dotera
01.12.21, 10:09
jest od tego zeby każdy mogł się wypowiedzieć. Wspołcześnie zaś jest to proceder ograniczany bo raptem w czasach inzynierii spolecznej globalizmu poprawność polityczna z definicji zabrania ci się wypowiedzieć na istotne tematy, a teoretycy tego stanu rzeczy pisali o doniosłości tolerancji represywnej. Czyli z definicji lewica chce dobra, prawica zła, i trzeba prawicy zakazać. Ci sami ludzie którzy bardzo dbają o to zeby samemu nie być obrażanym, jednocześnie nie mają najmniejszego problemu z szczuciem w drugą stronę medialnie.
I tu dochodzimy do drugiego puntu. Media. Co mają niby media do wolności słowa? Przecież to jest zwykła propaganda tych którzy mają odpowiednie duże kapitały zeby prać mózgi maluczkim. Ci sami ludzie którzy krytykują kościół zbudowali swoje ołtarze na jeszcze większą skalę rażenia. Tym razem już z ruchomymi obrazkami.
Jest czas i przestrzeń. I skończona poznawczo natura cżłowieka. I dla mnie wynika z tego jasno ze ludzie organizują się na swojej przestrzeni oddolnie komunikując w ramach wolności słowa, mogą rozszerzać się przestrzennie w coraz większe grupy i jest to bliskie całkiem idei narodu który zajmuje pewną przestrzeń ale nie da rady w nieskończoność prowadzić wolnego dialogu globalnego. natura chyba nie lubi budowania wiezy babel i miesza jezyki. tak jak nie lubi mieszania sie narodow i kazda grupa jest odporna na miejscowe zarazki a mniej na te na drugim koncu swiata. ALe przyszły media, film, telewizja, srodki dalekiego przekazu informacji i dziwnym trafem w tym samym czasie powstały dwie rzeczy : Globalizacja i totalitaryzmy które odgórnie już zarzadzają swiadomościami ludzi. a nie jest to komunikacja oddolna. demokracja miałaby sens gdyby ludzie zreszali się w partię i tam prowadzili w dyskusjach program polityczny. A nie gdy polityka reklamuje się tak samo jak proszek do prania. I najlepiej reklamuje ten kto ma najwieksze srodki przekazu.