • 136ty Re: Fundacja Jazz 29.08.17, 09:37
                                  Feminizm chce wolnosci i antypatriarchatu. Ok. I ja to popieram. Ale feministki musza zrozumiec ze nie mozna miec ciastka i zjesc ciastko. A ja odnosze wrazenie ze one tego nie rozumieja. W takim spoleczenstwie beda luzne zwiazki przyjacielskie jak ma sie farta, ale nie liczcie drogie panie na cos trwalszego. Nie mozna chciec rozwodow i stu kochankow i oczekuwac ze ktos bedzie ci dawal bezpieczenstwo emocjonalne. Nie mozna chciec korzysci globalizmu i oczekiwac ze bedzie jakas pomoc spoleczna. I tyle. W takim swiecie to czy ktos bedzie przy tobie zalezy tylko od tego jak duzo dasz dobra innej osobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka