dotera
24.12.23, 08:17
Jeśli są zle pójście za nimi okazuje się błędem . Jeśli sa dobre pójście za nimi okazuje się błędem. Łatwiej zrozumieć konieczność zapanowania nad tym pierwszym. Zrozumienie niewolnictwa tego drugiego jest trudniejsze. Od 20 wieku chcą je wyzwalać, wskazywać na istotny element tożsamości. Podczas gdy to tylko burza w szklance wody. Karnawał przebieranek. Sztuczna drama. Jak zawsze okazuje się że wszystko co było w tym modernizmie było elementem reżyserowanej dramy. Prawdę znali wcześniejsi.
W serialu Młody Piłsudski poniżano nasza tradycje pozytywistyczna. Tradycje realizmu. Prus chowa tchórzliwie karteczkę wskazujące jego rzekome błędy ugodowości wobec Rosji, choć byl powstańcem styczniowym. Realizm Dmowskiego wskazujący na realizm Matejki jest pomniejszany. Geniusz Piłsudskiego i przebiegłość w jego idealizmie lubiącego malarstwo subiektywne podkreślana choć nie można zrozumieć co on właściwie robił w swoim życiu oprócz budowania szoł i swojego kultu. Najpierw rozmiękczano duszę impresjonizmem i miękkimi kreskami secesji. Po czym nastąpiły surowe bryły modernizmu i podobna autorytarna polityka. Ten cykl się powtarza w 20 wieku. Tylko prostego nie ma realizmu.