dotera
14.06.19, 09:50
Ten dokument mi ciągle chodzi po głowie. Jak ta dziewczyna mówi ze nie chce być jak ryba na wystawie, którą każdy może wybrać.
Myślę, że zawsze tam gdzie stwarzać będziemy odgórne regulacje, robić z tego sferę publiczną czy to tradycyjną czy feministycznie postępową wojna płci jest nieunikniona. Jest to walka o dominację , w żadnym razie harmonia nie jest możliwa. I w krajach wschodnich jak Kambodża Iran, mężczyzni na swój sposób w każdym inaczej poszli na maksa na wojnę. To zło. Ale wiedzą też ze jesli w ogóle nie pójdą na wojnę dopiero przegrają. Bo ta wojna będzie istnieć, czy tego chcą czy tego nie chcą.
Brak wojny możliwy jest tylko na drugim biegunie całkowicie nominalnym dwojga ludzi bez ogólnych etykietek. Ale to wariant idealny, niemożliwy. Więc istnieją różne jej formy. Kto temu zaprzecza ten zginie.