Dodaj do ulubionych

O samotności

15.05.18, 12:17
pieknoumyslu.com/samotnosc-chroni-przed-szkodzi/
Wreszcie ktoś przestał straszyć samotnością.




Samotność leczy umysł. Post leczy ciało. Nawet jeśli brakuje ci ludzi ale masz z nimi problemy wylecz się z tego braku. I dopiero jak nic ci nie będzie brakować wtedy wracaj do stada.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 12:26
      Psychologia jest logiką chłopka małorolnego ekonomii niedoborów. Rozgrywa postfeudalne sado-maso. Swińskim ryciem w błocie bez patrzenia w gwiazdy.

      Izolacja jest wyjściem z tego gówna społecznych nauk, społecznego cierpienia. Przewietrzeniem głowy.

      O tym była zresztą niegdyś kultowa książka Przebudzenie.
      • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 12:35
        Straszenie samotnością to wpływ kultury semickiej. O tak, tamci kochają stadne życie i swoje stadne religie zajmujące się głównie relacjami społecznymi. Pogańsko kultury gojów widziały to inaczej
        • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 12:45
          Jeśłi twój bog ma ludzką twarz wiedz ze jesteś niewolnikiem.

          Jeśli widzisz boskość w drzewach, czubkach drzew i falach rzeki jesteś dzieckiem wszechświata.
          • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 12:55
            Jeśłi chodzi o święte księgi to jak fantazje Breivika. Ciągle jakieś czystki etniczne Bóg przeprowaadza. Ciągły seks z dziećmi. Główny problem moralny to czy ktoś ci żonę rucha i bierze twoje rzeczy i nakaz podporządkowania autorytetowi. Przecież zdrowy psychicznie tego nie napisał.

            • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 12:59
              SOdomę i Gomorę zniszczono nie wiadomo za co, żona Lotta ukarana nie wiadomo za co, Ale samego Lota córki uwiodły jak księży zagubione dzieci na złą drogę sprowadzają.

              Tam jest ciągle ten skrajnie prawicowy motyw myślenia.
    • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 13:16
      Społeczeństwa które strasza samotnością jednocześnie dziwnym trafem budują gigantyczne mury do autentycznych relacji miedzyludzkich. A później straszą samotnością bo boją się że zerwiesz się wtedy ze smyczy ich ideologii. Potrzebują bowiem niewolników. Konsumentów i wyborców.

      W Podwójnym życiu Weroniki jest taka scena jak krąży autokar. Gdzieś tam w oddali lud krzyczy Solidarność. Ale zmieniona została całkowicie perspektywa. W centrum kręcącego się świata jest samotna Weronika która zauważa drugą siebie.
      • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 13:34
        weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19495569,samotnosc-jak-tortura-bliskosc-z-innymi-ludzmi-jest-nam-niezbedna.html

        Oczywiście jak wrzuciłem do googla pierwszy artykul( link bowiem ze strony o borderze nie chciał się otworzyć) to głównie o diabolizmie samotności pisze Wyborcza.

        Boże co za bzdury. Co ma trzymanie w karcerze, który jest stanem deprywacji od świata do konieczności cżłowieka. Zwracam uwagę, że te wszystkie kary są karami człowieka nad człowiekiem. I to złamanie woli jest kluczowe.
        • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 13:39
          Jeśli samotność jest takim głównym problemem to skąd tyle sadyzmu w ludzkości? Skąd tyle przemocy dzieci nad sobą w tłocznych szkołach?

          Hitler nakazywał oddzielne posiłki dla przymusowych robotników bo nie chciał przepływu informacji. CHyba Mann opisywał jak wieści od robotników wpływały depresyjnie na niemieckich obywateli, którzy mogli inaczej się samooszukiwać.
          • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 13:45
            Jedzenie wspólne .....następne semickie przesądy. Nic mnie tak nie tuczy jak posiłek z drugim człowiekiem. Stres wszystko zamienia w tłuszcz automatycznie. Czy pies albo kot płacze że je sam czy szczeka jak mu drogi pies do miski gembe wsadza?
            • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 13:48
              Czy skandynawowie ktorzy lubią się izolować od siebie nawzajem zabijają się ciągle?

              W ziemi świętej każdy z każdym się napierdala nieustannie.
    • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 14:04
      Pieprzenie o piekle samotności to fetyszyzowanie kobiecej perspektywy.

      Kobiety muszą rozładować emocje przez mówienie. Mężczyzni mniej są do tego przekonani. Nie dlatego bo feministki powiedziały ze są kalekami emocjonalnymi. DLa męzczyzny to jest tylko pobudzanie się, indukowanie lęków. Mielenie ciągle swoich traum tylko jest powtórnym traumatyzowaniem się. Kobiety zaś to kochają.
      • 136ty Re: O samotności 15.05.18, 14:13
        O tym był film Rain Man. On był feministyczny. Miał mężczyznie pokazać jego kalectwo emocjonalne. A to bzdura beibibumeryzmu. Efektem końcowym tej ideologii są agresywne laski które nie mają ochoty na najmniejszą komunikację i obiektem westchnień Christian Grey będący hiper wersją Toma Crusa z Rain Man czyli narcystyczny mężczyzna. Ludzie mają wspólnie działać a nie być dla siebie zwierciadełkami emocjonalnymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka