136ty
22.04.19, 00:26
Zaszła dziś pewna zbieżność czasowa.
Puściły mi dziś wszelkie blokady mięśniowe. Od kilku dni bolał mnie kręgosłup. Wieczorem nic nie zapowiadało tego, i znów zaczeły się bóle brzucha. Na szczescie nie tak silne jk kiedyś. Wyprostowały mi się plecy do końca. Zrozumiałem czemu rzygałem na baczność kiedyś. To blokady u góry. Dziwnie się czuje. Teraz właśnie przeszły mi już bóle do końca.
Musze zadbać do perfekcji o swoj rozwoj, bo mam juz dość tych bóli. Chce bez bóli się naprawiać.