21.01.24, 15:56
Nie doceniałem tego elementu jogi. Chociaż od jakiegoś czasu doceniam idee śpiewania. Ludzie powinni śpiewać jak dawniej na spotkaniach, a jak mogą w pracy . Wczoraj trochę mantrowania, a dziś mi popuszczalny napięcia w szczęce i czaszce i dalej w ciele. Płacz się zaczął wydobywać . A to była chwila wczoraj , która mnie też ożywiła wyraźnie. Joga to konkretna wiedza . Każdy jej element działa. Te które mogę zracjonalizować. Tak w głównym nurcie jest kwintesencja tego co robią różne kultury. Ale też te elementy których wcale nie rozumiem całkowicie irracjonalne.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Mantry 22.01.24, 17:28
      Zmiana konkretna, bo wróciło dawne poczucie lęku w ciele o którym zapomniałem . Niestety wiele rzeczy wydaje się że już minęło a to tylko zmieniło się środowisko.
      • dotera Re: Mantry 22.01.24, 19:08
        . Ale też się wyciszyłem intelektualnie. Paradoks większego dystansu umysłowego i to odbieram pozytywnie i mocny lęk ciała. Taki nie do końca sprecyzowany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka